Dziwny zwiazek - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: Dziwny zwiazek

Witam

Napisze o moim nieudanym zwiazku.

Jestem po rozstaniu z dziewczyna, ktora kochalem i zalezalo mi bardzo na niej. Poznalismy sie na serwisie randkowym, a po pewnym
czasie spotkalismy sie. Ja bylem za granica, przyjechalem na swieta i to byl nasz pierwszy kontakt. Dziewczyna byla pol roku po
nieudanym zwiazku, juz byla zareczona i nie wyszlo jej. Podobno facet ja oczkiwal. Pierwsz spotkanie wypadlo raczej sympatycznie,
chociaz wyczulem pewien dystans. Spotkalismy sie pare razy i poszlismy na sylwestra do jej znajomych. Tylko to nie bylo normalne
zaproszenie, tylko raczej warunek czy ide z nia czy nie. A ze bylo cos w niej co mnie zaauroczylo, sam nie wiem co, chyba byla ta
chemia to poszedlem. Przedstawila mnie i na imprezie prawie zaginela, pare razy zatanczylismy, a pozniej zostawila mnie z jej
przyjaciolkami. Spotkalismy sie jeszcze pare razy i wrocilem za granice. Chociaz sie zakochalem to postanowilem zapomniec. Minęly
trzy miesiące i odezwala sie do mnie. No i zaczalem przyjezdzac czesciej do Polski i spotykac sie. Kontakty raczej czysto
przyjacielskie, choc ja bylem zakochany w niej niesamowicie. Wyznala mi, ze czuje sie samotnie i potrzebuje znalezc kogos kto ja zrozumie i sie nia zaopiekuje. W koncu wzialem ją za reke i spytalem czy jej na mnie zalezy, i ze jestem gotowy dla niej przyjechac
do Polski na stale. Znowo dawala pokretne odpowiedzi, wiec dalem jej do zrozumienia ze musimy zakonczyc tą znajomość. Jednak znowu rozmawialismy na necie, choc troszke to dziwnie wygladalo, bo nieraz nie moglem sie z nia skontaktowac przez dwa-trzy tygodnie. W sumie to gadalismy jak ona miala czas. Mowila ze jest zmeczona po pracy i nie chce sie jej wlaczc komputera. Raz mowila abym przyjechal do Polski, raz ze to tylo moja decyzja i ona nic mi nie sugeruje.
Jakos wszystko to dziwie wygladalo. Trwalo to przez rok.

W konczu zdecydowalem sie i wrocilem na stale.
No i zaczal sie nasz dziwny zwiazek. Chciala sie spotykac, ale czuc bylo dystans i chlod.
Staralem sie dbac o nia, zawsze jej pomagalem w domu, jak bylo jakies swieto to kwiatuszek i jakis prezent. Nie bylem jednak
nachalny, po prostu zawsze pamietalem o jej swiecie. Jak dawalem prezent, mowila dzieki, zero czulosci pocalunku z jej strony.
Gdy mowilem ze ladnie wyglada, to mowila zebym nie cukrowal, kiedy indziej jak zmienile fryzure to miala pretensje ze tego nie zauwazylem. Jak jej powiedzialem, ze to  jest nienormalny zwiazek, ona twierdzila ze juz taka jest i sie nie zmiieni. I jak mi sie nie podoba to ona nic na to nie poradzi.  Spotkania tylko z jej przyjaciolmi i u niej w domu, zapraszalem ja do mnie wiele razy,zawsze miala jakas wymowke i sniu mowila ze jest zmeczona po pracy. Luzne rozmowy nam sie ukladaly, ogolnie dobrze sie dogadywalismy. jednak po pewnym czasie jej zachowanie zaczelo mnie irytowac. Czlowiek pokazywal, ze zalezy mi na niej, a zero odzewu z drugiej strony.Zupelny brak ciepla, bliskosci i poczucia bycia komus potrzebnym. Jak sie przez caly ten zwiazek nawet raz do mnie sama nie przytulila, w ogole nie interesowala sie moim zyciem osobistym. Ja probowalem jej to dac, bylem otwarty, nie krylem sie z niczym, zapraszalem do siebie- przez caly zwiazek byla tylko raz u mnie w domu (zawsze jej cos wypadlo jak zapraszalem). No chyba, ze robilem to w nieodpowiedni sposob, moze bylem za dobry bo pokazalem ze jestem dla niej gotow zrobic wszystko.

Przewaznie umawialismy sie na spotkania przez smsy, nie chciala rozmawiac przez telefon. Tylko ze jak wyslalem smsa to musialem
czeekac na odpowiedz pare godzin, nigdy od razu, czasami odpowiadala na drugi dzien, chociaz ja staralem sie odpowiadac
natrchmiast. Strefa uczuciowa to katastrofa. Zero przytulania, pocalunkow, o sexsie nie wspomne. Gdy staralem sie ja przytylac i
calowac to zachowywala sie jak manekin, nie protestowala, ale w ogole sie nie angazowala, po prostu drewno. Twierdzila ze ona juz
jest taka chlodna i tego nie zmieni.  Jak zaczalem rozpoczynac jakies rozmowy o wspolnej przyszlosci to szybo je urywala.
Gdy slismy na ulicy i chcialem ja trzymac za reke to ja odtracala. Czasami przy kolezankach i rodzicach sama mnie lapala za reke.
zadnych wspolnych wyjazdow, gdy miala urlop to jezdzila z kolezankami na wczasy. Przez ten czas prawie sie nie kontaktowala. Kiedys pojechala na 2 tyg na wczasy z kolezanka, po powrocie chcialem sie z nia spotkac bo miala jeszcze pare dni wolnych, to stwierdzila ze nie moze bo jest u niej jeszcze kolezanka i jak juz pojedzie to sie wtedy spotkamy.
Probowalem ja wziac troche na zazdrosc i adorowalem czasami jej kolezanki, oczywiscie z umiarem, aby wzbudzic w niej zazdrosc. Konczylo sie to za zwyczaj z jes strony  wymowkami ze nie jestem staly w uczuciu. Pare razy probowalem odejs jednak lamalem sie i wracalem.Po pewnym czasie odkrylem ze szuka sobie kogos na serwisach randkowych. Napisalem wiec ze albo przestanie mnie traktowac jak kolege, alb zaczne sobie szukac innej partnerki. Odpowiedz ta sama jak zawsze. Ona tak jest i sie nie zmieni.


Przemoglem sie w koncu i zerwalem z nia po 6 miesiacach bycia "razem", spotkalismy sie i jej powiedzialem ze juz dluzej tak nie moze byc i odchodze, nie byla nawet zaskoczona, zaproponowala abysmy sie dalej spotykali na stopie kolezenskiej, jednak odmowilem. Na odchodne to mi powiedziala, ze miala duzo facetow i z zadnym jej nie wyszlo. Nie widzielismy sie  juz 8 miesiecy, przyslala mi kiedys zyczenia urodzinowe, tylko sie pomylila o miesiac i pare dni, nawet daty urodzin nie pamietala. Napisalem jej ze sie troche pomylila, ale podziekowalem.  Chcialem zagadac przez gg co u niej, napisala ze jak bedzie miala czas to pogadamy.  Ogolnie jak jestem na gg to sie robi niewidoczna.  Przysyla mi zawsze zyczenie,swiateczne, wielkanocne, sylwestrowe na gg ale tylko wtedy jak nie jestem aktywny. Chyba nie daje mi zapomniec o sobie.
Tak nia pogardzam, a jeszcze ja kocham. Wiem ze nie wroce do niej, ale wciaz ja kocham.

Kiedys sie zastanawialem, kto tu zawinil. Ona jest dobra osoba, ale po co to wszystko bylo, tyle straconego czasu. Pamietam ze na poczatku zwiazku wymknelo mi sie,ze jest troche dziwna,  cz to moglo zadecydowac o calej reszcie, ze tak sie wszystko potoczylo. Wolalbym zapomniec o niej na zawsze, chyba przestane odpowiadac na jej zyczenia.
Spotkalem sie juz z paroma dziewczynami, ale zyje jeszcze tamtym zwiazkiem, chociaz byl toksycznym to jeszcze o nim nie zapomnialem. Nie chcailbym byc zranionym ani zranic zadnej kobiety, dlatego na razie nie probuje sie angazowac. Chociaz czas leci,bo juz jestem po 30-stce. A moze kobiety powinny byc tylko epizodami w moim zyciu ? Moze za nimi nie warto gonic ? Moze
powinienem je traktowac jak przemijajace dawczynie przyjemnosc ?

Co myslicie o tym zwiazku. Chyba dobrze zrobilem, ze odszedlem i nie chcialem pozostac na stopie kolezenskiej. To by mnie za duzo kosztowalo.


Pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dziwny zwiazek

To ze kiedys na poczatku powiedziales,ze jest dziwna,napewno nie zawazylo na jej zachowaniu.byc moze nie potrafila Cie pokochac?stad te wszystkie sytuacje.

3

Odp: Dziwny zwiazek

witaj,z tego co piszesz,wnioskuje,ze zrobiles wszystko by ja zblizyc do siebie,jednak mysle,ze ona od samego poczatku traktowala Ciebie nie fair.Szukala kogos innego na portalach-a to boli.

Dobrze zrobiles odchodzac,nie godzac sie na spotkania kolezenskie,przez to miala czas na zastanowienie sie ,czego szuka i czego pragnie.Przykro mi,ale ona nie docenila Ciebie,choc byles w stanie wrocic do kraju,poswiecic sie,czekac cierpliwie i walczyc.Nie docenila  niczego co jej ofiarowywales.Odchodzc,postapiles najrozsadniej jak mogles.Wiem,ze bardzo Cie to bolalo, i boli nadal,bo bardzo trudno jest odejsc,gdy sie kocha.Sama jestem w takiej sytuacji teraz.Opisalam moj przypadek pt.(zdradzal mnie 6 lat)

Nie martw sie,bedziesz cierpial...ale najgorsze masz juz za soba.Pamietaj,ze jest mnostwo wrazliwych i  wiernych kobiet,ktore czekaja na takiego jak Ty.Kazda kobieta ,ktora szuka milosci,doceni Cie!!

Jest ci ciezko,bo zawsze chcemy tego, czego nie mozemy miec,ale przyjdzie czas,ze jej miejsce w Twoim sercu zajmie wartosciowa kobieta,tylko nie zamykaj sie i daj sobie szanse na PRAWDZIWA milosc.

4

Odp: Dziwny zwiazek

Widzisz, Jummper, w związkach to właśnie tak jest, że można dać z siebie wszystko, a nasze starania stanowią i tak tylko 50% sukcesu, bo drugie 50% musi pochodzić od partnera/partnerki. Na forum znajdziesz mnóstwo postów kobiet, które zaangażowane wkładały całą siebie w związek, żeby suma sumarum dowiedzieć się, że i to było za mało bądź, że mimo najlepszych chęci obiekt ich starań "nie czuł się gotowy"/"doceniam, ale dziękuję"/"poznał kogoś innego"/itd.

Nie masz możliwości wejścia w głowę tamtej kobiety i prawdopodobnie nigdy nie dowiesz się, co kierowało jej zachowaniem. Być może jej chłód i dystans to coś, co wyniosła z poprzednich związków jako obronę przed zranieniem, nie wiem. Tak czy inaczej nikt, niezależnie od płci, nie powinien w związku obrywać za przeszłość czy płacić za błędy poprzednika.
Zrobiłeś bardzo dobrze kończąc tą znajomość. Myślę, że Wasz związek zmierzał donikąd.

Nie trać jednak wiary w normalne, odwzajemniające uczucie kobiety. Jest ich wciąż bardzo wiele i zdecydowana większość za swoje zaangażowanie dostała po "łapach" tak samo jak i Ty. Całe wyzwanie polega tylko na tym, żeby je odnaleźć, a pamiętaj, że w tej kwestii znaleźć może tylko ten, który mniej lub bardziej szuka. Zamykanie się na nowe znajomości czy traktowanie kolejnych kobiet przedmiotowo jest dokładnie tym, co wobec Ciebie stosowała ta nieszczęsna kobieta. I na własnej skórze wiesz już, jak to boli, więc oszczędź tego innym.
Głowa do góry. Znajdziesz jeszcze właściwą, godną starań kobietę, która Cię doceni wink

... Mam serce w ogniu i niewiele mam w tym życiu czasu, by żałować czegoś...

REGULAMIN Forum Netkobiety.pl - przeczytaj smile

5

Odp: Dziwny zwiazek

Jummper, prawda jest taka iż laska po prostu na Ciebie nie zasługiwała. Dawałeś jej wszystko a ona nie potrafiła Ci nawet oodać1/4 tego co dostała. Uważam iż była to dość chora sytuacja bo nie ma to jak związek beż żadnego zaangażowania- tak jakby go nie było. Niestety niefortunnie się w niej zakochałeś co sprawiło iż mimo bólu jaki Ci sprawiała walczyłeś o nią. Nie załamuj się tym iż spotkałeś jedną taka kobietę- na świecie jest dużo dużo więcej wspaniałych kobiet i oczywiście na pewno znajdziesz tą przypisaną właśnie Tobie. Na pewno doceni to jaki będziesz wobec niej i ile dla niej zrobisz.
W końcu po co Ci kobieta zimna i bez uczuć? Ona zostanie sama bo nie będzie w stanie pokochać nikogo.

6

Odp: Dziwny zwiazek

Nie wiedzialem, ze tak dlugo mozna kochac kogos, kto  nie odwzajemnial uczucia.  Na szczescie to juz powoli zanika, a kiedy bede wolny, wtedy poszukam sobie normalnej cieplej dziewczyny.
Pozdrawiam

7

Odp: Dziwny zwiazek

zycie,uczucia potrafia zaskakiwac..pozdrawiam

8

Odp: Dziwny zwiazek

faktycznie miałes pecha... ale nie trac wiary:) kiedys znajdziesz:)

" Bo  Miłość boli" powiedział zając ściskając jeża...

9

Odp: Dziwny zwiazek

Przykre to co piszesz czasami tak bywa, ale głowa do góry trafisz jeszcze na tą jedyną.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018