Jestem w zwiazku z mezczyzna, ktory mnie oszukał,w tym sensie ze nie powiedzial o swoich strasznych dlugach:ZUS, Urzad Skarbowy,zaległości w biezacych rachunkach,alimenty i wiele innych.Wprowadziłam się do Niego z synem,swoje wynajełam,
wciaz borykamy sie z brakiem kasy.Choc jest dobrym czlowiekiem, ta sytuacja nie daje mi spokaju, nie mam stabilizacji i pewnosci
co bedzie dalej, mozliwe ze straci dom.Ja i moj syn dobrze czujemy sie w tym domu, dla syna to po raz pierwszy wlasny pokoj i mezczyzna w domu czyli wzorzec.Wiem, ze On mnie kocha i twierdzi ze to jego a nie moje dlugi, ale ja nie potrwafie tak myslec,
bo jak tworzymy zwiazek, to nie da sie inaczej.Ja sama nigdy nie bylam kochana o tak traktowana przez mezczyzne,tak pozytywnie, co powoduje moje wahanie.Ale z drugiej strony boje sie o przyszlosc a przedewszystkim co mam powiedziec synowi,ktory niekoniecznie to zrocumie(ma 16 lat) czyli tzw. trudny wiek o nogdy prawdziwego ojca.
Podobne tematy
Ja bym nie chciała byc traktowana tak przez mezczyzne,oszukana.
Teraz Ty ponosisz konsekwencje tego ,ze ukrył przed Toba fakt długow.
Moze wynajmij mieszkanie ,takie zeby syn miał w koncu swoj pokoj ,a Twoj parter niech wezme sie do regulowania zadłuzeń.