netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie wiem juz sama...niesprawiedliwa czy na maxa zakochana?

23 odpowiedzi2 219 wyświetleńzałożony przez ilonka_ilonka88, 30.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie wiem juz sama...niesprawiedliwa czy na maxa zakochana?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

1

Temat: Nie wiem juz sama...niesprawiedliwa czy na maxa zakochana?

Hej kobietki. Jakies 4 msce temu poznalam męzczyznę...połączyła nas wspołna pasja-muzyka. Z niewinnych spotkań wszystko przerodzilo się w prawdzie uczucie. Zakochałam się po uszy z zaobserwowanych mi objawów,On również. Nasze problemy zaczęły się w chwili kiedy zaczynałam drążyć ilość czasu...On jest nauczycielem pracuje od 8-14 w szkole i od 15-18 w domu kultury(całe dnie pracuje,a póżniej jest,,zmęczony''. On uważa ,że nie ma wyjscia i nie życzy mi czegos takiego.Chce być tolerancyjna ale nie umiem...kocham Go, ale ja chce z nim byc, a nie bywać :(Jak mam Nam pomóc? Jak zrozumieć? Może ja za duzo wymagam? Albo jak z nim rozmawiać ,żeby cokolwiek zrozumiał sad?

2

Odp: Nie wiem juz sama...niesprawiedliwa czy na maxa zakochana?
ilonka_ilonka88 napisał/a:

Hej kobietki. Jakies 4 msce temu poznalam męzczyznę...połączyła nas wspołna pasja-muzyka. Z niewinnych spotkań wszystko przerodzilo się w prawdzie uczucie. Zakochałam się po uszy z zaobserwowanych mi objawów,On również. Nasze problemy zaczęły się w chwili kiedy zaczynałam drążyć ilość czasu...On jest nauczycielem pracuje od 8-14 w szkole i od 15-18 w domu kultury(całe dnie pracuje,a póżniej jest,,zmęczony''. On uważa ,że nie ma wyjscia i nie życzy mi czegos takiego.Chce być tolerancyjna ale nie umiem...kocham Go, ale ja chce z nim byc, a nie bywać :(Jak mam Nam pomóc? Jak zrozumieć? Może ja za duzo wymagam? Albo jak z nim rozmawiać ,żeby cokolwiek zrozumiał sad?

no od 8 do 18 to raczej nei cale dnie smile) to powiedzialabym prawie normalne godizny pracy
jakas glupia wymowka.

jak ktos chce to nawet jak robi po 12 h dziennie to znajduje czas !

3

Odp: Nie wiem juz sama...niesprawiedliwa czy na maxa zakochana?
akacjaa napisał/a:

no od 8 do 18 to raczej nei cale dnie smile) to powiedzialabym prawie normalne godizny pracy
jakas glupia wymowka.

jak ktos chce to nawet jak robi po 12 h dziennie to znajduje czas !

Niekoniecznie głupia wymówka. Przepracuj, proszę, jeden dzień od 8 do 18 z dziećmi/młodzieżą, a potem wpadnij do mnie. Masz być pachnąca, świeża, wydepilowana, tryskająca energią i dobrym humorem, no i ani się waż wyjść przed północą wink

A Autorka, jak wiele zakochanych kobiet, chce widywać partnera jak najczęściej i jak najdłużej. Tylko że życie to nie bajka i pieniądze z nieba nie spadają. Wyobraź sobie, Ilonko, że wychodzisz za tego pana za mąż. On porzuca swoją dodatkową pracę w domu kultury, redukuje pracę w szkole do połowy etatu i masz to, o czym marzyłaś: wypoczętego mężczyznę prawie całą dobę przy Tobie. A że Wasze dziecko płacze z głodu, mieszkanie się rozsypuje, a na wakacje możecie się najwyżej przejechać autobusem od pętli do pętli, to pestka, nie? wink

4

Odp: Nie wiem juz sama...niesprawiedliwa czy na maxa zakochana?
BabaOsiadła napisał/a:
akacjaa napisał/a:

no od 8 do 18 to raczej nei cale dnie smile) to powiedzialabym prawie normalne godizny pracy
jakas glupia wymowka.

jak ktos chce to nawet jak robi po 12 h dziennie to znajduje czas !

Niekoniecznie głupia wymówka. Przepracuj, proszę, jeden dzień od 8 do 18 z dziećmi/młodzieżą, a potem wpadnij do mnie. Masz być pachnąca, świeża, wydepilowana, tryskająca energią i dobrym humorem, no i ani się waż wyjść przed północą wink

A Autorka, jak wiele zakochanych kobiet, chce widywać partnera jak najczęściej i jak najdłużej. Tylko że życie to nie bajka i pieniądze z nieba nie spadają. Wyobraź sobie, Ilonko, że wychodzisz za tego pana za mąż. On porzuca swoją dodatkową pracę w domu kultury, redukuje pracę w szkole do połowy etatu i masz to, o czym marzyłaś: wypoczętego mężczyznę prawie całą dobę przy Tobie. A że Wasze dziecko płacze z głodu, mieszkanie się rozsypuje, a na wakacje możecie się najwyżej przejechać autobusem od pętli do pętli, to pestka, nie? wink

Pracuje czasem po tyle i to tez z trudnymi ludzmi. A potem nawet uda mi sie gdzies wyrwac, a na pewno do ukochanego to zawsze lecialam jak na skrzydlach.. wiec no.. nie wiem, moze to kwestia podejscia. kazdy jest inny smile

5

Odp: Nie wiem juz sama...niesprawiedliwa czy na maxa zakochana?
akacjaa napisał/a:

Pracuje czasem po tyle i to tez z trudnymi ludzmi. A potem nawet uda mi sie gdzies wyrwac, a na pewno do ukochanego to zawsze lecialam jak na skrzydlach.. wiec no.. nie wiem, moze to kwestia podejscia. kazdy jest inny smile

A to podziwiam smile Serio i bez ironii. Może kwestia podejścia, może stanu zdrowia... W każdym razie Autorce zalecam rozwagę w poczynaniach i osądach wink

6

Odp: Nie wiem juz sama...niesprawiedliwa czy na maxa zakochana?
akacjaa napisał/a:
ilonka_ilonka88 napisał/a:

Hej kobietki. Jakies 4 msce temu poznalam męzczyznę...połączyła nas wspołna pasja-muzyka. Z niewinnych spotkań wszystko przerodzilo się w prawdzie uczucie. Zakochałam się po uszy z zaobserwowanych mi objawów,On również. Nasze problemy zaczęły się w chwili kiedy zaczynałam drążyć ilość czasu...On jest nauczycielem pracuje od 8-14 w szkole i od 15-18 w domu kultury(całe dnie pracuje,a póżniej jest,,zmęczony''. On uważa ,że nie ma wyjscia i nie życzy mi czegos takiego.Chce być tolerancyjna ale nie umiem...kocham Go, ale ja chce z nim byc, a nie bywać :(Jak mam Nam pomóc? Jak zrozumieć? Może ja za duzo wymagam? Albo jak z nim rozmawiać ,żeby cokolwiek zrozumiał sad?

no od 8 do 18 to raczej nei cale dnie smile) to powiedzialabym prawie normalne godizny pracy
jakas glupia wymowka.

jak ktos chce to nawet jak robi po 12 h dziennie to znajduje czas !

Jestem Biotechnologiem i pracuje 8 godzin...zarabiam naprawde dobrze...widujemy sie z4 h w tygodniu...starm sie pisac w labiolatorium,kiedy nie moge zasnac...a On jak skonczy prace.Tez jestem zmeczona po pracy ale mam ochote jechac 50 km ....wlec auto,żeby go zobaczyc....a On godzina 22 i jak przewdszkolak śpi sad

7

Odp: Nie wiem juz sama...niesprawiedliwa czy na maxa zakochana?

No właśnie, Ty zarabiasz dobrze, a on nie.

8

Odp: Nie wiem juz sama...niesprawiedliwa czy na maxa zakochana?

Może nie warto licytować się, która praca jest trudniejsza i bardziej wyczerpująca.

Zastanawiam się, czy czasem nie "podajesz mu się" na talerzu wink. A może popatrz, jak on zareaguje jak go trochę... Zaniedbasz... Jak Ty będziesz zmęczona...

9

Odp: Nie wiem juz sama...niesprawiedliwa czy na maxa zakochana?
BabaOsiadła napisał/a:

No właśnie, Ty zarabiasz dobrze, a on nie.

Czasami mam wrażenie...że dla tej kasy to by zrobił wszystko sad sugerujesz ,że ubolewa jego meskie ego?

10

Odp: Nie wiem juz sama...niesprawiedliwa czy na maxa zakochana?
BabaOsiadła napisał/a:

No właśnie, Ty zarabiasz dobrze, a on nie.

No ale co to ma do tego zeby byc zmeczonym i chciec sie widziec z kims czy nie? big_smile

ja pamietam ze jak mialam jechac do faceta to chocby mnie leb bolal i mialabym goraczke to lecialam jak poparzona:P bo wtedy nic innego nie bylo wazne, w sensie zmeczenie itp.

eh fajne uczucie:)

11

Odp: Nie wiem juz sama...niesprawiedliwa czy na maxa zakochana?
Okruszka napisał/a:

Może nie warto licytować się, która praca jest trudniejsza i bardziej wyczerpująca.

Zastanawiam się, czy czasem nie "podajesz mu się" na talerzu wink. A może popatrz, jak on zareaguje jak go trochę... Zaniedbasz... Jak Ty będziesz zmęczona...

Nie wiem czy tak umiem...to silniejsze ode mnie...myslalam nad tym ,żeby zamknąc sie w labolatorium i zajac praca...i może dam radę...

12

Odp: Nie wiem juz sama...niesprawiedliwa czy na maxa zakochana?
ilonka_ilonka88 napisał/a:
Okruszka napisał/a:

Może nie warto licytować się, która praca jest trudniejsza i bardziej wyczerpująca.

Zastanawiam się, czy czasem nie "podajesz mu się" na talerzu wink. A może popatrz, jak on zareaguje jak go trochę... Zaniedbasz... Jak Ty będziesz zmęczona...

Nie wiem czy tak umiem...to silniejsze ode mnie...myslalam nad tym ,żeby zamknąc sie w labolatorium i zajac praca...i może dam radę...

Sprobuj.

Chociaz nie popieram zwiazkow na zasadzie "ja Cie oleje to Ty bedziesz latal" i odwrotnie. Albo komus zalezy i sie staraj oby dwie strony, albo nie.

13

Odp: Nie wiem juz sama...niesprawiedliwa czy na maxa zakochana?
akacjaa napisał/a:
BabaOsiadła napisał/a:

No właśnie, Ty zarabiasz dobrze, a on nie.

No ale co to ma do tego zeby byc zmeczonym i chciec sie widziec z kims czy nie? big_smile

ja pamietam ze jak mialam jechac do faceta to chocby mnie leb bolal i mialabym goraczke to lecialam jak poparzona:P bo wtedy nic innego nie bylo wazne, w sensie zmeczenie itp.

eh fajne uczucie:)

Ja też tak mam...a On czasami zachowuje sie jak dziecko które musi isc o 22 spac bo się nie wyspi...zastanawiam się czy przed wieczornymi igraszkami tez go bd bolala głowa...bo zmeczony...kurde nie pracuje fizycznie sad

14

Odp: Nie wiem juz sama...niesprawiedliwa czy na maxa zakochana?

Moze ja jestem jakas nim nienasycona? i ciagle mi go mało ? naprawde mi na nim zależy

15

Odp: Nie wiem juz sama...niesprawiedliwa czy na maxa zakochana?
ilonka_ilonka88 napisał/a:

Nie wiem czy tak umiem...to silniejsze ode mnie...myslalam nad tym ,żeby zamknąc sie w labolatorium i zajac praca...i może dam radę...

Wiesz... Znacie się krótko i trzeba trochę po manewrować. Ja rozumiem, że zakochany człowiek chciałby spędzać 100% czasu z nowym obiektem uczuć... Ale tajemnica facetów kusi. Ja nie mówię, żebyś "strzeliła focha". Metoda wędki... Naciągaj i popuszczaj. Faceci lubią ogarnięte kobiety, ale muszą się przy tym czuć samcami wink. Wolą zdobywać. Natury nie oszukasz. A jesteś Biotechnologiem, więc powinnaś wiedzieć wink.

16

Odp: Nie wiem juz sama...niesprawiedliwa czy na maxa zakochana?
ilonka_ilonka88 napisał/a:
BabaOsiadła napisał/a:

No właśnie, Ty zarabiasz dobrze, a on nie.

Czasami mam wrażenie...że dla tej kasy to by zrobił wszystko sad sugerujesz ,że ubolewa jego meskie ego?

"Dla kasy by zrobił wszystko" można powiedzieć o kimś, kto zarabia kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie, ma już wszystko, co można mieć, a i tak mu za mało. A nie o kimś, komu widocznie ledwie na życie starcza.


akacjaa napisał/a:

No ale co to ma do tego zeby byc zmeczonym i chciec sie widziec z kims czy nie?

Do tego to akurat nic big_smile Ale on przecież nie rzuci pracy, żeby zarabiać jeszcze mniej, bo Autorka chciałaby spędzać z nim czas.

17

Odp: Nie wiem juz sama...niesprawiedliwa czy na maxa zakochana?
BabaOsiadła napisał/a:
ilonka_ilonka88 napisał/a:
BabaOsiadła napisał/a:

No właśnie, Ty zarabiasz dobrze, a on nie.

Czasami mam wrażenie...że dla tej kasy to by zrobił wszystko sad sugerujesz ,że ubolewa jego meskie ego?

"Dla kasy by zrobił wszystko" można powiedzieć o kimś, kto zarabia kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie, ma już wszystko, co można mieć, a i tak mu za mało. A nie o kimś, komu widocznie ledwie na życie starcza.


akacjaa napisał/a:

No ale co to ma do tego zeby byc zmeczonym i chciec sie widziec z kims czy nie?

Do tego to akurat nic big_smile Ale on przecież nie rzuci pracy, żeby zarabiać jeszcze mniej, bo Autorka chciałaby spędzać z nim czas.

niee no tak to nie big_smile ale no wiesz.. ja i tak bede sie trzymac ze jak sie chce to mozna duzo! :-) a juz na pewno spotkac sie konczac prace o 18 :-)!

18

Odp: Nie wiem juz sama...niesprawiedliwa czy na maxa zakochana?
BabaOsiadła napisał/a:
ilonka_ilonka88 napisał/a:
BabaOsiadła napisał/a:

No właśnie, Ty zarabiasz dobrze, a on nie.

Czasami mam wrażenie...że dla tej kasy to by zrobił wszystko sad sugerujesz ,że ubolewa jego meskie ego?

"Dla kasy by zrobił wszystko" można powiedzieć o kimś, kto zarabia kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie, ma już wszystko, co można mieć, a i tak mu za mało. A nie o kimś, komu widocznie ledwie na życie starcza.


akacjaa napisał/a:

No ale co to ma do tego zeby byc zmeczonym i chciec sie widziec z kims czy nie?

Do tego to akurat nic big_smile Ale on przecież nie rzuci pracy, żeby zarabiać jeszcze mniej, bo Autorka chciałaby spędzać z nim czas.

Jest tez akustykiem,ma etat w szkole,ma zajecia w domu kultury,ma własny zespoł...czasami wesela....zarabia ok 5 tys...to na życie mu raczej starcza....

19

Odp: Nie wiem juz sama...niesprawiedliwa czy na maxa zakochana?

Starcza pieniędzy... Teraz! Ale całe życie nie można grać na weselach i domach kultury. Trzeba przecierać szlaki, które umożliwiają później jakiś stały dochód.
Ty masz taki zawód, że całe życie możesz robić różne badania... Publikacje. Nie porównuj zawodu artystycznego, który w zestawieniu z tymi ścisłymi nie wypada jakoś... "Naj"...

20

Odp: Nie wiem juz sama...niesprawiedliwa czy na maxa zakochana?
Okruszka napisał/a:

Starcza pieniędzy... Teraz! Ale całe życie nie można grać na weselach i domach kultury. Trzeba przecierać szlaki, które umożliwiają później jakiś stały dochód.
Ty masz taki zawód, że całe życie możesz robić różne badania... Publikacje. Nie porównuj zawodu artystycznego, który w zestawieniu z tymi ścisłymi nie wypada jakoś... "Naj"...

ee.. to znaczy ze do 50 ma siedziec i zajmowac sie tylko praca? :-)

21

Odp: Nie wiem juz sama...niesprawiedliwa czy na maxa zakochana?
Okruszka napisał/a:

Starcza pieniędzy... Teraz! Ale całe życie nie można grać na weselach i domach kultury. Trzeba przecierać szlaki, które umożliwiają później jakiś stały dochód.
Ty masz taki zawód, że całe życie możesz robić różne badania... Publikacje. Nie porównuj zawodu artystycznego, który w zestawieniu z tymi ścisłymi nie wypada jakoś... "Naj"...

Tak ale poki co te jego etaty zmianie nie ulegna...On nie utrzymuje sie jako wokalista czy cos...a jako muzyk bierny-naucza...a to z wiekiem raczej nie przemija sad

22

Odp: Nie wiem juz sama...niesprawiedliwa czy na maxa zakochana?

Ilonko, jesteś zakochana, to normalne. Ja też wściekam się na mojego męża, gdy kładzie się spać o północy (bo ja bym chciała jeszcze posiedzieć, pogadać, zagrać w coś, coś obejrzeć) big_smile Ale takie jest życie! Pracować trzeba, różni ludzie mają różną wytrzymałość, z wiekiem dochodzą problemy ze zdrowiem... A obowiązków nie będzie ubywało, wręcz przeciwnie, gdy dojdzie wspólne mieszkanie, dzieci...

23 Ostatnio edytowany przez Okruszka (2013-01-30 22:48:41)

Odp: Nie wiem juz sama...niesprawiedliwa czy na maxa zakochana?

Powiem Ci tak. Zaangażowałam się w Twój temat, bo kiedyś byłam z muzykiem i mam też wielu znajomych typu umysł ścisły. Więc w sumie ciekawe kontrasty.

Nie musisz rezygnować z tej miłości. Dopinguję Cię wręcz, żeby ona się rozwijała. Powinnaś sobie zdawać tylko sprawę z tego, że on jest artystą, muzyka będzie całym jego światem. Muzyk (z prawdziwego zdarzenia) poświęca się całkowicie swojej pasji. To nie jest tak, że pogra dwa miesiące w jakimś zespole i ma wszystko załatwione. Mój były, zanim dołączył do większych projektów grał w małych zespołach 3-4 lata! Niestety, w moim przypadku wygrała jego pasja i brak czasu dla mnie. 
W takim związku trzeba wykazać się dużą dozą zrozumienia i wzajemnego wsparcia.
ALE, co nie znaczy, że Ty masz być fanką numer 1, stać na zawołanie pod sceną a on nic.
Dobrze by było, żebyście poodbijali piłeczkę - raz w jedną, raz w drugą stronę. On ma Cię wspierać i (też) być ciekawy Twojego zawodu i vice versa (chociaż wiem, że Ciebie jego pasja akurat pociąga).
Póki co, jesteś taką jego muzą... A Ty byś chciała, żeby było po ludzku... A nie "artystycznie", żeby Cię kochał i poświęcał czas, jak w normalnym związku. Pamiętaj, artyści są jak koty wink.

PS: Sorki, dopiero teraz zauważyłam... Nie dopisałam. Stać pod sceną jest tutaj w sensie metaforycznym wink.

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie wiem juz sama...niesprawiedliwa czy na maxa zakochana?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026