Witam mamy dwoje dzieci jesteśmy 4 lata po ślubie. Mąż jest miłością mojego życia, kochałałam i kocham go za to że dawał mi uczucie, miłość zainteresowanie poczucie bezpieczeństwa, był idealnym kandydatem na męża, ponoć ja też byłam i jestem miłością życia ! nie rozumiem tego dlaczego zamknął się w sobie i zmienił sie do mnie. Byłam i jestem dobrą żoną pomimo naszych nie powodzeń w życiu. od razu po ślubie ciężko nam było a szczegulnie mnie ponieważ urodziłam jedno dziecko po durgim nie miałam żądnej pomocy ani wsparcia z żadnej ze stron Teściowa zajmowała sie inną wnuczką jedną! a moja mama po udarze lekkim świeżo po chorobie psychicznej wiec odpada, Straciłam kontakt z swoją mamą w czasie którym jej potrzebowałam. Czasami padałam na pysk po całym dniu ruszyć sie nie umiałam w łóźku mąż nie potrafił zrozumieć że czasem potrzebuję czasu dla siebie, nawet jak byłam chora, niewiem nie widziała tego że zostajęz wszystkim sama muszę robić wszystko sama prosić sie ludzi bo on do pracy musi ale pracował sam firma 1 os i nie miał normowanego czasu pracy, jeśli by nie poszedł jeen dzien do pracy nie stało by sie nic, nigdy mu nie powiedziałam że mało zarabia, że źle sie mam dopóki nie poznałam sie na nim Tęsknię za nim jaki był. Odkąd pamiętam nic od siebie nie zrobił wszystko sama muszę myśleć planować organizwoać, ale co nie zrobię to jest źle nawet to jak dzieci są ubrane choć sam nie kupuje nic do ubrania dla nas tyko dla siebie. Więc czas zleciał jak jeden dzień 3 lata mieszkamy sami wwynajmowanym mieszkaniu ale tak naprawdę piekło zaczęło sie teraz kiedy wyjechał do niemiec do pracy miałam czas na pozbieranie myśli dzieci na tyle są duże ze mam momenty dla siebie.
dlaczego się zmienił i nie zwraca uwagi nauczucia nieinteresuje sie mną jak mu mówie że oddalamy sie potrzebuję miłości wsparcia i zainteresowania sam o siebie myśli że jest perfekcyjny nie potrafi przyznać się do blędu a przeprosić mnie za coś wcale, nie docenia dego co robię mówi że nic nie robię ! ! mamy dwoje dzieci 2 i 3 lata i dla niego wychowanie ich znaczy nic! niewiem o co mu chodzi dbam o siebie jak mogę jestem szczupła zadbana mówię mu że go kocham że chcę aby mnie całował przytulał czego nie robi nawet jak mu każe ! niewiem przestał mnie kochać? nie jestem głupia staram sie jak mogę on olewa wszystko raz mu jest szkoda mówi że mu zależy raz że sam nie wie ze ona ma tyle na głowie ze ma dość jak on mnie nie słucha moich proś rad czegokowliek każe mi sie zamknąć i nic nie mówić bo non stop gadam, każe mi iść spać bo mu przeszkadzam ! !
nie rozumiem niby jest wszystko ok jeśli nie zacznęmówić o uczuciach i o tym co się dzieje bo on twierdzi że jest zamknięty w sobie
Dbam o dom o dzieci o nasze zdrowie o to abyśmy mieli co jeść chciałabym iśćdo pracy ale nie mam z kim zostawić dzieic jak juz pisałam wcześniej,
nie mogę na żaden temat rozmawiać z mężem nic go nie interesuje nudzę go cczym kolwiek , chce abyśmy razem gdzieś wyszli wyjechali obejrzeli razem film, nie mogę nawet sie przytulic do niego bo mu to przeszkadza
ale jeśli on sie nie otworzy dla mnie to nic z tego nie będzie
jestw niemczech i nie wiem co siędzieje z nim nie mam stałego kontaktu z nim wcześniej miałam jeszcze na skype teraz nie ma internetu i nawet sie nie stara kontaktować,piszę do niego on nie odp odpisuje tylko na to co jemu odpowiada, zostaje pominięta , zlekceważona ma spokojną pracę dobrze płataną nie mamy problemów finansowych zaczyna nam sie układać kupiliśmy mieszkanie, i chcemy wyjechać wszyscy razem do niemiec zamieskzać w nowym wyremontowanym domu! nie rozumiem on twierdzi ze jest źle ale co mamy zrobić , mówię m u rozmzawiać ale on nie chce tego !!!!! co ja mam zrobic nie mogęgo zmusisć do niczego czuję sie tak bezsilna! czasem jest tak nie miły dla mnie bez powodu czas, chodzę calymi dniami bez celu tylko dzieci dom sprzątanie i gotowanie i cały czas to w kółko i czekam aby cos mój mąż napisał miłesgo a tu nic prosze go o słowo miłe ! o cokolwiek czy ,mu zależy przynajmniej ...
napiszcie cos o tym!!!!!!!!!!!