netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy mam podstawy żeby być zazdrosna???

11 odpowiedzi3 776 wyświetleńzałożony przez panika84, 27.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy mam podstawy żeby być zazdrosna???

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Czy mam podstawy żeby być zazdrosna???

Witam. Jestem w związku 2 lata od roku mieszkamy razem, nasz związek to współczesny mezalians ja zawodówka on studia, ja samotna matka z dzieckiem On menager. Zakochałam się po uszy On twierdzi że też, od roku mieszkamy razem i różnie to bywa raz miłośc rośnie i końca nie widać innym razem mam wrażenie że to nie ma sensu że nie pasujemy do siebie bo jednak mój status społeczny to jaka jestem że nie daje Mu szczęścia że ze mną Jego życie jest nudne. Największym problemem jest jego przyjaciółka którą zna od lat i jak sam powiedział kochał się w niej przez wszystkie lata które się znali a nawet na początku kiedy się poznaliśmy ( jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy że z nas coś będzie) Ona wywołuje we mnie ataki paniki jak tylko się pojawia w jakikolwiek sposób, wystarczy że słyszę jej imię a już mi tchu brakuje głowa zaczyna boleć. Na początku mówiłam Mu że ja nie jestem w stanie przegryść ich przyjaźni że nie daje sobie z tym rady Ona mieszka 100km stąd) były prawie codzienne ich rozmowy przez tel i na gg. Tłumaczył się tym że Ona bardzo dużo dla niego znaczy bo jest Jego najlepszą przyjaciółką i że kocha ją ale jak siostrę i nie oleje przyjaciółki bo On nienawidzi takich ludzi. Kiedy się przyjaźnili byli razem w łóżku a kiedy ona wiedziała że my już razem jesteśmy na jednej z imprez na której mnie nie było dobierała się do mojego faceta teraz się tłumaczy że tego nie pamięta a On jej broni, bo przecież nic ich nie łączy tylko przyjaźń. W końcu zrozumiał i ograniczył z Nią  kontakt prawie nie rozmawiali nie odbierał jej telefonów nie odpisywał Jej, to trwało pół roku ale byliśmy razem na imprezie gdzie Ona też była nie odzywali się do siebie ale na pożegnanie jak się przytulili to nie mogli się puścić i szkoda mi się ich zrobiło napisałam do niej wyjaśniając o co chodzi ona dalej się wypierała zaczęli ze sobą rozmawiać prosiłam go o rozsądek żeby bylo mi łatwiej, niestety znowu codziennie albo co drugi dzień z sobą piszą On od jakiegoś czasu się zmienił ciągle się kłócimy On jest strasznie zazdrosny, nie rozmawia ze mną ale za to wielki uśmiech na twarzy Jego istnieje jak rozmawia z Nią. Nie wiem już czy ja jestem przewrażliwiona czy coś  jest nie tak. Co mam robić? Czy ja jestem jakaś nienormalna i przesadzam??? Błagam o pomoc bo oszaleje.

2

Odp: Czy mam podstawy żeby być zazdrosna???

Przesadzasz. Ale z tym, ze jestes taka cierpliwa:) ja bym tak nie mogla, nie wiem czy to dobrze czy nie. Nie dalabym tak rady, wiedzac co ich laczylo, i jak teraz sie zachowuja. Przyjazn, przyjaznia, ale troche inaczej widze taka przyjazn damsko - meska, gdzie jedna osoba jest w zwiazku z kims innym.

3

Odp: Czy mam podstawy żeby być zazdrosna???

nie istnieje przyjazn damsko-męska. niestety on cos do niej czuje i musisz cos z tym zrobic, sprobuj z nim pogadac, postawic mu ultimatum jakies .... wiec dzialaj walcz o swojego faceta !

4

Odp: Czy mam podstawy żeby być zazdrosna???

A dlaczego ma o niego walczyć? To nie zabawka, a oni nie są dziećmi. Przecież on podjął decyzję, że chce być z Patkaxx. Jak widać nie do końca słuszną, bo robi jazdy z byłą.
Patkaxx, ja na Twoim miejscu zawalczyłabym o to, żeby nigdy juz nie czuć sie gorzej z powodu braku wykształcenia, bo jak widać Ci to przeszkadza. Zrób jakąś szkołę średnią, zalicz maturę, bądź pewniejsza siebie.
Powodzenia!

5

Odp: Czy mam podstawy żeby być zazdrosna???

ale zazdrosny jest o Ciebie czy o nia? No wiesz, jak sie znaja tyle lat to ciezko byloby ich rodzielac tak zeby sie do siebie nie odzywali, moze tylko sa przyzwyczajeni a Twoj facet faktycznie traktuje ja jak siostre? Ty bys chciala zeby ktos zabranial ci sie czesto kontaktowac ze swoim rodzenstwem? chyba nie. Jednak jesli bym wiedziala ze moj facet spal ze swoja "przyjaciolka" to tez pewnie mialabym podobne obawy... ciezka sytuacja. On pewnie sam nie wie czego chce bo nie wiadomo czemu wyladowali ze soba w lozku... a nie wiesz czy po tym byli ze soba? moze przesadzasz i tylko Ci sie wydaje, ja sama mam sklonnosci do przesadzania i bycia zazdrosna bez powodu. Musisz szczerze pogadac ze swoim facetem... niech chociaz ograniczy te kontakty do rozmow raz w tygodniu... jesli mu to nie bedzie pasowalo i bedzie sie o to wkurzal to moze cos byc na rzeczy... i oczywiscie jak tego nie zrobi. A to ze ona sie nie przyznaje że sie do niego dobierala to akurat normalne bo ktora by sie przyznala ze zarywala do faceta dziewczyny która ją o to pyta albo jakies jej znajomej? a tak poza tym to skad wiesz ze do niego zarywala?

6

Odp: Czy mam podstawy żeby być zazdrosna???

Na Twoim miejscu postawiłabym sprawę bardzo jasno : Albo ja, albo kontakty z nią. Wybacz,ale ta częstotliwość i czułość to przesada. Można mieć przyjaciela/ciółkę ,ale jego reakcje na nią sa zbyt uczuciowe, a kontakt naprawdę częsty.
Niezależnie ile ona dla neigo zrobiła sama powinna się nieco zdystansować wiedząc,że jesteście razem.
Ona działa Ci na nerwy i na szkodę Waszego związku.Nie wiem czy chce Ci odbić faceta,czy tylko urządza sobie zawody by sama sobie udowodnić,że da radę go uwieść.Miałam kolegę który próbował mi rozwalić związek-wydzwaniał kiedy widział auto mojego faceta pod domem, robił różne akcje i zawsze "tylko po koleżeńsku" albo "po pijanemu" wydzwaniał w środku nocy.

Nie podoba mi się upartość Twojego partnera w jej sprawie. Te pół roku ochłody w ich relacjach powinno wejść w krew i tak pozostać,a okazuje się że po czasie "rozłąki" tym chętniej się kontaktują.
Zapytaj go jakim kosztem chce prowadzić tą przyjaźń. Waszym? Twoim ?

7 Ostatnio edytowany przez ban (2013-01-29 12:14:17)

Odp: Czy mam podstawy żeby być zazdrosna???

Jak przyjaźń damsko-męska, to niestety seks też wchodzi w grę. Co nie znaczy, że oni się kochają... może tylko się przyjaźnią. Ale możesz postawić takie ultimatum i się męczyć, albo to zaakceptować i patrzeć na swój związek. Wątpię, że dasz rady rozerwać tę przyjaźń... nawet po wielu latach o sobie nie zapomną i znam to ze swojego życia, bo kiedyś jako nastolatek wziąłem udział w takiej farsie i wybierałem...

8

Odp: Czy mam podstawy żeby być zazdrosna???

Masz podstawy do zazdrości.
Pozbądź się kompleksów bo przez to jesteś bardziej wrażliwa ,a to sprawia że wątpisz we własną ocenę sytuacji.
Z SIOSTRĄ się raczej NIE śpi! W SIOSTRZE się nie podkochuje latami !
Uwierzyłabym w jego wersję,ale za dużo ich łączy i za bardzo ciągnie do siebie-jest chemia,a nie jakieś siostrzane uczucia!

Ty też jesteś coś warta ! Postaw na siebie, pomyśl co GDYBYŚCIE się przez nią mieli rozstać ?
1-znaczyłoby,że dla niego jest warta niż Wasz związek,
2-czy tak naprawdę wiele byś straciła ? chyba lepiej się przekonać o jego uczuciach wcześniej  niż później ?
3-nie rozpatruj kto ma lepsze wykształcenie - to nei usprawiedliwia jego zachowania. Co rekompensuje sobie Twoje braki jej poziomem ? Bez jaj!Albo chce być z Tobą albo nie i różnica wykształcenia to coś co powinien na wstępie zaakceptować.Zresztą nie brzmisz jak pusta lala, a dyplomem można sobie w dzisiejszych czasach tyłek podetrzeć -każdy ma mgr z byle czego.
4-poradzisz sobie i bez niego kobieto ,tylko uwierz w siebie. Jak Cię kocha ograniczy kontakty z tą "przyjaciółką".

9 Ostatnio edytowany przez paulla777 (2013-01-29 12:37:21)

Odp: Czy mam podstawy żeby być zazdrosna???

Wydaje mi się, że gdybym była na Twoim miejscu, również bym tego nie wytrzymywała psychicznie. Spoko- przyjaciółka, przyjaciel, każdy może go mieć, bo z własnego doświadczenia wiem, że taka znajomość nie zawsze musi prowadzić do związku, seksu, uczucia, itp., ale on jasno Ci mówił na początku, że przez tyle lat się w niej  kochał, kiedyś spali ze sobą, to trochę dziwne i rozumiem Twoje obawy. Codzienne rozmowy, No przepraszam bardzo, teraz ma swoją kobietę, z przyjaciół nie musi rezygnować, wręcz nie powinien, ale powinien ograniczyć kontakty nieco, bo Ty powinnaś być dla niego priorytetem, a nie przyjaciółka. Ona również powinna to zrozumieć i sama przestać ciągle się kontaktować, bo to teraz jego i Twoje życie, a nie Waszej trójki. To chyba normalne, że w takiej sytuacji jesteś zazdrosna, ona też powinna o tym wiedzieć, może niech postawi sie na Twoim miejscu, wtedy zrozumie.

TiaMaria swietnie to wszystko ujęła i powinnaś poważnie się zastanowić nad jej słowami, na Twoim miejscu zrobiłabym to co napisała.

10

Odp: Czy mam podstawy żeby być zazdrosna???

Dzięki dziewczyny za odpowiedzi:) Jakoś mi teraz lżej. O siebie walczę już za rok matura smile))

11

Odp: Czy mam podstawy żeby być zazdrosna???

Gratuluję, u mnie również za rok matura:) pozdrawiam:)

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy mam podstawy żeby być zazdrosna???

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026