netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Nie radzę sobię, POMOCY!!!!

6 odpowiedzi3 143 wyświetleniazałożony przez załamanaja, 26.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie radzę sobię, POMOCY!!!!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Nie radzę sobię, POMOCY!!!!

Kochane, pisze tutaj bo nie umiem sobie poradzić. Zacznę od początku, jestem mężatką od 5 lat, razem jesteśmy lat 15. Od lipca zeszłego roku zaczęło się między nami psuć. Pod koniec miesiąca mąż przyszedł i oświadczył, że mnie zdradził, przepraszał na kolanach, ale nie chciał powiedzieć kim była ta dziewczyna. Wybaczyła, nie wyrzuciłam go z domu. Postanowiłam walczyć o nas, jednak on nie robił nic w tym kierunku, nie czułam jego bliskości, więc zaczęłam go kontrolować. W październiku podjął decyzję o wyprowadzce, że musi wszystko sobie poukładać przemyśleć, zamieszkał u swojej siostry (wiem informowała mnie o wszystkim), po tygodniu wrócił. Nie powiem było dobrze przez chwilę, ale on miał swoje sprawy nie widział mnie. Pod koniec listopada weszłam na czat (w kolejny samotnie spędzony dzień) aby z kimś pogadać. Zaprosił mnie do rozmowy chłopak, zaczeliśmy rozmawiać o wszystkim, okazało się że mieszka blisko, że kończyliśmy tą samą uczelnie, nie było mowy o seksie czy zdradzie jakiejkolwiek. W połowie grudnia zaproponował spotkanie na chwile pod blokiem aby się zobaczyć, bo nawet nie wymieniliśmy zdjęć. Podjechał do mnie pod blok, zeszłam z psem, staliśmy rozmawialiśmy i nagle mnie pocałował, nie spodziewałam się tego, odsunełąm się i powiedziałam że sobie nie życzę, że mam męża, że dla mnie to tylko rozmowa nic więcej. Przeprosił, powiedziałam że nigdy się już nie spotkamy, jednak rozmawialiśmy na czacie dalej jako znajomi, W styczniu wymieniliśmy nr tel, doszliśmy do wniosku że to fajna znajomość, Zadzwoniłam do niego raz, mąż się o tym dowiedział, opowiedziałam mu całą historię i teraz najgorsze, przedwczoraj się wyprowadził. Oznajmił że go zdradziła, że dałam się pocałować i oddałam wszystko co cenne, mówi że nie wie czy będzie umiał mi zaufać, czy będzie umiał ze mną być. Co myślicie drogie Panie i Panowie, czy na prawdę tego nie da się posklejać??? Nie umiem żyć bez niego, tęsknie strasznie, on chyba też bo pisze do mnie smsy, pyta jak się czuję, a za chwilę wbija mi szpilę i mówi że chyba nie da rady. Co mam zrobić??? Jak żyć???

2

Odp: Nie radzę sobię, POMOCY!!!!

Nie widzę logiki w zachowaniu Twojego męża. On Cię zdradził, Ciebie ktoś tylko pocałował wbrew Twojej woli...

3

Odp: Nie radzę sobię, POMOCY!!!!

Urażona męska duma .... ktoś sięgnął po jego własność, po coś co było tylko jego ...
Przypomnij mu co on zrobił kiedyś - niech nie myśli, że zapomniałaś...
Szczera rozmowa , chyba to najbardziej na miejscu ...
A co podpowiada Ci intuicja? jest opcja, że nie zerwał kontaktów i nadal ma kogoś na boku a teraz z siebie chce zrobić ofiarę i odejść w chwale?

4

Odp: Nie radzę sobię, POMOCY!!!!

Szczerze wydaje mi się że zakończył tamto i nie ma nikogo. Jest cholerykiem, ma mi za złe, że nie przyznałam mu się że weszłam na czat (on nie toleruje czatu).Ma mi za złe, że jakby nie dowiedział się sam z mojego telefonu to nie powiedziałabym mu o tym i trwało by to bóg wie ile i nie wiadomo co by z tego było. Ja wiem, co nic, na prawdę miałam z kim pogadać i tyle. Sprawa poszła też o to, że siedzieliśmy razem, piliśmy alkohol i pod wpływem powiedziałam mu że chciałam się odegrać, ale tak na prawdę nie było tak. Weszłam tam aby się wyżalić, a powiedziałam mu tak bo nie zapomniałem tego co mi zrobił, wybaczyłam, ale bolało, bo bardzo go kocham i doszłam do wniosku, że nie przekreślę wszystkiego co było i jest między nami. Nie wytzrymałam nerwowo i powiedziałam że chciałam się odegrać. Wybaczcie że piszę nieskładnie, ale grają we mnie emocje. Nie jem, prawie nie śpię, palę, ryczę i nie wiem jak żyć. Nie spodziewałam się tego pocałunku, zaskoczył mnie, wsadził język do buzi, ale gdy to się stało odsunęłam się powiedziałam, że nie chce. Nie chciałam tego, mój mąż był moim pierwszym i jest jedynym facetem. Twierdzi, że to nie był kolega skoro nie powiedziałam mu i do tego dzwoniłam do niego o pierwszej w nocy. Nie spaliśmy gadaliśmy na czacie, powiedział że nie może siedzieć już ale mogę zadzwonić, tak też zrobiła. Raz jedyny zadzwoniła, wysłaliśmy do siebie może z 5 sms nie wiem bo nie liczyłam w stylu, dobranoc, dzień pracujący prasuję, podstawowe rzeczy. Wiem, że nie powinnam do tego dopuścić, przykro mi z tego powodu. Na prawdę chcę nas posklejać.

5

Odp: Nie radzę sobię, POMOCY!!!!

Myślałaś o jakiejś terapii?

6

Odp: Nie radzę sobię, POMOCY!!!!

Jak widać mężczyźni mają tendencję do "przymykania oka" na swoję błędy a z łatwością wytykają nam chociażby malutkie pomyłki. Pocałunek nie był z Twojej inicjatywy,nie powinnaś się obwiniać. Mąż się powinien nad sobą zastanowić... Pozdrawiam smile

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Nie radzę sobię, POMOCY!!!!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026