Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 37 ]

1

Temat: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

witam jak juz wczesniej pisalam mam nerwice lekowa z atakami paniki a tagze agorafobia moj problem polega na tym ze mam 2 dzieci syn chodzi do szkoly.Ja nie jestem w stanie sama wyjsc zostac w domu to ciagnie sie juz 5 lat maz byl laskawy dla mnie do czasu jak juz nie wytrzymal ma mnie juz dosc tak jak juz wszyscy nie mam nikogo nikt mnie nie rozumie od meza wciaz slysze ze mnie wyj,,, za drzwi i pojde albo wez sie kur,, do roboty to ci minie albo grozi ze mi zabierze dzieci i weznie rozwod i sama zostane chodzilam na psychoterapie bardzo lubialam tam chodzic przerwalam z powodu ze nie mialam skim tam isc tak chodzil ze mna maz ale mu sie to znudzilo .Naprawde sama nie wyjde jzu tyle razy probowalam uciekalam do domu z placzem maz potrafi sie z tego smiac twierdzi ze sobie to ubzduralam i sama sobie to robie psychiatra mi przepisal parogen nie kupilam go poniewaz maz nie dal mi pieniedzy nie chcial ich mi kupic mowil ze nie bede brala zadych psychotropow bo bedzie gorzej i czasem dzieci pozabijam ostanio sie tak na mnie darl ze mu wykkrzyczalam ze sie  zabije i sobie odpocznie ode mnie ja juz nie mam sil na to co sie ze mna dzieje chociaz by bylo inaczej jak bym miala kogos kto by mnie rozumial nie mam kolezanek ani jednej siostry sie tylk smieja ze mnie mama twierdzi ze jak by mnie maz pobil bym sie odrazu obudzila mamy maz na sile szuka mi pracy jak mu powiedzilam ze sie boje wychodzic z domu jego odpowiedz byla taka no chyba jestes popie ,,,dolona i takie teksty wciaz slysze . Kiedy maz wraca z pracy robi zakupy gdy zapomne czegos co ma kupic drze sie teraz to sama wypie r.. do sklepu i wciaz tak jest ja juz mam dosc jestem sama z tym wszystkim potrzebuje jakiej wskazowki co robic gdy czytam ksiazkie pauline mc kinnon wyciszyc strach to sie drze na mnie ze znowu glupoty czytam i mi ogrzej odwala co ja mam robic  pomozcie dajcei mi jakies wskazowki chce medytowac ale sie wstydze  w domu znowu bede miala awanture ze jestem nie normalna sad

Zobacz podobne tematy :
Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

serdecznie ci współczuje ze nie masz wsparcia w nikim....

3

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

Nie ciekawa sytuacja, mialam to samo ale jakos mi przeszlo, tez nie spotkalam sie ze zrozumieniem. W necie jest duzo na ten temat, powinnas na sile starac sie wychodzic z domu, moze najpierw z kims zebys nie wpadla w panike. Nie daleko na poczatku, pozniej stopniowo coraz dalej. To ty juz pare lat nigdzie nie bylas?

Bad things are always going to happen in life. People will hurt you. But you can?t use that as an excuse to fail or to hurt someone back. You?ll only hurt yourself.

4

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

nie nie wychoddze z skims wtedy i tak panikuje najbardziej jetsem pewna odewazna latem czesciej wychodze najgorsza zima i nawet jak po tyg nie wychodze to juz pozniej sie boje nie moge przerwy sobie robic ale zawsze skims musze isc nigdy sama!!

5

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

Wiem, co przechodzisz. Niestety też mam fobię społeczną i przez kilka lat cierpiełam na agorafobię. Ja bym ci radziła brać leki. Moja fobia zaczęła się już od dziecka i z wiekiem się pogłębiała. Wiem, co to znaczy słyszeć od najbliższych, że się jest wariatką. Mój mąż też mi nie chciał dawać na leki, a ja nie pracowałam, bo miałam lęki i ataki paniki. I koło się zamykało. W każdym bądź razie w pewnym momencie zaczęłam się leczyć. Terapia w grupie jest bardzo pomocna, ale ja bez leków bym nie dała rady. Ja brałam Zoloft.  Potem przez wyjazdy za pracą porzuciłam leczenie, ale nadal czułam się dobrze. Pracowałam nad sobą. Niestety od pewnego czasu (długiego) odizolowałam się trochę i miałam rzeczywiście powrót choroby, ale oczywiście nie taki jak kiedyś.
Na siłę wychodzić? Napiszę tak. Ja próbowałam. Czasem wracałam się w połowie drogi, a czasem mi się udawało dojść gdzie miałam dojść (rzadko), ale kończyło się to dla mnie załamaniem nerwowym.
Jak sobie przypomnę siebie lata temu, to nie mogę uwierzyć, że to ta sama osoba. Owszem nie jestem jeszcze w pełni zdrowa, ale zrobiłam wiele kroków naprzód. Pewnie byłabym jeszcze bardziej na przedzie, gdybym walczyła ciągle, ale cóż często się poddawałam i uciekałam przed wieloma sytuacjami. Ja się nawet telefonu odebrać bałam, czy zadzwonić gdziekolwiek smile wyobrażasz sobie? big_smile big_smile big_smile
Pozdrawiam cię DagAsia

6

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

O ja też jestem na parogenie i mi pomógł, a było gorzej niż źle. Nie Twój mąż idzie do psychiatry, bo jest tak zacofany jeśli chodzi o leki, że to poezja. Pewnie sam Cię w tą nerwice wpędził i się dziwi co jest.

Należy mu się kop w wiadome miejsce.

Koniecznie bierz leki, za miesiąc będzie już po sprawie.

"Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego." Marek Aureliusz
Walczę z boreliozą i bartonella https://boreliozalyme.blogspot.com/

7

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

Witaj DagAsia wiem co przechodzisz walcze z ta choroba od8lat niejest tak jak powinno moj maz tez niejest lepszy ile bolu wyzwisk cierpien itakich sie naslucham to az serce peka dlaczego go niezostawie bo jestem sama tzn .mam 4szkolnych dzieci ale przyjaciele ci tak zwani sie odwrocili a moja rodzina w polsce od6lat niebylam tam poniewaz wciaz mam te leki ze to sie moze stac albo co by bylo gdyby zyc mi sie niechce ale zyje dla dzieci prosze boga codziennie zebym sie obudzila i byloby powszystkim ale to niestetypostaraj sie pozytywnie myslec wiem ze to trudno ja tak sobie powtarzam ze bedzie ok ale sama wiesz odezwij sie teraz tak na szybko pisze poniewaz maz zaraz wraca i znow bedzie niezbyt milo pozdrawiam buziaki

8

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

DagAsia jak się czujesz? Odezwij się. smile

9

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

Ja tez wiele lat cierpiałem na lęki nerwice ,borykałem sie z depresjami .Czesto ludzie to powodowali ,towarzystwo .Nie umiałem sobie radzic ....

10

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

Chayen78 byłaś ze swoim problemem u lekarza? Ja też jestem zagranicą. Wybieram się do lekarza od dłuższego czasu, ale wciąż odwlekam (nie mam ubezpieczenia). Nie jest ze mną już tak źle jak było, ale nie jest też dobrze.
Parę dni temu jechałam autobusem z koleżanką, dość niedawno poznaną. W autobusie tłok i hałas. My rozmawiamy obie o mało ważnych rzeczach i ona nagle do mnie mówi: czemu jesteś taka zdenerwowana? Cała się trzęsiesz. Trochę mnie tym pytaniem wkurzyła. Wiem, że widać jak się trzęsę. Nogi, ręce, mimika twarzy mi sie zmienia. Staram się nie reagować na moje objawy i często jest ok. Ludzie mądrzy nigdy nie zadają mi takiego pytania. Powiedziałam jej, że tak mam. Jak jest tłok, albo hałas (w innych sytuacjach też niestety, ale tego jej nie dopowiedziałam) to moje ciało tak reaguje. Popatrzyła na mnie dziwnie i zmieniła temat.
Mnie najbardziej zawsze bolało w mojej chorobie to, że ograniczała moje życie zawodowe. To był horror, gdy szłam na rozmowę kwalifikacyjną i trzęsłam się i płakałam. Płaczu już nie mam. Z tego się wyleczyłam, co mnie bardzo cieszy. Z mojego doświadczenia mogę wam dziewczyny poradzić, że najważniejsze jest uwierzyć w siebie. Ja potrafię, jestem ważna, jestem warta szacunku itp. wpoić to w siebie.
Leki uważam za konieczne, oczywiście przez czas określony. Biorąc leki i chodząc na terapię lub wykonując pewne ćwiczenia samemu w domu można naprawdę z tego wyjść. Ja bynajmniej tak uważam. Gdyby nie leki w pewnym okresie mojego życia nie dałabym rady się podnieść. Oczywiście są różne poziomy fobii i nie każdy musi sięgać po tabletki.
Jedno tylko jeszcze napiszę. Trzeba z tym walczyć w każdy możliwy sposób, bo ta choroba zabiera nam lata z naszego życia. I prowadzi do załamań nerwowych, depresji, a nawet do nałogów.
Pozdrawiam Was dziewczyny. smile

11

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

Dziewczyny jak sobie radzicie? Ja mam dzisiaj ważną rozmowę i lęk przed paniką mnie ogarnia. Wiem, że muszę się wziąść w garść, bo bardzo mi zależy na sprawie. Może nie otrzymam tego, co chcę, ale wiem, że jak nie przejdę tej rozmowy, to będę sobie pluła w twarz przez lata. Lęk niestety jest. Jednak po latach robienia małych kroków do wyjścia z fobii wiem, że muszę sobie powtarzać: to dla mojego dobra, zależy mi na tym, zależy mi na tym, by mnie wysłuchano, a co mi odpowiedzą to już inna bajka. Muszę i chcę walczyć, ale czy starczy mi odwagi?

12

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

Witam
Mam podobne objawy do tych które tu opisujecie.Chodziłam po lekarzach robiłam badania chodzę na terapię do psychologa.niby to nerwica ale nie do końca jestem o tym przekonana bo mam wykrytą boleriozę.Byłam przeleczona ale objawy nie zniknęły.Najgorsze teraz są zawroty i ucisk w głowie.Długo rozmyślałam skąd wzięła się u mnie nerwica,i myślę że spowodowała to bolerioza zatruła mi organizm bakteriami zaatakowała system nerwowy i teraz tak się męczę.Od 6 lat próbuję z tym walczyć ale czasami brakuje mi sił.Czasami pójście na zakupy czy do pracy to jak wejście na szczyt ale jeśli już tego dokonam to jestem z siebie dumna.

13

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.
żanetka napisał/a:

Witam
Mam podobne objawy do tych które tu opisujecie.Chodziłam po lekarzach robiłam badania chodzę na terapię do psychologa.niby to nerwica ale nie do końca jestem o tym przekonana bo mam wykrytą boleriozę.Byłam przeleczona ale objawy nie zniknęły.Najgorsze teraz są zawroty i ucisk w głowie.Długo rozmyślałam skąd wzięła się u mnie nerwica,i myślę że spowodowała to bolerioza zatruła mi organizm bakteriami zaatakowała system nerwowy i teraz tak się męczę.Od 6 lat próbuję z tym walczyć ale czasami brakuje mi sił.Czasami pójście na zakupy czy do pracy to jak wejście na szczyt ale jeśli już tego dokonam to jestem z siebie dumna.

Bardzo dobrze, że jesteś dumna z siebie. Dla nas zwyczajne sprawy, to, jak dobrze ujęłaś "wejście na szczyt". Lata temu zrozumiałam, że nie mogę wciąż umniejszać moich osiągnięć (bo przecież, co to za sukces podnieść słuchawkę telefonu). Muszę być dumna z siebie, zadowolona i wpisać sobie kolejny punkcik do listy sukcesów. Dzięki temu dzisiaj nie jestem w takim stanie choroby jak przed laty. smile

14

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

Szpileczka a jak Ty poradziłaś sobie z tą ważną rozmowa o której pisałaś powyżej?

15

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

ha spanikowałam. Właściwie to zaczęłam mówić (właściwie powiedziałam, że mam projekt do zaproponowania), a potem dałam się zbyć słowami: pogadamy o tym jutro. I dzisiaj jestem bardzo przygnębiona. Mogłam to dzisiaj załatwić, ale unikałam człowieka jak diabeł święconej wody. Miałam nagle dużo zajęć. Widziałam, że pamięta, ale swoim zachowaniem nie doprowadziłam do rozmowy. Cho...ra wiem, że tracę przez to cenny czas i nerwy, ale ten lęk jest silniejszy. Właściwie to czuję lęk przed tym konkretnym człowiekiem. Spróbuję jeszcze raz. Muszę sobie wmawiać, że mi zależy, bardzo. Że to jest szansa na lepsze życie pod względem finansowym dla mnie i mojej córki. Przede wszystkim córki, bo gdy myślę o sobie, to się poddaję szybko. Pozdrawiam. Napiszę jak mi poszło. Pozdrawiam Żanetka.

16

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

Ja już mam dosyć wszystkiego te moje dolegliwości nie dają mi normalnie funkcjonować gdybym nie miała zawrotów głowy i tego ucisku to była bym szczęśliwym człowiekiem.A tak to staję się wrakiem nie wiem nawet czemu tak się czuje co mi dokładnie jest i jak to pokonać.po prostu koszmar!

17

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

tez mam to samo.leki wyciagnely mnie z najgorszego dolka.bylam o krok od samobojstwa.balam sie wchodzic do mojej babci ktora mieszka w bloku bo balam sie ze wyskocze z okna.najbardziej dala mi w kosc derealizacja i depersonalizacja.powoli dochodze do siebie ale wiem ze dluga droga jeszcze przede mna.wiem ze nawet jak bede juz zdrowa to nigdy nie bede taka jak kiedys bo ta choroba wyryla ogromny slad w mojej duszy i psychice.trzymajcie sie dziewczyny i uwierzcie w siebie.

18

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

hej jestem nie mialam neta bo sie przeprowadzilam czulam sie bardzo dobrze szczesliwa wesola bo mieszkam blisko mamy o tym zawsze marzylam ale niestety z biegem dni wszystko warca do stanu nerwicy sad znowu sa leki strach przed wyjsciem siedzenie w domu ratowalam sie tabltkami valusd i troche pomagaly musze znowu kupic bo na ten parogen sie nie skusze tak sie go boje ze nie macie pojecia sad

19 Ostatnio edytowany przez Szpileczka (2013-02-28 13:48:08)

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

uff zrobiłam to. Przedstawiłam facetowi mój projekt. We wtorek. Tyle dni. właściwie w niedzielę się poddałam. zniszczyłam projekt w formie wydrukowanej (na kompie miałam jednak wszystko)i postanowiłam, że nie pokażę. uznałam, że nie dam rady, a nie chciałam już się czuć tak jak się czułam. Potem jednak nadażyła się okazja i pomyślałam, że teraz albo nigdy. Nie chodziło mi już nawet o realizację mojego pomysłu, a o to, by być w stanie go przedstawić. Zrobiłam to najpierw słownie, bo nie miałam wydruku. facet wysłuchał, powiedział, że coś w tym jest i może coś z tego będzie. ja się jednak kładłam spać z uczuciem pewnego spełnienia, bo się odważyłam w końcu.

DagAsia napisał/a:

hej jestem nie mialam neta bo sie przeprowadzilam czulam sie bardzo dobrze szczesliwa wesola bo mieszkam blisko mamy o tym zawsze marzylam ale niestety z biegem dni wszystko warca do stanu nerwicy sad znowu sa leki strach przed wyjsciem siedzenie w domu ratowalam sie tabltkami valusd i troche pomagaly musze znowu kupic bo na ten parogen sie nie skusze tak sie go boje ze nie macie pojecia sad

DagAsia nie wiem dlaczego boisz się parogenu. Ja brałam Zoloft jest słabszy od parogenu, nie uzależnia, nie tyje się po nim, czuje sie po nim naprawdę dobrze, co najlepsze w moim przypadku nie mam silnych drżeń ciała. To co ty bierzesz to valeriana i rzeczywiście pomaga ukoić nerwy, ale nie lęki (w pewnym stopniu znikają na chwilę, bo nerwy są uspokojone, czyli nie likwidujesz lęków tylko je uśmierzasz i one wracają). I co najważniejsze valerianę można brać dwa tygodnie bez wiedzy lekarza. Z tym też nie można przesadzać. Czasem słyszę opinię, żeby nie brać leków, ale dam taki przykład: jak człowiek ma  jakieś duże braki witamin w organiźmie to je bierze w postaci tabletek i nikt nie powie: nie bierz nie bierz sam sobie poradź z tym brakiem. Jak ktoś ma grypę idzie do lekarza lub prosto do apteki i nikt mu nie mówi: stary, ale ty jesteś słabym człowiekiem, że musisz brać leki, ja sobie sam radzę.
Depresje, nerwice, fobie w silnych stanach trzeba leczyć farmakologicznie i to nie znaczy, że potem po odłożeniu leków wraca się do punktu wyjścia. Ja brałam leki, a potem odstawiłam i nie miałam "efektu jo-jo". Może dlatego, że chociaż nie chodziłam w tym czasie na terapię, wiedziałam jakie ćwiczenia muszę wykonywać. Co robić. I starałam się to robić. Jednak bez leków nawet tych ćwiczeń bym nie wykonała.
Oczywiście nikogo nie zmuszam do brania leków. To jest wybór każdego z nas. Wiem jak jest ciężko, gdy rodzina (u mnie matka i mąż) wyzywają od wariatów, bo się ktoś leczy u psychiatry, a znajomi od słabych psychicznie. To jest jednak moje życie i nikt oprócz mnie i całego Nieba nie wie jak bardzo jestem silna. Ile wysiłku i ile walki sama ze sobą muszę codziennie dokonywać. Gdy jednak spojrzę wstecz wiem, że wiele zrobiłam i pomimo moich trudności wiele osiągnęłam w życiu czego nie mogą powiedzieć o sobie osoby, które zawsze mnie krytykowały. Wiele jeszcze pracy przede mną, bo nie jestem jeszcze całkiem wyleczona (ale to moja wina, moje niechciejstwo) jednak wiem, że idę w dobrym kierunku. Jak to mówią: kropla drąży skałę. smile

Ach zapomniałabym. Po Zoloft miałam jeden efekt uboczny przez chyba dwa tygodnie. Chodziło o sex. To było dość męczące. Dwa razy zaczynałam brać Zoloft i za każdym razem miałam ten sam problem. Ale czego się nie robi dla zdrowia. smile

20

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

hej nie wiem czemu tak sie boje brac parogenu sama mysl ze mam isc do lekarza mnie przeraza wlasnie mam taki okres ze nigdzie nie wychodze codziennie mnie glowa boli zle sie czuje wczoraj wyszlam na chwile z cala rodzina i chyba jakis czujnik mam bo tylko za drzwi wyjde ogarnia mnie taka panika nogi mi sie trzesa zle ogulnie sie czuje po za domem ale tak mam raz jest ok ze chodze wszedzie ale nie sama skims a sa dni ze sie zamykam i nie wyjde za chiny w domu tez mnie telepie  jak sama mam zostac nie wiem czemu tak jest ze nagle ogarnia mnie panika mam to juz ponad 5 lat i do dzis nie wiem dlaczego tak sie dzieje dzis jest tak cieplo ladnie a mnie glowa nawala z lewej strony i juz sie nakrecilam ze cos jest nie tak bo od 3 dni mnie tak boli ah szkoda gadac wgl co ze mna sie dzieje sad

21

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

DagAsia: to co piszesz to poważna sprawa i radzę Ci się stosować do zaleceń lekarza i podjąć wreszcie leczenie. Chcesz się tak męczyć całe życie? Chcesz żeby twoje dzieci na to patrzyły? Jeśli nie masz siły przełamać lęku dla siebie, to pomyśl chociaż o swojej rodzinie i zrób to dla nich, zacznij wreszcie brać leki.
I koniecznie psycholog DagAsia, bez pracy nie ma kołaczy.
Pozdrawiam

22

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

DagAsia ja mam często podobnie jak Ty kiedy mam gdzieś wyjść to zaraz nasilają mi się różne objawy i często muszę rezygnować z wyjścia.Ale zauważyłam że najgorzej jest wtedy gdy przebywam w domu.Kiedy mam urlop czy więcej dni wolnych ,wtedy bardziej skupiam się na swoich dolegliwościach i nie jestem w stanie normalnie funkcjonować.Ostatnio byłam na zwolnieniu i myślałam że już nie będę w stanie wrócić do pracy,bo miałam straszne zawroty głowy serce mi b.szybko biło,nogi się trzęsły.Ale do pracy musiałam wrócić i najgorszy był pierwszy dzień a później już było tylko coraz lepiej,nie mówię że nie odczuwałam żadnych dolegliwości ale po prostu musiałam zająć się pracą ,byłam wśród koleżanek,chociaż nikt w pracy nie wie że mam tak męczące dolegliwości.A dziś wracając z pracy zrobiłam większe zakupy bo wiem że jutro nie będę w stanie ich zrobić.Czy to jest normalne?Ja swoje dolegliwości też mam od około 5 lat.Od ponad roku chodzę na terapię.Kiedy wychodzę od mojej pani psycholog,jestem jakaś podniesiona na duchu,cieszę się że mogę do niej chodzić i tobie też bym poleciła jakąś terapię,leków nie biorę bo psycholog mi odradziła powiedziała że dokąd jestem w stanie wychodzić z domu i że jestem zadbaną osobą,więc jakoś sobie radzę.To lepiej żebym nic nie brała.Bo leki to już ostateczność.Czasami biorę kalms można kupić je w aptece bez recepty a do tego Tonisol też bez recepty.Bo takich typowych leków na nerwice zawsze bałam się brać więc doskonale Cię rozumiem.

23

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

Żanetka: Twoja historia daje nadzieję, jesteś dobrym przykładem dla ludzi z nerwicą, którzy nie są przekonani do terapii. Wychodzisz z domu, pracujesz, dbasz o siebie, odwracasz uwagę od nieprzyjemnych myśli, stosujesz pozytywną racjonalizację - możesz być przykładem dla innych.
Ale zauważ, że historia DagAsi jest inna: ona nie wychodzi sama, nie pracuje, jest zamknięta w spirali fobii, uwięziona w bezczasie, beznadziei i ma masę bardzo nieprzyjemnych dolegliwości.
Dodatkowo nie ma wsparcia w mężu, być może jest ofiarą przemocy psychicznej, a ma przecież małe dzieci do wychowania. Czy to nie są wystarczające powody, żeby zacząć się leczyć?

DagAsia: żeby zrobić jakikolwiek krok naprzód musisz najpierw odzyskać jako taką stabilność, a to jest możliwe dzięki farmakoterapii. Dobrze dobrane leki antydepresyjne spowodują, że zaczniesz żyć normalnie, będziesz wychodzić z domu, minie stan huśtawki emocjonalnej, przyjdzie dobry, kojący sen, poczujesz co to znaczy żyć. To da Ci podstawę do podjęcia kolejnych kroków, rozpoczęcia terapii, walki o zdrowie i lepszą jakość życia.
Nie powinnaś bać się leków, bo je również stworzono dla ludzi, wielu pomogły. Mi pomogły. Kiedyś bałam się wyjść z domu, wsiąść do tramwaju, o spotkaniach ze znajomymi nawet nie było mowy.
Po zastosowaniu kuracji nie tylko zaczęłam wychodzić, ale po raz pierwszy w życiu zaczęłam brać aktywny udział w życiu studenckim, bez zająknięcia wygłaszałam referaty, udzielałam się w kołach naukowych mojego wydziału, obroniłam mgr z wyróżnieniem.
Nie było to rozwiązanie wszystkich problemów (o czym piszę w innym wątku), ale chcę Ci uświadomić, że leki to nie jest diabeł w pigułce, któremu wyrastają rogi. Nie zabiją Cię, a mogą bardzo pomóc. To może być Twoja szansa na lepsze życie, pytanie czy zechcesz z niej skorzystać.
Pozdrawiam

24

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

DagAsia!
Szczerze Ci współczuję! Musisz podjąć leczenie, powiedzieć o  całej sytuacji lekarzowi i jego poprosić o wskazówki, o pomoc jakiejś instytucji w Twoim mieście. Twój Mąż - nie pozwól znęcać się nad sobą psychicznie- postrasz go policją, powiedz,że o wszystkim wie Twój lekarz. Nie licz na wspólną terapię - facetów to nie interesuje. Wiem coś o tym, bo od roku  sama borykam się z depresją. Masz dla kogo żyć - dzieci powinny być dla Ciebie priorytetem. Odezwij się DagAsia! Dasz radę i pamiętaj : "ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy, ważnych jest kilka tych chwil, tych ,na które czekamy..."

25

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

Witajcie dziewczyny. Czytałam od początku wasze posty i serdecznie wam współczuję!  Kilka lat temu też miałam bardzo przykre dolegliwości, podobne do depresji której w dodatku towarzyszył jakiś lęk. Lęk przed wszystkim. Przed rozmową, przed wyjściem z domu i w dodatku z bardzo szybkim biciem serca. Do dziś nie wiem co to właściwie było. Byłam u lekarza, dostałam lek psychotropowy Afobam i tabletki z magnezem. Po tej kuracji wszystko bezpowrotnie minęło. Mogę wam poradzić żebyście również brały magnez. To naprawdę ważny pierwiastek, który pełni ponad 300 funkcji w organizmie. A badałyście sobie tarczycę? Bo warto sprawdzić czy poziom TSH jest w normie. To też bardzo ważne. DagAsia, uważam że powinnaś jak najszybciej iść do lekarza! To co opisujesz,  to nie można tego lekceważyć! Szkoda że nie masz wsparcia w mężu... Ale jak twoje zdrowie się polepszy, możesz mu "podziękować". Prawdziwych przyjaciół poznajemy przecież w biedzie!  Trzymam za ciebie kciuki!

Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne

26

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

Moim zdaniem to nie jest tylko zwykła nerwica lękowa tylko fobia. powinnaś brać silniejsze leki ale takie, które pozwoła ci normalnie funkcjonować. Chodzi mi o teki nie na senne.

27

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

Moim zdaniem to nie jest tylko zwykła nerwica lękowa tylko fobia. powinnaś brać silniejsze leki ale takie, które pozwoła ci normalnie funkcjonować. Chodzi mi o teki nie na senne.

28

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

Witam, mam podobny problem, boję się wychodzić do ludzi. Ale np. mogę iść z psem na spacer, wychodzę o zmroku i b. to lubię. Odkryłam też, że jak muszę wyjść i coś z kimś skonfrontować, a czasem nie ma wyjścia, wyobrażam sobie scenę we wszystkich negatywach jakie mi przychodzą na myśl. Potem wczuwam się maksymalnie w swoje ciało, zwykle uwalnia to we mnie mnóstwo emocji, płacz, szczękanie zębami, drżenie rak albo nóg. Po chwili jak to wszystko z siebie uwolnię o dziwo mam już siłę i ochotę iść i załatwić sprawę.  Naprowadziły mnie na ten sposób metody pracy z ciałem: Metoda Feldenkraisa i Lowena.

29

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

Dziewczyny marsz do lekarza jeśli stan trwa od 3 miesięcy bez przerwy. Nie można tego utrwalać!!! Ja jestem osobą, która źle zareagowała na 3 pierwsze leki... (stany się pogorszyły), ale 4 zadziałał w 100% i był nim właśnie parogen. Będę niebawem odstawiała ;-).

"Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego." Marek Aureliusz
Walczę z boreliozą i bartonella https://boreliozalyme.blogspot.com/

30

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

hej jestem zyje mam sie ,, dobrze,, nie biore nic wychodze czesciej jestem pewniejsza zostaje w domu nie panikuje hmm Wiosna smile  zauwazylam jedynie to ze jak przez dzien 2  nie wyjde to 3 dnia juz mnie bierze ale wychodze czeka mnie dzien mamy w szkole i  juz na samą mysl mnie telepie jak ja tam dojde i jak wytrzymam sad

31

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

witam was:) dziwnie sie czuje piszac tu bo zawsze bylam osoba otwarta, usmiechnieta, mialam duzo znajomych, pare bliskich osob ktore sa do tej pory ale jednoczenie nie spowiadalam sie im ze swoich skrytych emocji...bo w zasadzie nie mialam wiekszych zmartwien do czasu sad na poczatku maja dowiedzialam sie ze moj maz zdradza mnie emocjonalnie z dziewczyna z "pracy" jest ona mlodsza od niego o 14 lat ona ma 19. odkrylam w telefonie jego emaile bardzo czule takich slow nie slyszalam od niego bardzo dlugo. przezylam to wszystko bardzo mocno...bo bardzo go kocham kochalam? najgorsze bylo i jest jego zachowanie po tym wszystkim. nie uslyszalam zadnej nawet najmniejszej skruchy, co prawda kontakt z nia zerwal (pozornie) za co ja przeprosil.. jego zachowanie po tym wszystkim otworzylo we mnie lawine bardzo okropnych uczuc...nie mam apetytu...moge wcale nie jesc...chudne, mam ataki okropnego bólu w klatce...mocny ucisk ze ostatnio musielismy jechac na pogotowie-wcale sie nie przejol...  ja ze wszystkich sil mimo bolu chcialam zeby bylo dobrze...ale czulam ze mnie oszukuje i mialam racje w srode okazalo sie ze kontaktuja sie w pracy caluja przytulaja.... nie moge dac sobie rady wysiadam psychicznie i fizycznie...jak weszlam  do lekarza na pogotowiu z tymi bolami w klatce (myslalam ze mam zawal) zmierzyla mnie lekarka od gory do dolu i pierwsze pytanie: pani ma nerwice....stwierdzilam ze nic mi nie wiadomo bym chorowala na nerwice...jednak tak to jest ta choroba... ja zdaje sobie z tego sprawe ...chcialabym zeby mi ktos pomogl...bo wiem ze sama nie dam rady...a mam synka ktorego musze wychowac...by nie szwedal sie w przyszlosci po jakichs 19latkach ja musze byc dla niego ... do tego dochodzi swiad psychogenny chociaz po hydroksyzynie ( lek psychotropowy) mi przechodzi....nie mam radosci z zycia, te ataki nerwow, placz, za chwile po lekach wyciszenie...ja mam dosc ... boje sie ze zglupieje... a zachowanie meza mnie wykancza... nie mam pomocnej dloni znikad....odsunelam sie calkowicie od znajomych bop boje sie powiedziec nawet przyjacielowi o swojej sytuacji ... bo czuje wstyd ze bylam zdradzona a to zrodlo mojej nerwicy....przepraszam za ten chaos wypowiedzi ale moze mi ciut ulzy ze gdzies to wylalam z siebie...boje sie jutra i kazdego dnia....ze ktos zauwazy ze cos jest nie tak ze mna...i te wymioty do tego... sad:(:(:(

32

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

dodam ze sa momenty w ktorych przez to wszystko czuje sie np jak dzis rano jak bym miala oszalec. siedzialam na lawce przed domem i wolal mnie synek a ja czulam sie jakbym stracila pamiec....nie wiedzialam jak dojsc do niego... mam nadzieje ze znajdzie sie ktos kto mi pomoze bo sama nie umiem chyba

33

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

mam straszny straszny lek przed ludzmi przed tym aby nikt sie nie dowiedzial co mnie spotkalo bo to jest dla mnie straszne upokorzenie ...boje sie ze w rozmowie niespodziewanie wybuchne placzem i sie wygadam, nie chce przez to spotkac sie ze swoja przyjaciolka ktora nalega....

34

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

hej zyje nie wiem czy mnie kojarzycie tongue biore parogen od 1,5 tyg na poczatku bylo bardzo bardzo zle .Teraz chwilami tez nie jest ciekawie , ale jest lepiej niz bylo ludziska tak sie ciesze bo maz mnie zaczol rozumiec ,wszystko mi sie zmienilo na plus i najwazniejsze mam cudownego meza musial chyba duzo przemyslec ze taki sie stal smile trzymajcie kciuki za mnie wkoncu biore leki smile)

35

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

Super, myślę że po miesiącu jeszcze weselsza będziesz ????

"Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego." Marek Aureliusz
Walczę z boreliozą i bartonella https://boreliozalyme.blogspot.com/

36 Ostatnio edytowany przez nerwuska23 (2014-05-09 08:11:25)

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

Witaj Paulo !

Po pierwsze wyrzuć z siebie wstyd i uczucie upokorzenia.To nie ty powinnaś się wstydzić,a Twój facet,jest dorosły,ma rodzinę,a zabawia się z małolatą.Wiem,że to bardzo ciężkie,ale musisz pokazać,że jesteś silna,a wiesz dlaczego? po pierwsze masz dziecko któremu jesteś bardzo potrzebna,po drugie musisz pokazać,że nie będziesz się staczała psychicznie,kiedy Twój mąż bawi się w najlepsze.Musisz pokazać totalną olewkę,a jestem przekonana,że wróci na kolanach,jak mu się nowa przynęta znudzi.Wspomniałaś o znajomych,postaraj się wyjść do ludzi,porozmawiać z osobą zaufaną,a uwierz,że poczujesz się lepiej.Teraz zostałaś sama ze swoimi kłopotami,jak wspomniałam,nie ty masz czuć wstyd,bo nic nie zrobiłaś.Dobrze,że leki cię wyciszają.Skup się na dziecku i na sobie,nie pokazuj mężowi,że gdy on świetnie się bawi,ty upadasz-nie warto dla takiego człowieka wykańczać się psychicznie.

Druga sprawa,odejdź od niego,nie jest wart Ciebie,ani synka.Skoro posunął się do takiego czynu,to raczej nie jest dobrym materiałem na ojca i męża.Wiem,że ludzie popełniają błędy i zawsze trzeba dać szansę,lecz uważam,że on nie jest tego wart.Ty lądujesz na pogotowiu,a po nim to spływa.Kiedy uwolnisz się od tego faceta,poczujesz się lepiej.Teraz jesteś w strasznym związku,mąż flirtuje,ty czytaj jego sms,to powód,że siadasz psychicznie.Musisz zrobić porządek w swoim małżeństwie-uwolnić się,wyrwać z tej szopki,a później małymi kroczkami iść do przodu,masz dla kogo żyć.

Mocno trzymam za Ciebie kciuki,i napisz co postanowiłaś .Pozdrawiam.

37

Odp: Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.
DagAsia napisał/a:

witam jak juz wczesniej pisalam mam nerwice lekowa z atakami paniki a tagze agorafobia moj problem polega na tym ze mam 2 dzieci syn chodzi do szkoly.Ja nie jestem w stanie sama wyjsc zostac w domu to ciagnie sie juz 5 lat maz byl laskawy dla mnie do czasu jak juz nie wytrzymal ma mnie juz dosc tak jak juz wszyscy nie mam nikogo nikt mnie nie rozumie od meza wciaz slysze ze mnie wyj,,, za drzwi i pojde albo wez sie kur,, do roboty to ci minie albo grozi ze mi zabierze dzieci i weznie rozwod i sama zostane chodzilam na psychoterapie bardzo lubialam tam chodzic przerwalam z powodu ze nie mialam skim tam isc tak chodzil ze mna maz ale mu sie to znudzilo .Naprawde sama nie wyjde jzu tyle razy probowalam uciekalam do domu z placzem maz potrafi sie z tego smiac twierdzi ze sobie to ubzduralam i sama sobie to robie psychiatra mi przepisal parogen nie kupilam go poniewaz maz nie dal mi pieniedzy nie chcial ich mi kupic mowil ze nie bede brala zadych psychotropow bo bedzie gorzej i czasem dzieci pozabijam ostanio sie tak na mnie darl ze mu wykkrzyczalam ze sie  zabije i sobie odpocznie ode mnie ja juz nie mam sil na to co sie ze mna dzieje chociaz by bylo inaczej jak bym miala kogos kto by mnie rozumial nie mam kolezanek ani jednej siostry sie tylk smieja ze mnie mama twierdzi ze jak by mnie maz pobil bym sie odrazu obudzila mamy maz na sile szuka mi pracy jak mu powiedzilam ze sie boje wychodzic z domu jego odpowiedz byla taka no chyba jestes popie ,,,dolona i takie teksty wciaz slysze . Kiedy maz wraca z pracy robi zakupy gdy zapomne czegos co ma kupic drze sie teraz to sama wypie r.. do sklepu i wciaz tak jest ja juz mam dosc jestem sama z tym wszystkim potrzebuje jakiej wskazowki co robic gdy czytam ksiazkie pauline mc kinnon wyciszyc strach to sie drze na mnie ze znowu glupoty czytam i mi ogrzej odwala co ja mam robic  pomozcie dajcei mi jakies wskazowki chce medytowac ale sie wstydze  w domu znowu bede miala awanture ze jestem nie normalna sad


To bardzo przykre. Mnie Mąż pozostawił po 13 latach. Chętnie z Tobą porozmawiam jeśli chcesz. Pozdrawiam.

Nic nie jest tym czym się wydaję ...

Posty [ 37 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Sama z nerwicą lękową z atakami paniki. Agorafobia.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018