netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

zdradzal mnie przez 6 lat

59 odpowiedzi8 590 wyświetleńzałożony przez anairda, 08.05.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdradzal mnie przez 6 lat

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 60 ]

1 Ostatnio edytowany przez anairda (2009-05-08 04:53:22)

Temat: zdradzal mnie przez 6 lat

witam wszystkich,znalazlam Was-kobiety.Wasze posty i rady,choc skierowane do innych kobiet i problemow,dodaja mi otuchy.

Od 6 lat tworzylismy idealny zwiazek(on 27,ja 26lat)-tak mi sie wydawalo.od 4 lat mieszkamy razem w Irlandii.Zawsze bylo idealnie.On wierny,poza mna swiata nie widzial,wspolne plany i marzenia(biznes,wakacje) ale mial nalogi(palil,po kryjomu),wulgarny wsrod kolegow.wyjezdzal z kolegami na urlpy,pozwalalam,ufalam mu bardzo,lubil alkohol choc nie przesadzal przy mnie,bo wiedzial,ze nie toleruje tego a jestem osoba stanowcza,dominujaca i wymagajaca.Pokochalam go jak nikogo dotad,uwierzylam w  prawdziwa milosc.

od ostatniego roku cos zaczelo sie psuc,pochlaniala go gra w playa,stracil swoje ambicje,wolal z kolegami na mecz jechac niz ze mna na wakacje,prezentu na gwiazdke nie kupil.Rozmawialam z nim ,nie jeden raz,ze musimy walczyc o swoj zwiazek,pracowac nad nim,ze nie pieniadze sa najwazniejsze,ze zatracilismy sie w pogoni za nimi.On przytakiwal ale zero inicjatywy.

W styczniu,poszlam na impreze ,upilam sie i go zdradzialm .Nie moglam uwierzyc,ze to zrobilam,przeciez tak bardzo go kocham. czy  podswiadomosc mna zawladnela?.Znajomi uwarzaja nas za idealna pare.Wytlumaczylam mu,ze zaluje,aby dal nam szanse,ze chce abysmy sprobowali ,ze to nie musi byc koniec ale przelom w naszym zwiazku,ze oboje do tego doprowadzilismy bo nie zauwazal mnie,ze przez ostatni rok zylismy razem a jednak osobno.Po 3 miesiacach,kiedy chcialam wrocic do Polski,zatrzylam mnie,powiedzial,ze jestem ta jedyna.Bylam najszczesliwsza na swiecie.nie wyobrazalam sobie zycia bez niego.

I nagle..swiat runal.4dni temu,dowiedzialam sie,ze od poczatku naszego pieknego zwiazku zdradza mnie systematycznie z prostytutkami i innymi dziewczynami z dyskotek,wtedy kiedy jest sam na urlopie,meczu.Szlochalam,wykrzyczalam mu to w twarz.Wypiera sie,codziennie,pisze smy jak bardzo mnie kocha.Teraz wszystko sobie poukladalam.Robil to razem z bratem(zonatym)i kolegami,jego srodowisko jest chore.On im imponowal,ze ma tak madra,wyksztalcona dziewczyne,ktora nic nie podejrzewa.Od razu wyrzucilam go z domu.Wczoraj sie z nim pozegnalam,on nic nie tlumaczyl,wszystkiemu zaprzeczal.Mysle,ze zdradzal mnie ,bo ja zawsze rozkladalam karty w naszym zwiazku,teraz wiem,ze byl zakompleksiony,a prostytutki powiedza wszystko co mezczyzna chce uslyszec.U mnie na komplement musial zasluzyc.Zalatwiam wszystkie formalnosci i wracam do Polski.Chce zaczac nowe zycie(choc w bolu,bo kocham go bardzo )

Od 3 miesiacyjestem bez pracy, dzis dostaje oferte ,tu w Irlandii,zawachalam sie przd natychmaistowym wyjazdem,niby jutro mam isc na rozmowe kwali.Pomyslalm zostane jeszcze 4tyg,odloze troche  i wyjade,ale wiem,ze bede sie meczyc,bo bede go widziec a on bedzie myslal,ze mu wybacze,ale po co?on sie nie zmieni,prawda?nawet sie nie przyznal?nie znalazl rozwiazania,jak mozemy to przezwyciezyc.uznal,ze nigdy na mnie nie zaslugiwal.a ja mysle,ze jest zepsuty do szpiku,kryje brata a ja bylabym idealna zona.tylko sie zastanawiam,dlaczego gdy ja wyznalam zdrade,on tego nie zrobil?Bal sie,ze odejde?przeciez to patologia?dodajcie mie sil,prosze:)Serce krwawi ale, wiem,ze nie moge mu wybaczyc,bo to nie ma przyszlosci.

a jak za miesiace lub lata,stane na nogi,dam znac,obiecuje.

2

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

Bardzo przykro czyta się o nieszczęściach innych. Kochać to największy dar który posiada człowiek lecz są ludzie którzy ten dar w nas zabijają robimy się wtedy nieufni i boimy się następnych związków myśląc, że może skończyć się tak jak poprzedni. Wasz związek trwał aż 6 lat po tak długim czasie będzie ci ciężko wymazać ukochanego z pamięci macie na pewno dużo wspomnień ale jak to mówią czas goi rany. Nie wiem jak mogę pomóc tylko tym, że nie jesteś sama na świecie a my kobietki z forum jesteśmy z tobą. Zostaje mi powodzenia życzyć.

3

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

kolejna przykra historia.zycie rozsypuje sie jak domek z kart.pytasz dlaczego nie powiedzial ci maz o zdradzie.faceci do zdrad sie nie przyznaja.taki co sie przyzna to wyjatek!skoro zrobilas wszystko ,by ratowac malzenstwo,lecz nic z tego,to nie zasluguje on juz na nic z twej strony.a prostytutki..hm.to chyba nie niesmialosc go pchala w ich ramiona.taka kobieta raczej nie oczekuje za wiele ,oprncz. sexu.nie sprawia problemow..a pokazowo mial swoja madra zone.jaka nie podejmiesz decyzje,zostac w Irlandii czy wracac do kraju,bedziesz cierpiec przez jakis czas.to normalne..ale pozbierasz sie.

4

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

a zkąd wiesz o zdradzie?

5 Ostatnio edytowany przez anairda (2009-06-07 19:52:05)

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

witam,obudzilam sie,przeczytalam wasze odp.

dziekuje,za wsparcie i mile slowa.Nie jestesmy malzenstwem(mysle,ze byl ze mna min dlatego,ze bylam idealna kandydatka)przez 5,5 roku nie mielismy zadnych problemow,choc los nas nie rozpieszczal,wszystko pokonywalismy,to nas zespalalo,ale coz....to juz przeszlosc.Teraz musze zaczac zyc na nowo.

o zdradzie wiem od bylej dziewczyny jego najlepszego kolegi.ona o jego zdradach wiedziala od poczatku ale dopiero teraz odwazyla mi sie powiedziec.Wierze jej.poza tym przez pomylke,zamiast do tego najblizszego kolegi,wyslal do mnie smsa ,o tresci:"...Nie przyznawaj sie za ch...Nigdy".

Mysle,ze nie przyznajac sie,on liczy na to,ze moja milosc bedzie tak silna,ze nie uwierze tej kolezance,ze  bede chciala sobie wmowic,ze ona to wymyslila w rewanzu,ze sama zostala zdradzona ,ale ja nie mam cienia watpliwosci,za duzo szczegolow ,ktore sie zgadzaja.

Rozpacz mam za soba,zamierzam rozpoczac lekture psychologiczna a jak tylko wyjade gdzies odpoczac i skorzystam z uslug terapeuty.Niech wie co stracil.Mysle,ze przyjdzie czas,ze on zaplacze,bo wierzylam,ze jestem jego jedyna.Staram sie walczyc z bolem,ktory jest ogromny.Mysle,ze juz nie zaufam mezczyznie,ale najwazniejsze,wyjde z tego i bede jeszcze kiedys szczesliwa.

Wszystkim Wam,wspanialym kobietom,zycze milego weekendu i prawdziwego szczescia.

6

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

No właśnie dobre pytanie skąd ty wiesz o tej zdradzie skoro on się nie przyznał? zastanawia mnie to bo czasami pozory mylą...
Druga sprawa jest taka on ci wybaczył zdrade dlaczego ty jemu miałabyś nie wybaczyć? oczywiście pierw musiałaby nastapic szczera rozmowa.
Co do tego że chodził do prostytutek wyrywał laski na dyskotece to jest tak że była to tylko (i zarazem aż)zdrada fizyczna. Gorzej by bylo jakby chodzil tylko do jednej(zdrada psychiczna). Szukam tak teraz powodu w glowie dla którego mógł to robić i co przychodzi mi na myśl w zasadzie trzy rozwiązania:

1. może jest uzależniony od sexu i komplementów których jak twierdziłaś sama mu nie prawiłaś. Takie sytuacje się zdarzają bo przecież nic przyjemnego pchać .... w byle jaka dziure!
2. Moze chciał zaimponować bratu i kumplom, moze go do tego wciągneli żeby ich nie wydał
3. a może jest poprostu jednym z tych bezdusznych drani którzy myślą tylko o sobie.

NA pewno odpowiedź na to możesz uzyskac w szczerej rozmowie jeśli na taką się zdobedziecie. Nie łatwo jest wybaczyć zdrade ale da się musisz byc tylko pewna że napewno tego chcesz jesli tego nie chcesz odetnij sie od niego. Jednka nie radziłabym wyjeżdżać bo tym pokażesz mu ze jesteś słaba i będzie miał satysfakcję.
Jednak przemyśl to wszytko, skoro on deklaruje że cie kocha tak jak ty kiedyś jemu deklarowałaś to może warto zacząć wszytko od nowa. Raz zburzone zaufanie trudno odbudować na to potrzeba czasu ale jak się chce wszytko jest możliwe. Najpierw jednak ta szczera rozmowa....

7 Ostatnio edytowany przez niteczka:) (2009-05-08 11:45:58)

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat
kasiulka188 napisał/a:

Druga sprawa jest taka on ci wybaczył zdrade dlaczego ty jemu miałabyś nie wybaczyć?
.

Ona zdradziła go jednorazowo, i co więcej sama przed nim przyznała się do tego, on zdradzał ją wielokrotnie i to przez 6 lat i nawet nie przyznał się do tej zdrady- dla mnie to ogromna różnica...

Ja też jestem ciekawa skąd masz pewność , że Ci zdradził, jeśli nie jesteś tego pewna, nie masz dowodów, dowiedziałaś się tego od "kochanej przyjaciółki" to zanim uwierzysz wysłuchaj Go... Przecież mu ufasz więc Jego zdanie jak najbardziej powinnaś brać pod uwagę...

8

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

Hmmm od byłej dziewczyny kolegi... hhhmmm a mi przyszło do glowy że może lasce było zazdrość że wam się układa a jej nie... nie wiem ja bym chyba tak bezgranicznie tej dziewczynie nie wierzyła w końcu baby też są różne i maja różne głupie pomysły. No ale skoro masz do niej takie zaufanie no to zrobisz tak jak uważasz że jest dal ciebie najlepiej.
Jeśli chodzi o tego smsa:"...Nie przyznawaj sie za ch...Nigdy" może radził koledze jak ma zrobić co nie oznacza że i on tak robił.

A i jeszcze jedno skoro ta była dziewczyna od początku wiedziała że facet tak z nią postępuje to czemu go nie olała dawno temu?? i skoro jest taka lojalna, dobra że postanowiła cie uświadomic to czemu nie powiedziała ci tego duzo wcześniej np 4 lata temu kiedy jeszcze tak bardzo nie byłaś zaangażowana?
Jak dla mnie cos tu śmierdzi... ja bym się bliżej temu przyjrzała na twoim miejscu.

9

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

Dopeiro teraz przeczytałam odp na pytanie od kogo to wiesz....

Ja bym nie uwierzyła tak od razu.... na pewno porozmawialabym najpierw z facetem, wysłuchła go a nie tak od razu wyrzucała Go z domu, byliście ze sobą baaardzo długo i chyba należy mu się szczera rozmowa....

10

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat
niteczka:) napisał/a:
kasiulka188 napisał/a:

Druga sprawa jest taka on ci wybaczył zdrade dlaczego ty jemu miałabyś nie wybaczyć?
.

Ona zdradziła go jednorazowo, i co więcej sama przed nim przyznała się do tego, on zdradzał ją wielokrotnie i to przez 6 lat i nawet nie przyznał się do tej zdrady- dla mnie to ogromna różnica...

oczywiście niteczka masz racje tu się z toba zgodzę i to w 100% że jest to różnica. Jednak ja wogóle mam pewne podejrzenia cZy ta zdrada jego tak naprawde nastapiła i to do tego na taką skalę. No bo popatrz przez 6 lat jest im super nic nie wskazuje na to że on ją zdradza a tu nagle takie wieści. No i kolejna kwestia tej kochanej przyjaciółki... znalazła się dobra przyjaciółka a gdzież była 5 lat tem przecież cały czas o tym wiedziała... coś mi tu nie gra.

11

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

Anairda, wiesz ile w życiu jest niedomówień? Nie możesz przecież wyrzucić miłości na podstawie swojej analizy. Musisz mieć dowody, nie można osądzać człowieka, bo coś sobie poukładałaś w głowie i Ci to wszystko jedno z drugim pasuje. Koleżanka nie jest dowodem. Ja na Twoim miejscu pozwoliłabym mu wrócić, ale po to, by mieć czyste sumienie, że nie skreśliłaś waszej miłości na podstawie czyichś słów. Szansę można dać, ale byś musiała się jemu bardziej uważniej przyjrzeć. Musicie porozmawiać, ale jeśli się nie przyzna, to skreślisz człowieka, bo tak powiedziała Ci koleżanka? A gdyby sytuacja się odwróciła? I on by się dowiedział czegoś podobnego o Tobie, a Ty byś wiedziała, że nic nie zrobiłaś, jakbyś się czuła? On może i jest winny, moze tak faktycznie się stało, ale na takie osądzenie człowieka trzeba mieć jakiś dowód. I mam te same pytania co poprzedniczki, czemu ta dziewczyna dopiero teraz postanowiła Ci o tym oznajmić? A moze ona się w nim podkochuje co? Nie wiem, ale dla mnie to też dziwne.

12

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

Tak,masz racje kasiulka 188,on wybaczyl mi zdrade,ale zastanawialam sie dlaczego to zrobil?powiedzial,ze jestem ta jedyna,uwierzylam mu wtedy,ale biorac pod uwage co on robil,to chyba nie bylo trudno.

Mysle,ze robil to z powodu nr 1 i 2.Jego brat ma 35 lat(jest po rozodzie 7 lat,niby jego zona podejrzewala go o zdrade w burdelach),teraz ma 27 letnia narzeczona i kilkumiesieczne dziecko.Mysle,ze to brat pokazal mu ,jak fajnie mozna zyc na 2 fronty.Widocznie poczul bakcyla i wtajemniczal pozostalych kumpli.

Kolejny raz masz racje,wszystko jest mozliwe,nawt zdrada,ale on jest tchorzem,nie  przyznal sie,nie potrafi wziac odpowiedzialnosci,nie przyklada sie do tego by rozwiazac ten problem,a musialby zrobic wiele,zeby mnie przekonac(wyrzec sie kolegow,ograniczyc brata,zamieszkac w innym miescie niz oni, po powrocie do Polski)moze chce odczekac troche czasu,az mi troche przejdzie,ale wtedy bede juz silniejsza i nie bede chciala patrzec w przeszlosc.Zawsze ja podejmowalam za nas decyzje,on byl bierny ,teraz musialby naprawde walczyc jak lew.Mysle,ze to nie ma sensu,balabym sie,ze to wroci,za rok,dwa lub 5lat.I wtedy moge zalowac,ze dalam szanse.

13

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat
kasiulka188 napisał/a:
niteczka:) napisał/a:
kasiulka188 napisał/a:

Druga sprawa jest taka on ci wybaczył zdrade dlaczego ty jemu miałabyś nie wybaczyć?
.

Ona zdradziła go jednorazowo, i co więcej sama przed nim przyznała się do tego, on zdradzał ją wielokrotnie i to przez 6 lat i nawet nie przyznał się do tej zdrady- dla mnie to ogromna różnica...

oczywiście niteczka masz racje tu się z toba zgodzę i to w 100% że jest to różnica. Jednak ja wogóle mam pewne podejrzenia cZy ta zdrada jego tak naprawde nastapiła i to do tego na taką skalę. No bo popatrz przez 6 lat jest im super nic nie wskazuje na to że on ją zdradza a tu nagle takie wieści. No i kolejna kwestia tej kochanej przyjaciółki... znalazła się dobra przyjaciółka a gdzież była 5 lat tem przecież cały czas o tym wiedziała... coś mi tu nie gra.

Ja się tutaj z Tobą zgadzam... jak można uwiarzyć komuś na słowo... Jak można zrezygnować z miłości.. bo ktoś nam coś nagadał.... dla mnie to jest nierealne...

14

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat
anairda napisał/a:

Tak,masz racje kasiulka 188,on wybaczyl mi zdrade,ale zastanawialam sie dlaczego to zrobil?powiedzial,ze jestem ta jedyna,uwierzylam mu wtedy,ale biorac pod uwage co on robil,to chyba nie bylo trudno.

Mysle,ze robil to z powodu nr 1 i 2.Jego brat ma 35 lat(jest po rozodzie 7 lat,niby jego zona podejrzewala go o zdrade w burdelach),teraz ma 27 letnia narzeczona i kilkumiesieczne dziecko.Mysle,ze to brat pokazal mu ,jak fajnie mozna zyc na 2 fronty.Widocznie poczul bakcyla i wtajemniczal pozostalych kumpli.

Kolejny raz masz racje,wszystko jest mozliwe,nawt zdrada,ale on jest tchorzem,nie  przyznal sie,nie potrafi wziac odpowiedzialnosci,nie przyklada sie do tego by rozwiazac ten problem,a musialby zrobic wiele,zeby mnie przekonac(wyrzec sie kolegow,ograniczyc brata,zamieszkac w innym miescie niz oni, po powrocie do Polski)moze chce odczekac troche czasu,az mi troche przejdzie,ale wtedy bede juz silniejsza i nie bede chciala patrzec w przeszlosc.Zawsze ja podejmowalam za nas decyzje,on byl bierny ,teraz musialby naprawde walczyc jak lew.Mysle,ze to nie ma sensu,balabym sie,ze to wroci,za rok,dwa lub 5lat.I wtedy moge zalowac,ze dalam szanse.

Piszesz, że się nie przynał... a może nie miał do czego się przyznać... mOże nie odzywa się do ciebie nie zbaiega tylko dla tego, że czuje się urażony tym, że wierzysz Jakieś tam babie a Jego nawet nie wysłuchałaś...

15 Ostatnio edytowany przez anairda (2009-06-07 19:55:28)

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

Pytalam,dlaczego nawet mnie nie przeprosi.Stwierdzil,ze nie moze przeprosic za cos czego nie zrobil.Wmawial,zebym nie wierzyla w te opowiesci,ze gdyby to robil,przyznalby sie wtedy kiedy ja sie przyznalam do zdrady.

Dziewczyna,kora mi to powiedziala,nie jest moja przyjaciolka,po prostu znalam ja bo byla z jego przyjacielem.Oni mieszkaja w Polsce a my tutaj od 4 lat.Widywalysmy sie bardzo rzadko.Ona go nie lubila za te zdrady,ale tolerowala bo byl kumplem jej faceta.kiedys zapytala sie swojego chlopaka dlaczego moj chlopak mnie zdradza,kolega odp:oj,nasz Adam bo on taki juz jest"

Powiedziala mi po takim czasie dopiero,(choc miala wyrzuty wczesniej,ze milczy)bo twierdzila,ze wczesniej czy pozniej sama to odkryje,ale niby jak?jak podejrzewac cos,kiedy jest idealnie?Nie chciala psuc mojego zwiazku.Przyznala,ze czesciowo zrobila to w rewanzu,aby zemscic sie na swoim chlopaku.Mam z nia kontakt i ona nie raz pisze,ze obawiala sie,ze jej nie uwierze,ze jej naublizam.

Chlopak domagal sie dowodow,dlaczego jej wierze. wynajelam detektywa,zaplacilam3 tyz zlotych i zrobil w agencjach towarzyskich wywiad na temat jego i jego brata.Byl zszokowany,zaczal wypytywac,jaki detektyw,skad,co naopisal,ze chce to przeczytac,ale odmowilam.Stwierdzialam,ze po co ma czytac o czyms co wie doskonale.Mysle,ze dopytywal sie aby wymyslic jakas bajke.Nie przyznal sie.Powiedzial,ze jego brata moga kojarzyc w burdelu bo jest taksowkarzem i przywozi klientow,ale,,ze jego kojarza,dziwil sie.Powiedzialam,z nie ma mowy o pomylce,bo wyslalam 3 jego terazniejsze zdjecia dla detektywa a chyba nie ma brata blizniaka.Byl zdezorientowany.

poza tym,jak zaczelam przegladac strony internetowe,na ktore wchodzil,to malo nie upadlam.same erotyki,jakies ogloszenia lasek,ze szukaja sponsoringu,zwykle,prozne laski,ktore oferuja seks za pieniadze.Byl zalogowany na pewno 2 portalach,zlamalam haslo,fakt,zalogowal sie wtedy kiedy mielismy przerwe,wtedy pisal komplemety laskom,ale nie wyuzdane,grzeczne.na innym portalu pytal w jakim miescie lubia sie bawic bo on jest z olsztyna (te laski wygladaja i bez tabu pisza,ze za kase wszystko)Wtedy nie mialam watpliwosci.ok zalogowal sie,kiedy mielismy przerwe ale co kilka dni odwiedzal i przegladal te strony,zdjecia pol nagich lasek,wtedy,kiedy ja juz spalam u jego boku.awersje we mnie to wywoluje.

jak to odkrylam,Zapytalam sie czy jest zalogowany na roznych portalach randkowo-seksualnych.ZAPRZECZYL.Smial sie.Mowil jakie masz dowody?pokazalam mu te strony,dopiero wtedy przyznal sie,ze tylko podczas naszej przerwy pisal.Sklamal,bo aktywnosc strony ukazywala,ze wchodzil czesto,nawet jak bylismy ze soba.Dlatego nie wierze mu w ani jedno slowo

16

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

anairda przemyśl nasze posty jest takie powiedzenie że  "jeśli dwoje mówi ci że jesteś pijana to jesteś pijana". Jak przeczytasz uważnie to zauważysz że wszytkie tutaj mamy wątpliwości czy on wogóle to zrobił bo zawierzyłaś jakiejś lasce na słowo. Kochanej przyjaciółce która chciała dla ciebi dobra i uświadomiła cię po takim czasie kiedy sama wiedziała o tym od początku. Mi to się wydaje że to ta laska tu coś kręci. Doskonale znała waszą sytuacje wiedziała jak ugryść że jak powie że on tak robił i że wtedy jak ty mu ufałaś a on wyjeżdrzał to ty sobie to w całośc poukładasz bo wiesz że jego brat tak robił (a raczej przypuszczasz z tego co zrozumiałam) bo wiessz że kumpel zdradził kumpele itp. Casami jedna głupio podsunięta myśl przez osobę nam jak ja to nazywam "życzliwą" może namięszać w naszym życiu i to całkiem nie potrzebnie.
Zgodzę się z niteczką że on się mógł nie przyznać bo może faktycznie nic nie zrobił więc jak może się do tego przyzanawać.??

17

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat
anairda napisał/a:

Chlopak domagal sie dowodow,dlaczego jej wierze.Sklamalam,ze wynajelam detektywa,zaplacilam3 tyz zlotych i zrobil w agencjach towarzyskich wywiad na temat jego i jego brata.Byl zszokowany,zaczal wypytywac,jaki detektyw,skad,co naopisal,ze chce to rzeczytac,ale odmowilam.Stwierdzialam,ze po co ma czytac o czyms co wie doskonale.Mysle,ze dopytywal sie aby wymyslic jakas bajke.Nie przyznal sie.Powiedzial,ze jego brata moga kojarzyc w burdelu bo jest taksowkarzem i przywozi klientow,ale,,ze jego kojarza,dziwil sie.Powiedzialam,z nie ma mowy o pomylce,bo wyslalam 3 jego terazniejsze zdjecia dla detektywa a chyba nie ma brata blizniaka.Byl zdezorientowany.

A ja to myśłę że był zdezorientowany bo poprostu nie ma z tym nic wspólnego i wydaje mi się że mówi prawdę. Tym bardziej jakby cię zdradzał to nie mów żebyś się nie kapła że to robi jeszce prze tyle lat a jak sama mówisz było wam idealnie.

anairda napisał/a:

Przyznala,ze czesciowo zrobila to w rewanzu,aby zemscic sie na swoim chlopaku....Ona go nie lubila za te zdrady,ale tolerowala bo byl kumplem jej faceta.kiedys zapytala sie swojego chlopaka dlaczego moj chlopak mnie zdradza,kolega odp:oj,nasz Adam bo on taki juz jest"

Ot najlepszy dowód wg mnie na to że ta laska kręci i to na maksa! takie gadanie typu: "tak przyzanję chciałam się zemścić poniekąd na moim chłopaku", "nie lubiełam go ale kryłam bo mój chłaopak o to prosił" czy "przypuszczałam że i tak mi nie uwierzysz" to tak zwane psychologiczne wyprzedzanie twoich myśli. Czyli ona uprzedza odpowiedź zanim w twojej głowie zalęgnie się na dobre taka myśł która mogłaby nie odpuścić do tego że jej nie uwierzysz. Wg mnie laska tu kręci!!!

18

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat
anairda napisał/a:

on jest tchorzem,nie  przyznal sie,nie potrafi wziac odpowiedzialnosci,nie przyklada sie do tego by rozwiazac ten problem

Z tym sie zgodze. Dlaczego tak najzwyczajniej w swiecie pozwala Ci odejsc? Tego nie rozumiem. Człowiekm ktory kocha walczy o ukochana kobiete. Ja na pewno skonfrontowalabym ta kolezanke, ktora Ci powiedziala o zdradach i mojego faceta. nie chce mi sie wierzyc ze przez tak dlugi czas zdradzalby Cie a Ty bys nic nie zauwazyla. ktoś tu cos sciemnia. I wydaje mi sie ze to powinnas zrobic: wyjasnic sytuacje z osobami zianteresowanymi i wtedy podjac decyzje.

19

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat
anairda napisał/a:

poza tym,jak zaczelam przegladac strony internetowe,na ktore wchodzil,to malo nie upadlam.same erotyki,jakies ogloszenia lasek,ze szukaja sponsoringu,zwykle,prozne laski,ktore oferuja seks za pieniadze.Byl zalogowany na pewno 2 portalach,zlamalam haslo,fakt,zalogowal sie wtedy kiedy mielismy przerwe,wtedy pisal komplemety laskom,ale nie wyuzdane,grzeczne.na innym portalu pytal w jakim miescie lubia sie bawic bo on jest z olsztyna (te laski wygladaja i bez tabu pisza,ze za kase wszystko)Wtedy nie mialam watpliwosci.ok zalogowal sie,kiedy mielismy przerwe ale co kilka dni odwiedzal i przegladal te strony,zdjecia pol nagich lasek,wtedy,kiedy ja juz spalam u jego boku.awersje we mnie to wywoluje.

jak to odkrylam,Zapytalam sie czy jest zalogowany na roznych portalach randkowo-seksualnych.ZAPRZECZYL.Smial sie.Mowil jakie masz dowody?pokazalam mu te strony,dopiero wtedy przyznal sie,ze tylko podczas naszej przerwy pisal.Sklamal,bo aktywnosc strony ukazywala,ze wchodzil czesto,nawet jak bylismy ze soba.Dlatego nie wierze mu w ani jedno slowo

Droga anairdo faceci bardzo często wchodzą na takie portale i bardzo czasto ogładaja gołe laski i bardzo czasto piszą im komplementy ipt. nawet ci żonaci. To tak samo jak z filmami porno. Oglądają i podnieca ich to bo wiedzą że to jest nieosiągalne wiedza że nie będą z taka laską i to tylko wyobraźnia im działa i dlatego tak ich tam ciągnie.
Co z tego że się tam zalogował(że już nie wspomnę że zrobił to jak nie byliście razem a nie jak to twierdzi tamta dziewczyna od początku takie różne rzeczy wyprawiał) ja sama z czystej ciekawoiści mam stronkę na takim portalu a jakoś nic tam nie robie i nie szukam faceta który oczekuje sponsoringu. W tej kwestii proponuje więcej luzu.
Co do samego sponsoringu to jesteś pewna  że jego na to stać i że młody domyślam się ze w twoim mniemaniu atrakcyjny facet chce płcić za sex jak może go mieć za darmo? to juz badziej prawdopodobne wydawałoby mi się wyrwanie laski na dyskotece niż sponsoring. Sam sponsoring polega na tym ze laska uprawia sex ze stałym facetem a ten za wszytko płaci jej tzn nie za stosunek tylko ja utrzymuje(mieszkanie, jedzenie, szkołe, kursy, i plus do tego pensja). Szczerze wątpie żeby two=ój chłopak się na coś takiego porwał.
A wracając do tego że se ogląda takei laski przecież to nie zdrada... jeśli uważasz to za zdradę to wg mnie masz jej mylne pojęcie. Jak można zdradzać ze zdjęciami? to tak jak uważanie masturbacji za zdradę ale to juz inny wątek...
Pozdrawiam

20

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

kochane kobiety,wychodza na swiatlo dzienne,nowe dowody.Widze,ze  nawet wam ciezko jest uwierzyc,ze mnie zdradzal.

wlasnie sie dowiedzialam,ze jak jechalam w lutym do Polski(nie bylismy razem)to on po tym jak sie ze mna pozegnal,przyprowadzil do mojego domu, razem z kolega 19 dziwke na telefon.kolega byl potrzebny jako przykrywka,ale kolega spal na pietrze a on o 9 rano,nie spal,i domownikom powiedzial,ze wlasnie pojechalla ta laska.Domownikow,ktorzy sa moja rodzina,wzial na litosc,ze tak bardzo mnie kocha,zalezy mu na mnie itp,ze milczeli.moja rodzina milczala,uwierzyla,ze to laska kolegi,ktory spal.ale on w tym czasie na pewno nie siedzial na parterze trzymajac ja za dlon.

Z kazdym dniem wychodza nowe fakty(dlaczego  tacy faceci urodzili sie,a takie kobiety jak ta nastolatka sie nie szanuja??)

prosze pomozcie mi to zwyciezyc.teraz same widzicie z kim mialam doczynienie,nie tylko mnie nabral ,ale  nawet moich bliskich,ktorzy nie chcieli sie mieszac.powiedzcie czy on w ogole jest czlowiekiem?pomimo,ze jestem zdeterminowana kobieta,chce krzyczec,bic go i zniszczyc.A ja co.tlumie to teraz,a serce wali jak szalone.wiem jedno to jest toksyczny zwiazek a on chyba ma jakies zaburzenia.Nigdy na mnie nie zaslugiwal.

Wracam do Polski,tam bede miala wsparcie.nawet nie wiecie jak boje sie isc do ginekologa,boje sie,ze ten potwor zarazil mnie moze jakas choroba weneryczna,nie wspominajac o hiv,bo zawsze mialam problemy ginekologiczne(teraz juz wiem,dlaczego)Blagam dodajcie mi sily,jeszcze na kilka dni!!!!!

21

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

zawsze twierdziłam że jak facet zdradził to wina leży po obu stronach bo coś było w związku nie tak. a teraz ???? teraz nie wiem. skoro miał przy tobie wszystko byłaś ideałem na żonę i na życie to czemu aż taki był obłudny w tym co robił i czemu w ogóle to robił ??????????? nie umiem tego zrozumieć he hmm
co jest grane z tymi facetami ????? czy to możliwe że trafiłaś tego jednego "palanta idiotę kur...ża, trola, su.....kota" na milion \??

22

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

A ja myślę, że koleś po prostu nie ma wyobraźni nie dość, że miał wspaniałą kobietę to jeszcze mu było mało. Gorzej niż dziecko!! W ogóle sama wieść o tym iż wszyscy razem -kumple robili to samo i wcale nie widzieli w tym nic złego - co za męskie kurwy (przepraszam ale nie umiem tego inaczej nazwać). Nie martw się z czasem to co boli odejdzie w zapomnienie. Pokaż mu iż dajesz sobie świetnie rade sama a nawet i, że stać Cię na dużo lepszego faceta.

23

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

ja tu czegoś dalejnie rozumiem wszyscy w koło wiedzieli że cie zdradza i nikt nie powedział? nie kumam...
A wtedy choćby nawet sobie kogoś przyprowadził nei byliście razem więc wydaje mi się że nie możesz mieć do niego o to żalu. Poza tym nie wiesz czy to faktycznie nie była llaska tego kolegi. A co do zdradzania przez cały czas trwania związku to dalej jakoś nie widze konkretnych dowodów tylko słowo przeciwko słowu.
Ale odnoszę jeszce jedno wrażenie może mylne, myślę że ty poprostu nie chcesz  z nim już być i przypuszczam że nie od dziś czy wczoraj ale od dawna.

Może i cie zdradzał ale pamiętaj póki co to nie masz na to jescze dowodów ja bym się temu uważniej przyjrzała.

Pozdrawiam

24

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

U mnie było tak samo wszyscy wiedzieli i się śmieli Znajomi i CO Gorsza 2 najlepsze koleżanki.

25

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat
kasiulka188 napisał/a:

ja tu czegoś dalejnie rozumiem wszyscy w koło wiedzieli że cie zdradza i nikt nie powedział? nie kumam...

Ze znajomymi jest tak raz są a raz ich nie ma, nikt nie chce się mieszac i to zrozumiałae nawet gdy jest to niemoralne czy złe taka mentalnośc . Każdy wspułczuje za plecami ale nikt nic nie powie.

26

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

Witam Anairda,postanowilam wypowiedzieć się w sprawie Twojego postu bo miałam w poprzednim związku podobną sytuację. Jestesmy tez do siebie podobne, ja równiez nie komplementowałam swojego faceta,uwarzałam ze musi na to zasłuzyc, moze to popychalo go w strone prostytutek...tak mi pózniej mówił jak juz rozmawialismy na stopie kolezeńskiej gdy ja bylam w Nowym zwiazku..Ale ja go ani Twojego faceta absolutnie nie tłumacze, i tez jakos nie mialam problemu z uwierzeniem ze on Cię jednak zdradzał...Moze z racji pododieństw nas(dominacja itd) i kwestii korzystania z usług takich osób. Mojemu tez wszyscy kumple zazdroscili ze ma wykształcona,mądra dziewczynę ale w tym srodowisku tak jest ze żaden żadnego nie sprzeda, nikt mnie nie powiadomił. To tez była wielka miłosc, na poczatku traktował mnie wspaniale,ale tez brat +kumple i robił to co robił..Rozstanie to było najlepsze wyjscie.Ah nie wspomnialam ze rano usłyszalam ze mnie kocha a juz wieczorem tego samego dnia był w agencji...I oczywiscie jak to wyszło to juz musial sie przyznac ale schowal głowe w piasek,zero staran ,przeprosin itd. serce mi pękało..Taki typ juz chyba sie nie zmieni..Moze Twój facet jest inny,napewno jest ale widzisz pewne cechy maja wspólne. Rozmawialam z moim bylym niedawno i on nadal chadza do burdeli,z nikim nie jest, jak go spotykam to placze jak dziecko ze żaluje teraz(!)tego co zrobil i ze jestem jedyną miloscia jego życia, Cóż za późno..Pozdrawiam:)

27

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

Jednym słowem cale życie to  jedna nie wiadomo co jutro przyniesie:(

28

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

witajcie,fenix,to prawda,mysle,ze prawie wszyscy wiedzieli,ze mnie zdradza(na pewno jego kumle)ale nik nie chcial psuc idealnego zwiazku,przeciez on mnie wznosil na piedestal przy kuplach,a ja wierzylam.mowil,ze ja jestem jedyna,a reszta to k...

Kochalam go bardzo, kocham,wiem,ze lugo bede kochac....i mysle tylko o nim,ale zaraz o tych kobietach......uwierzcie,ze tak bardzo go kocham ale musze zebrac podwojna sile by kochac i odejsc.myslalam,ze bedziemy zawsze....

my kobiety,mozemy liczyc na siebie.dzis jest mi ciezko,bardzo.jego kumpel,ktory tez tu mieszka,2 dni temu specjalnie zerwl z dziewczyna by jechac na urodziny zorganizowane przez mojego bylego.to sa szuje i szmaty(cale towarzystwo,wszyscy robia to samo)kolejny raz dodajcie sily.

29

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

fenix masz rację że otoczenie nie chce się mieszać jednak anairda mówi że jej rodzina o tym wiedziała to dlaczego rodzina najbliźsi jej nie powiedzieli? nie rozumiem tego.

anairda masz racje my kobiety powinnyśmy się trzymać razem jednak ja bym ci radziła jednak podagać z tym twoim byłym już facetem szczerze. 6 lat związku to dużo tym bardziej że był to udany związek. Przez taki okres czasu można człowieka ppoznac na wylot. I łatwo rozpoznać kiedy kłamie. A skoro cie zdradzał tak długo to kłamał nieraz. Nigdy nic nie zauważyłaś? Jakoś nie chce mi się wierzyć że przez tak długo on kręcił a wasz związek kwitł i był idealny. Czegoś tu nie rozumiem. Przecież jak facet chodzi do innych to z regóły bardzo szybko można to wyczuć i są tego oznaki a juz napewno związek wtedy nie jest idealny a facet jakoś specjalnie się nie stara. Tak mi sie wydaje.

30

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

nadzieja 25,dziekuje za Twoje slowa,uswiadomilas mi,ze jednak sa faceci takiego typu-sz...mysle,ze u mnie bedzie tak samo.bedzie szlochal,nie predko ale bedzie.ale zrobie tak ja ty,pomimo milosci.podchodze logicznie-to ja go kochalam a on jest toksyna!

kasiulka,bylam z nim 6 lat,przez ostatni rok ,juz nie bylo tak jak kiedys ale jak ja tylko mowilam o przerwie to on panikowal,ze jest dobrze,ze sobie wmawiam.podejmowal nie raz rozmowe o pracy nad zwiazkiem ,o wspolnych wakacjach i co?nic.przytakiwal i nic nie robil.a ile ja mam sie starac?przeciez mielismy przerwe w lutym,nie pozwolil mi wyjechac z Irl,mowil,ze wie,ze jestem ta jedyna i nie pozwoli mi odejsc.po tym bylismy szczesliwsi.....az do teraz,nie pisze do mnie,jest w Polsce,wiem,ze zoorganizowal wielka impreze,wynajal domki wypoczynkowe,i na co mam liczyc,ze to ostatni raz?mam sie ludzic i za jakis czas to przechodzic.......podjelam decyzje,nie zniszcze siebie.pomozcie mi wytrwac,jeszcze pare dni,zanim usiade w fotelu terapeuty.''

aaa,zapomnialam dodac,jak bylismy razem w Polsce,on mnie calowal,a  w nocy wychodzil na dziwki(rzekomo jechal do innego miasta do mamy i brata)wracal na drugi dzien ,patrzyl w oczy i wyznawal milosc?powiedzcie kto tak potrafi?dran

31

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

Mnie tez Kobieta zdradzała i wszystko było super . Wiec przyjazd w sylwestra (nie zapowiedziany) i wyszło

32

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat
anairda napisał/a:

aaa,zapomnialam dodac,jak bylismy razem w Polsce,on mnie calowal,a  w nocy wychodzil na dziwki(rzekomo jechal do innego miasta do mamy i brata)wracal na drugi dzien ,patrzyl w oczy i wyznawal milosc?powiedzcie kto tak potrafi?dran

A skąd wiesz że nie był wtedy u mamy?
Oczywiście ja go nie bronie. Bo jeśli faktycznie to robił to na twoim miejscu tez bym z nim nie została choćby nawet przez to że bałabym się że czymś mnie zarazi. Jednak ja poddaję w wątpliwośc czy on wogóle to robił bo ukkrywac zdradę przedu ukochana osobą przez 6 lat kiedy każdy w koło tym wie wcale nie jest tak łatwo zawsze są jakieś oznaki że coś jest nie tak a uciebei ich nie było jak sama mówiłaś mieliście super związek. . Zaczeło psuć się rok tem ty zdradziłaś jego on być może zdradził ciebie w tym samym okresie.
Mi poprostu nie mieści się w głowie że w związku jest idealnie nie ma żadnych oznak a ktoś zdradza to jest nie logiczne. Zawsze jak ta druga osoba ukochana jest z toba tak długo to czujesz że coś jest nie tak że coś za przeproszeniam się pie....li. I masz podejrzenia które starsz się jakoś sprawdzic a ty tego nie miałaś. Rozumiem że mógłby zdradę ukrywać miesiąc,dwa a nawet pól roku ale nie 6lat. Rozumiem że mógłby ukryć zdrade nawet całe zycie tak że nigdy byś sie o tym nie dowiedziała ale tylko wtedy gdy byłaby to zdrada jednorazowa a on cie teoretycznie zdradzal non stop tego nie da się tyle czasu ukrywać jescze tak żeby ta druga osobe zupełnie nic nie podejrzewała.
Co do rozmów o związku o jego ratowaniu takie rozmowy nic nie dają musi być konkretna nauczka żeby facet coś zrozumiał w tym przypadku musi stracic coś co miał najukochańszego żeby zrozummieć co miał i dopiero wtedy można zacząć budować wszytko od nnowa ale  nie każdy ma na to siłe i ochotę.

33

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

kasiulka,sama nie potrafie sobie wybaczyc,ze nic nie podejrzewalam,nigdy nie ingerowalam w jego prywatnosc,nigdy nie przyszlo mi do glowy by sprawdzic smsy,poczte,strony,ktore oglada(fakt zalogowal sie wtedy kiedy nie bylismy razem)ale jak sie zeszlismy,jak docenil,ze tmnie kocha na zaboj,dlaczego wchodzil na te portale i wysylal wiadomosci do innych?wtedy kiedy ja spalam obok wtulona?dlaczego?????dlaczego,nikt wczesniej nie powiedzial mi,zebym sie rozejrzala,byla uwazna??dlaczego?

dlaczego nie przyznal sie do zdrad wtedy kiedy ja przyznalam sie w styczniu?dlaczego?dlaczego kupil sobie bilet do Polski w terminie swoich urodzin a mnie na nie nie zaprosil,knul,ze nic nie bedzie wyprawial,ze ja nie moge jechac do Polski w tym terminie bo musze w czerwcu,ze ikasy szkoda??dlaczego??

ja mam tyle pytan,dlaczego??ale kilka dni temu,gdy mu to wygarnelam,on sie nie bronil,nie tlumaczyl tylko jak tchorz nie przyznawal sie.nie ma godnosci nawet jako facet sam dla siebie.teraz nie odzywa sie w ogole,bawi w Polsce,a mnie serce peka milionowy raz.On,nie powie prawdy,o bedzie chcial ratowac zwiazek swojego brata(on jest juz po rozwodzie,a teraz mam male dziecko z inna,wspaniala kobieta,ktora zdradza z moim bylym,brat brata nie sprzeda)

dlaczego wtedy kiedy nie bylismy razem,pozegnala mnie na przystanku a w ta sama noc przyprowadzil k...we do mojego domu?wzial kolege,jako przykrywke,moi bliscy spali,nie pomysleli,ze to jego kurwa tylko kolegi,bo on tak mowil,a pozniej ich prosil,zeby mi o tym nie wspominali,bo moge zle sygnaly odebrac(po co sie bal.po co namawial inych do milczenia??/przeciez twierdzil,ze to kolegi dziwka a nie jego,dlaczego??

Napisze wam jedno,dodajecie mi sily,uswiadamiacie,ze sa ludzie obcy,bez serca,ktorzy mowia kocham ale nie zdaja sonbie sprawy co te slowo oznacza.

przyjdzie czas,ze on zrozumie,ze mial wszystko,wspaniala kobiete,ktora kochala go calym sercem,ze mial dom i jego cieplo,ze bylam i zawsze  go wspieralam ,radzilam,zalatwialam sprawy,bo go wszystko przerastalo(przyzwyczail sie,ze ja wszystko zalatwie i to lepiej)przyzwyczail sie do czystego prania i tego,ze drapalam po glowce przed snem i docenialam,a jednak ZNISZCZYL TO.Poczekajmy do 17,on wroci z polskich szalenst,polozy sie do tego lozka,w ktorym razem zasypialismy,ogladalismy tv i jedlismy pizzebedzie spal w tym samym pokoju,w tej samej posieli,widzac moje rzeczy,ktore zostawilam,bo nie chce nic stad,zadnych przdmiotow,ktore beda mi go przypominac.poczuje moj zapach i ......nagle,ktoredos dnia,ktorejs nocy poczuje BRAK MOJEJ OSOBY<poczuje,ze MNIE NIE MA!

I co dalej?jak myslicie?ile bedzie pil?miesiac?az zoladek odmowi.Ile bedzie cpal?jak dlugo zniosa go ci sami kuple??jak dlugo bedzie gral w playa?

Mielismy wracac w grudniu do Polski,otworzyc biznes,ja to chcialam zrobic dla niego,ja mam dobre wyksztallcenie,odnajde sie.on powtarzal,ze nie wroci do Polski,ze wszedzie odszedl z pracy,nigdzie nie moze wrocic.chcialam mu pomoc otworzyc wlasny interes,w ktorym oboje mamy doswiadczenie.znalazlam kontakty,dzieki,ktorym byloby nam latwiej.i co???popychalam go do ukonczenia liceum eksternistycznie,pielam go do gory,pomagalam,wybieralam droge.a On co mi robil?

Byl ze mna bo wiedzial,ze razem daleko zajdziemy,ze bedziemy szczesliwi i ustawieni.tu ciezko pracopwalismy,odmawialismy sobie wielu rzeczy,i po co?jak na dziwki wydawal krocie????

kiedys napisze tutaj, za miesiac,rok,dlaczego to robil,sam powie,dojdzie do wniosku,ze naprawde mnie kochal....i byc moze bedzie kochal do konca.....coz......bede zbyt silna,by drugi raz wejsc do tej samej rzeki.Trafil na silniejsza od siebie kobiete,tym razem.....:)

34

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

anairda wydawał krocie a żyjecie jak małżeństwo to przecież chyba wiedziałaś ile ma na koncie.... mieliście razem otwierać biznes to przecież musiałaś wiedzieć ile kasy da na ten biznes a wydawal przecież krocie to jak to jest???

Co do tego że sie nie przyznał już sie wypowiedziałam może wcale nie ma do czego. A co do dziwkie co przyprowadził jak byłaś w Polsce tez już mówiłam. Co do neta i pisania czy też przeglądania stron większość to robi co nie znaczy że zdradza ale o tym tez już mówiłam.
Co do urodzin i jego wyjazdu do Polski bilet napewno zamawiał wcześniej i pewnei przedyskutowaliście wszytkie za i przeciw czemu nie lecisz teraz więc wspólnie podjeliście decyzja.
A tłumaczyć i odzywac może się nie chcieć bo może nie mieć nic na sumieniu.

Jednak ty go znasz i wiesz lepiej jaki był dla ciebie i czy warto z nim było być. Ale dowodów namacalnych nie masz że robił tak jak powiedziała ta była dziewczyna...

Życzę ci aby wszytko ułożyło się po twojej myłśi niezależnie od tago jaka ta myśl będzie:)

35

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

do  kasiulki,to prawda,ze bile kupil 6tyg wczesniej,ale ja nie zgadzalam sie,az wreszcie oswiadczyl mi,ze kupil i to az na 9dni,a zawsze twierdzil,ze wykorzystanie urlopu na pobyt w Polsce to strata urlopu.

Zawsze mielismy osobne konta.Mniej wiecej wiedzialam zawsze ile chce wziac,twierdzil,ze dla dla mamy,siostry kupi prezent a z tego co wiem po ostatniej rozmowie z jego mama(tydzien temu),to nie zostawial jej znacznych pieniadzy,jezeli jakiekolwiek zostawial.poza tym nigdy nie sprawdzalam ile bierze w portfelu.ale przez ostatni rok slabo mu wyhodzilo oszczedzanie,jak zapytalam gdzie sa pieniadze,to on tlumaczyl,ze sam nie wie,ze bilety,jakies pozyczki musi oddac kolegom itp.to j ego pieniadze wiec nie wtykalam przesadnie nosa

w ostanich dniach kiedy rozmawiam z roznymi dziewczynami,one przyznaja,ze slyszaly od swoich chlpcow,ze moj chlopak nie jest taki swiety,za jakiego go ldzie maja,ze zdradza mnie.

Nie mam juz sily rozmyslac i analizowac.nawet jesli pozwolilabym mu wrocic,nigdy nie zaufalabym,teraz zaczelabym sprawdzac az doo furii doszla.Poza tym on nawet sie nie wytlumaczy,nie przeprosil i nie podjal zadnej walki,mysli,ze ja ulegne.po co mam sie ludzic,ze teraz mogloby byc inaczej?i nadal zyc w tym toksycznym srodowisku kumli i brata,a za plecami smiech,,ze nawet ja daje sie robic:)):)nie zniose wiecej cierpienia,dlatgo nie pozwole mu wrocic.Odejde z honorem.

36

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

polać jej dobrze gada !!!!!! big_smile

37

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat
szirina napisał/a:

polać jej dobrze gada !!!!!! big_smile

Też tak myślę, chyba za dużo tego jednak jest, za dużo tych niejasności.

38

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

dziewczyny,dziekuje!!!!!!posluchajcie,raz jestem sila,raz slaba.....ale jedno wiem KONIEC Z NIM! teraz jestem silna(w tej chwili)zrobilam muzyke na full i stroje sie na impreze,oczywiscie nie bede sie dobrze bawic bo cierpie ale bede przynajmniej grac,ze jestem szczesliwa,bede patrzec prosto w oczy !!!a jesli upije sie,najblizsi zaopiekuja sie mna:):):):)oby przezyc kolejny dzien,a jutro bedzie juz 7:):):)

39

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

Tak Fenix masz rację co do tych znajomych.

40

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

nadal cierpie,on jest w Polsce,13-ego ma urodziny,nie wysle zyczen.nie mam z nim kontaktu od 7maja.kupilam bilet ,wracam do Polski,wiem,ze podjelam wlasciwa decyzje ale serce nie potrafi tego zrozumiec.Wiem,ze w Polsce bedzie mi latwiej.tym razem wierze swojej intuicji,ktora mi mowi,ze bede jeszcze szczesliwa i kiedys spojrze na ta historie bez emocji,prawda?

41

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

prawda...... i będziesz dziękować że tak się stało i jesteś silną pewną swojej racji kobietą

42

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

dziekuje szirina:):)

43

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

minęło 16 dni,odkad sie dowiedzialam,ze mnie systematycznie zdradzal,12 dni odkad go nie widzialam.Jestem w Polsce,on wrocil na wyspe.Wypytuje moich znajomych,gdzie jestem,kiedy wroce.2 dni temu napisal smsa(kiedy wracam?czy moze spac w domu?gdzie jestem?) Zadnych telefonow,przeprosin,blagania z jego strony.Przezylismy wspolnie 6 lat,bylam szczesliwa a teraz wnioskuje,ze on chyba nigdy mnie nie kochal,ze bylo mu ze mna wygodnie.Boli mnie to,nie ma dnia,abym nie wpominala,ale przez te 2 tyg zrozumialam,ze mozna zyc bez powietrza,ze nigdy nie byl szczery.Jest po prostu tchorzem i szmata,ktora nigdy sie nie przyzna.To nie czlowiek,to "cos pozbawione uczuc"!!!

44

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat
anairda napisał/a:

byl zakompleksiony,a prostytutki powiedza wszystko co mezczyzna chce uslyszec.U mnie na komplement musial zasluzyc.

najbardziej mnie to uderzyło w Twojej wypowiedzi. Zasłuzyc na komplement ???!!!! a co on jakiś zwierzaczek jest który ma się przypodobać swojej pani ?! do jasnej cholery .... no az się wkurzyłam
przeczytałam cały wątek - nie wnikam w te zdrady itp. chcę sie tylko odnieść do traktowania drugiej osoby - w partnerskim związku nie trzeba nic robić żeby zasłużyc na komplement, jak się dwoje ludzi kocha, to nawet w chorobie, bez makijazu i uczesanych włosów partner powie, że ślicznie wyglądasz i naprawdę będzie tak myślał.

druga sprawa -prostytutki. Znam niestety związki formalne i te nieformalne gdzie mężczyźni szli na panienki i nie widzieli w tym nic złego (a w domu partnerka z małym dzieckiem..) Ich myślenie jest bardzo proste - skoro mam okazje się zabawić to czemu nie ?! fajnie przecież jest ..

to tyle z mojej strony

45

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

A ja tam dalej jakoś nie wierze w te prostytutki i twierdze że on dlatego nie przeprasza i nie błaga.
A ewel ma coś w tym racji że w związku się prawi komplementy za to że ta druga osoba jest, to jest właśnie bezinetresowna miłość itp.

46

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

A za co miała mu prawić komplementy? Przecież jak dla mnie to facet to totalne dno, z którego anairda się uwolniła. Ma 27 lat i nawet nie ma skończonego liceum? Czyli że co? Podstawówka? I co? Miała mu mówić: "Oj, Misiu, jaki Ty jesteś wspaniały, że umiesz całą noc nie zmrużyć oka napi*rdalając w pleya a szkoły nie potrafisz ukończyć =*" czy może "Kochanie, ależ Ty jesteś niesamowity, bo znasz tyle wulgarnych słów =*" No bez przesady... Ludzie TAKIEGO pokroju nigdy, ale to NIGDY nie przyznają się do winy, błędu, grzechu, bo "unoszą się dumą". Jak to? Im coś nie wyszło? Oni coś nabroili? Nieee... "co złego to nie ja!" I pewnie najprawdopodobniej wiedział, że sam w życiu nic nie osiągnie a Ty raczej tak i to już coś konkretnego i dlatego warto z Tobą trzymać. On nie będzie musiał NIC robić, wystarczy że będzie miły, kochany i takie tam a w zamian będzie miał WSZYSTKO.
I dobra, na spokój kasiulki188, nawet jeżeli "nie zdradzał" anairdy to przecież i tak od roku im się nie układało, i tak ON NIC z tym nie robił, miał po prostu wyj*bane na to jak jest między nimi, bo szczerze go to zbytnio nie bolało. To chociażby i z tego powodu nie powinna trwać w tym związku, bo po co skoro mu przestało zależeć?

A swoją drogą, czemu nie przyjęłaś tej posady w Irlandii? Przecież to duży kraj więc w jaki sposób mielibyście się widywać ;| ? (no, chyba, że firma i wasz dom znajdował się we wsi, gdzie było pięć chat na krzyż a w to raczej wątpie)

Tak czy siak, życzę powodzenia, bo nie ma co marnować życia na zdradliwych darmozjadów! smile

47

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

UnBelieverGirl - ale zanim dowiedziała sie o zdradzie, pisze, że "tworzyliśmy idealny związek", a mimo to facet musiał zasłużyc na komplement. Wiadomo, że jak się dowiedziała o oszustwach to nie będzie mu komplementów prawić.

48

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat
Elew napisał/a:

UnBelieverGirl - ale zanim dowiedziała sie o zdradzie, pisze, że "tworzyliśmy idealny związek", a mimo to facet musiał zasłużyc na komplement

otóż to bardzo dobra uwaga. A ponadto to jak im się zaczeło psuć to i ona go zdradziła.Więc są kwiat w tej kwestii.
A dodatkowo powiem jeszce że rozstali się przez to że on się nie chce pzyznać do zdrady którak wogóle nie wiadomo czy była bo nie ma jednoznacznych 100%dowodów

A co do wykształcenia:
"NIE matura lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera..." nie ocenia się ludzi po szkole jaką skończyli bo to błędne myślenie i stereotypy a te dość często mylą

49

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

Piszac,ze musial zasluzyc na komplement,mialam na mysli,ze nie jestesm kobieta,ktora prawi komplementy za nic.Oczywiscie,ze go zawsze wspieralam i wyznawalam milosc kiedy byl smutny,na tym polega milosc,zawsze mial we mnie wsparcie!!Niestety przez ostatni czas ,on w ogole nie dbal o swoj wyglad,wiec kiedy wreszcie przebral sie po pracy,wykapal i pachnial ,prawilam komplemty,zachecajac go  do dbania o siebie a nie spedzania czasu przed playem,.czesto zwracalam mu uwage,ze od czasu jego nadmiernego zamilowania do gier nie mamy czasu dla siebie.propozycje wyjscia do kina lub restauracji odrzucal,bo kasy szkoda,o teatrze nie chcial slyszec.Odnosnie edukacji,nigdy nie przeszkadzalo mi,ze jest po zawodowce ale zawsze wspominalam,ze chcialabym aby zrobil przynajmniej liceum,ze mu oczywiscie pommoge w tym.Mowil zobaczymy....ok

Teraz dopiero zauwazam,ze on wylaczyl sie z tego zwiazku,tylko zastanawia mnie fakt,dlaczego nie pozwolil mi odejsc w lutym.Nie rozumiem wielu spraw ale wiem,ze on jest tchorzem,ktorego nie stac na szczera rozmowe,ale juz niedlugo stawie z nim czolo i wtedy napisze wam z kim mialam doczynienie.

Poza tym kobietki,ja naprawde chcialam pracowac nad naszym zwiazkiem bo czulam,ze  on chyba mnie mniej kocha,ale on zaprzeczal,z jego strony zero inicjatywy,jak dlugo mialabym walczyc ..sama...o nas dwoje?mielismy jechac nad morze w sierpniu,nie pojedziemy.Chce wierzyc,ze istnieja prawdziwi mezczyzni,nie tacy,ktorzy rania.

50

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

A swoją drogą, czemu nie przyjęłaś tej posady w Irlandii?


oferta pracy przewidywala miejsce zatrudnienia w malutkim miescie,w ktorym oboje mieszkalismy i on pracuje.Poza tym,ja i tak chcialam w grudniu wrocic do kraju bo tu mam wieksze mozliwosci spelnienia ambicji(on mial wrocic ze mna,otworzyc biznes=ze mna:):)))no coz....sam raczej sobie nie poradzi...moze dopiero dojdzie do niego ,jak wygodnie zylo sie ze mna.Teraz niech pocieszaja go te,ktorym placil za wypiecie tylka.

51

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

Brednie! Nie ma różnicy między tym czy zdradził/a raz czy wielokrotnie. Zdrada to zdrada! Miłość to m.in. wierność. Może i jestem chorą idealistką, ale sama byłam tą zdradzoną i taki związek nie ma dla mnie żadnego sensu.

52 Ostatnio edytowany przez regina (2009-05-22 12:29:33)

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

Marta jest różnica i to wielka raz czy dwa to jest zdrada ale gdy ciągnie się latami to już zakrawa na oszustwo. Kasiulka widać że serducho masz wielkie ale i naiwność nie mniejszą bo niestety istnieją typy pokroju tego pana i trzeba od takich gdzie pieprz rośnie uciekać a nie raczyć się ich kolejnymi kłamstwami. Anairda słuszna decyzja zacznij w Polsce nowe życie bez niego pokaż mu na co cię stać i niech wie co stracił ,życzę powodzenia

53

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

Ja byłam z chłopakiem przez 3 lata. Moja historia jest Bardzo podobna, tyle, że krótsza. U mnie też były kłamstwa, brak przyznania się do winy. Podobnie ze stronami internetowymi. Pytał te panienki o cenę. Jak ktoś się w takich miejscach loguje to jest jakiś znak, jak pyta ile panienka bierze - to wyraźnie jest tym zainteresowany. Znajdowałam u niego prezerwatywy, których nie używaliśmy. Telefon zawsze wyczyszczony... Sama już myślałam, że wpadłam w paranoję.

Mi nikt nie powiedział, że on to robi, a szkoda. Wyczuwałam, że coś jest z tym facetem nie tak. Inaczej zachowywał się w łóżku. A potem jeszcze problemy ginekologiczne, chlomydia itp. Co najgorsze zawsze potrafił się wywinąć, a ja chciałam mu wierzyć, bo go kochałam. Do tej pory jest mi strasznie ciężko, a on? Ma już nową dziewczynę 7 lat młodszą ode mnie, niewykształconą. Czy to wielka miłość??
Nie!!! z jego strony to czysta kalkulacja.

Walczyłam o tego człowieka. A to jeszcze bardziej mu pokazało, że może robić co chce. Nie znałam jego znajomych, nie zabierał mnie na imprezy, bo mówił, że się mnie wstydzi. Wzbudzał we mnie poczucie winy za to, że nam się nie układa, a sam nie robił nic, żeby spróbowało się ułożyć. Porównywał mnie z innymi. Kiedy byliśmy w jakimś miejscu gapił się na inne dziewczyny, najczęściej opalone siedemnastolatki. W końcu nawet nie było go stać by powiedzieć mi że mnie kocha. Zrobił się wymagający w łóżku. Nie poznawałam tego człowieka. Wiem, że było to toksyczne. Teraz boję się wyjść z domu, jestem jak myszka pod miotłą. wybucham płaczem, wpadłam w ciemną rozpacz. To był mój pierwszy związek. Dostałam w nim wszystko czego się bałam. Brak szacunku, nie szanowanie uczuć, brak czułości, kłamstwa, zdrady, choroby, obrażanie, wstyd, chamstwo, prostytutki...

Na koniec mi powiedział , że to ja jestem dziwką.

54

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

malenka777 z Twojego postu wynika , że już nie spotykasz się z tym facetem tak?? i bardzo dobrze... czasami wydaje mi się, że prawie wszyscy faceci są tacy sami... potrafią krzywdzić... ja dziękuje bogu za faceta którego mam Ja... chociaż nigdy nie wiadomo co to w przyszłości będzie... Wracając do tematu... mam nadzieję, że to ty zostawiłaś tego pustego człowieka i nie cierpiałaś za bardzo....

55

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

Cierpiałam długo. Błagał mnie o wybaczenie. POzwoliłam mu wrócić, kochałam... A potem jak już myślałam że wszystko jest ok on znalazł sobie inną. Zerwał ze mną przez telefon. Zostawił w niepewności i poczuciu winy, bo jeszcze powiedział, że przecież mogłam mu wybaczyć. I to moja wina, że tak wyszło. Jak były jakieś nieporozumienia to też była moja wina. zawsze byłam winna. Teraz się boję nawet wyjść z domu... Najlepsze wspomnienia jakie mam to właśnie z nim, niestety te najgorsze też z nim.

56 Ostatnio edytowany przez anairda (2009-09-01 23:08:43)

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

kochane kobiety..dawno mnie tu nie bylo,ogolnikowo napisze co nowego:)JESTEM SZCZESLIWA OD MOMENTU KIEDY GO ZOSTAWILAM!!!!!Pomimo poczatkowej obawy i przemyslen,czy prawidlowo postepuje,nadszedl moment kiedy wiem,ze wybralam dobra droge.Nie minelo wiele czasu(polowa lipca)kiedy odeszlam i zmienilam swoje zycie.Dajcie sobie zawsze czas.....

Duzo sie dzieje wokol mnie,ciagle wyjezdzam,podrozuje tam gdzie zawsze brakowalo mi czasu,pieniadze stracily na waznosci,nie jest wazny wspolny dom ani biznes,ja jako kobieta i moje szczescie sa priorytetami.

Dopiero teraz zauwazylam jak wielu mezczyzn intryguje...jak wielu z nich jjest po podobnych przejsciach,niestety......zostalam mocno zraniona,zawiedziona i teraz chce byc sama,az odnajde siebie-NOWA!!przewartosciowalam sie,czuje sie jakbym zyla w marzeniach,oblokach i jest mi z tym dobrze.Stalam sie bardziej otwarta na nowe doznania i ludzi.Teraz wiem,ze on odbieral mi energie........

On oczywiscie  przyznal sie do zdrad,ale nie latwo,sywierdzil,ze robil to z glupoty,prosi o szanse,cierpi,stara sie,pragnie,abym kiedys wybaczyla,ze dolozy wszelkich staran aby stworzyc nowy zwiazek,ale za pozno..............................moze i wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki,ale dla mnie to wciaz ta sama woda...............

Kochane kobiety....moim przykladem..nie poddawajcie sie,nie zatracajcie siebie i swojego honoru....na poczatku nigdy nie jest latwo,ale po to ma sie rodzine i przyjaciol by pomogli,wsparli,kiedy jestesmy zlamane w pol......pozniej jest latwiej a na koncu...bajka:))))))zycze Wam wszystkim zycia w powodzeniu,szczesciu i szczerej milosci,bo taka isnieje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Co powinno się dać mężczyźnie, który ma wszystko?
- Kobietę, która pokazałaby mu, co z tym zrobić.:)))))))))

57

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

To prawda....moja znajoma zdradzała swojego męża przez całe trwające 13 lat małżeństwo.Dopiero po rozwodzie mąż dowiedział się jakie ma "rogi".A przyprawili Mu prawie wszyscy ich wspólni znajomi,najlepszy przyjaciel a nawet brat.Paranoją jest,że małżeństwo rozpadło się zupełnie z innego powodu.Do takich spraw ludzie się nie chcą wtrącać,współczują ofiarze przyklaskując jednocześnie zdradzającemu.Gdzie tu sens?

58

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat

witajcie wszystkie kobietki,ktore potrzebujecie wsparcia i te,ktore jego udzielaja:))) zgodnie ze złozoną w moim  1 poscie obietnicą ,,a jak za miesiace lub lata,stane na nogi,dam znac,obiecuje,, daje znać,zejestem szcesliwa,ze cenie sie za siłe jaka znalazlam na odejscie po 6 latach, od mezczyzny,ktorego kochalam ,a ktory mnie zdradzal...dzis jest inny czas...jestem szczesliwa przy boku innego-wartosciowego czlowieka!wiem,ze decyzja,ktora podjelam byla wlasciwa. oczywiste jest,ze po 6 latach nadal w sercu est czastka bylego,szczegolnie w swietle,ze on nadal stara sie bym wybaczyla..wie jednak,ze jest za pozno,ze nie potrafie ufac na nowo...ze za duzo sie wydarzylo,stara sie pogodzic z tym,ze juz mnie stracil..na zwsze...a z kazdym dniem moj nowy partner zaskakuje mnie,kocha i zyskuje. kobietki..pamietajmy...pomimo napotkanego cierpienia jestesmy w stanie przejsc wszystko!!!a potem juz tylko slonce:)))))))trzymajcie sie swoich wartosci i cencie rodzine,bo ona kocha bezwarunkowo!!!!

59

Odp: zdradzal mnie przez 6 lat
anairda napisał/a:

witajcie wszystkie kobietki,ktore potrzebujecie wsparcia i te,ktore jego udzielaja:))) zgodnie ze złozoną w moim  1 poscie obietnicą ,,a jak za miesiace lub lata,stane na nogi,dam znac,obiecuje,, daje znać,zejestem szcesliwa,ze cenie sie za siłe jaka znalazlam na odejscie po 6 latach, od mezczyzny,ktorego kochalam ,a ktory mnie zdradzal...dzis jest inny czas...jestem szczesliwa przy boku innego-wartosciowego czlowieka!wiem,ze decyzja,ktora podjelam byla wlasciwa. oczywiste jest,ze po 6 latach nadal w sercu est czastka bylego,szczegolnie w swietle,ze on nadal stara sie bym wybaczyla..wie jednak,ze jest za pozno,ze nie potrafie ufac na nowo...ze za duzo sie wydarzylo,stara sie pogodzic z tym,ze juz mnie stracil..na zwsze...a z kazdym dniem moj nowy partner zaskakuje mnie,kocha i zyskuje. kobietki..pamietajmy...pomimo napotkanego cierpienia jestesmy w stanie przejsc wszystko!!!a potem juz tylko slonce:)))))))trzymajcie sie swoich wartosci i cencie rodzine,bo ona kocha bezwarunkowo!!!!

Niesiesz nadzieję. Dzięki smile

Posty [ 60 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zdradzal mnie przez 6 lat

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026