netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?

32 odpowiedzi5 499 wyświetleńzałożony przez ShyShe, 21.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

1

Temat: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?

Ostatnio sporo randkowałam i zauważyłam pewną zależność:
mężczyźni, powiedzmy sobie średnio inteligentni często sami wchodzą pod przysłowiowy pantofel, oczekując od kobiety, że będzie dla nich niczym matka, natomiast ci, którzy mają cokolwiek "pod kopułą" od samego początku sprawdzają partnerkę, na ile sobie mogą pozwolić i za wszelką cenę chcą pokazać "kto tu rządzi" mimo, że partnerka reprezentuje taki sam poziom intelektualny

Nie wiem jaka jest logika mężczyzn w związku z takim postępowaniem, ponieważ osobiście kiedy zauważam, że zaczynam być bardziej zaangażowana niż partner, wówczas od razu kończę znajomość, gdyż zwyczajnie nie chcę cierpieć...

Jakie macie Panie doświadczenia w tym temacie? A może Panowie chcą się wypowiedzieć?

Pozdrawiam smile

2

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?

Czy to , ze licze sie ze zdaniem partnerki, pomagam w domu to znaczy ,ze jestem pantoflarz?

3

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?

żadne skrajności nie są dobre, dlatego unikam ich jak ognia. Najlepiej jeśli facet jest inteligentny, samodzielny, ale też liczy się z moim zdaniem.

4

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?

Rzadko się zdarza, by każda z osób była tak samo zaangażowana,komuś zawsze zależy bardziej, to jest normalne. Nienormalne to wykorzystywać taką sytuację dla własnych celów.
Pod pantofel wchodzą nie średnio inteligentni, ale zakompleksienie, niepewni, bo myślą że im trafiła się gwiazdka z nieba i umrą jak ona nie daj Boże odejdzie... Znam neandertalów i oni nie są pantoflami. Ci co chcą pokazać i wiecznie testują - widać za dużo się naczytali bzdur rodem z książek o podrywaniu. Cóż nie każdy co liźnie troszkę wiedzy musi być Giacomo Casanova.
Niemniej faktem, że kobiety non stop testują nas, więc samo testowanie w normalnych ramach to tylko odbijanie piłeczki smile Wczoraj przeżyłem test - mówię - pomożesz gotować obiad? Nie, bo jestem gościem. Cóż, przyszło co do czego, to pomaga. A sto słów na przeciw najpierw i po co?

5

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?
andre4+ napisał/a:

Czy to , ze licze sie ze zdaniem partnerki, pomagam w domu to znaczy ,ze jestem pantoflarz?

To, że się liczysz nie czyni z Ciebie pantoflarza, gorzej jakbyś nie miał swojego zdania, lub nie umiałbyś go bronic słusznymi argumentami

6

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?
ShyShe napisał/a:
andre4+ napisał/a:

Czy to , ze licze sie ze zdaniem partnerki, pomagam w domu to znaczy ,ze jestem pantoflarz?

To, że się liczysz nie czyni z Ciebie pantoflarza, gorzej jakbyś nie miał swojego zdania, lub nie umiałbyś go bronic słusznymi argumentami

ShyShe, ale to zalezy znowu czy potrafisz odroznic to, ze partner liczy sie ze zdaniem partnerki, czy od razu myslisz, ze pantoflarz tongue

7

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?

Tak, żadne skrajności nie są dobre. Ja na przykład lubię jak mężczyzna ma swoje zdanie, bo wiem, że przy takim mogę czuć się bezpiecznie, z drugiej strony nie wyobrażam sobie, aby mężczyzna nie liczył się z moim zdaniem....

8

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?
mery90 napisał/a:
ShyShe napisał/a:
andre4+ napisał/a:

Czy to , ze licze sie ze zdaniem partnerki, pomagam w domu to znaczy ,ze jestem pantoflarz?

To, że się liczysz nie czyni z Ciebie pantoflarza, gorzej jakbyś nie miał swojego zdania, lub nie umiałbyś go bronic słusznymi argumentami

ShyShe, ale to zalezy znowu czy potrafisz odroznic to, ze partner liczy sie ze zdaniem partnerki, czy od razu myslisz, ze pantoflarz tongue

Jeżeli wiem, że mam rację i na podstawie przedstawionych przeze mnie argumentów on wywnioskuje, że tak jest- wówczas nie jest pantoflarzem, pantoflarz nie zastanawia się nad tym co jest słuszne tylko bezmyślnie wykonuje polecenia...

9

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?

Ja jestem inteligentny ale żona weszła mi na głowę i robię wszystko co mi "każe". W przeciwnym wypadku są fochy, na które nie mam po razy tysięczny ochoty, bo tłumaczenie co jest dobre, a co jest złe drenuje mnie z energii, bo żona jest dorosła i pewne rzeczy powinna wiedzieć. Najpierw ubija inicjatywę, a potem ma żal, że nie ma inicjatywy.

10

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?
ShyShe napisał/a:

Ostatnio sporo randkowałam i zauważyłam pewną zależność:
mężczyźni, powiedzmy sobie średnio inteligentni często sami wchodzą pod przysłowiowy pantofel, oczekując od kobiety, że będzie dla nich niczym matka, natomiast ci, którzy mają cokolwiek "pod kopułą" od samego początku sprawdzają partnerkę, na ile sobie mogą pozwolić i za wszelką cenę chcą pokazać "kto tu rządzi" mimo, że partnerka reprezentuje taki sam poziom intelektualny

Nie wiem jaka jest logika mężczyzn w związku z takim postępowaniem, ponieważ osobiście kiedy zauważam, że zaczynam być bardziej zaangażowana niż partner, wówczas od razu kończę znajomość, gdyż zwyczajnie nie chcę cierpieć...

Jakie macie Panie doświadczenia w tym temacie? A może Panowie chcą się wypowiedzieć?

Pozdrawiam smile

Hmm... przede wszystkim nie widzę związku między pierwszym akapitem a drugim...

Po drugie nie widzę związku między skłonnością do dominacji czy uległości w związku a IQ. Często kompletnie tępe dresy spod trzepaka próbują trzymać swoje kobiety na krótkiej smyczy, a błyskotliwi profesorowie nie mają problemu z ustępowaniem swojej partnerce, bo po co się kłócić o bzdety.

Co do mnie - nie interesują mnie ani pantofle, bo lubię ludzi z kręgosłupem, ani panowie-władcy, bo dla mnie mężczyzna powinien być na tyle pewny siebie, żeby nie próbować mnie zdominować na każdym kroku. Poza tym szarpać się z takim przy każdej pierdole - nie za ciekawa perspektywa.

11

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?
ShyShe napisał/a:

Jeżeli wiem, że mam rację

a zdarzyło Ci się zauważyć, że kiedyś racji nie miałaś, choć byłaś o niej święcie przekonana?

ShyShe napisał/a:

pantoflarz nie zastanawia się nad tym co jest słuszne tylko bezmyślnie wykonuje polecenia...

a może robi to dla "świętego spokoju" i aby nie urazić swojej Pani smutną prawdą, że ona znów nie ma racji?

12

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?

Najlepiej jak w związku nie ma głupich przepychanek o władzę, tylko się dyskutuje jak na dorosłych ludzi przystało. Ja tam lubię jak facet jednak jest dominujący, ale to nie oznacza, że ma mnie testować, albo się mną wysługiwać. Podział obowiązków to przecież nie jest bycie pantoflem, a normalna kolej rzeczy. Bycie kobietą przecież mnie nie zobowiązuje do prac domowych, można to robić razem. Wiadomo, że są prace typu wniesienie na piętro czegoś ciężkiego, gdzie facet lepiej się sprawdza, bo silniejszy, ale ja też jak trzeba umiem sobie choćby drewna narąbać.
Uległych facetów bez resztek własnego zdania, a więc i jaj nie trawię

Ale nie uważam żeby był tu wiązek z IQ

13

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?
YOGI bear napisał/a:
ShyShe napisał/a:

Jeżeli wiem, że mam rację

a zdarzyło Ci się zauważyć, że kiedyś racji nie miałaś, choć byłaś o niej święcie przekonana?

Tak, zdarzyło mi się właśnie na podstawie argumentów strony przeciwnej- wówczas przyznałam mu rację smile

ShyShe napisał/a:

pantoflarz nie zastanawia się nad tym co jest słuszne tylko bezmyślnie wykonuje polecenia...

YOGI bear napisał/a:

a może robi to dla "świętego spokoju" i aby nie urazić swojej Pani smutną prawdą, że ona znów nie ma racji?

Tylko osoby zakompleksione wolą robić coś bez sensu  zamiast nauczyć się czegoś od partnera tylko dlatego, że wyjdzie na jaw, że nie mają racji...

14

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?

Jeżeli o mnie chodzi to już wolała bym pantoflarza niż mamin synka który tylko z jej zdaniem się liczy a nie ze zdaniem i innymi sprawami swojej partnerki.

15

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?
ShyShe napisał/a:

Tylko osoby zakompleksione wolą robić coś bez sensu  zamiast nauczyć się czegoś od partnera tylko dlatego, że wyjdzie na jaw, że nie mają racji...

Kiedy mężczyzna kocha kobietę, to razem z jej wadami i kompleksami smile.
Po co psuć w domu atmosferę?
Po co przez kilka dni (albo tygodni sad), dołować kobietę, udowadniając, że nie ma racji?
Lepiej zacisnąć na 10 minut zęby i mieć... kobietę szczęśliwą smile.

16

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?
YOGI bear napisał/a:
ShyShe napisał/a:

Tylko osoby zakompleksione wolą robić coś bez sensu  zamiast nauczyć się czegoś od partnera tylko dlatego, że wyjdzie na jaw, że nie mają racji...

Kiedy mężczyzna kocha kobietę, to razem z jej wadami i kompleksami smile.
Po co psuć w domu atmosferę?
Po co przez kilka dni (albo tygodni sad), dołować kobietę, udowadniając, że nie ma racji?
Lepiej zacisnąć na 10 minut zęby i mieć... kobietę szczęśliwą smile.

A ja uważam, że kobieta szczęśliwa to taka, której się wytłumaczy co jest właściwe (jeżeli jest), choćby dlatego, żeby sama sobie nie stwarzała problemów, których nie ma...

17

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?
ShyShe napisał/a:

żeby sama sobie nie stwarzała problemów, których nie ma...

To takie kobiety istnieją roll roll roll ???

UFO chyba kiedyś widziałem big_smile, ale takiej kobiety nigdy sad sad sad.

18

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?
YOGI bear napisał/a:
ShyShe napisał/a:

żeby sama sobie nie stwarzała problemów, których nie ma...

To takie kobiety istnieją roll roll roll ???

UFO chyba kiedyś widziałem big_smile, ale takiej kobiety nigdy sad sad sad.

Dorosły człowiek chyba woli, kiedy ma mniej problemów smile

19

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?

Przynajmniej powinien woleć smile

20 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-01-22 16:23:00)

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?

Pewnie, że woli big_smile.

Ale to nie oznacza, że sama ich nie wymyśla.

Mężczyzna po rozwiązaniu problemu padnie i będzie błogo leniuchował smile.

Kobieta takiego lenistwa nie wytrzyma sad.

Kobieta coś wymyśli sad sad sad

I po walce z biednym sad mężczyzną zrobi z tego problem sad sad sad.

To dlatego małżeństwa z sentymentem wspominają czasy, gdy nie miały niczego i o każdą pierdołę razem walczyły.
Potem rozwiązali najważniejsze problemy i...

21 Ostatnio edytowany przez andre4+ (2013-01-22 16:30:06)

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?

ShyShe lepiej zmien tytul na:
inteligentny pantofel czy glupi monarcha absolutny
wink
Ze mnie to musi byc niezly pantoflarz wink jesli:
-sprzatam
-myje okna
-gotuje
-itp,itd
Zona pracuje od 7 do 16-17, ja mam nienormowany czas pracy i wiecej przebywam w domu, wiec wiekszosc obowiazkow wziolem na siebie. W takim ukladzie zonka ma wiecej czasu dla mnie smile i to mnie cieszy. Ups chyba jednak to nie pantoflarz bo mialem swoje zdanie i... powiedzialem ,ze biore te obowiazki na siebie. smile

22

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?

Coś w tym jest big_smile.

Im ktoś jest głupszy, tym bardziej przekonany o własnej nieomylności sad.

23

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?
YOGI bear napisał/a:

Pewnie, że woli big_smile.

Ale to nie oznacza, że sama ich nie wymyśla.

Mężczyzna po rozwiązaniu problemu padnie i będzie błogo leniuchował smile.

Kobieta takiego lenistwa nie wytrzyma sad.

Kobieta coś wymyśli sad sad sad

I po walce z biednym sad mężczyzną zrobi z tego problem sad sad sad.

To dlatego małżeństwa z sentymentem wspominają czasy, gdy nie miały niczego i o każdą pierdołę razem walczyły.
Potem rozwiązali najważniejsze problemy i...

Jeżeli ktoś ma za dużo czasu wolnego, brak pasji, zainteresowań- owszem szuka problemu, natomiast jeżeli ktoś jest zapracowany, szuka spokoju i stabilizacji emocjonalnej...

24 Ostatnio edytowany przez ShyShe (2013-01-22 16:33:32)

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?
andre4+ napisał/a:

ShyShe lepiej zmien tytul na:
inteligentny pantofel czy glupi monarcha absolutny
wink
Ze mnie to musi byc niezly pantoflarz wink jesli:
-sprzatam
-myje okna
-gotuje
-itp,itd
Zona pracuje od 7 do 16-17, ja mam nienormowany czas pracy i wiecej przebywam w domu, wiec wiekszosc obowiazkow wziolem na siebie. W takim ukladzie zonka ma wiecej czasu dla mnie smile i to mnie cieszy. Ups chyba jednak to nie pantoflarz bo mialem swoje zdanie i... powiedzialem ,ze biore te obowiazki na siebie. smile

Nie czytasz ze zrozumieniem... Dzielenie się obowiązkami to jest partnerstwo...

25

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?

Idealistka smile smile smile.

Pogadamy, gdy wytrzymasz z jednym menem 10 lat, "przerobisz" cztery własne koncepcje naprawiania tego związku (zawsze zastanawiam się: po co naprawiać coś, co dobrze działa) i właśnie wymyślisz piątą.
Jak facet będzie Cię kochał, to wytrzyma wszystko smile.

26 Ostatnio edytowany przez Okruszka (2013-01-22 16:58:21)

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?

ShyShe, z Twoim pierwszym postem trafiłaś w dziesiątkę. Co prawda jestem w związku, ale kiedy jeszcze (do niedawna) randkowałam, zauważyłam te same tendencje.
W związku z tym, że nie jestem osobą, która daje się zdominować i z pokorą zajmuje miejsce w przysłowiowej "kuchni", wybrałam pantoflarza... Ale czy można go nazwać pantoflarzem? Ma swoje zdanie, swoje zasady, a jednocześnie słucha mnie, kocha, często dostosowuje się do moich potrzeb... Jednak czy jest to tylko jednostronne? Są to chyba po prostu kompromisy i szacunek do drugiej osoby... Dla mnie to jest wyrazem męskości, a nie związkowe przepychanki - kto jest silniejszy i lepszy. 

Fakt, mój facet może nie jest super błyskotliwy i jest spokojny, czasami chciałabym aby robił coś więcej. Problem w tym, że przerabiałam już młodych karierowiczów, którzy nie patrząc na siebie (z gęby często chodzące kible), dawali mi do zrozumienia, że kasa to wszystko. Zamiast potraktować mnie jak kobietę, patrzyli bardziej jak na obiekt: "czy ona będzie pasowała do mojego lajfstajlu, czy też będzie dużo zarabiała i CZY NA MNIE ZASŁUGUJE"...

Znam kilka przypadków, gdzie kobieta ma kasę, ma błyskotliwego faceta, który ma kasę... Właśnie się pobierają. Jednak szczegółem jest, że on przez wszystkie lata ją zdradzał, rozstawali się milion razy i w międzyczasie on był w (krótkich) związkach i nie, raczej się "nie zmienił".

To jest moja perspektywa rozumienia tego tematu. Po prostu chyba trzeba wpisać siebie w jakąś konkretną grupę charakterologiczną i może szukać kogoś na zasadzie przeciwwagi? Reszta to kompromisy. smile

27

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?

Nie pozwoliłabym żeby facet mną rządził, ale tacy bardzo ustępliwi i spokojni z kolei mnie nudzą. Po prostu musi być jakiś logiczny podział obowiązków, a pod względem charakteru trzeba się dobrać.

28 Ostatnio edytowany przez ban (2013-01-23 01:49:43)

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?

.

29

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?
YOGI bear napisał/a:

Pogadamy, gdy wytrzymasz z jednym menem 10 lat, "przerobisz" cztery własne koncepcje naprawiania tego związku (zawsze zastanawiam się: po co naprawiać coś, co dobrze działa) i właśnie wymyślisz piątą.
Jak facet będzie Cię kochał, to wytrzyma wszystko smile.

Hahaha! Całkowicie potwierdzam. Moja żona ciągle naprawia nasz związek... od wielu, wielu lat. A ja ciągle nie jestem takim jakby ona chciała, abym był. Co gorsze rozmowy ze mną wcale mnie nie zmieniają.

30

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?
YOGI bear napisał/a:

Jak facet będzie Cię kochał, to wytrzyma wszystko smile.

Po takim poście wywnioskować można, że aby sprawdzić, czy kocha, należy testować...:)

31 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-01-23 23:21:01)

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?

Dobra big_smile.

Ta, która nigdy nie testowała, niech pierwsza rzuci we mnie kamieniem big_smile.

Auuuuuuuuu...

32

Odp: Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?

Mężczyzna rządzi ale musi okazywać szacunek i ma zawsze być opoką niezależnie od okoliczności. Mój mąż jest takim facetem i dobrze nam razem.

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Głupi pantofel czy inteligentny monarcha absolutny?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026