netkobietyWszystkie działy
Moja niesamowita historia

Czy kiedyś uciszę sumienie??

24 odpowiedzi7 706 wyświetleńzałożony przez parvati, 07.05.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Czy kiedyś uciszę sumienie??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1

Temat: Czy kiedyś uciszę sumienie??

Może nie jest to niesamowita historia (a może jest?), ale uznałam, że musze ją komuś opowiedzieć, nawet jesli będę narazona na potepienie.
Popełniłam okropny grzech i czuje wstręt do siebie. Nie umiem sobie z nim poradzić........

Byłam kochanką zonatego faceta, starszego o prawie 30 lat ode mnie! Nie wiem jak to się stało, co mnie zaslepiło. Mądra, rozsadna kobieta. Wzór do nasladowania, duma rodziny - wplatałam się w takie G****.
Sypialismy ze soba przez kilka miesiecy. Opowiadał o swojej zonie, dzieciach. ŁĄczył nas tylko sex. Tłumaczył, ze nie zyje z zoną. Mieszkaja w jednym domu, ale nic ich nie łączy. I tak nie chciałam tego słuchac, bo nie obchodziło mnie to. On miał mi zrobic dobrze i iśc do domu.....
Ja w międzyczasie szukałam prawdziwej miłości. Postanowiłam, ze jak poznam kogoś interesującego to natychmiast urwe ten chory układ.

Sumienie ruszyło mnie ok stycznia. Dotarło do mnie jak załosnym człowiekiem jestem! Śmieć!
Z dnia na dzien urwałam kontakt. Wyrzuciłam wszystko co się z nim wiązało, zablokowałam telefon.

Ale ja do tej pory nie moge sobie wybaczyć. Nie chodzi o to, że rozbijałam rodzinę...to mnie nie rusza. Chodzi o sam fakt PUSZCZANIA się z facetem ktory mógłby byc moim ojcem. Rzygac mi się chce jak o tym mysle! Nienawidzę siebie!!!

Od tamtej pory minęło troche czasu.
W międzyczasie zakochiwałam się dwa razy i za kazdym zostałam obrzydliwie skrzywdzona sad
Tak się zastanawiam czy to nie kara boska????
Wiem, że to co zrobiłam to ciężki grzech - a że wierzę w Boga - czuje, że te niepowodzenia, ktore mnie teraz spotykają sa karą....
Tylko jak długo będe jeszcze pokutować???? sad
I czy kiedys uciszę sumienie? sad

2

Odp: Czy kiedyś uciszę sumienie??

Przed Tobą długa droga, ale musisz być silna i dać sobie szansę.. Może powinnaś iść do kościoła i wszystko powtórzyć przed Bogiem.. jak na spowiedzi. Może będzie Ci lżej. Trzymam kciuki. Powodzenia.

3

Odp: Czy kiedyś uciszę sumienie??

Obiecałam Bogu, że juz nigdy nie popełnie zadnego głupstwa!!!
Żałuje bardzo i tylko On wie jak...

Nie chce iśc do zwykłej spowiedzi, bo się wstydzę.

Na razie rozmawiam z Bogiem sam na sam.
Błagam go, żeby zdjął ze mnie ten ciężar i pozwolił kiedys znaleźc prawdziwą miłość...

4

Odp: Czy kiedyś uciszę sumienie??

Powinnaś iść do zwykłej spowiedzi myślę że ulży ci chociaż trochę bardziej, mi spowiedź bardzo pomaga, możesz także pogadać z księdzem że nie możesz z tym sobie poradzić, ksiądz nikomu nie powie obowiązuje go tajemnica spowiedzi myślę że może ci nawet pomóc poradą

5

Odp: Czy kiedyś uciszę sumienie??

W pewnym stopniu cie rozumiem. Ja nie zgrzeszyłam nigdy aż tak, ale także sumienie mnie gryzło i czasami wspomnienia wracaja i tez czuje do siebie obrzydzenie i zadaje pytanie : jak mogłam tak postepować? Tez jestem osoba wierzącą . I zapeniam cie, ze zadna kara boska cie nie spotka:) najwaniejsze jest to, że ZROZUMIAŁAŚ ,ze źle postepujesz! sama do tego sie przyznałaś. Czasami tak jest, że kierujemy sie "popedem" a nie rozumem. to, ze facet był starszy...może akurat wtedy potrzebowałas takiego faceta, który przezył już ho ho i jest doświadczony itd. Miłość spotkasz jestem tego pewna!:). Życie toczy się dalej, człoweik uczy się na błedach tak to już jest. dlatego nie katuj się ciąglę tymi "wspomnieniami". A ile masz lat? bo jeśli jestes młoda to rozumiem ,że cię sumienie tak gryzie itd. ale z czasem to minie i będzieśz o tym myslec w inny sposób.

6 Ostatnio edytowany przez malenstwo<3 (2009-05-07 17:26:16)

Odp: Czy kiedyś uciszę sumienie??

"Ale ja do tej pory nie moge sobie wybaczyć. Nie chodzi o to, że rozbijałam rodzinę...to mnie nie rusza. Chodzi o sam fakt PUSZCZANIA się z facetem ktory mógłby byc moim ojcem."

Mysle, ze powinnas sie powaznie zastanowic nad swoja wiara, poniewaz jesli "nie rusza" Cie to, ze rozbijasz czyjas rodzine, to nie mysle, ze powinnas odnosci sie do Boga.

Jesli juz wierzysz, ze to co Cie spotyka jest kara za to co zrobilas, to watpie, aby to bylo spowodowane roznica wieku miedzy Wami, a tym, ze on byl zonatym mezczyzna.

Tego co sie stalo, nie odwrocisz. Chce Ci napisac, ze to doswiadczenie nauczy Cie czegos, ale Twoim jedynym zmartwieniem jest obrzydzenie jakie nosi ze soba wedlug Ciebie, ta roznica wieku. Potraktuj to jako nowe doswiadczenie zyciowe. Radze Ci, abys slusznie wybierala swoich kochankow i nie byla pochopna w decyzjach zwiazanych z sexem. Uspokuj sumienie. Przeszlosci nie zmienisz, ale moze wybrac przyszlosc. Tak wiec powodzenia.

7

Odp: Czy kiedyś uciszę sumienie??

Kiedyś byłam w podobnej sytuacji.. tyle że nas sex nie łączył, bo tego nie robiliśmy.. Owszem były pieszczoty, pocałunki, przytulania,trzymania za ręce.. też długo miałam wyrzuty sumienia.. pewnie i teraz gdies załuje.. choć sentyment został do żonatego kolegi.. smile

Myśle że po prostu musisz przyjąć do wiadomości co było,co siewydarzyło.Zaakceptować to, bo nie masz kochana wyjscia, wspomnien nie wymarzesz. Zaakceptuj, powiedz było, minęlo. Żałuje ale postanawiam sie poprawić. NIgdy wiecej!. I żyj dobrze dalej. I kazdego niepowodzenia nie kojarz z tamtym faktem,po prostu nie trafiłas na tego odpowiedniego smile

Każdy popelnia błędy:) A ty sie ciesz, ze w pore "ocknęłas" sie wink

8 Ostatnio edytowany przez Irga (2009-05-08 15:31:12)

Odp: Czy kiedyś uciszę sumienie??

Zgadzam się z iziaaaak. Zaakceptuj to co było, przeszłości już nie zmienisz.  Doświadczenie które was spotkało było potrzebne i Tobie i jemu, przecież najlepiej uczymy się na swoich błędach.
Cofanie się bez końca w przeszłość nic nie zmieni, a Ty będziesz miała wciąż poczucie winy, które będzie Ci przeszkadzać w nawiązywaniu nowych relacji z mężczyznami.
Każda z nas ma jakieś grzeszki na swoim sumieniu, to nie znaczy, że mamy wciąż je rozpamiętywać.
Żyjemy po to aby doświadczać nie tylko radości, ale i bólu, takie jest życie.
Już wyciągnęłaś wnioski z tej lekcji.
Więc zamknij już rozdział z żonatym mężczyzną, przestań się zadręczać.
Popatrz w przyszłość, ona jest teraz najważniejsza.

9

Odp: Czy kiedyś uciszę sumienie??

dzięki za miłe słowa!
Kontakt z nim urwałam całkowicie. Jeszcze czasami za mna wydzwania, ale ignoruję te telefony.
Jestem pewna, że już nigdy nie wplączę się w romans. Dostałam niexle po tyłku (tzn własne sumienie mnie zeżarło) i nie mam zamiaru popełniac tego błędu.
Takie płytkie związki oparte na seksie to nie dla mnie!
Chcę zacząc nowe życie, choc póki co doznaje samych porażek sad
No ale może musi minąć trochę czasu zanim Bóg mi wybaczy i zesle na mnie miłość sad

10

Odp: Czy kiedyś uciszę sumienie??

Bóg Cię kocha parvati, bez względu jakie rzeczy robisz. Czy matka nie kocha swoich dzieci, choć źle postępują?
To Ty zacznij kochać siebie, jesteś wyjątkowa i zasługujesz na wszystko co najlepsze pomimo błędów które popełniłaś. To poczucie winy zsyła na Ciebie niepomyślne zdarzenia.
Błądzenie jest rzeczą ludzką, każdy błądzi, ważne aby siebie odnaleźć .

11

Odp: Czy kiedyś uciszę sumienie??

Wybaczcie, ale na prawde nie wiem jak mozecie w tym momencie pisac o Bogu? Parvati, Twoje podejscie jest bardzo egoistyczne. Przestancie pisac, ze Bog wybaczy, Bog kocha, jestes wyjatkowa, itd. itp. Prawda jest taka, ze sumienie gryzie Cie tylko i wylacznie dlatego, ze nie mozesz wyrzucic z siebie obrzydzenia, jakie nosi za soba jego wiek.
Nie obchodzi Ci to, ze byl zonaty, to, ze mial kobiete, ktorej przysiag wiernosc az do smierci, ze stworzyl z nia dzieci i wyraznie to napisalas. Nie wazne co mowil, jak mowil. Mezczyzni duzo mowia, aby dostac to czego chca.

Tak wiec zanim sprobujes uciszasz swoje sumienie, pomysl o tym, co tak na prawde powinno je gryzc.

12

Odp: Czy kiedyś uciszę sumienie??

Myślę, że pravi wie, że źle postępowała decydując sie na czysty seks ze starszym mężczyzną, rozbijając jego rodzinę, jak i fakt, że traktowała go przedmiotowo, tylko nie przyznaje sie do tego przed samą sobą.
Chce zbagatelizować całą sprawę, lecz to sie nie udaje.  Jeśli faktycznie chodziłoby tylko o obrzydzenie to nie odczuwałaby poczucia winy, co najwyżej niesmak.
Jeśli się nie przyznasz  przed samą sobą pravi, co tak naprawdę Cie gryzie i dlaczego masz to poczucie winy, to nie zmieni się na lepsze Twoje życie.

13

Odp: Czy kiedyś uciszę sumienie??

nooo.. ładnie ale jak moge wiedziec to ile ty masz lat jak sypialas z facetem starszym od siebie o 30 lat?? ale nie martw sie napewno jeszcze wszystko sie kiedys ulozy i nie mozesz miec juz teraz pretensji do siebie bo tak jak sie mówi ''niema co plakac nad rozlanym mlekiem''mozesz sie tylko cieszyc ze nie wpadlas w niechciana ciaze ... bo co wtedy??.....

14

Odp: Czy kiedyś uciszę sumienie??

czlowiek jest omylny popelnia bledy.i nie chodzi wg mnie o to by cie krytykowac czy nie.bo zdania ludzi beda rozne.wazne jest to .ze sama zrozumialas ze isc ta droga ,daleko nie zajdziesz.jak post wczesniej bylo napisane,nie ma co plakac nad rozlanym mlekiem..idz do przodu,z pewna madroscia zyciowa..

15

Odp: Czy kiedyś uciszę sumienie??

człowiek z natru jest grzeszny.
dobrze, że w końcu uświadomiłaś sobie,  że to co robisz jest złe.


myslę,  że Twoje sumienie uspokoi się z czasem.

16

Odp: Czy kiedyś uciszę sumienie??

Mam nadzieje, ze kiedys zdasz sobie sprawe, ze moglas zranic w ten sposob jeszcze pare innych osob- nie tylko siebie... (np. jego zone)...

17

Odp: Czy kiedyś uciszę sumienie??

Nie ma az co tak przezywać! na starość bedziesz miała co wspominać! przcież wtedy chciałas tego!!i było ci dobrze....

18

Odp: Czy kiedyś uciszę sumienie??

parvati przesadzasz. Wierz mi, wszystko bedzie okay. Ten facet Ciebie uwiódł, tak sie zdarza. Potraktuj to jak doswiadczenie w Twoim zyciu. Bez tego doswiadczenia czegos bys sie nie nauczyla, prawda?
Zapomnij o tym, wyluzuj. Piszesz ze wierzysz w Boga. Dobrze, jesli tego potrezbujesz to sie pomódł. Ale uwierz w tym co zrobilas nie bylas sama, ten facet takze popełnił taki bład.
Zobaczysz ze znajdziesz prawdziwa milosc, kogos z kim bedziesz chciała byc, tylko powoli i rozważnie.
powodzenia

19

Odp: Czy kiedyś uciszę sumienie??

dziewczyny tan temat ma prawie rok .patrzcie na daty smile

20

Odp: Czy kiedyś uciszę sumienie??
parvati napisał/a:

Może nie jest to niesamowita historia (a może jest?), ale uznałam, że musze ją komuś opowiedzieć, nawet jesli będę narazona na potepienie.
Popełniłam okropny grzech i czuje wstręt do siebie. Nie umiem sobie z nim poradzić........

Byłam kochanką zonatego faceta, starszego o prawie 30 lat ode mnie! Nie wiem jak to się stało, co mnie zaslepiło. Mądra, rozsadna kobieta. Wzór do nasladowania, duma rodziny - wplatałam się w takie G****.
Sypialismy ze soba przez kilka miesiecy. Opowiadał o swojej zonie, dzieciach. ŁĄczył nas tylko sex. Tłumaczył, ze nie zyje z zoną. Mieszkaja w jednym domu, ale nic ich nie łączy. I tak nie chciałam tego słuchac, bo nie obchodziło mnie to. On miał mi zrobic dobrze i iśc do domu.....
Ja w międzyczasie szukałam prawdziwej miłości. Postanowiłam, ze jak poznam kogoś interesującego to natychmiast urwe ten chory układ.

Sumienie ruszyło mnie ok stycznia. Dotarło do mnie jak załosnym człowiekiem jestem! Śmieć!
Z dnia na dzien urwałam kontakt. Wyrzuciłam wszystko co się z nim wiązało, zablokowałam telefon.

Ale ja do tej pory nie moge sobie wybaczyć. Nie chodzi o to, że rozbijałam rodzinę...to mnie nie rusza. Chodzi o sam fakt PUSZCZANIA się z facetem ktory mógłby byc moim ojcem. Rzygac mi się chce jak o tym mysle! Nienawidzę siebie!!!

Od tamtej pory minęło troche czasu.
W międzyczasie zakochiwałam się dwa razy i za kazdym zostałam obrzydliwie skrzywdzona sad
Tak się zastanawiam czy to nie kara boska????
Wiem, że to co zrobiłam to ciężki grzech - a że wierzę w Boga - czuje, że te niepowodzenia, ktore mnie teraz spotykają sa karą....
Tylko jak długo będe jeszcze pokutować???? sad
I czy kiedys uciszę sumienie? sad

Przez spory kawał dorosłego życia miałam tak, że po każdym skończonym zwiazku plułam sobie w twarz, że jak ja mogłam być taka głupia, tyle i tyle czasu spędziłam z takim idiotą, jednym drugim tzecim. Było palenie zdjęć, wyrzucanie prezentów które sie nazbierały itd;) To faktycznie było wtedy, kiedy miałam do głowy nawkładaną tą medialną papkę o prawdziwej miłości do grobowej deski i faktycznie "szukałam" tego księcia, co wiązało się raczej z tym, że widziałam tego księcia w każdym partnerze.
Tuwim powiedział, że "sumienie to ten cichy głosik, który mówi, że ktoś patrzy". coś w tym jest;). Możesz się kajać, tylko że kajanie przed samą sobą jest lekko bez sensu. dałaś się zmanipulować, zdarza się. trudno - najlepszą rzeczą jaką możesz dla siebie zrobić, to nie robić znów takiego błędu. To że się zbiczujesz nie ma sensu, bo nie masz się za co karać:)

21

Odp: Czy kiedyś uciszę sumienie??

Na prawdę postąpiłaś okropnie i nie rozumiem tego że nie obchodzi cie to że zrujnowałaś mu rodzinę, postaw się na miejscu jego żony, co ty byś czuła jakby to ciebie ukochana osoba zdradzała i oszukiwała, a dzieci? one też kiedyś o tym się dowiedzą i będą mieli żal nie tylko do niego ale  do ciebie.

22

Odp: Czy kiedyś uciszę sumienie??

Każdy człowiek popełnia błędy, ale dobrze, że zakończyłaś to wszystko smile  Daj sobie więcej czasu, kiedyś na pewno "uciszysz" swoje sumienie. Jesteś bardzo krytyczna wobec siebie i widzisz jak źle postąpiłaś i z tego wnioskuję, że sama do tego doszłaś...
Jesteś na dobrej drodze smile

Życzę powodzenia i trzymam kciuki big_smile

Nie ma ludzi nieomylnych... smile

23

Odp: Czy kiedyś uciszę sumienie??

Nie jesteś śmieciem.Po prostu wstań,otrzep się z kurzu i idż dalej.A z drugiej strony żaden drugi człowiek nie ma prawa Cię osadzać.Teraz sama sobie musisz wybaczyć .Zresztą mogłabyś opowiedzieć w jaki sposób tak szybko zakończyłaś ten toksyczny związek.Tyle się tu czyta'' ratunku kocham żonatego on obiecuje mi gruszki na wierzbie a ja mu wierze''Przynajmniej wiedziałaś czego chcesz.

24

Odp: Czy kiedyś uciszę sumienie??

Czlowiek jest istota jak wiemy niedoskonala. Popelnia bledy cale swoje zycie . Bledy te dotycza roznych sfer naszego zycia. Najbardziej delikatnym obszarem jest  rodzina i zdrada. Jesli fakty zostaly dokonane to nic juz tego nie zmieni. Natomist oczywistym jest ,ze  kazdy po takim pobycie w tak wrazliwym zwiazku  MIALBY WYRZUTY SUMIENIA.I wlasciwie to zawsze ma sie  te obsesyjne fobie i leki  czyli gryzie nas nasze wlasne sumienie. A wynika to z faktu, ze skrzywdzilismy innych nie istotne czy z premedytacja czy tez nie. Pamietajmy, ze za zaistniala sytuacje wine ponosi zarowno KOBIETA jak i MEZCZYZNA. Uswiadom to sobie tak szczerze i nie obwiniaj sie  jako jedyna winowajczyni.Postaraj sie nie uciszac swojego SUMIENIA ale otwarcie wyznac  przede wszystkim przed  soba ze skrzywdzilas nie tylko siebie ale i inne osoby, ze zalujesz ale czsu nie cofnisz. Naucz sie  dobrze tej lekcji aby  nie dopuscic NIGDY wiecej do podobnej sytuacji. ZMIERZ sie ze swoim wlasnym sumieniem i poczuj go a nie  obarczaj wina innych za to co sie stalo a tym bardziej SIEBIE. Wazne, ze sobie to UZMYSLAWIASZ i CZUJESZ co sie wydarzylo w twoim zyciu.  Spojrzyj na to jak na cos co otworzylo ci oczy i pozwolilo zmienic SIEBIE a nie zagluszac i uciszac.  Sprawa cie dreczy bo jestes osoba z pewnoscia bardzo wrazliwa .Ale uwierz mi to z czasem minie i nabierzesz dystansu do tego co przezylas i nie bedzie juz TAK BOLALO CIE TWOJE  OBUDZONE SUMIENIE. Czesto w zyciu ulegamy roznym fascynacjom i namietnoscia nie myslac ,ze wlasnie kogos krzywdzimy. Wazne jest aby w pore sie zatrzymac. I to wlasnie zrobilas. Zycze ukojenia w rozmyslaniach . Za jakis czas sumienie sie uspokoi  choc szybko nie zapomni o zranieniu/

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Czy kiedyś uciszę sumienie??

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026