netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Mam wszystkiego dosyć, dopadł mnie brak sensu życia

8 odpowiedzi3 402 wyświetleniazałożony przez Misia90, 18.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mam wszystkiego dosyć, dopadł mnie brak sensu życia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-01-18 23:45:29)

Temat: Mam wszystkiego dosyć, dopadł mnie brak sensu życia

Cześć,
proszę o jakieś porady. Jestem w dołku od pół roku, byłam z chłopakiem 5 lat; niestety związek był wyjątkowo ciężki, bardzo go kochałam, ale jakiś miesiąc temu zadecydowałam, że dłużej tak nie mogę. Chłopak był bardzo przystojny inteligentny i ogólnie czekałoby mnie z nim dobre życie materialne, jak i chwilowe momenty szczęścia pod względem emocjonalnym. Moim zdaniem miał jakieś rozdwojenie osobowości; były miesiące, gdzie było nam cudownie, uwielbiałam go w całości, ale jego głównym problemem była chorobliwa zazdrość. Potrafił wyzywać mnie od dziwek, córeczek tatusia i generalnie wszystko co najgorsze, co w aktualnym momencie sobie pomyślał. Potrafił mi robić straszne awantury a pod koniec związku zaczął podnosić na mnie rękę, szarpać, a nawet doszło do tego, że się rzucił na mnie i zaczął dusić. Prawda jest taka, że już przestałam go kochać, zerwałam z nim, bo nie wyobrażam sobie takiego życia, żebym miała być upokarzana i mieszana z błotem za byle co. Mimo wszystko tęsknie za nim, za wspólnymi chwilami i tymi dobrymi momentami, których mimo wszystko było sporo. Ciężko mi się teraz po tym wszystkim otrząsnąć, bo zaczynam czuć samotność, co więcej ze względu na to, że nie mogę odnaleźć się w nowej sytuacji (od 17 roku życia miałam chłopaka, teraz mam 23 lata), cały czas wracam myślami do tego chłopaka. Niestety, na nieszczęście okazało się, że moja reakcja na bycie samym jest rozpaczliwe poszukiwanie nowego chłopaka. Nie będę ukrywać ...puściłam się przez to dwa razy ze swoimi najlepszymi kolegami, którym od dawna się podobałam. Nie ma na to żadnego usprawiedliwienia, czuję wyrzuty sumienia że to zrobiłam, ale czasu nie cofnę. Stąd pierwsze moje pytanie, nie chcę więcej oddawać się właściwie tylko z powodu samotności i braku miłości, żeby osiągnąć chwilowe ukojenie. Po drugie, widzę, że zaczynam mieć problem alkoholowy... mogę pic na umór w towarzystwie czy też sama, nie ma to dla mnie znaczenia, byle tylko zapomnieć. Co więcej ból po rozstaniu potęgują moje studia (jestem na 5 roku ciężkich studiów, mam już ich dosyć i nie wiem jak dłużnej wytrzymam), sesja się zaczęła a mnie jest wszystko jedno. Byłam u psychiatry i powiem dosadnie przepisał antydepresanty i nic to nie dało.... Moje życie straciło sens, czuję się samotna, niekochana, a co więcej mam wrażenie, że już nigdy się nie zakocham, nic dobrego w życiu mnie nie czeka. Czuje się beznadziejna, chociaż z perspektywy moje życie może wyglądać na świetne. Tym bardziej mam z tym wszystkim problem ...nie umiem się już niczym cieszyć. Proszę o jakieś porady, bo już nie wiem, co mam zrobić a najlepiej wypowiedzi osób, które są w podobnej sytuacji, bo podejrzewam, że nie jestem jedyna. (jeszcze dodam fakt, który dodatkowo utrudnia mi życie, mianowicie ...wystarczy moje jedno słowo a ten chłopak do mnie wróci, bo wiem, że na swój sposób jednak mnie kocha)

2

Odp: Mam wszystkiego dosyć, dopadł mnie brak sensu życia

Nie rozumiem tego jak możesz za nim tęsknić, chłopak który wyzywa Cię i podnosi na Ciebie rękę jest zerem, moim zdaniem powinnaś złożyć na niego doniesienie. Dobre życie materialne to nie wszystko uwierz mi tu chodzi o kogoś z kim chciałabyś spędzić resztę życia...musisz zacząć się szanować, on na Ciebie nie zasługiwał i tyle. nie powinnaś szukać chłopaka który chociaż na chwilę pozwoli Ci zapomnieć o samotności bo to nigdy do niczego dobrego nie prowadzi. 5 lat to długo ale to nie znaczy że przez tego typa masz zniszczyć sobie życie, jestem pewna, że spotkasz kogoś kogo znów pokochasz ale na pewno nie wtedy gdy będziesz puszczać się z kolegami bo taka opinia Ci niestety zostanie a normalny chłopak raczej szuka normalnej dziewczyny. ja też rozstałam się kiedyś z chłopakiem po długim związku, po 3,5 roku on mnie zdradził i też czułam się strasznie samotnie myślałam że już nigdy nie będzie tak samo ale na szczęście szybko kogoś poznałam i pokochałam i z nim było mi o niebo lepiej. musisz wziąć się w garść. alkohol też nie rozwiąże Twoich problemów a raczej przysporzy Ci nowych bo podejrzewam że pod jego wpływem miałaś te przygody z kolegami... zacznij się cieszyć tym, że nikt Cię nie poniża i nie robi Ci awantur z zazdrości. Zapomnij o nim bo znajdziesz się przez niego na dnie

3

Odp: Mam wszystkiego dosyć, dopadł mnie brak sensu życia

po roztsaniu zawsze idealizujemy faceta,z którym bylysmy,stad to wspominanie dobrych chwil.ale on cie szarpal,dusil,wyzywal...kobieto,na co ty czekalas,az kiedys cie pobije tak,ze sie nie podniesiesz?przeciez to PATOLOGIA! sama znam takie zwiazki,wiem jak silne jest uzaleznienie ofiary od oprawcy,ale spojrzmy prawdzie w oczy-co ty bys w przyszlosci z tego miala?coraz wiecej sincow,coraz wiecej lez.strach,bol.milosc minie,znienawidzisz go,a moze wtedy bedziecie juz miec dzieci,slub,kredyt...i co wtedy?
ja mam inny problem-bylam w chlopakiem 2 lata,i nie dzialo sie NIC ZLEGO,to on po prostu odcial mnie od tego absolutnego szczescia wyznaniem,ze dluzej juz nie chce.bo tak,bo to nie to.albo cokolwiek,dalej nie znam powodu.tez jestem samotna.tez cierpie.wyobrazalam sobie,ze wszystko bedzie inaczej.a studia?studiuje cos,czego nie chce.wciaz szukam swojej drogi,cholernie mi z tym ciezko.nie wiem co robic w zyciu,z kim isc dalej(bo nagle stracilam najblizsza osobe,najlepszego przyjaciela i kogos,kto pomagal mi trudnych chwilach....motywowal....dawal rady...) i jak sobie poradzic.ale co z tego?uciekam do rodziny,przyjaciol,staram sie nie myslec o tym.skupic na sobie.codziennie rycze w poduszke,a jednak podnosze sie i czekam,az bol minie.mam nadzieje,ze kiedys minie calkowicie i poczuje sie szczesliwa,choc na razie jest ciezko...trzymaj sie i pomysl,ze inni tez maja slabo,ze tez maja chwile zwatpienia.szczescie nie jest wieczne,to pieprzona sinusoida i nawet nie wiesz,kiedy sie odmieni na lepsze:)

4

Odp: Mam wszystkiego dosyć, dopadł mnie brak sensu życia

tak... nie ma co płakać, powinnaś się cieszyć. nie miałabyś z nim normalnego życia, nie byłabyś szczęśliwa z człowiekiem który Cię tak traktował nigdy.. Moim zdaniem to raczej przywiązanie (i to chore przywiązanie) do niego a nie miłość.

5

Odp: Mam wszystkiego dosyć, dopadł mnie brak sensu życia

przywiązanie lub uzależnienie.na pewno nic dobrego.olać kretyna,niech sobie sam układa życie ze swoimi chorymi problemami.

6

Odp: Mam wszystkiego dosyć, dopadł mnie brak sensu życia

jesteś przywiązana emocjonalnie do faceta z kompleksami... wstyd się przyznać, ale ja jestem trochę jak on... Mam faceta od roku, który nieraz zrobił mi przykrość, w rodzaju pisania z lafiryndą z seks stronki itp... Przestałam panować nad sobą, kiedyś go uderzyłam, czasem szarpałam, krzyczałam o każdą głupotę, bo jego nieuczciwe zachowanie indukowało we mnie napad złości i agresję... Kocham go bardzo, ale takie rany pozostają na długo, a że jestem bardzo emocjonalna... hmmm nie wiem o co konkretnie Twój chłopak się na Cb złościł, ale pomyśl, czy przypadkiem sama nie wzbudziłaś w nim jakiś negatywnych odczuć? Z drugiej strony damski bokser - też nie fajnie, ale jestem taka sama, tyle że ja nie walę pięściami, ewentualnie odepchnę... sad  może spróbuj z nim jeszcze pogadać, spotkaj się czasem, humor Ci się poprawi... może daj jeszcze jedną szansę??? jak tym razem będzie źle, zostaw go...

7 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2013-01-19 01:56:56)

Odp: Mam wszystkiego dosyć, dopadł mnie brak sensu życia

podjelas bardzo sluszna decyzje.  W zasadzie to jedyną decyzję ktora moglas podjąc. Powinnas byc z siebie dumna ze sie na to odwazylas.

Piszesz ze to dopiero miesiac od rozstania - to baaaardzo krotki czas. Czasem potrzeba tygodni, miesięcy a nawet roku czy lat zeby sie pozbierac.

Przede wszystkim nie obwiniaj sie o nic, zwlaszcza o te niektore "incydenty". Trudno stalo sie,trzeba zyc dalej. 5 lat to cholernie duzo nie da sie tego wymazac w ciagu minuty, nie dziw sie ze czujesz sie samotna i zagubiona. Zwyczajnie nie wiesz co robic i nie potrafisz sie odnaleźć w tej sytuacji, stad jakies odchyly w zachowaniu. Postaraj sie jednak zachowac wieksza kontrolę nad sobą zebys nie zrobila rzeczy przez ktore bedziesz sie nienawidzic, w zwiazku z czym bedzie Ci jeszcze gorzej.

Staraj sie jak najwiecej czasu spedzac w towarzystwie najblizszych, najbardziej zaufanych osob. Na pewno dasz sobie rade. Bardzo dobrze zrobilas odchodząc od tego chlopaka. Najlepiej tez dla Ciebie bedzie zerwac calkowicie kontakt. Dla mnie podniesienie reki na kobiete  = koniec zwiazku. Lepiej teraz pocierpiec niz jakbys miala potem po slubie tkwic w toksycznym zwiazku gdzie facet non stop by cie bil i ponizal. Wtedy moglabys nie znaleźć w sobie sily by odejsc.

wiem ze jest Ci ciezko, zreszta na pewno tamtemu chlopakowi tez. Nie twierdze ze jest w 100% zly. Ale niestety powinien byl nad soba panowac. Nie stworzycie juz raczej udanego zwiazku bo jesli raz sobie na cos pozwolil moze to zrobic i kolejny raz i kolejny (zwlaszcza ze pisalas ze bylo tylko gorzej i gorzej). Ale zrobilas najlepsze co moglas zrobic,dla was obojga. Gratuluje Ci odwagi. Pozdrawiam i zycze powodzenia wink I duzo duzo sily smile

8 Ostatnio edytowany przez Misia90 (2013-01-19 12:55:27)

Odp: Mam wszystkiego dosyć, dopadł mnie brak sensu życia

Dzięki za wsparcie. na prawde było mi to potrzebne , dobrze poczytać porady od życzliwych osób. Nie pozostaje mi nic innego tylko jakoś to przetrwac i przede wszystkim przestać topić smutki w alkoholu bo to mi raczej nie pomaga a wręcz przeciwnie pod wpływem tego odurzacza miałam te "przygody "ze swoimi kolegami. Eh do tej pory mi za to głupio i czuje wyrzuty sumienia ,że rozstałam sie z chlopakiem i od razu wleciałam do łózka innego chłopaka . Swoja drogą ciekawe dlaczego tak to wszystko działa, bo z tego co wiem nie ja jedna próbowałam ukoic samotnośc w objeciach innych chłopaków. Bardzo wziełam sobie do serca opinie jednej z was ze " zniszcze sobie tylko reputacje która bedzie ciezko odbudowac ,a faceci jednak chcą normalnych dziewczyn a nie łatwych " . Dodam jeszcze tylko jedno ,że czuje sie przez to jeszcze bardziej beznadziejna i bezwartosciowa, mam wrazenie ze nikt mnie juz nie pokocha a faceci beda patrzec na mnie tylko jak na przedmiot ,którym mozna sie zaspokoić(dodam jeszcze ze ogolnie podobam się chłopakom i to potęguje moje przeswiadczenie ze niczego wiecej ode mnie nie chce jak zaliczyc i znalezc inna ) Ogólnie przez te wszystkie doświadczenia straciłam wiare w miłość ,w facetów i że to wszystko ma sens. Uczucie jest okropne i zastanawiam sie czy to nie jest nawrót depresji. Czy wy też z powodu miłości tak się czułyście ? Bedzie lepiej ?

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mam wszystkiego dosyć, dopadł mnie brak sensu życia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026