Witam. Może to nie jest odpowiedni dział, ale nie znalazłam lepszego. Chodzi o takie sprawy techniczne trochę. Umówiłam się na pierwszą randkę z facetem, nie znamy się w realu, ma po mnie przyjechać samochodem. Mieszkam w bloku, moje pyt brzmi czy mam go zaprosić na chwilę do mieszkania jak przyjedzie czy wyjść sama? Wiem że to może głupie pyt i szczegól ale nie jestem w tych sprawach zbyt doświadczona i nie chcę wyjść na idiotkę czy jakąś nie wychowaną;( To ja zostałam zaproszona, czy pytać go o to czy mam za siebie zapłacić? Proszę o radę
Podobne tematy
Chyba lepiej byłoby, gdybyście spotkali się na miejscu w knajpie. Nie znasz go- a może to jakiś zboczeniec? Zawsze trzeba dmuchać na zimne.
Skoro on zaprosił= on powinien za wszystko zapłacić. Ale jeżeli czujesz się głupio to na samym początku poinformuj, że za siebie zapłacisz.
Z tym zapraszaniem do siebie to też może odpuść jak na 1 raz.
Takie to moje zdanie.
Dzięki, to znajomy koleżanki, chce nas zeswatać więc żadnego niebezpieczeństwa nie ma;) Chodzi o to żeby nie wyszło głupio że będzie np czekał w samochodzie zanim ja zlezę z 3ego piętra:)
Napisz do niego, żebyście spotkali się w knajpie, bo to naprawdę nie jest dobry pomysł wsiadać do auta z kimś, kogo się widzi pierwszy raz na oczy. Prawdopodobnie nic złego by się nie stało, ale po co ryzykować? A jeśli jednak skończy się tak, że po Ciebie przyjedzie, to nie zapraszaj go do środka, raczej tak się nie robi, jeśli to pierwsze spotkanie. Co do płacenia, to wyjmij kasę, żeby zapłacić za siebie, jeśli będzie bardzo protestował, to pozwól mu zapłacić i tyle. Powodzenia ![]()
Moim zdaniem powinien zaczekac w samochodzie. Nic mu sie nie stanie ![]()
Ty postaraj sie w miare szybko wyszykowac, zeby dlugo to nie trwalo.
Co do placenia...zaproponuj ze zaplacisz za siebie. Jesli bedzie sie sprzeciwial, uprze sie aby zaplacic, to ok niech zaplaci ![]()
Nie martw się! Facet ma czekać nawet 20 minut zanim zejdziesz, a potem ma płacić chyba, że źle się będziesz z tym czuła (zobowiązana?) -- wtedy płaćcie po połowie. Nie martw się też, że on po Cieibe przyjedzie skoro to znajomy koleżanki.
To on zaproponował żeby przyjechać, bo jestem podziębiona i żebym nie zmarzła;) Zgodziłam się, chociaż chcialam się już spotkać na miejscu.
zrób tak żeby Tobie pasowało
jeśl chcesz sama dotrzeć na miejsce, powiedz mu o tym i spotkajcie się o danej godzinie w knajpie. Do mieszkania jak na pierwszy raz bym go nie zapraszała
a co do płacenia... na pewno nie pytaj czy masz za siebie zapłacić. Po prostu jak dostaniecie rachunek to sięgnij po portfel, jeśli facet powie, że on płaci, to zaproponuj, że następnym razem Ty zapraszasz ![]()
To ciekawe faceci radzą, by płacić za dziewczynę na 1 spotkaniu, a kobiety że sama za siebie płaci...
Cóż Soogie - niech poczeka w aucie, a ty bądź na czas uszykowana, zejście to jakieś 5 minut Ci zajmie. Przy okazji dowiesz się czy wysiądzie z auta, czy przy aucie będzie czekał, czy będzie siedział jak ogórek w nim cały czas...
Co do płacenia - każdy płaci za siebie i się nie oglądaj wcale.
To ciekawe faceci radzą, by płacić za dziewczynę na 1 spotkaniu, a kobiety że sama za siebie płaci...
Uznaję taką zasadę, że skoro gdzieś kogoś zapraszam (wcześniej były to koleżanki, teraz narzeczoną) to ja płacę za rozrywkę
.
to znajomy koleżanki, chce nas zeswatać więc żadnego niebezpieczeństwa nie ma
To trochę zmienia postać rzeczy bo nie napisałaś tego w 1 poście choć i tak uważam, że pierwsze spotkanie powinno odbyć się na miejscu, bez tzw podwózki
.
Remi napisał/a:To ciekawe faceci radzą, by płacić za dziewczynę na 1 spotkaniu, a kobiety że sama za siebie płaci...
Uznaję taką zasadę, że skoro gdzieś kogoś zapraszam (wcześniej były to koleżanki, teraz narzeczoną) to ja płacę za rozrywkę
.
Zgadzam się, ale pod warunkiem równości - raz zapraszam, raz ktoś mnie
Proponować spotkanie mogę, ale to nie oznacza, bym płacił za to, że ktoś spędzi czas ze mną. Jestem wystarczającą rozrywką ![]()
1 spotkanie na gruncie neutralnym, zapraszanie do siebie oznacza już przejście do bardziej formalnej strony znajomości.
Droga Soogie,
Skoro już ustaliliście, że po Ciebie przyjedzie nie mieszałabym, żebyś nie wyszła na jakąś niezdecydowaną i przesadnie nieufną.
Choć istotnie, najlepiej zawsze gdy z obcą osobą spotkasz się w kawiarni, już na miejscu, a nie w cudzym aucie. To nie brzmi jakoś szałowo bezpiecznie.
Co do zapraszania do siebie - absolutnie nie. Facetem czasem pstro w głowie, a nawet i jeśli nie - naprawdę niejeden by pomyślał że zapraszasz go 'w wiadomym' celu.
Poza tym nie widziałaś człowieka na oczy. To za wcześnie aby go wpuszczać do domu. Nawet jesli do wspólny znajomy z koleżanką - zawsze pamiętaj o swoim bezpieczeństwie.
W kwestii płacenia - ja zawsze płacę za siebie bo nie widzę powodu dla którego ktoś miałby to robić za mnie. Jeśli obcy facet by po mnie przyjeżdżał (i zapewne także odwoził) po spotkaniu to źle czułabym się dodatkowo gdyby jeszcze miał ponosić koszty mojej kawy.
Ale nigdy nie warto sie upierać. Jeśli będzie stanowczoprosił, że chce zapłacić za Was oboje zgódź sie
I cóż. Powodzenia
Może wlaśnie poznasz kogoś wyjątkowego ![]()
13 2013-01-11 03:45:22 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2013-01-11 03:46:11)
Miło widziec wypowiadających się męzczyzn na forum ![]()
Soogie.
Nie zapraszałabym faceta do domu.
Tak może poczekać siedzi w aucie,więc mu ciepło i wygodnie.
Co do płacenia,ja zawsze biorę gotówkę,zawsze płacę za siebie,chyba że, facet poderwie pupsko i "na zapas" mi coś zamówi,to trudno...tacą po głowie go nie będę bić ![]()