netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Tinder/pierwsza randka a rozwód

66 odpowiedzi7 366 wyświetleńzałożony przez Tym Hardy, 13.01.2023

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Tinder/pierwsza randka a rozwód

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 67 ]

1

Temat: Tinder/pierwsza randka a rozwód

Witam wszystkich, a właściwie wszystkie użytkowniczki portalu, bo do nich kieruje poniższe pytanie smile
Jako że jestem po rozwodzie i planuję kiedyś jeszcze raz poszukać drugiej połówki, chciałbym zapytać się Was, czy info na Tinderze że jestem rozwodnikiem (albo poinformowanie o tym na pierwszej randce - bo uważam że osoba z którą będę się spotykać powinna o tym wiedzieć jak najszybciej) jest rzeczą odpychającą/zniechęcającą do kolejnych spotkań?
Traktujecie mężczyznę (bezdzietnego) po rozwodzie jako osobę która była w bardziej "formalnym" związku, ale już nie jest (jak tysiące innych facetów i to jest normalne) czy też to dla Was informacja, że ten typ jest "spalony"?
Rozumiem, że co osoba to opinia, ale byłbym wdzięczny za każdą opinię, pozdrawiam!
PS. Jestem po 30tce i raczej też myślę o szukaniu partnerki w podobnym wieku, jeżeli jest to ważne smile

2

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód

Ty nie byłeś w bardziej "formalnym" związku, tylko miałeś ślub.

Oczywiście, że musisz o tym powiedzieć od razu, żeby nie marnować czasu tym, które rozwodnika nie chcą.

3 Ostatnio edytowany przez Tym Hardy (2023-01-13 18:21:31)

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Lady Loka napisał/a:

Ty nie byłeś w bardziej "formalnym" związku, tylko miałeś ślub.

Oczywiście, że musisz o tym powiedzieć od razu, żeby nie marnować czasu tym, które rozwodnika nie chcą.

Tak, ująłem to w cudzysłowie, bo chciałem tylko wyrazić "niby subtelną" różnicę miedzy ślubem, a zwykłym związkiem - ale tak, masz rację.
Co do drugiego zdania, to tak jak napisałem, chcę to zakomunikować jak najszybciej, tylko zastanawiam się (i może to będzie dziwne), czy informować o tym od razu (np. w opisie na Tinderze/pierwszej randce) czy też po dwóch/trzech spotkaniach, aby ta druga osoba nie patrzyła na mnie przez właśnie pryzmat rozwodu, a jaki jestem itd.

Dlatego też zastanawia mnie jak patrzycie na rozwodnika (bez dzieci) - czy na "przegrywa", czy też na faceta, który był tylko i aż w związku (który z jakiegoś powodu się rozpadł, bo np. to nie zawsze też jest wina faceta że jakieś małżeństwo się rozpada).

4

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Tym Hardy napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ty nie byłeś w bardziej "formalnym" związku, tylko miałeś ślub.

Oczywiście, że musisz o tym powiedzieć od razu, żeby nie marnować czasu tym, które rozwodnika nie chcą.

Tak, ująłem to w cudzysłowie, bo chciałem tylko wyrazić "niby subtelną" różnicę miedzy ślubem, a zwykłym związkiem - ale tak, masz rację.
Co do drugiego zdania, to tak jak napisałem, chcę to zakomunikować jak najszybciej, tylko zastanawiam się (i może to będzie dziwne), czy informować o tym od razu (np. w opisie na Tinderze/pierwszej randce) czy też po dwóch/trzech spotkaniach, aby ta druga osoba nie patrzyła na mnie przez właśnie pryzmat rozwodu, a jaki jestem itd.

Dlatego też zastanawia mnie jak patrzycie na rozwodnika (bez dzieci) - czy na "przegrywa" czy też na faceta, który był w związku (i w jakiś sposób porównać do zwykłego).

Tak, najlepiej mieć to od razu w opisie. Ja poczułabym się oszukana, gdybym dowiedziała się tego na 3 randce.
A to jak się na to patrzy jest indywidualne. Jedna nie będzie chciała, drugiej będzie obojętne.

5 Ostatnio edytowany przez Tym Hardy (2023-01-13 18:30:59)

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Lady Loka napisał/a:

Ja poczułabym się oszukana, gdybym dowiedziała się tego na 3 randce.

Rozumiem, dziękuję za odpowiedź smile
Jeżeli jeszcze mógłbym dopytać - czy związałabyś z rozwodnikiem, gdyby od razu zakomunikowałby taki fakt?
Czy to też jest coś automatycznie wyklucza taką osobę w Twoich oczach?

6

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Lady Loka napisał/a:

Ty nie byłeś w bardziej "formalnym" związku, tylko miałeś ślub.

Oczywiście, że musisz o tym powiedzieć od razu, żeby nie marnować czasu tym, które rozwodnika nie chcą.

Wiesz co Loka, w tym momencie zacząłem się zastanawiać nad pewną popularną na portalach kwestią. Czym w zasadzie różni się autor od tych panien pod 40-kę "z czystą kartą"? Bo ja w zasadzie widzę tylko jedną różnicę: nie będzie mógł dać takiej przeterminowanej pannie ślubu kościelnego. Myślisz że o to w tym wszystkim biega? Bo innego logicznego powodu nie widzę, poza papierkiem (zresztą skasowanym w tej chwili) żadnej różnicy między tym, a kilkoma kilkuletnimi nieformalnymi związkami (w których były te "panny z czystą kartą") nie ma.

7

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód

Myśle ze trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.
Bo z jednej strony wydaje mi się, ze w pewnym wieku wolałabym rozwodnika, bo inaczej zastanawiałabym się co z nim jest nie tak, że do tej pory nie związał się z nikim na poważnie, gdzie ma jakieś braki, co robił przez cały ten czas kiedy ludzie się poznawali, wchodzili w związki itd. Czasami małżeństwo nie wychodzi, z różnych przyczyn, cóż. Zdarza się.
z drugiej strony mając przed sobą kogoś takiego długo zastanawiałabym się czy być może on nie jest winny rozpadowi swojego małżeństwa - i mam tu na myśli jakąś nieuczciwość, typu zdrada, albo uzależnienie od czegos. wiadomo ze jeśli tak jest, to on się raczej nie przyzna na poczatku. A nawet jeśli, to ja nie weszłabym świadomie w taka relację, bez znaczenia jak bardzo by sie tłumaczył.
Wszystko zależy od tego z kim sie spotkasz tak naprawdę. Jedna sie przestraszy, dla innej nie będzie to miało znaczenia.

Ale na pewno chciałabym się dowiedzieć o tym na pierwszym spotkaniu.

8

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
AnnieF napisał/a:

Myśle ze trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie.
Bo z jednej strony wydaje mi się, ze w pewnym wieku wolałabym rozwodnika, bo inaczej zastanawiałabym się co z nim jest nie tak, że do tej pory nie związał się z nikim na poważnie, gdzie ma jakieś braki, co robił przez cały ten czas kiedy ludzie się poznawali, wchodzili w związki itd. Czasami małżeństwo nie wychodzi, z różnych przyczyn, cóż. Zdarza się.
z drugiej strony mając przed sobą kogoś takiego długo zastanawiałabym się czy być może on nie jest winny rozpadowi swojego małżeństwa - i mam tu na myśli jakąś nieuczciwość, typu zdrada, albo uzależnienie od czegos. wiadomo ze jeśli tak jest, to on się raczej nie przyzna na poczatku. A nawet jeśli, to ja nie weszłabym świadomie w taka relację, bez znaczenia jak bardzo by sie tłumaczył.
Wszystko zależy od tego z kim sie spotkasz tak naprawdę. Jedna sie przestraszy, dla innej nie będzie to miało znaczenia.

Ale na pewno chciałabym się dowiedzieć o tym na pierwszym spotkaniu.

Że pozwolę się wtrącić: zdrady zdarzają się i w nieformalnych związkach (co najmniej kilka użytkowniczek tego forum potwierdzi); czy winny zdrady w związku nieformalnym jest mniej winny?

9

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Nowe_otwarcie napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ty nie byłeś w bardziej "formalnym" związku, tylko miałeś ślub.

Oczywiście, że musisz o tym powiedzieć od razu, żeby nie marnować czasu tym, które rozwodnika nie chcą.

Wiesz co Loka, w tym momencie zacząłem się zastanawiać nad pewną popularną na portalach kwestią. Czym w zasadzie różni się autor od tych panien pod 40-kę "z czystą kartą"? Bo ja w zasadzie widzę tylko jedną różnicę: nie będzie mógł dać takiej przeterminowanej pannie ślubu kościelnego. Myślisz że o to w tym wszystkim biega? Bo innego logicznego powodu nie widzę, poza papierkiem (zresztą skasowanym w tej chwili) żadnej różnicy między tym, a kilkoma kilkuletnimi nieformalnymi związkami (w których były te "panny z czystą kartą") nie ma.

No ale informując o tym z automatu wykluczy te, którym na ślubie kościelnym jednak zależy. Od razu będzie odsiew.

Ja tam nie oceniam w żadną stronę, po prostu dla niektórych to ważne. A Autor z racji wieku może celować w takie bardziej bliżej 30 niż pod 40. A tu już może być inaczej.

10

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód

Nie, w sumie pisząc tamten post miałam na myśli tez jakieś nieformalne związki.
Nie będę już tam dopisywać.

Nie ma znaczenia czy ktoś zdradza w małżeństwie czy w nieformalnym związku. To tak samo okropne

11

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód

Myślę, że powinieneś nie dodawać tego w opisie, tylko wspomnieć o tym na początku pisania lub na pierwszym spotkaniu. Jeżeli spodobacie się sobie nawzajem to nie będzie to miało większego znaczenia dla dziewczyny. Ja uważam, że każdemu, kto w jakimś stopniu nas zainteresował należy dać szansę na bliższe spotkanie i bagaż poprzedniego związku nie powinien mieć na to większego wpływu. Życzę Ci, żebyś trafił na kobietę, która będzie w stanie Cię docenić i spełni też Twoje oczekiwania co do szczęśliwego związku. smile

12

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód

tez uwazam, ze nie powinienes tego dodawac w opisie, ale podczas rozmowy/pisania jak najszybciej.sa tacy, dla ktorych to nie ma znaczenia, ale sa i tacy, dlaktorych jest wazne, zeby wziac slub koscielny. po co macie oboje tracic czas, jesli przez to i tak nie wypali?

13

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
Moje małżeństwo zakończyło się z prostego powodu - po długiej walce, setkach rozmów i spotkań ze specjalistką doszliśmy do wniosku, że nie czujemy tego co na początku i w przyjacielskiej atmosferze podziękowaliśmy sobie za te 5 lat.
Dlatego też pomyślałem, że gdybym się hipotetycznie spotkał z dziewczyną na randce i ona powiedziałaby że jest po rozwodzie, dopytałbym o przyczyny końca małżeństwa, bo te są przecież przeróżne. Mogła to być jej wina, męża albo wina rozłożyła się po mniej więcej po równo. Mogło chodzić o przemoc fizyczną, alkohol, zdradę itd.
Po satysfakcjonującej odpowiedzi pewno też bym nie wnikał aż tak bardzo, bo wtedy wychodzi na to, że przy kolejnym spotkaniu z nie-rozwódką, musiałbym pytać o przyczyny końca każdego jej mniej formalnego związku (a to byłoby już dziwne, wręcz przerażające).

14

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Lady Loka napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ty nie byłeś w bardziej "formalnym" związku, tylko miałeś ślub.

Oczywiście, że musisz o tym powiedzieć od razu, żeby nie marnować czasu tym, które rozwodnika nie chcą.

Wiesz co Loka, w tym momencie zacząłem się zastanawiać nad pewną popularną na portalach kwestią. Czym w zasadzie różni się autor od tych panien pod 40-kę "z czystą kartą"? Bo ja w zasadzie widzę tylko jedną różnicę: nie będzie mógł dać takiej przeterminowanej pannie ślubu kościelnego. Myślisz że o to w tym wszystkim biega? Bo innego logicznego powodu nie widzę, poza papierkiem (zresztą skasowanym w tej chwili) żadnej różnicy między tym, a kilkoma kilkuletnimi nieformalnymi związkami (w których były te "panny z czystą kartą") nie ma.

No ale informując o tym z automatu wykluczy te, którym na ślubie kościelnym jednak zależy. Od razu będzie odsiew.

Ja tam nie oceniam w żadną stronę, po prostu dla niektórych to ważne. A Autor z racji wieku może celować w takie bardziej bliżej 30 niż pod 40. A tu już może być inaczej.

No właśnie pomyślałem że ślub kościelny jest jedynym logicznym argumentem.
Chociaż... w dwóch wypadkach (1. Brali tylko cywilny; 2. Brali kościelny, ale ma unieważnienie) facet w tej kwestii jest dla takiej kobiety niemal jak "nówka sztuka nieśmigana" lol

@Tym Hardy: miałeś kościelny czy cywilny? A jeśli ten pierwszy, to czy masz unieważnienie? big_smile

@R_ita2, naprawdę duży szacunek za postawę, rzadko dziś się taka zdarza. Oby Wam się jak najlepiej układało smile

15

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Nowe_otwarcie napisał/a:

miałeś kościelny czy cywilny? A jeśli ten pierwszy, to czy masz unieważnienie? big_smile

Tylko cywilny, do kościelnego oboje nie pasowaliśmy tongue

16 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2023-01-13 19:09:58)

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Tym Hardy napisał/a:

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
Moje małżeństwo zakończyło się z prostego powodu - po długiej walce, setkach rozmów i spotkań ze specjalistką doszliśmy do wniosku, że nie czujemy tego co na początku i w przyjacielskiej atmosferze podziękowaliśmy sobie za te 5 lat.
Dlatego też pomyślałem, że gdybym się hipotetycznie spotkał z dziewczyną na randce i ona powiedziałaby że jest po rozwodzie, dopytałbym o przyczyny końca małżeństwa, bo te są przecież przeróżne. Mogła to być jej wina, męża albo wina rozłożyła się po mniej więcej po równo. Mogło chodzić o przemoc fizyczną, alkohol, zdradę itd.
Po satysfakcjonującej odpowiedzi pewno też bym nie wnikał aż tak bardzo, bo wtedy wychodzi na to, że przy kolejnym spotkaniu z nie-rozwódką, musiałbym pytać o przyczyny końca każdego jej mniej formalnego związku (a to byłoby już dziwne, wręcz przerażające).

Nie pomyliło Ci się małżeństwo z chodzeniem? Argumentacja i determinacja do ratowania iście godna związku pary licealistów. W sumie dobrze że dzieci nie było...

Tym Hardy napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

miałeś kościelny czy cywilny? A jeśli ten pierwszy, to czy masz unieważnienie? big_smile

Tylko cywilny, do kościelnego oboje nie pasowaliśmy tongue

To zdecydowanie od razu to zaznacz w opisie, odpadnie pewnie niechęć u znacznej ilości tych co "nie chcą rozwodnika" . Chociaż z Twoim podejściem z kolejnym ślubem bym się nie wyrywał, mimo że czysto teoretycznie możesz spokojnie jeszcze ewentualnej kandydatce dać nawet ślub kościelny...

17

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Nowe_otwarcie napisał/a:
Tym Hardy napisał/a:

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
Moje małżeństwo zakończyło się z prostego powodu - po długiej walce, setkach rozmów i spotkań ze specjalistką doszliśmy do wniosku, że nie czujemy tego co na początku i w przyjacielskiej atmosferze podziękowaliśmy sobie za te 5 lat.
Dlatego też pomyślałem, że gdybym się hipotetycznie spotkał z dziewczyną na randce i ona powiedziałaby że jest po rozwodzie, dopytałbym o przyczyny końca małżeństwa, bo te są przecież przeróżne. Mogła to być jej wina, męża albo wina rozłożyła się po mniej więcej po równo. Mogło chodzić o przemoc fizyczną, alkohol, zdradę itd.
Po satysfakcjonującej odpowiedzi pewno też bym nie wnikał aż tak bardzo, bo wtedy wychodzi na to, że przy kolejnym spotkaniu z nie-rozwódką, musiałbym pytać o przyczyny końca każdego jej mniej formalnego związku (a to byłoby już dziwne, wręcz przerażające).

Nie pomyliło Ci się małżeństwo z chodzeniem? Argumentacja i determinacja do ratowania iście godna związku pary licealistów. W sumie dobrze że dzieci nie było...

Nigdy nie powiem, że to było idealne małżeństwo, ale z pewnością mogę powiedzieć, że staraliśmy się najmocniej jak się da - aż w końcu doszliśmy do wniosku, że tego nie da się uratować.
Ślub wzięliśmy po niecałym roku znajomości, więc (tak jak oboje to stwierdziliśmy na sam koniec) trochę się pewnie pospieszyliśmy z tą decyzją.

18

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
R_ita2 napisał/a:
Tym Hardy napisał/a:

Moje małżeństwo zakończyło się z prostego powodu - po długiej walce, setkach rozmów i spotkań ze specjalistką doszliśmy do wniosku, że nie czujemy tego co na początku i w przyjacielskiej atmosferze podziękowaliśmy sobie za te 5 lat.


Ale wiesz, że związek ma swoje etapy/fazy i po 5 latach to oczywiste, że nie będzie tak jak na początku? Skreslilabym Cię od razu za takie tłumaczenie bo bałabym się  że nasz związek też będzie miał dla Ciebie termin przydatności do spożycia pod tytułem "motyle, chemia, ogien" a potem... papa. A w ogóle przyjaźń, szacunek, troska, wspólne sprawy to mało by podtrzymywać obiecane słowo? Pomyliła się Tobie instytucja malzenstwa/sakrament małżeństwa z licealnym chodzeniem...

lol Prawie dokładnie to samo ja mu napisałem, mam te same odczucia.

19

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Nowe_otwarcie napisał/a:

Wiesz co Loka, w tym momencie zacząłem się zastanawiać nad pewną popularną na portalach kwestią. Czym w zasadzie różni się autor od tych panien pod 40-kę "z czystą kartą"? Bo ja w zasadzie widzę tylko jedną różnicę: nie będzie mógł dać takiej przeterminowanej pannie ślubu kościelnego. Myślisz że o to w tym wszystkim biega? Bo innego logicznego powodu nie widzę, poza papierkiem (zresztą skasowanym w tej chwili) żadnej różnicy między tym, a kilkoma kilkuletnimi nieformalnymi związkami (w których były te "panny z czystą kartą") nie ma.

Szczerze ?

Dla mnie czysta karta czyli dziewica ? wink
Oczywiście pytanie retoryczne ..

Bo później okazuje że tą panią z czystą kartą zaliczyło pół Badoo i Tindera i jest "bardzo polecana" wink

A taki rozwodnik który był w stałym związku kilkanaście lat to przy tej pani z czystą kartą prawie jak dziewica wink

20

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód

Czyli rozwodzić się można po minimum 15/20 latach, bo wcześniej to "licealne chodzenie"? smile
Przez te kilka lat staraliśmy się jak mogliśmy, nikt też z nas nie zmuszał drugiej osoby do rozwodu. Spędzaliśmy dużo czasu na rozmowach, spotkaniach, ale koniec końców wyszło tak, a nie inaczej. Doszliśmy oboje do wniosku, że trzeba zacząć nowy rozdział w naszych życiach i tyle.

21

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Tym Hardy napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:
Tym Hardy napisał/a:

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
Moje małżeństwo zakończyło się z prostego powodu - po długiej walce, setkach rozmów i spotkań ze specjalistką doszliśmy do wniosku, że nie czujemy tego co na początku i w przyjacielskiej atmosferze podziękowaliśmy sobie za te 5 lat.
Dlatego też pomyślałem, że gdybym się hipotetycznie spotkał z dziewczyną na randce i ona powiedziałaby że jest po rozwodzie, dopytałbym o przyczyny końca małżeństwa, bo te są przecież przeróżne. Mogła to być jej wina, męża albo wina rozłożyła się po mniej więcej po równo. Mogło chodzić o przemoc fizyczną, alkohol, zdradę itd.
Po satysfakcjonującej odpowiedzi pewno też bym nie wnikał aż tak bardzo, bo wtedy wychodzi na to, że przy kolejnym spotkaniu z nie-rozwódką, musiałbym pytać o przyczyny końca każdego jej mniej formalnego związku (a to byłoby już dziwne, wręcz przerażające).

Nie pomyliło Ci się małżeństwo z chodzeniem? Argumentacja i determinacja do ratowania iście godna związku pary licealistów. W sumie dobrze że dzieci nie było...

Nigdy nie powiem, że to było idealne małżeństwo, ale z pewnością mogę powiedzieć, że staraliśmy się najmocniej jak się da - aż w końcu doszliśmy do wniosku, że tego nie da się uratować.
Ślub wzięliśmy po niecałym roku znajomości, więc (tak jak oboje to stwierdziliśmy na sam koniec) trochę się pewnie pospieszyliśmy z tą decyzją.

Nie będę Ci moralizować w kwestii wejścia w kolejny związek, bo i tak trochę wygląda jakbyś podchodził do nich jak do zwykłego chodzenia; nie widzę żadnej traumy porozwodowej ani większych refleksji, więc sam uznasz kiedy będziesz chciał wejść w kolejny związek. Jedyne przemyślenia jakie sugeruję, to na temat tego co sam napisałeś, a ja wytłuszczyłem: jeśli nie chcesz by Twoje nowe małżeństwo miało większą trwałość niż związki hollywoodzkich celebrytów (rozpadające się czasem i po kwartale z powodu słynnych "różnic nie do pogodzenia", to  nie wyrywaj się z kolejnym dopóki dokładnie nie przemyślisz kwestii. Po prostu po tym co widzę 5 lat temu nie byłeś gotowy do małżeństwa i dziś nie wyglądasz na o wiele bardziej gotowego.

22

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Tym Hardy napisał/a:

Czyli rozwodzić się można po minimum 15/20 latach, bo wcześniej to "licealne chodzenie"? smile
Przez te kilka lat staraliśmy się jak mogliśmy, nikt też z nas nie zmuszał drugiej osoby do rozwodu. Spędzaliśmy dużo czasu na rozmowach, spotkaniach, ale koniec końców wyszło tak, a nie inaczej. Doszliśmy oboje do wniosku, że trzeba zacząć nowy rozdział w naszych życiach i tyle.

Nic nie zrozumiałeś. Nie chodzi o staż, tylko o styl, podejście i refleksje (a właściwie - poza jedną istotną - prawie ich brak). W jednym się zgadzamy: pierwsze małżeństwo zawarłeś pochopnie. Ale z kolejnym się wstrzymaj do momentu aż będziesz naprawdę gotowy i zrozumiesz czym powinno być małżeństwo.

23

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód

Sorry, ale nie wiesz co ja (i moja była żona) czuliśmy podczas ostatnich kilkunastu miesięcy małżeństwa i podczas samego rozwodu - od lęku, poprzez niepewność, potem jakąś nadzieję, a potem zwątpienie, strach, przerażenie i tak w kółko.
Może źle to opisałem (a raczej na pewno), ale nie było tak, że z nudów wzięliśmy ślub, a potem z jeszcze większych nudów się rozwiedliśmy - to chyba oczywiste, że bierzesz ślub z tą jedyną osobą, a nie co miesiąc z przypadkowym typem/laską. Na tamten moment nie widzieliśmy poza sobą świata i to był cudowny dzień kiedy założyliśmy sobie obrączki na palce.

Co do traumy i refleksji - powinienem założyć tutaj konto poł roku temu i pisać codziennie o swoich emocjach aby być bardziej wiarygodnym w Twoich oczach? smile

Napisałeś, że "Nie chodzi o staż, tylko o styl, podejście i refleksje", to słucham, co mi powiesz na ten temat - jaki to miałem styl, podejście i refleksje?

Wybaczcie oburzenie, ale śmieszą mnie komentarze osób, które nic nie wiedzą na temat mój, mojej byłej małżonki oraz naszej wspólnej historii, a piszą o jakimś stylu czy jego braku smile

24

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Tym Hardy napisał/a:

Sorry, ale nie wiesz co ja (i moja była żona) czuliśmy podczas ostatnich kilkunastu miesięcy małżeństwa i podczas samego rozwodu - od lęku, poprzez niepewność, potem jakąś nadzieję, a potem zwątpienie, strach, przerażenie i tak w kółko.
Może źle to opisałem (a raczej na pewno), ale nie było tak, że z nudów wzięliśmy ślub, a potem z jeszcze większych nudów się rozwiedliśmy - to chyba oczywiste, że bierzesz ślub z tą jedyną osobą, a nie co miesiąc z przypadkowym typem/laską. Na tamten moment nie widzieliśmy poza sobą świata i to był cudowny dzień kiedy założyliśmy sobie obrączki na palce.

Co do traumy i refleksji - powinienem założyć tutaj konto poł roku temu i pisać codziennie o swoich emocjach aby być bardziej wiarygodnym w Twoich oczach? smile

Napisałeś, że "Nie chodzi o staż, tylko o styl, podejście i refleksje", to słucham, co mi powiesz na ten temat - jaki to miałem styl, podejście i refleksje?

Wybaczcie oburzenie, ale śmieszą mnie komentarze osób, które nic nie wiedzą na temat mój, mojej byłej małżonki oraz naszej wspólnej historii, a piszą o jakimś stylu czy jego braku smile

Wiesz co, Rita bardzo dobrze to ujęła, bo ona to naprawdę czuje.
Wchodzisz tu na luzie, piszesz jak o zerwaniu z laską z ogólniaka, pitu pitu, ale spoko: zaraz sobie zarwę nową dupę, jaki styl doradzacie żeby się nie zaorać?
Przede wszystkim: małżeństwo to nie motylki w brzuchu; po circa 3 latach ten stan wygasa i w międzyczasie trzeba zbudować więź na czym innym.  To największe zobowiązanie związkowe jakie jest, tu masz obowiązek dołożyć wszelkich starań, być gotów się zmienić i walczyć o tę osobę ze wszystkich sił jak o nikogo. Czasami owszem, takie działania kończą się klęską, ale właśnie: poniosłeś najpoważniejszą klęskę w swoim życiu związkowym, ona zresztą też! A wchodzisz radosny i lekki jak po rzuceniu kolejnej dziewczyny z ogólniaka, mentalnie w zasadzie tylko odrobinę bardziej dorosły do małżeństwa niż wtedy (czyli odrobinę powyżej zera). O to chodzi!

25

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód

Dla mnie szczerość to podstawa. Ludzie rozwodzą się nie tylko przez zdradę czy alkohol ale też bardzo często że po latach okazuje się że miłości nie ma a oni stali sie zupełnie obcymi ludźmi , bardziej znajomymi a nie małżeństwem/partnerami.

Jak dla mnie powinieneś napisać że jesteś rozwiedziony i że ślub kościelny jest możliwy , tak samo jak nie masz dzieci ..

Wiele kobiet skreśla rozwodnika właśnie z powodu tego nie bardzo często ślub kościelny nie jest możliwy a dla wielu kobiet ślub kościelny jest bardzo ważny.
Wiec w Twoim przypadku można powiedzieć że też masz "czystą kartę" bo ślub kościelny możesz mieć i dzieci nie masz smile

Ewentualny związek buduje się na szczerości , bo na kłamstwie nie da sie niczego trwałego zbudować ..

26 Ostatnio edytowany przez paslawek (2023-01-13 21:18:52)

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Tym Hardy napisał/a:

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
Moje małżeństwo zakończyło się z prostego powodu - po długiej walce, setkach rozmów i spotkań ze specjalistką doszliśmy do wniosku, że nie czujemy tego co na początku i w przyjacielskiej atmosferze podziękowaliśmy sobie za te 5 lat.
Dlatego też pomyślałem, że gdybym się hipotetycznie spotkał z dziewczyną na randce i ona powiedziałaby że jest po rozwodzie, dopytałbym o przyczyny końca małżeństwa, bo te są przecież przeróżne. Mogła to być jej wina, męża albo wina rozłożyła się po mniej więcej po równo. Mogło chodzić o przemoc fizyczną, alkohol, zdradę itd.
Po satysfakcjonującej odpowiedzi pewno też bym nie wnikał aż tak bardzo, bo wtedy wychodzi na to, że przy kolejnym spotkaniu z nie-rozwódką, musiałbym pytać o przyczyny końca każdego jej mniej formalnego związku (a to byłoby już dziwne, wręcz przerażające).

To masz spory luz Tym w pewnym sensie 
Czy napiszesz czy nie napiszesz w opisie jest moim zdaniem bez większego znaczenia  w Twojej sytuacji.
Nigdy nie byłem na Tiderze i nie mam takiej potrzeby tam być,
z wielu przeczytanych tutaj wątków na temat portali,nawiązywania relacji i problemów z tym związanych
to wydaje się że masz spore szanse na powodzenie
Nie ma i nie będzie cudownych recept na spektakularny sukces oraz gwarancji też nie ma
wiele postaw,preferencji,uprzedzeń,wymagań,oczekiwań,doświadczeń,wspomnień, urazów,tęsknot,marzeń,wrażeń,przeczuć,determinuje ma wpływ
na wybory i różne tego komplikacje, kompilacje.
Z tego co mi przychodzi na myśl to największe obawy, jeżeli chodzi o rozwój związku, dotyczą tego czy będzie się dla kogoś
w desperacji,plastrem,klinem po rozstaniu,czy ten ktoś oczekuje terapii,służy do udowodnienia sobie lub byłej partnerce/partnerowi czegoś tam,oczekuje  przez związek, przez kogoś poprawy samooceny poczucia wartości,wypełnienia poczucia pustki braku z ogromnym naciskiem na to że druga osoba wykona większą pracę nad tym za kogoś ot tak cudownym samym wpływem swoim i cechami etc,
albo czy jest się narzędziem do odreagowania negatywnych emocji traum po rozstaniu, rozwodzie jak morfina,alko czy crack
Im więcej powiesz o sobie prawdy tym lepiej,ale nie wszystko na raz spokojnie stopniowo -  większego wpływu na to jakie wywołasz wrażenie tym nie masz, wyżej się nie podskoczy
jak ktoś się zafiksuje na jakimś szczególe czy elemencie Twojej historii to umarł w butach,zależy jakie ma nastawienie z doświadczenia
czy ma odwagę zaufać bez większych podejrzeń i wątpliwości w obawach.
Odsiejesz osoby, które mają uroszczenia i oczekują kogoś czystego bez bagażu doświadczeń,wad
są takie osoby mają prawo oczekiwać wymagać czego tylko chcą to nie Twój problem .
Nie przez przypadek pojawiły się w komentarzach wcześniej wzmianki o zdradzie.
Dla jednych zdrada nie ma takiego znaczenia z różnych powodów tak jak ilość partnerów seksualnych w przeszłości ,dają szansę
dla innych to powód do szybkiej ewakuacji i odrzucenia kogoś takiego,zdradzony ma pewien handikap współczucia jeżeli nie gada i nie rozpacza bezustannie, a dla innych jest przegrywam osoba podejrzaną o jakieś zaniedbania zaniechania brak stanowczości itp nie musi to być przekonanie racjonalne i logiczne czasem nie przebijesz się przez stereotypy .
Napisałem gdzieś taką listę kto ma moim zdanie najbardziej przerąbane jeżeli chodzi o odrzucanie i selekcję (jeszcze inne sprawy mają oczywiście wpływ) ale tak w skrócie to

1 Rozwodnicy z dzieckiem/dziećmi,który je wychowuje albo mają opiekę naprzemienną
2 Rozwodnicy - weekendowi ojcowie
2.Nałogowcy różnej maści  i wyrokowcy oczywiści tacy co się do tego przyznają .
4.Osoby z depresjami,Chad, schizofrenią  lub innymi chorobami zaburzeniami psychicznymi
np borderline, tacy co się z tym nie kryją                       
7 Nerwicowcy
8 Gołodupcy-życiowe łamagi
9 Prawiczki
10 Single (dawniej starzy kawalerzy) tu też zależy jak długo nimi byli
11 Rozwodnicy bez dzieci
To dotyczy tego co można przeczytać o zastrzeżeniach dotyczących facetów
z zarzutami,wymaganiami, kryteriami odrzucania
w stosunku do kobiet myślę że jest podobnie ale to inny temat
oczywiści nie jest to prawda jedynie słuszna i objawiona

27

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód

Zadaj sam sobie pytanie:
Czy obchodziło by cie,gdyby okazało się że kobieta z która sie spotykasz jest rozwódką.
Raczej byś się zainteresował:
Dlaczego się rozwiodła,z czyjej winy,jaki ma kontakt z byłym partnerem itp itd.
Ale myślę że paradoksalnie napisanie wprost że jesteś rozwodnikiem,może ci pomóc, bo będziesz akceptowany przez panie, którym ten fakt nie przeszkadza.
nie będziesz musiał sie stresować tym,jak zareaguje gdy sie dowie,ze miałeś żonę.

28

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Nowe_otwarcie napisał/a:

Wchodzisz tu na luzie, piszesz jak o zerwaniu z laską z ogólniaka, pitu pitu, ale spoko: zaraz sobie zarwę nową dupę, jaki styl doradzacie żeby się nie zaorać?
Przede wszystkim: małżeństwo to nie motylki w brzuchu; po circa 3 latach ten stan wygasa i w międzyczasie trzeba zbudować więź na czym innym.  To największe zobowiązanie związkowe jakie jest, tu masz obowiązek dołożyć wszelkich starań, być gotów się zmienić i walczyć o tę osobę ze wszystkich sił jak o nikogo. Czasami owszem, takie działania kończą się klęską, ale właśnie: poniosłeś najpoważniejszą klęskę w swoim życiu związkowym, ona zresztą też! A wchodzisz radosny i lekki jak po rzuceniu kolejnej dziewczyny z ogólniaka, mentalnie w zasadzie tylko odrobinę bardziej dorosły do małżeństwa niż wtedy (czyli odrobinę powyżej zera). O to chodzi!

To po kolei:
- skąd wiesz, że przyszedłem tutaj "na luzie"? Pytanie o to, jak kobiety patrzą na rozwodnika jest pytaniem jak wyrwać dupę? Skąd wiesz, że właśnie nie przez depresję/stany lękowe (które się pojawiły w tym trudnym dla nas okresie) nie spowodowały, że teraz moja pewność siebie spadła na łeb na szyję i dlatego jestem na tym forum i pytam o takie rzeczy?
- tak, coś się zmieniło po 3 latach, próbowaliśmy innych rzeczy, skupić się na innym celu, być bliżej, a co więcej - szukaliśmy pomocy u wszystkich - znajomych, specjalistów, seksuologów itd. Czemu piszesz że nie dołożyłem wszelkich starań? Przecież piszę, że zrobiliśmy WSZYSTKO aby uratować ten związek. Następnym krokiem chyba byłoby zamordowanie wszystkich kobiet i mężczyzn na świecie żeby nikt z nas nie odszedł do kogoś innego wink
- tak, poniosłem klęskę w swoim życiu związkowym i też nie chcę tego ukrywać przed ewentualną następną partnerką - moje pytanie dotyczyło tylko, jak kobiety (mniej więcej) patrzą na rozwodników. Tylko i aż tyle.
- po czym wnioskujesz (po raz kolejny), że radośnie i lekko tutaj pytam o przepis na laski?

29

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Szeptuch napisał/a:

Ale myślę że paradoksalnie napisanie wprost że jesteś rozwodnikiem,może ci pomóc, bo będziesz akceptowany przez panie, którym ten fakt nie przeszkadza.
nie będziesz musiał sie stresować tym,jak zareaguje gdy sie dowie,ze miałeś żonę.

O tym właśnie myślałem, że szczerość to podstawa. Z drugiej strony, myślałem o furtce typu "pokażę się jej z jak najlepszej strony, ona zobaczy, że jestem fajnym typem" i w momencie kiedy powiem o rozwodzie to będzie szansa, że się przynajmniej zastanowi nad sensem dalszego spotykania się - bo gdyby o tym wiedziała od samego początku to może nie mielibyśmy nawet tej pierwszej randki.

Dziękuję za odpowiedź.

30

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód

Jak nie ma było z tego dzieci to nie przeszkadzałby mi rozwodnik o ile primo nie zatajałby tego faktu. Secundo nie miał po małżeństwie zwichrowanych poglądów jak znaczna część mężczyzn z tego forum.

31

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Tym Hardy napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Ale myślę że paradoksalnie napisanie wprost że jesteś rozwodnikiem,może ci pomóc, bo będziesz akceptowany przez panie, którym ten fakt nie przeszkadza.
nie będziesz musiał sie stresować tym,jak zareaguje gdy sie dowie,ze miałeś żonę.

O tym właśnie myślałem, że szczerość to podstawa. Z drugiej strony, myślałem o furtce typu "pokażę się jej z jak najlepszej strony, ona zobaczy, że jestem fajnym typem" i w momencie kiedy powiem o rozwodzie to będzie szansa, że się przynajmniej zastanowi nad sensem dalszego spotykania się - bo gdyby o tym wiedziała od samego początku to może nie mielibyśmy nawet tej pierwszej randki.

Dziękuję za odpowiedź.

Wydaje mi się, że taka informacja powinna pojawić się najpóźniej na pierwszym spotkaniu. Czułabym się oszukana gdybym dowiedziała się później, bez znaczenia jak ten ktoś byłby fajny i atrakcyjny.
Sam piszesz, że Twój rozwód nie był dla Ciebie czymś traumatycznym dlatego nie rozumiem skąd pomysły na ukrycie tego póki nie będziesz pewny, że się komuś podobasz. To nie jakaś tragiczna historia rodzinna żeby mówić o tym później.

32

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Tym Hardy napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ty nie byłeś w bardziej "formalnym" związku, tylko miałeś ślub.

Oczywiście, że musisz o tym powiedzieć od razu, żeby nie marnować czasu tym, które rozwodnika nie chcą.

Tak, ująłem to w cudzysłowie, bo chciałem tylko wyrazić "niby subtelną" różnicę miedzy ślubem, a zwykłym związkiem - ale tak, masz rację.
Co do drugiego zdania, to tak jak napisałem, chcę to zakomunikować jak najszybciej, tylko zastanawiam się (i może to będzie dziwne), czy informować o tym od razu (np. w opisie na Tinderze/pierwszej randce) czy też po dwóch/trzech spotkaniach, aby ta druga osoba nie patrzyła na mnie przez właśnie pryzmat rozwodu, a jaki jestem itd.

Dlatego też zastanawia mnie jak patrzycie na rozwodnika (bez dzieci) - czy na "przegrywa", czy też na faceta, który był tylko i aż w związku (który z jakiegoś powodu się rozpadł, bo np. to nie zawsze też jest wina faceta że jakieś małżeństwo się rozpada).

A Ty na rozwiedzione 30 latki patrzysz jak na mniej wartościowe?

33

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Ela210 napisał/a:
Tym Hardy napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ty nie byłeś w bardziej "formalnym" związku, tylko miałeś ślub.

Oczywiście, że musisz o tym powiedzieć od razu, żeby nie marnować czasu tym, które rozwodnika nie chcą.

Tak, ująłem to w cudzysłowie, bo chciałem tylko wyrazić "niby subtelną" różnicę miedzy ślubem, a zwykłym związkiem - ale tak, masz rację.
Co do drugiego zdania, to tak jak napisałem, chcę to zakomunikować jak najszybciej, tylko zastanawiam się (i może to będzie dziwne), czy informować o tym od razu (np. w opisie na Tinderze/pierwszej randce) czy też po dwóch/trzech spotkaniach, aby ta druga osoba nie patrzyła na mnie przez właśnie pryzmat rozwodu, a jaki jestem itd.

Dlatego też zastanawia mnie jak patrzycie na rozwodnika (bez dzieci) - czy na "przegrywa", czy też na faceta, który był tylko i aż w związku (który z jakiegoś powodu się rozpadł, bo np. to nie zawsze też jest wina faceta że jakieś małżeństwo się rozpada).

A Ty na rozwiedzione 30 latki patrzysz jak na mniej wartościowe?

Oczywiście, że nie - byłbym hipokrytą, gdybym w analogicznej sytuacji odrzucał kogokolwiek jedynie za fakt bycia rozwiedzionym.
Niemniej jednak, na pewno bym chciał się więcej dowiedzieć o jej poprzednim związku i powodach rozwodu - jak wspomniałem, może ich być tysiące i to nie byłaby w ogóle jej wina.
Wtedy traktowałbym to jak zakończenie związku jakich dziesiątki i tyle.

34

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Tym Hardy napisał/a:

Witam wszystkich, a właściwie wszystkie użytkowniczki portalu, bo do nich kieruje poniższe pytanie smile
Jako że jestem po rozwodzie i planuję kiedyś jeszcze raz poszukać drugiej połówki, chciałbym zapytać się Was, czy info na Tinderze że jestem rozwodnikiem (albo poinformowanie o tym na pierwszej randce - bo uważam że osoba z którą będę się spotykać powinna o tym wiedzieć jak najszybciej) jest rzeczą odpychającą/zniechęcającą do kolejnych spotkań?
Traktujecie mężczyznę (bezdzietnego) po rozwodzie jako osobę która była w bardziej "formalnym" związku, ale już nie jest (jak tysiące innych facetów i to jest normalne) czy też to dla Was informacja, że ten typ jest "spalony"?
Rozumiem, że co osoba to opinia, ale byłbym wdzięczny za każdą opinię, pozdrawiam!
PS. Jestem po 30tce i raczej też myślę o szukaniu partnerki w podobnym wieku, jeżeli jest to ważne smile

Nie wiem, czy na pewno skreśliłabym z marszu, ale nie chciałabym związku z rozwodnikiem.
Trochę dlatego, że - mimo że mogłabym całe życie żyć bez ślubu i by mi to nie przeszkadzało - jakbym już ten ślub brała, to musiałabym być pewna na 100%, byłoby to dla mnie coś ważnego i miałoby sens tylko wtedy, gdyby miało być (przynajmniej z założenia) czymś jedynym, więc na pewno nie chciałabym być drugą żoną. Ani partnerką-po-żonie. Tak że chyba częściowo można to podciągnąć pod próżność, a trochę pod jakiś idealizm. wink

35

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
R_ita2 napisał/a:

Chciałabym widzieć od razu. Dla mnie małżeństwo (nawet niesakramentalne) to rzecz święta o którą walczy się do końca (i jedynie pojawienie sie przemocy może go przerwać, nawet zdrada to nie powód do rozwodu dla mnie), rozwodnik to dla mnie duza lampka ostrzegawcza, chciałabym wiedzieć od razu by móc przeprowadzić wywiad jak i dlaczego i ocenić czy chce ryzykować życie z kimś, kto już raz złamał dane słowo.

Ale dlaczego zaraz zakładać, że złamał dane słowo? Może właśnie był tą stroną, która do końca walczyła o małżeństwo, ale żonie zależało na rozwodzie i nic jej nie mogło przekonać do innej decyzji? Przy czym zdrady nic nie usprawiedliwia i gdyby to był powód rozstania, to nie oceniałbym negatywnie tej osoby zdradzonej, wręcz przeciwnie. Wybaczenie zdrady to najgorszy błąd, bo zazwyczaj, jeśli już ktoś zdradzi raz, to nie będzie mieć oporu, by zrobić to po raz kolejny.

36

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód

Autorze,

Mówisz że nie chcesz być odbierany przez pryzmat rozwodu, ale to nie od Ciebie zależy kto przez jaki pryzmat Cię odbiera, bo każdy ma inne filtry i doświadczenia życiowe. Dla jednej kobiety to może być temat, dla drugiej w ogóle.

To że jesteś rozwodnikiem to biograficzny fakt i jako taki uważam, że powinieneś zawrzeć w swoim opisie bądź wspomnieć na pierwszej wymianie wiadomosci, nawet przed spotkaniem. Bo być może będą kobiety dla których status rozwodnika jest automatycznym "nie" choćby nie wiadomo jak piękny i mądry byś był przy bliższym poznaniu.

37

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód

Dorzucę swój kamyczek: nie interesuje mnie czy potencjalny partner jest kawalerem, rozwodnikiem czy wdowcem. Grunt, żeby nie był żonaty. Nie interesuje mnie dlaczego rozstał się partnerką czy żoną, nie rozkminiam tego typu informacji. Bo poznam tylko jego wersję, która z obiektywnym osądem może mieć niewiele wspólnego. Co mi da informacja, że na przykład zdradził partnerkę? To było wtedy, a teraz jest teraz. Każdy z nas popełnia błędy i skreślanie kogoś za to, że się potknął jest dla mnie niezrozumiałe. Ważne jest to, jak zachowuje się w stosunku do mnie. Słowa to tylko słowa. Można powiedzieć wszystko, a w głowie mieć zupełnie coś innego. Ja obserwuję czyny i na ich podstawie podejmuję decyzje.

38

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
titty napisał/a:

Dorzucę swój kamyczek: nie interesuje mnie czy potencjalny partner jest kawalerem, rozwodnikiem czy wdowcem. Grunt, żeby nie był żonaty. Nie interesuje mnie dlaczego rozstał się partnerką czy żoną, nie rozkminiam tego typu informacji. Bo poznam tylko jego wersję, która z obiektywnym osądem może mieć niewiele wspólnego. Co mi da informacja, że na przykład zdradził partnerkę? To było wtedy, a teraz jest teraz. Każdy z nas popełnia błędy i skreślanie kogoś za to, że się potknął jest dla mnie niezrozumiałe. Ważne jest to, jak zachowuje się w stosunku do mnie. Słowa to tylko słowa. Można powiedzieć wszystko, a w głowie mieć zupełnie coś innego. Ja obserwuję czyny i na ich podstawie podejmuję decyzje.

Eee.. to tak nie działa. Analogicznie, czy postawiłabyś w swoim sklepie za kasą faceta, o którym wiadomo, że siedział za oszustwa lub kradzieże..? Przeszłość ma znaczenie.

39

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Nowe_otwarcie napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ty nie byłeś w bardziej "formalnym" związku, tylko miałeś ślub.

Oczywiście, że musisz o tym powiedzieć od razu, żeby nie marnować czasu tym, które rozwodnika nie chcą.

Wiesz co Loka, w tym momencie zacząłem się zastanawiać nad pewną popularną na portalach kwestią. Czym w zasadzie różni się autor od tych panien pod 40-kę "z czystą kartą"? Bo ja w zasadzie widzę tylko jedną różnicę: nie będzie mógł dać takiej przeterminowanej pannie ślubu kościelnego. Myślisz że o to w tym wszystkim biega? Bo innego logicznego powodu nie widzę, poza papierkiem (zresztą skasowanym w tej chwili) żadnej różnicy między tym, a kilkoma kilkuletnimi nieformalnymi związkami (w których były te "panny z czystą kartą") nie ma.

To zależy. Jak kobieta jest bardzo katolicka, to rozwodnika może nie brać pod uwagę, bo wiara nie pozwoli jej żyć bez ślubu, a jak że ślubem to tylko katolickim, więc rozwodnik może nie mieć takiej możliwości.
Chyba, że ślub był cywilny, to chyba można brać jeszcze kościelny? Ktoś wie?

Przeterminiwana panna- widać zaściankową mentalność. Na zachodzie mają to gdzieś kto w jakim wieku bierze ślub.

40

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
R_ita2 napisał/a:

A przeczytałeś resztę moich postów w tym temacie, by wiedzieć dlaczego tak właściwie na pewno skreśliłabym autora? ; )

No tak, ale to dopiero później pisałaś smile

Co do zdrady, to pozwolę sobie na użycie słów Titty, cytuję: Każdy z nas popełnia błędy i skreślanie kogoś za to, że się potknął jest dla mnie niezrozumiałe. mimo, że użyła ich w trochę innym kontekście.

Nie nazwałbym zdrady potknięciem.

Dla mnie małżeństwo jest na zawsze (przemoc jedynie może je przerwać ale to pod warunkiem, że starano się w drodze terapii przepracować zachowania przemocowe bo była wola obu stron do leczenia), a nie do czasu kiedy jest chemia/ogień/motyle/przyjemnie/lekko/łatwo/miło/radośnie. Uczucia i podejście się zmienia, my się zmieniamy i wciąż w tym małżeństwie musimy się siebie uczyć. Nie czułabym się bezpiecznie gdyby partner tak podchodził do związku jak autor wątku (mój całe szczęście tak nie podchodzi, dla niego nie ma w życiu problemów a są WYZWANIA i ma świadomość co się na przestrzeni czasu zmienia w związku) Nie po to składamy sobie przysięgi by zrobić sobie "papa" jak ktoś zbłądzi/pogubi się/nadszarpie własną moralność/uderzy w instytucje rodziny/zachoruje. Nie umiem zadeklarować, że na 100% wybaczyłabym zdradę bo nigdy nie byłam zdradzona (a przynajmniej nie mam takiej wiedzy) ale na pewno bym próbowała wybaczyć jednorazowy skok w bok/krótki romans w drodze terapii i ratowania tego co zawiązaliśmy- instytucję na zawsze. Bo jak pisałam, każdy może pobłądzić. Oczywiście nikt nie musi się ze mną zgadzać, dla jednych zdrada to wyrachowanie i zepsucie, dla mnie ogromne pogubienie się i słabość danego człowieka. Ale to już poza tematem.

Tak jak pisałam- autora bym skreśliła nie za samo bycie rozwodnikiem, a argumentację.

Generalnie się zgadzam, ale dla mnie zdrada to już przekroczenie granicy, tego się żadną terapią nie uratuje. Nie byłbym w stanie zaufać takiej dziewczynie.

41 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2023-01-14 14:18:38)

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
rossanka napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ty nie byłeś w bardziej "formalnym" związku, tylko miałeś ślub.

Oczywiście, że musisz o tym powiedzieć od razu, żeby nie marnować czasu tym, które rozwodnika nie chcą.

Wiesz co Loka, w tym momencie zacząłem się zastanawiać nad pewną popularną na portalach kwestią. Czym w zasadzie różni się autor od tych panien pod 40-kę "z czystą kartą"? Bo ja w zasadzie widzę tylko jedną różnicę: nie będzie mógł dać takiej przeterminowanej pannie ślubu kościelnego. Myślisz że o to w tym wszystkim biega? Bo innego logicznego powodu nie widzę, poza papierkiem (zresztą skasowanym w tej chwili) żadnej różnicy między tym, a kilkoma kilkuletnimi nieformalnymi związkami (w których były te "panny z czystą kartą") nie ma.

To zależy. Jak kobieta jest bardzo katolicka, to rozwodnika może nie brać pod uwagę, bo wiara nie pozwoli jej żyć bez ślubu, a jak że ślubem to tylko katolickim, więc rozwodnik może nie mieć takiej możliwości.
Chyba, że ślub był cywilny, to chyba można brać jeszcze kościelny? Ktoś wie?

Przeterminiwana panna- widać zaściankową mentalność. Na zachodzie mają to gdzieś kto w jakim wieku bierze ślub.

Wiesz Ross, najzabawniejsze że w innym miejscu poznałem taką "bardzo katolicką" (i to w pełnym znaczeniu, bo dziewica w wieku trzydziestu kilku lat) i mimo trudnego początku znajomości złapaliśmy taki dobrokoleżeński kontakt, do tego stopnia że oboje się sobie całkiem szczerze zwierzaliśmy i radziliśmy się siebie wzajemnie w różnych sprawach. Przez chwilę nawet rozważaliśmy puszczenie naszej znajomości bardziej zaawansowanym torem, ale po omówieniu pewnych kwestii jednocześnie doszliśmy do wniosku że relacja uczuciowa między nami dwojgiem nie ma sensu (z ręką na sercu: nigdy jeszcze z żadną kobietą tak zgodnie, z takim przekonaniem i w tym samym momencie nie doszliśmy do wniosku że budowanie czegoś razem nie ma sensu; poszło przede wszystkim o jej katolicko-fundamentalistyczne podejście do pewnych spraw). A teraz najlepsze: nie skreślała mnie jako rozwodnika, ale ślub kościelny był dla niej jak najbardziej ważny, więc ze względu na to że teoretycznie mógłbym odkręcić to co mi wywinęła moja była przed sądem kościelnym, to nawet ta ultrakatoliczka była gotowa mnie nie skreślać; poszło o kwestie światopoglądowe).

A przez przeterminowane panny to rozumiem głównie te "z czystą kartą" pod 40-kę, które na gwałt szukają faceta "z czystą kartą", bo im się rezerwa jajnikowa kończy lol

42

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
assassin napisał/a:

Przeszłość ma znaczenie.

Nie w tym przypadku. Dopuszczasz, że ludzie - nie zawsze, ale jednak czasami - wyciągają wnioski z poprzednich nieudanych związków? Czy wrzucasz wszystkich do jednego worka bezrefleksyjnych ludzi?

43

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód

Dla mnie sama informacja, że ktoś jest po rozwodzie, nie miałaby znaczenia, istotne byłyby przyczyny tego rozwodu oraz to wszystko, co ewentualnie przenosi się na nowe życie.
Mimo wszystko uważam, że każdą sytuację można zaakceptować, ale pod warunkiem, że ta druga strona wykazuje się dojrzałością, odpowiedzialnością i sprawia, że jej obecna postawa pozwala nabrać przekonania, że jest mi z nią po drodze i jej ufam.

Bardzo ważne jest również, o ile nie najważniejsze, zamknięcie za sobą rozdziału pt. "małżeństwo", czyli przepracowanie tego, co się stało i bycie gotowym na nowy związek, bez ciągnięcia za sobą jakiegokolwiek balastu.

Przychylam się do zdania, że wiadomą informację może niekoniecznie trzeba umieszczać w opisie, ale warto podać ją szybko, najlepiej na etapie początkowego pisania. To buduje atmosferę szczerości i zaufania.

44 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2023-01-15 12:40:42)

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód

Tym Hardy Jeżeli napiszesz w opisie swojego profilu, że jesteś rozwodnikiem to od razu sam siebie pogrzebiesz.
To tak samo jakby kobiety miały od razu pod zdjęciem zapisek ,,Jestem borderką" - rozumiesz o co chodzi?

Warto wspomnieć o tym, że jesteś rozwodnikiem gdzieś na początku zapoznania się z kobietą a nie po roku znajomości smile Bo faktycznie niektóre mogą mieć z tym problem, że brałeś rozwód (np. Katoliczki).

Powiem Ci jedną rzecz, ja np. mam 29 lat i nigdy nie miałem kobiety - uwierz mi, że to bardziej zniechęca panie niż fakt, że mężczyzna jest rozwodnikiem, więc naprawdę nie ma u Ciebie tragedii.

Zresztą sam możesz zrobić test. Jak jesteś po trzydziestce to pisz raz kobietom, że jesteś po rozwodzie a w innym okresie czasu pisz, że nigdy nie miałeś kobiety.
Uwierz mi, że różnica w odbiorze będzie miażdżąca.

45 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2023-01-15 13:00:41)

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Tym Hardy Jeżeli napiszesz w opisie swojego profilu, że jesteś rozwodnikiem to od razu sam siebie pogrzebiesz.
To tak samo jakby kobiety miały od razu pod zdjęciem zapisek ,,Jestem borderką" - rozumiesz o co chodzi?

Warto wspomnieć o tym, że jesteś rozwodnikiem gdzieś na początku zapoznania się z kobietą a nie po roku znajomości smile Bo faktycznie niektóre mogą mieć z tym problem, że brałeś rozwód (np. Katoliczki).

Powiem Ci jedną rzecz, ja np. mam 29 lat i nigdy nie miałem kobiety - uwierz mi, że to bardziej zniechęca panie niż fakt, że mężczyzna jest rozwodnikiem, więc naprawdę nie ma u Ciebie tragedii.

Zresztą sam możesz zrobić test. Jak jesteś po trzydziestce to pisz raz kobietom, że jesteś po rozwodzie a w innym okresie czasu pisz, że nigdy nie miałeś kobiety.
Uwierz mi, że różnica w odbiorze będzie miażdżąca.

Ale autor sam pisał że mieli tylko cywilny, więc znika przeszkoda w postaci "zero białej sukni z welonem w kościele z nim". Chociaż z drugiej strony z dwóch powodów te "katoliczki" mogą mieć zgryz: spławią go te dziewice, które chcą trzymać cnotę do ślubu (chociaż też nie zawsze, sam jedną taką poznałem) no i (to może być istotniejsze) jeśli za pierwszym razem miał tylko cywilny, to jest ryzyko że ze względów światopoglądowych  W OGÓLE nie chce kościelnego wink

Ale tak czy siak na miejscu autora bym dokładnie zaznaczył w opisie że miałem tylko ślub cywilny; IMHO straty będą mniejsze niż gdyby napisał jedynie że rozwodnik, bez rozwijania kwestii.

46

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód

No widzisz a ja na miejscu autora w ogóle bym nie pisał w opisie, że miałem ślub cywilny/kościelny, czy że byłem rozwodnikiem.
Bo wtedy masa kobiet zrobi odsiew tuż po przeczytaniu opisu, a jak będzie o tym wspominał dopiero w rozmowie to jest większa szansa, że utrzyma relacje na dłużej.

47

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Powiem Ci jedną rzecz, ja np. mam 29 lat i nigdy nie miałem kobiety - uwierz mi, że to bardziej zniechęca panie niż fakt, że mężczyzna jest rozwodnikiem, więc naprawdę nie ma u Ciebie tragedii.

Zależy kogo. Mnie 29-letni mężczyzna, który nigdy nie był w związku, w ogóle by nie odrzucał. Co najwyżej ciekawiłyby mnie powody tego stanu rzeczy, ale nawet zdanie: "żadna mnie nie chciała" nie sprawiłoby, że zaczęłabym o nim gorzej myśleć. 29-letni prawiczek też by mi nie przeszkadzał.

48

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

No widzisz a ja na miejscu autora w ogóle bym nie pisał w opisie, że miałem ślub cywilny/kościelny, czy że byłem rozwodnikiem.
Bo wtedy masa kobiet zrobi odsiew tuż po przeczytaniu opisu, a jak będzie o tym wspominał dopiero w rozmowie to jest większa szansa, że utrzyma relacje na dłużej.

OIDP to na niektórych portalach (jak Sympatia) nie ma możliwości uniknięcia odpowiedzi na to pytanie przy zakładaniu profilu.

49 Ostatnio edytowany przez madoja (2023-01-15 21:56:31)

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód

Dla mnie byłoby to absolutnie obojętne. Nigdy nie rozumiałam dlaczego to miałaby być przeszkoda. Co innego gdybyś był dzieciaty.

PS. Teraz myślę, że to może być problemem dla kobiety wierzącej, która chce ślubu kościelnego. Albo dla takiej która boi się opinii rodziców.

50

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
madoja napisał/a:

Dla mnie byłoby to absolutnie obojętne. Nigdy nie rozumiałam dlaczego to miałaby być przeszkoda. Co innego gdybyś był dzieciaty.

PS. Teraz myślę, że to może być problemem dla kobiety wierzącej, która chce ślubu kościelnego. Albo dla takiej która boi się opinii rodziców.

lol Tylko pytanie kiedy tej "kobiecie wierzącej" zapali się silniej czerwona lampka: czy gdy zobaczy słowo "rozwodnik" czy gdy uświadomi sobie że autor co prawda miał tylko ślub cywilny więc teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie by wzięła z nim kościelny tylko... dlaczego wziął jedynie cywilny? wink

51

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Tym Hardy napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

Wchodzisz tu na luzie, piszesz jak o zerwaniu z laską z ogólniaka, pitu pitu, ale spoko: zaraz sobie zarwę nową dupę, jaki styl doradzacie żeby się nie zaorać?
Przede wszystkim: małżeństwo to nie motylki w brzuchu; po circa 3 latach ten stan wygasa i w międzyczasie trzeba zbudować więź na czym innym.  To największe zobowiązanie związkowe jakie jest, tu masz obowiązek dołożyć wszelkich starań, być gotów się zmienić i walczyć o tę osobę ze wszystkich sił jak o nikogo. Czasami owszem, takie działania kończą się klęską, ale właśnie: poniosłeś najpoważniejszą klęskę w swoim życiu związkowym, ona zresztą też! A wchodzisz radosny i lekki jak po rzuceniu kolejnej dziewczyny z ogólniaka, mentalnie w zasadzie tylko odrobinę bardziej dorosły do małżeństwa niż wtedy (czyli odrobinę powyżej zera). O to chodzi!

To po kolei:
- skąd wiesz, że przyszedłem tutaj "na luzie"? Pytanie o to, jak kobiety patrzą na rozwodnika jest pytaniem jak wyrwać dupę? Skąd wiesz, że właśnie nie przez depresję/stany lękowe (które się pojawiły w tym trudnym dla nas okresie) nie spowodowały, że teraz moja pewność siebie spadła na łeb na szyję i dlatego jestem na tym forum i pytam o takie rzeczy?
- tak, coś się zmieniło po 3 latach, próbowaliśmy innych rzeczy, skupić się na innym celu, być bliżej, a co więcej - szukaliśmy pomocy u wszystkich - znajomych, specjalistów, seksuologów itd. Czemu piszesz że nie dołożyłem wszelkich starań? Przecież piszę, że zrobiliśmy WSZYSTKO aby uratować ten związek. Następnym krokiem chyba byłoby zamordowanie wszystkich kobiet i mężczyzn na świecie żeby nikt z nas nie odszedł do kogoś innego wink
- tak, poniosłem klęskę w swoim życiu związkowym i też nie chcę tego ukrywać przed ewentualną następną partnerką - moje pytanie dotyczyło tylko, jak kobiety (mniej więcej) patrzą na rozwodników. Tylko i aż tyle.
- po czym wnioskujesz (po raz kolejny), że radośnie i lekko tutaj pytam o przepis na laski?

Dobrze, zapytam inaczej (będą to dwa pytanie):

1. Jakie wnioski wyciągnąłeś z pierwszego małżeństwa?
2. Jakiej dokładnie kobiety szukasz?

Bo ja gdy zakładałem konto na portalu randkowym, to na oba te pytania już znałem odpowiedź. A założyłem je dopiero po 9 miesiącach od orzeczenia rozwodu (nie od odejścia żony, lecz od ORZECZENIA ROZWODU). W międzyczasie (choć nie szukałem kobiety), to pojawiła się w moim życiu kobieta, która w dość burzliwy sposób najpierw uświadomiła mi dlaczego mi z żoną nie wyszło i dlaczego nie pasowaliśmy do siebie, a potem jeszcze mocniej uświadomiła mi kogo szukam.

52

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
SaraS napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Powiem Ci jedną rzecz, ja np. mam 29 lat i nigdy nie miałem kobiety - uwierz mi, że to bardziej zniechęca panie niż fakt, że mężczyzna jest rozwodnikiem, więc naprawdę nie ma u Ciebie tragedii.

Zależy kogo. Mnie 29-letni mężczyzna, który nigdy nie był w związku, w ogóle by nie odrzucał. Co najwyżej ciekawiłyby mnie powody tego stanu rzeczy, ale nawet zdanie: "żadna mnie nie chciała" nie sprawiłoby, że zaczęłabym o nim gorzej myśleć. 29-letni prawiczek też by mi nie przeszkadzał.


Ile zatem musiałby mieć lat mężczyzna, który nigdy nie miał kobiety, aby mogłoby to Tobie w jakiś sposób przeszkadzać?
Albo ile musiałby mieć lat żeby zapaliła się u Ciebie czerwona lampka?

53

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód

Bo ja wiem? Z 50? big_smile Chociaż nie wiem, palnęłam tak tylko, jako że 50-latek to pokolenie wyżej, bardzo możliwe, że gdy sama miałabym 50 lat, to powiedziałabym, że 70. wink

Myślę, że przeszkadzać, nie przeszkadzałoby mi nigdy. Po prostu im starszy, tym bardziej byłabym zdziwiona, ale bez żadnych negatywnych odczuć względem tego stanu rzeczy. Czerwona lampka to też trochę za mocne określenie, ale po prostu chciałabym poznać powód i też myślę, że im starszy, tym więcej bym na ten temat chciała usłyszeć. W tym znaczeniu, że u 30-latka właściwie wystarczyłoby mi stwierdzenie typu "jestem prawiczkiem, bo nigdy nie byłem w związku". Od 50-latka pewnie chciałabym usłyszeć więcej; dlaczego nie był w związku itd. Nie wiem, ja nie widzę nic dziwnego w tym, że 30-latek się jeszcze z nikim nie związał, sama związku nigdy nie szukałam i gdybym nie poznała obecnego partnera, to nadal pewnie byłabym sama i nie widziałabym w tym nic złego, a sypiać bez związku też nie ma przymusu. To, że ktoś nie jest seryjnym monogamistą i umie żyć sam, jest dla mnie raczej na plus nawet. Że mu się nie złożyło ani razu z kimś być - no bywa, żaden problem.

54

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
SaraS napisał/a:

Bo ja wiem? Z 50? big_smile Chociaż nie wiem, palnęłam tak tylko, jako że 50-latek to pokolenie wyżej, bardzo możliwe, że gdy sama miałabym 50 lat, to powiedziałabym, że 70. wink

Myślę, że przeszkadzać, nie przeszkadzałoby mi nigdy. Po prostu im starszy, tym bardziej byłabym zdziwiona, ale bez żadnych negatywnych odczuć względem tego stanu rzeczy. Czerwona lampka to też trochę za mocne określenie, ale po prostu chciałabym poznać powód i też myślę, że im starszy, tym więcej bym na ten temat chciała usłyszeć. W tym znaczeniu, że u 30-latka właściwie wystarczyłoby mi stwierdzenie typu "jestem prawiczkiem, bo nigdy nie byłem w związku". Od 50-latka pewnie chciałabym usłyszeć więcej; dlaczego nie był w związku itd. Nie wiem, ja nie widzę nic dziwnego w tym, że 30-latek się jeszcze z nikim nie związał, sama związku nigdy nie szukałam i gdybym nie poznała obecnego partnera, to nadal pewnie byłabym sama i nie widziałabym w tym nic złego, a sypiać bez związku też nie ma przymusu. To, że ktoś nie jest seryjnym monogamistą i umie żyć sam, jest dla mnie raczej na plus nawet. Że mu się nie złożyło ani razu z kimś być - no bywa, żaden problem.

Tylko właśnie na przykładzie Sary widać że nawet jeśli jakiś jeden aspekt incelstwa wyjątkowo kobiecie nie przeszkadza, to będzie miała 100 innych powodów by go uwalić wink

55

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód

Są kobiety, którym nie przeszkadza, że facet jest zajęty. Często nawet nie trzeba wciskać im kitu, że rozwód w toku, a żona to potwór z piekła rodem. smile A ty się zastanawiasz, czy będą ciebie chciały z uregulowaną przeszłością?

56

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód

Ja z jedną rozmawialem , rozmowa się kleiła , chciałem umowić się nawet na spotkanie , ale przypadkowo "wydało" się że ... ma męża i dopiero "myśli" o rozwodzie wink
Ciekawy jestem czy mąż o tym wie ..
Straciłem czas , bo oczywiście po tej informacji zakończyłem rozmowę.

Efekt ? Złość i wkurzenie bo straciłem bez sensu czas.

Dlatego uważam że nie ma co ukrywać , te osoby które będą niezainteresowane i tak Cię odrzucą jak późnej im powiesz , a jedynie poczują złośc i wkurzenie że zmarnowały czas.

A naprawdę w pewnym wieku raczej ludzie mają jakąś przeszłość. A tak naprawdę dla mnie niczym się nie różni czy był to kilkuletni związek partnerski czy małżeństwo.
Nawet skłaniałbym się że jak facet proponuje małżeństwo to chciał legalizacji związku a przy partnerskim być może nie do końca był pewien, bo przy partnerskim dużo łatwiej się "rozstać" i to bez "śladów" wink

57 Ostatnio edytowany przez madoja (2023-01-16 10:31:10)

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Ile zatem musiałby mieć lat mężczyzna, który nigdy nie miał kobiety, aby mogłoby to Tobie w jakiś sposób przeszkadzać?
Albo ile musiałby mieć lat żeby zapaliła się u Ciebie czerwona lampka?

Ja mogę odpowiedzieć za siebie, choć pytanie nie było do mnie.

Mi się zawsze wydawało bardzo pociągające, że facet jest prawiczkiem. Uczenie go wszystkiego i obserwowanie jego reakcji jest ekscytujące. Granicy wiekowej nie mam, ale dlatego że nie podobają mi się faceci powyżej 35 rż, więc nie mam preferencji powyżej tego pułapu, bo i tak na takiego faceta nie zwrócę uwagi (taka ciekawostka, że jak byłam gówniarą, to podobali mi się 40-latkowie, ale życie mi pokazało że to kiepski target - teraz wolę młodszych).

Uważam że różnie mogło się ułożyć w życiu i czasami nie było dla kogoś sposobności by być w związku czy uprawiać seks. Może dostał kiedyś solidnego kosza i od tamtej pory już nie próbuje? Może był skupiony na nauce i studiach i nie miał czasu? Może jest taki nieśmiały?

I tak decydujące jest to, czy facet podoba mi się fizycznie oraz jaką ma osobowość. Bo jeśli przez swoje "prawictwo" faktycznie jest typowym piwniczakiem, który nie umie wydusić z siebie słowa albo przejawia dziwne zachowania, to nic z tego nie będzie.

Przeszłość związkowa i seksualna tez mi nie przeszkadza, ale tylko do pewnego momentu. Trudno określić tę ilość, ale poznałam faceta który twierdził że miał ok. 300 kobiet i zrezygnowałam z tej znajomości. 50 to też już liczba która może odstraszyć. Ale nie z powodu stricte przeżyć seksualnych, tylko dlatego, że taki ktoś prawdopodobnie traktuje kobiety przedmiotowo albo ma problem z zaangażowaniem.

58

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Nowe_otwarcie napisał/a:

Tylko właśnie na przykładzie Sary widać że nawet jeśli jakiś jeden aspekt incelstwa wyjątkowo kobiecie nie przeszkadza, to będzie miała 100 innych powodów by go uwalić wink

Każdy ma jakieś preferencje względem związku, więc trudno, żeby nie było żadnych wymagań.

Warto też zaznaczyć, że to nie jest egzamin. Preferencje preferencjami, ale to nie tak, że grupa kandydatów ma listę zagadnień i wystarczy się świetnie przygotować, żeby mieć gwarancję związku z tą konkretną osobą. Kobieta nie jest piątką w indeksie czy jakąś nagrodą za spełnienie wymagań. Mężczyzna zresztą też. Dwie osoby muszą chcieć tak samo, niezależnie od tego, ile która włożyła "w siebie" pracy i jak siebie ocenia.

59

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód

SaraS, oraz madoja, dziękuję za odpowiedzi.

60 Ostatnio edytowany przez Nowe_otwarcie (2023-01-17 08:00:57)

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
SaraS napisał/a:
Nowe_otwarcie napisał/a:

Tylko właśnie na przykładzie Sary widać że nawet jeśli jakiś jeden aspekt incelstwa wyjątkowo kobiecie nie przeszkadza, to będzie miała 100 innych powodów by go uwalić wink

Każdy ma jakieś preferencje względem związku, więc trudno, żeby nie było żadnych wymagań.

Warto też zaznaczyć, że to nie jest egzamin. Preferencje preferencjami, ale to nie tak, że grupa kandydatów ma listę zagadnień i wystarczy się świetnie przygotować, żeby mieć gwarancję związku z tą konkretną osobą. Kobieta nie jest piątką w indeksie czy jakąś nagrodą za spełnienie wymagań. Mężczyzna zresztą też. Dwie osoby muszą chcieć tak samo, niezależnie od tego, ile która włożyła "w siebie" pracy i jak siebie ocenia.

Dokładnie. Czyli doszliśmy w końcu do wniosku że nie ma co na siłę starać się zmienić w oparciu o rady "internetowych samozwańczych guru" tylko po prostu znaleźć kogoś, kto jest do nas dopasowany albo kto przynajmniej ma potencjał do tego dopasowania. smile
Z tym że tego dopasowania trzeba szukać i to jak szybko znajdziesz, to już w dużej mierze kwestia szczęścia. Jak masz pecha, to możesz nie znaleźć, bo uczucie to nie jest coś co można zaplanować

61

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód

Lepszy rozwodnik 30+ niż gość w tym samym wieku, który nigdy nie był w poważnym związku. Albo wciąż jeszcze żonaty "z planami rozwodowymi". Gorzej, jeśli masz małe dzieci, ale to też trzeba szybko powiedzieć, bo kobieta ma prawo wiedzieć w co się pakuje.

62 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2023-01-21 00:23:36)

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Kasssja napisał/a:

Lepszy rozwodnik 30+ niż gość w tym samym wieku, który nigdy nie był w poważnym związku.


Kobiety mają dokładnie takie same poglądy, o których pisałem wcześniej.

Możesz być 30 letnim rozwodnikiem po kryminale a i tak będziesz lepszym kąskiem, niż 30 letni prawiczek.
Bo wg. Kobiet Ci drudzy są gorsi od trędowatych.

63

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Kasssja napisał/a:

Lepszy rozwodnik 30+ niż gość w tym samym wieku, który nigdy nie był w poważnym związku. Albo wciąż jeszcze żonaty "z planami rozwodowymi". Gorzej, jeśli masz małe dzieci, ale to też trzeba szybko powiedzieć, bo kobieta ma prawo wiedzieć w co się pakuje.

Co to ma znaczyć "poważny związek"? To, że ktoś był w związku z papierkiem, nie oznaczy, że potrafi budować dojrzałą relację, a wręcz to sugeruje, że małżeństwo traktuje równie "poważnie" jak związki bez papierka. Są różne sytuacje, ale to chyba logiczne, dlaczego ktoś może podchodzić z ostrożnością do rozwodników i rozwódek?

64

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód

No poważny związek czyli np. 2 lata, coś takiego?

65

Odp: Tinder/pierwsza randka a rozwód
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

No poważny związek czyli np. 2 lata, coś takiego?

Moim zdaniem tutaj nie tyle chodzi o staż, co o podejście. Można być w bardzo długim związku i traktować go lekko, a można relatywnie szybko podchodzić do niego z dużym zaangażowaniem i odpowiedzialnie.

Posty [ 1 do 65 z 67 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Tinder/pierwsza randka a rozwód

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026