netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Dom otwarty - czy to coś dla Ciebie?

13 odpowiedzi3 270 wyświetleńzałożony przez BabaOsiadła, 08.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Dom otwarty - czy to coś dla Ciebie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Dom otwarty - czy to coś dla Ciebie?

A może któraś z Was prowadzi taki dom? Specjalnie nie uściślam definicji "domu otwartego", bo jestem ciekawa, jak Wy to widzicie smile

2

Odp: Dom otwarty - czy to coś dla Ciebie?

Mój taki jest. Rozumiem przez to, że wszyscy nasi znajomi i przyjaciele, oraz przyjaciele dzieci, wiedzą, że w każdej (dosłownie) chwili mogą do nas przyjść. Także nocować. U nas to normalne, że w środku nocy dzieci wracają ze znajomymi, którzy u nas nocują.
Przyjeżdżają znajomi i krewni z różnych stron Polski i świata. Nie wyobrażam sobie, że mieliby mieszkać w hotelu.
Dom jest duży, więc sporo osób się zmieści, a nam to nie ogranicza przestrzeni. A ja lubię takie "zamieszanie".

Dzieci zgłosiły nas do "couchingu" - na szczęście nie do domu, tylko do mieszkania.

Inną rzeczą jest, że nikt tego nie nadużywa.
No i mieszkamy na peryferiach, więc nikt w przerwie na zakupy nie wpada na kawę.

3

Odp: Dom otwarty - czy to coś dla Ciebie?

Ale tak bez zapowiedzi? Czy jesteś wcześniej informowana, że dziecko przyjdzie z pięcioma koleżankami/dziś przyjeżdża wujek z Niemiec i zostanie na weekend?

4

Odp: Dom otwarty - czy to coś dla Ciebie?

Jak napisałam: nikt nie nadużywa.
Dzieci nie muszą się pytać o zgodę na przyprowadzenie znajomych, bo wiedzą, że ta zgoda jest. Natomiast gdy z kimś przychodzą to po prostu uprzedzają telefonicznie.
Nasi znajomi, przyjaciele czy krewni pytają nas wcześniej o zgodę. Pozwala to na ewentualne odmówienie (zdarza się gdy nie jest to możliwe z jakichś względów).

5

Odp: Dom otwarty - czy to coś dla Ciebie?

Mój własny taki kiedyś był i było naprawdę pięknie a i ja sama byłam inna....od czasu gdy wyjechałam nic już nie jest takie jak było a i czasy się zmieniły...i ludzie są inni.

6

Odp: Dom otwarty - czy to coś dla Ciebie?

Moja definicja domu otwartego, to dom pełen ludzi, zamieszania, gdzie każdy i każdej porze może wpaść bez zapowiedzi i na pewno nie spotka się to z dezaprobatą gospodarzy. Dzisiaj już nie wyobrażam sobie, że mogłabym mieszkać w takim domu, choć kiedyś było zupełnie inaczej. Obecnie dom kojarzy mi się z azylem i spokojem, miejscem, w którym czuję się w pełni swobodnie, w którym - gdy mam na to ochotę - mogę sobie w ciszy poczytać i odpocząć, pobiegać w majtkach lub ufarbować włosy, który zarezerwowany jest dla przyjaznych i bliskich mi osób. Te osoby doskonale wiedzą, że są zawsze mile widziane - bez względu na okoliczności i porę, one zapowiadać się nie muszą i często tego nie robią, a mimo to zawsze wywołują niekłamaną radość. Natomiast obecność innych (pomimo że bardzo lubię gości) bywa kłopotliwa, a czasem wręcz krępująca, dlatego od nich oczekuję, aby jednak wcześniej się ze mną umawiali.

7

Odp: Dom otwarty - czy to coś dla Ciebie?

Tak  kiedyś miałam taki dom,dużo znajomych ,wspólne gotowanie, rozmowy to był fajny czas, niestety przeprowadziłam się ,rozwiodłam a mojemu obecnemu partnerowi jakoś nie jest to potrzebne ,ale ja za tym tęsknie i bardzo mi tego brakuje

8

Odp: Dom otwarty - czy to coś dla Ciebie?

Nie bardzo lubię taką opcję.
Dom to dla mnie takie miejsce, gdzie mogę uciec, kiedy już nie mam ochoty z nikim się widzieć i mogę sobie pobyć sama. Mogę chodzić nieuczesana, nieumalowana i w rozciągniętych polarach. Mogę mieć tak wielki bajzel jak tylko zechcę i przed nikim się nie muszę z tego tłumaczyć. Ergo niezapowiedzianych wizyt zwyczajnie nie lubię.

9

Odp: Dom otwarty - czy to coś dla Ciebie?

Ja też nie maluję się w domu gdy nie muszę wychodzić, chodzę w dżinsach. Nie musi też być klinicznej czystości (zwłaszcza jak był pies).
Ani moim gościom, ani mnie to nie przeszkadza.

10

Odp: Dom otwarty - czy to coś dla Ciebie?

No ale u mnie to dalece wykracza poza brak makijażu... ;-)

11

Odp: Dom otwarty - czy to coś dla Ciebie?
Vian napisał/a:

No ale u mnie to dalece wykracza poza brak makijażu... ;-)

Hm.. Nie wiem jak to dalece smile
Mnie nic takiego generalnie nie przeszkadza.
Moim gościom również. Wiedzą, że w domu mnie nie zobaczą w szpilkach.

12

Odp: Dom otwarty - czy to coś dla Ciebie?

To zależy KTO przychodzi. Nie lubię niezapowiedzianych wizyt, wręcz nie znoszę. Wystarczy mi, że mieszkam z teściami i spotykamy się non stop smile

Co do prywatności, o której tu wspomniałyście: ani ja, ani moja teściowa nie mamy najmniejszego oporu by chodzić po domu czy ogrodzie tak, jak nam się podoba; w majtkach, kaloszach, staniku czy bikini- bez względu na to, kto dom nawiedza smile

13

Odp: Dom otwarty - czy to coś dla Ciebie?

Zdecydowanie nie. W moim domu jedną z najważniejszych rzeczy jest święty spokój.
Poza tym jest to dla mnie miejsce prywatne, do którego wstęp mają tylko (zapowiedziani) przyjaciele.

Chociaż kiedy wynajmowałam mieszkanie z czwórką znajomych, chcąc - nie chcąc prowadziliśmy dom otwarty.
Wtedy mi się podobało, teraz sobie nie wyobrażam tak mieszkać.
Chyba razem z priorytetami zmieniły mi się tego rodzaju upodobania.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Dom otwarty - czy to coś dla Ciebie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026