netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jak przekonać męża żeby mnie "puścił" do rodziny.

22 odpowiedzi4 383 wyświetleniazałożony przez Anonimowa88, 06.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak przekonać męża żeby mnie "puścił" do rodziny.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: Jak przekonać męża żeby mnie "puścił" do rodziny.

Witam. Z mężem jesteśmy dwa lata po ślubie. Znamy się około 3,4 lat. Mamy rocznego synka. Mąż pracuje 2 dni po 12godzin dziennie i dwa dni ma przeważnie wolne. Czasami (jak to w każdym związku) dochodzi miedzy nami do sprzeczek, z reguły to różne zdania na jakiś temat, inne poglądy, zupełnie nasze charaktery się "drażnią" , ale mimo wszystko kochamy się i czasami dochodzimy do kompromisu. Niestety w jednej kwestii nie możemy dojść do porozumienia. Ten temat jest naruszany i naruszany, ale nie rozwiązany. Nie rozumiem męża dlaczego kiedy on słyszy ode mnie, że chcę jechać do mojej babci na kilka dni to dostaje białej gorączki... zaraz jest awantura, że "a po co?, przeciez nie ma pieniędzy na takie wyjazdy do Twojej babci", albo " brakuje ci tu czegoś, po co masz jechać, nudzi Ci się? Zajmij się swoimi obowiązkami".. i koniec... on za chwilę po tym idzie na góre do swojej "jaskini" grać w jakieś durne gry. Nie da mi nawet dojść do słowa. Mieszkamy w domu, mam do ogarnięcia ( na błysk, bo inaczej też mam awanture od męża ) cały dom, do tego muszę się zająć rocznym dzieckiem, które mi daje popalić strasznie ( od porodu schudłam 27kg, obecnie ważę 43kg, a przed porodem ważyłam 60kg)  Mąż nawet prawie palcem nie kiwnie przy dziecku, bo on wiecznie zmęczony(nic nie mówię wtedy, mimo iż padam czasami na pysk). Najsmieszniejsze jest to nawet, że kiedy ja muszę iść do toalety, to muszę się go pytać " czy mógłbyś go popilnować, bo ide do wc?" big_smile a kiedy on czegos chce to idzie bez słowa i ma w nosie czy ktoś synka będzie pilnował czy nie . Wydaje mnie się, ze należy mi się odpoczynek od tej codzienności. Rodziny nie widziałam dwa lata ( mieszkają jakieś 200km ode mnie), ale tu nie chodzi o pieniądze, bo pieniądze są, na bilet spokojnie by go było stać. Wiem że coś innego jest na rzeczy, tylko ja nie mam pojęcia co sad Dodam również, że może by mnie tak do wyjazdu nie ciągnęło, gdyby mój mąż spędzał z nami swój wolny czas, ale niestety tego nie robi... dwa dni pracuje, a dwa dni spędza przed laptopem i gra, schodzi na dół, zje, wyleje, zajara i idzie z powrotem. Czuje się osamotniona przez męża... i nie czuje się jak kobieta... tylko jak sprzątaczka, kucharka i nianka. A jak mężowy "się chce" , to i tak patrzy na swoje potrzeby, a moje ma w nosie. Pomóżcie mi ludzie... sad

2

Odp: Jak przekonać męża żeby mnie "puścił" do rodziny.

wydaje mi się że mąż traktuje cię przedmiotowo i rządzi tobą. to bardzo nie dobrze... od początku wszego związku nie powinnaś się godzić na takie traktowanie. tym bardziej na taki seks. Jest takie powiedzenie że kobieta powinna umieć zadbać o siebie i o własne szczęście bo nikt inny tego nie zrobi.

A dlaczego po prostu by nie jechać do babci? to twoja rodzina masz prawo ją odwiedzać. Może na początek na 1 dzień by przekonać do tego męża. Z nim a jak odmówi to bez niego.

3

Odp: Jak przekonać męża żeby mnie "puścił" do rodziny.

I Ty mu na to pozwalasz? Pracujesz 24/7 i jest ok? No kobieto obudz tak idzie zwariowac! A gdzie czas na Twoje hobby, spotkania z koleznkami, czas dla siebie, po prostu odpoczac. Wyjsc nawet samej na zakupy, kawe, do fryzjera, kosmetyczki? Jestes jego sluzaca? Gosposia? I sex lalka w jednym? Bo tak opisujesz siebie. I ani slowa skargi. Dlaczego masz niby nie jechac i niedwiedzic rodziny? Czy on w ogole Cie kocha? Prawi Ci komplementy, docenia to co robisz? Rozmawia, przytula, da czasami kwiatka bez okazji czy w jakis inny mily sposob Cie zaskoczy? Gdzie jest milosc?

4

Odp: Jak przekonać męża żeby mnie "puścił" do rodziny.
anetqueen napisał/a:

I Ty mu na to pozwalasz? Pracujesz 24/7 i jest ok? No kobieto obudz tak idzie zwariowac! A gdzie czas na Twoje hobby, spotkania z koleznkami, czas dla siebie, po prostu odpoczac. Wyjsc nawet samej na zakupy, kawe, do fryzjera, kosmetyczki? Jestes jego sluzaca? Gosposia? I sex lalka w jednym? Bo tak opisujesz siebie. I ani slowa skargi. Dlaczego masz niby nie jechac i niedwiedzic rodziny? Czy on w ogole Cie kocha? Prawi Ci komplementy, docenia to co robisz? Rozmawia, przytula, da czasami kwiatka bez okazji czy w jakis inny mily sposob Cie zaskoczy? Gdzie jest milosc?

No właśnie...to jest jakaś okropna sytuacja i smutna...

5

Odp: Jak przekonać męża żeby mnie "puścił" do rodziny.

Anonimowa 88 nie tak powinno wygladac Wasze wspolne zycie.Ja na twoim miejscu  tylko bym oznajmila,ze jedziemy z wizyta do mojej rodziny razem czy osobno i te decyzje postawilabym jasno,ze i tak pojade!Teraz po 2 latach malzenstwa dalas mu takie pole do popisu,ze szok,a co bedzie pozniej,bo utwierdzasz  go w przekonaniu ,ze jest panem i wladca. On teraz jest juz apodyktyczny,a co bedzie pozniej ,zastanow sie nad swoim zyciem i "wywalcz" swoje zdanie.Ja na Twoim miejscu dalabym mu ultimatum ,albo jestesmy malzenstwem partnerskim,albo  zostajesz sam i zobaczysz jak sie zmieni,bedzie mu szkoda  tego ,co mial!Nie daj sie i badz soba i badz  asertywna!!!!Jeszcze duzo mozesz zmienic w swoim zyciu,bo jestes dopiero na poczatku  swojej drogi!

6

Odp: Jak przekonać męża żeby mnie "puścił" do rodziny.

ale dałas sobą zawładnąć!
chcesz jechać do babci to jedź,spakuj siebie i małego i w drogę - przecież Twój mąż już  trzyma Cię jak w więzieniu,a co będzie potem?
jak nie zaczniesz stawiać na swoim to wesoło nie będzie
i jeszcze dom na błysk wysprzątany ma być,a daj sobie kobieto spokój,wiem że jak się mam małe dziecko wszystkiego się nie da zrobić,więc przestań pucować i zrób coś dla siebie,a jak maż się przyczepi że nie posprzątane to wręcz mu ścierę i odkurzacz aby sobie sam sprzątał a nie grał w jakieś durne gry

7

Odp: Jak przekonać męża żeby mnie "puścił" do rodziny.

Anonimowa88 -- a co z pieniędzmi? Masz pieniądze swoje, na swoim koncie? Czy on trzyma kasę?

Jeśli on nawet pieniędzmi zarządza, to proponuję dzwonić na infolinie, bo stałąś się niewolnicą i pewnie nie masz żadnego ruchu. Rozmowa nic nie da. Bunty przerodzą się pewnie w rękoczyny. Odetnie Cię od pieniędzy, będzie kontrolował wydatki. Będzie opresja.

Proponuję dążyć do uwolnienia małymi krokami. Na początek staraj się pracować coraz mniej, tak jak on -- dwa dni pracuje a dwa się relaksuje, więc zrezygnuj ze sprzątania. Powiedz, że jesteś zmęczona. Zacznij wypoczywać. Niewykluczone, że będziesz musiała poszukać pracy i działaś jak samotna matka.

8

Odp: Jak przekonać męża żeby mnie "puścił" do rodziny.

trudno mi uwierzyć że coś takiego ma miejsce..

nikt nie może Ci mówić co masz robić a czego nie.
nie może Ci zabraniać wyjazdów, kontaktu z rodziną.
kazać Ci robić wszystko w domu, sprzątanie gotowanie opieka nad dzieckiem (Ty musisz być wykończona!...)

jak do tego doszło? czy tak samo było na początku czy zmieniło się to w późniejszym czasie?
dlaczego na to pozwalasz? czy masz swoje pieniądze?

9

Odp: Jak przekonać męża żeby mnie "puścił" do rodziny.

Witam, z góry chciałam Wam bardzo podziękować za odpisanie, bo szczerze mówiąc, nie sądziłam, ze ktokolwiek się zainteresuje moją sytuacją. Nie mam żadnych swoich pieniędzy. Maż regularnie daje mi co miesiąc odliczoną kwote na jedzenie i na rachunki, reszte trzyma u siebie. Nie pamietam nawet kiedy konto doładował mi w telefonie. Od męża nigdy nie usłyszałam komplementu, zawsze były o to awantury, bo oczywiście ja się musiałam o to prosić. Woli krytykować za każdym razem mój ubiór na wyjście, a nawet jak się delikatnie umaluje, bo po prostu lubie się dobrze czuc w swoim ciele. Najchętniej albo ubrałby mnie w worek, albo zamknął na klucz żebym nigdzie nie wychodziła. Wczoraj udało mi się porozmawiać z mężem po jego pracy. Zrobiłam pyszną kolacje przy świecach, dom oczywiście lśnił z każdej strony. Zapytałam grzecznie i wprost czy mogę jechać do babci z synkiem, bo chciałabym odpocząć od codzienności, a mój mąż zrobił się zielony ! Najpierw nic nie mówił przez kilka minut, a potem odpowiedział, że on pojedzie ze mną, ale dopiero za miesiąc, bo teraz on mnie bardzo potrzebuje, bo mają przyjechać jego starzy kumple. Ja na to mu odpowiedziałam, ze przed wyjazdem postprzątałabym i miał by czystą i wolną chate i miał by święty spokój... zaśmiał się, po czym wybuchnął i powiedział, że nie ma mowy i czy ja wogóle myślę o jego potrzebach... ze jestem chamska mówiąc , ze chce jechać tam sama. Odeszłam od stołu i oczywiście standardowo poszłam spać z płaczem, którym nawet nie przejął się mój mąż. Zresztą nie raz płacząc  śmiał mi się prosto w oczy i mówił, ze mam problemy psychiczne i powinnam się leczyć.

10

Odp: Jak przekonać męża żeby mnie "puścił" do rodziny.

Anonimowa, w pierwszym poście określiłaś tówj problem z mężem bardzo łagodnie, ogólnie to jest ok, kochacie się ale on nie chce cię puścić do rodziny. Zaraz potem wylała się jednak cała czara goryczy, gdzie opisujesz wasze życie. Wiesz co widzę? Widzę obraz zahukanej, w pełni oddanej i potulnej kobiety, która ma za męża tyrana i prawdopodobnie bezgranicznego egoistę (a może psychopatę?). Jestęś traktowana w domu jak służąca i to w dodatku taka, która nie dostaje wynagrodzenia. Jesteś jego niewolnicą, a co najciekawsze on nawet nie musi cię bić...wystarczy, że na ciebie krzyknie a ty natychmiast idziesz z płaczem spać. Twoje potrzeby nie są w ogóle respektowane, nie masz swoich pieniędzy, on wysmiewa się z ciebie, pracujesz cięzko a w zamian nawet nie usłyszysz dobrego słowa. Twój mąż ma ze sobą ogromne problemy, jest zazdrosny, trzyma cie w szachu i pinuje byś mu nie uciekła. Kontroluje każde twoje poczynanie, przywiązał cię na stałe w domu i masz być na każde jego zawołanie.

Piszesz:"Zrobiłam pyszną kolacje przy świecach, dom oczywiście lśnił z każdej strony. Zapytałam grzecznie i wprost czy mogę jechać do babci z synkiem, bo chciałabym odpocząć od codzienności, a mój mąż zrobił się zielony ! Najpierw nic nie mówił przez kilka minut, a potem odpowiedział, że on pojedzie ze mną, ale dopiero za miesiąc, bo teraz on mnie bardzo potrzebuje, bo mają przyjechać jego starzy kumple."
To chyba jakiś dramatyczny żart? Robisz kolację i niemal błagasz go o zgodę na wyjazd do babci? Zastanów się co byś powiedziała swojej przyjaciółce gdyby jej mąż ją tak traktował...A gdybyś miała córkę, co byś jej powiedziała, gdyby tak wyglądała jej życie rodzinne?
Myślę, że czas zastanowić sie poważnie nad tym dlaczego kochasz za bardzo i jak możesz sobie pomóc...Uważam, że potrzebujesz terapii, być może Twoja postawa wiąże się z doświadczeniami z  dzieciństwa...Zastanów sie jakie wzorce wyniosłaś z domu, jak cię traktowano gdy byłaś dzieckiem. Pamiętaj, ze Twoje dziecko rośnie i rozumie coraz więcej...Chyba nie chcesz by widziało jak ojciec znieważa i pomiata mamą?!

11

Odp: Jak przekonać męża żeby mnie "puścił" do rodziny.
Anonimowa88 napisał/a:

Witam. Z mężem jesteśmy dwa lata po ślubie. Znamy się około 3,4 lat. Mamy rocznego synka. Mąż pracuje 2 dni po 12godzin dziennie i dwa dni ma przeważnie wolne. Czasami (jak to w każdym związku) dochodzi miedzy nami do sprzeczek, z reguły to różne zdania na jakiś temat, inne poglądy, zupełnie nasze charaktery się "drażnią" , ale mimo wszystko kochamy się i czasami dochodzimy do kompromisu. Niestety w jednej kwestii nie możemy dojść do porozumienia. Ten temat jest naruszany i naruszany, ale nie rozwiązany. Nie rozumiem męża dlaczego kiedy on słyszy ode mnie, że chcę jechać do mojej babci na kilka dni to dostaje białej gorączki... zaraz jest awantura, że "a po co?, przeciez nie ma pieniędzy na takie wyjazdy do Twojej babci", albo " brakuje ci tu czegoś, po co masz jechać, nudzi Ci się? Zajmij się swoimi obowiązkami".. i koniec... on za chwilę po tym idzie na góre do swojej "jaskini" grać w jakieś durne gry. Nie da mi nawet dojść do słowa. Mieszkamy w domu, mam do ogarnięcia ( na błysk, bo inaczej też mam awanture od męża ) cały dom, do tego muszę się zająć rocznym dzieckiem, które mi daje popalić strasznie ( od porodu schudłam 27kg, obecnie ważę 43kg, a przed porodem ważyłam 60kg)  Mąż nawet prawie palcem nie kiwnie przy dziecku, bo on wiecznie zmęczony(nic nie mówię wtedy, mimo iż padam czasami na pysk). Najsmieszniejsze jest to nawet, że kiedy ja muszę iść do toalety, to muszę się go pytać " czy mógłbyś go popilnować, bo ide do wc?" big_smile a kiedy on czegos chce to idzie bez słowa i ma w nosie czy ktoś synka będzie pilnował czy nie . Wydaje mnie się, ze należy mi się odpoczynek od tej codzienności. Rodziny nie widziałam dwa lata ( mieszkają jakieś 200km ode mnie), ale tu nie chodzi o pieniądze, bo pieniądze są, na bilet spokojnie by go było stać. Wiem że coś innego jest na rzeczy, tylko ja nie mam pojęcia co sad Dodam również, że może by mnie tak do wyjazdu nie ciągnęło, gdyby mój mąż spędzał z nami swój wolny czas, ale niestety tego nie robi... dwa dni pracuje, a dwa dni spędza przed laptopem i gra, schodzi na dół, zje, wyleje, zajara i idzie z powrotem. Czuje się osamotniona przez męża... i nie czuje się jak kobieta... tylko jak sprzątaczka, kucharka i nianka. A jak mężowy "się chce" , to i tak patrzy na swoje potrzeby, a moje ma w nosie. Pomóżcie mi ludzie... sad

Jak to puścił? Za kogo on się uważa???

12

Odp: Jak przekonać męża żeby mnie "puścił" do rodziny.

Czyli nie masz pieniędzy. Bardzo trudna sytuacja. Pewnie jak powiesz o pracy, to będzie awantura. Jesteś niewolnicą i potrzebujez pomocy od osób, które się na tym znają. Jeśli masz kogoś, kto pomoże Ci finansowo, albo da miejsce do zamieszkania to mogłabyś tam uciec, ale nie wiem czy on wtedy nie powie, że porwałaś dziecko. Trzeba zapytać fachowca od wyciągania ludzi z niewoli. Są infolinie -- zadzwoń tam. Jak piszesz na forum, to znajdziesz numer.

13

Odp: Jak przekonać męża żeby mnie "puścił" do rodziny.
Anonimowa88 napisał/a:

Witam, z góry chciałam Wam bardzo podziękować za odpisanie, bo szczerze mówiąc, nie sądziłam, ze ktokolwiek się zainteresuje moją sytuacją. Nie mam żadnych swoich pieniędzy. Maż regularnie daje mi co miesiąc odliczoną kwote na jedzenie i na rachunki, reszte trzyma u siebie. Nie pamietam nawet kiedy konto doładował mi w telefonie. Od męża nigdy nie usłyszałam komplementu, zawsze były o to awantury, bo oczywiście ja się musiałam o to prosić. Woli krytykować za każdym razem mój ubiór na wyjście, a nawet jak się delikatnie umaluje, bo po prostu lubie się dobrze czuc w swoim ciele. Najchętniej albo ubrałby mnie w worek, albo zamknął na klucz żebym nigdzie nie wychodziła. Wczoraj udało mi się porozmawiać z mężem po jego pracy. Zrobiłam pyszną kolacje przy świecach, dom oczywiście lśnił z każdej strony. Zapytałam grzecznie i wprost czy mogę jechać do babci z synkiem, bo chciałabym odpocząć od codzienności, a mój mąż zrobił się zielony ! Najpierw nic nie mówił przez kilka minut, a potem odpowiedział, że on pojedzie ze mną, ale dopiero za miesiąc, bo teraz on mnie bardzo potrzebuje, bo mają przyjechać jego starzy kumple. Ja na to mu odpowiedziałam, ze przed wyjazdem postprzątałabym i miał by czystą i wolną chate i miał by święty spokój... zaśmiał się, po czym wybuchnął i powiedział, że nie ma mowy i czy ja wogóle myślę o jego potrzebach... ze jestem chamska mówiąc , ze chce jechać tam sama. Odeszłam od stołu i oczywiście standardowo poszłam spać z płaczem, którym nawet nie przejął się mój mąż. Zresztą nie raz płacząc  śmiał mi się prosto w oczy i mówił, ze mam problemy psychiczne i powinnam się leczyć.

ja nie widzę przyszłości dla tego związku,a na pewno nie dobrej przyszłości

14

Odp: Jak przekonać męża żeby mnie "puścił" do rodziny.

Przykro mi to pisać, ale moim zdaniem musisz odejść od męża.

Może sama sobie z tego nie zdajesz sprawy, ale jesteś ofiara przemocy w rodzinie - ta ścisła kontrola, pozbawienie Cię dostępu do pieniędzy, całkowite uzależnienie od męża, jego nieliczenie się z Twoimi potrzebami i traktowanie jak niewolnicy - to się raczej nie zmieni. Musisz od niego odejść.

15

Odp: Jak przekonać męża żeby mnie "puścił" do rodziny.

dziewczyno, ty swieta zostaniesz......wiesz ja mialam podobnie, ale do czasu....poprostu  zostaw ten jego dom w jasna cholere i jedz na 2tygodnie do rodzinki , nie mysl co bedzie , bo swiat sie nie zawali, zobaczysz jak zareaguje twoj maz, on musi zastanowic sie nad swoim postepowaniem i traktowaniem ciebie.....ty sie nie pytaj, tylko informuj go jakie masz plany i co zamierzasz zrobic czy jechac.....ostatecznoscia jest rozejscie sie, bo on cie psychcznie wykonczy i na koncu powie ,ze ozenil sie z wariatka....terapia szokowa dla takiego typa...........nie umiesz szanowac mnie i dziecka to niczego nie bedziesz mial....

16

Odp: Jak przekonać męża żeby mnie "puścił" do rodziny.

Gra, problem w tym, że ona na chwilę obecną nie bardzo może jechać, bo nie ma W OGÓLE pieniędzy (chyba, że coś źle zrozumiałam). Chyba, że okradnie własnego męża albo poprosi rodzinę. A dla mnie to zakrawa na sytuację patologiczną...

17

Odp: Jak przekonać męża żeby mnie "puścił" do rodziny.

jedź do rodziny, odpocznij, nawet gdybyś miała wydać te pieniądze, które dał Ci na rachunki. Zasługujesz na to. Wiem, że osobie z boku łatwo to powiedzieć, ale spróbuj. powodzenia

18

Odp: Jak przekonać męża żeby mnie "puścił" do rodziny.

przecież na rachunki i jedzenie jej daję,więc zaraz po tym jak jej da te pieniądze powinna się spakować i jechać
anonimowa jak kumple twojego męża przyjadą to ty za kuchtę i sprzątaczkę będziesz im robiła?

19

Odp: Jak przekonać męża żeby mnie "puścił" do rodziny.

Dziewczyno, przykro to mówić, ale sama jesteś trochę sobie winna! Co to za małżeństwo bez partnerstwa, wspólnoty? To on ci łaskę robi, że ci telefon doładuje? Weź mu jeszcze buty wyliż, to może Cię doceni. Właśnie dlatego on taki jest, bo wie, że zrobisz dla niego wszystko jak wrzaśnie albo wyśmieje Cię w żywe oczy. Trafił Ci się patologiczny typ, tu jest o krok od znęcania się nad rodziną! On drze ryja a ty mu obiecujesz że mu domek na błysk posprzątasz żeby był zadowolony - tak nie można! Zrobiłaś z siebie niewolnicę i niestety - z przykrością stwierdzam - że raczej na gruncie tego małżeństwa nie wywalczysz już partnerskich stosunków ...


PS: a jaki był twój mąż przed ślubem?


A czy twoi rodzice/babcia nie interesują się co się z Tobą dzieje? Nie chcą przyjechać? Nie dzwonią? Może powinnaś im powiedzieć jaka jest sytuacja.

20

Odp: Jak przekonać męża żeby mnie "puścił" do rodziny.

trzeba zrobic jakies radykalne posuniecia.......xlat temu,byla podobna sytuacja, facet inzynier z wlasna firma, tak znecal sie psychicznie nad swoja zona, cichutka, myszka, ze kobieta powiesila sie...zostawiajac malego synka...i wtedy zaczelo sie pieklo, dlaczego rodzina nie interweniowla w ten zwiazek, a wiedzieli jak bylo, bo nikt nie mogl odwiedzic kobiety i synka, bo pan maz nie zyczyl sobie.............tak na marginesie, chyba poszlabym do prawnika darmowego przy kosciele i porozmawiala co robic....

21

Odp: Jak przekonać męża żeby mnie "puścił" do rodziny.

anonimowa88 odezwij sie bo zaczynam sie o ciebie martwic.
tak jak pisza dziewczyny wyzej, to wiezmienie to co masz, to przykre i niebezpieczne dla ciebie, sama sie dobijesz takim zasowaniem i udreczona psychicznie dlugo nie pociagniesz.
uwazam ze powiannas napisac mezowi list co ci nie pasuje, ze dluzej tak bcy nie moze, ze mimo ze go kochasz to on cie niszczy, powiedz gdzie bedziesz, ze jedziesz na 2tyg dac sobie i jemu czas na przemyslenie.
uwazam ze prosic go o zgode nie musisz, wystarczy powiadomic.
a kasa, albo tak jak dziewczyny mowia czyli z tej kasy co dostaniesz na zycie albo popros rodzine niech ci pocztak przesla.

musisz cos zmienic, pomysl nie tylko o sobie ale i o dziecku
powodzenia

22

Odp: Jak przekonać męża żeby mnie "puścił" do rodziny.

Dziewczyny, pytanie tylko, czy ona może liczyć na takie wsparcie swojej rodziny...

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak przekonać męża żeby mnie "puścił" do rodziny.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026