Ciemnooki napisał/a:Myślę że odnoszenie się do innych krajów akurat w tej dyskusji nie ma większego sensu gdyż mamy mówić o naszym narodzie i naszym kraju. Wiadomo że WSZĘDZIE są złodzieje, prostacy, mordercy itp itd. Skoro mieszkamy, żyjemy tutaj to powinniśmy się głównie interesować sobą.
Aha, rozumiem- nigdy nie jest tak dobrze żeby nie mogło być lepiej.
Ciemnooki napisał/a:Co do edukacji i roli rodziców - ok, jest w tym część prawdy, nie mogę się jednak oprzeć wrażeniu że jednak z każdym rokiem notuje się wzrost 'zidiociałego społeczeństwa' które najchętniej poleciałoby z pałami ( a w najlepszym razie na pseudomanifestacje ) na Murzynów / Azjatów / gejów czy Żydów. I przynajmniej w części z takowych przypadków istnieje dziwne, społeczne przyzwolenie na takie akty otwartej nienawiści.
Nie wiem, polityka wykańcza moje nerwy więc mam z tym stosunkowo mało oglądu. Ostatnia awantura która do mnie dotarła to był Marsz Niepodległości. Nie wiem nawet za bardzo kto go organizował ale nawet jeśli ONR to mogę wskazać ludzi którzy mają podobne nastroje i lubią dodawać polityków do latarni, a z ONRem nie sympatyzują. Jeżeli nie mają racji, to znaczy że obieg informacji jest zły i powoduje takie napięcia. A skądinąd oglądałem transmisję z tego marszu i późniejsze materiały. I jak to wszystko zobaczyłem to stwierdziłem: "nie mam zdania o tym co zaszło" Zrobił się wokół tego taki bajzel, że nie sposób dojść kto odpowiada za zamieszki.
Ciemnooki napisał/a:Mikke jest bardzo nierówny, w mojej ocenie ilość wad przewyższa zalety. Z początku wydaje się że mówi sensownie, rzeczowo ale im dalej w las tym gorzej, dlatego że kompletnie nie umie przekonać do siebie ludzi, jakakolwiek dyskusja z nim kończy się zazwyczaj tak samo lub podobnie, niektóre pomysły ma sensowne ale to jak je chce wprowadzać lub jak je komentuje / argumentuje momentami woła o pomstę do nieba. A na dodatek sam, celowo robi z siebie pewnego rodzaju 'bóstwo' i oczekuje że ludzie sami z siebie, bez jego hmm ... typowej politycznej agitacji znajdą, zagłosują na niego a w konsekwencji dopuszczą do władzy. Ja bym ludzi obłąkanych, którzy sprawiają wrażenie drugiego wujka Adolfa czy towarzysza Wisarionowicza nie chciał u władzy, przynajmniej nie za mojego życia ...
Jestem w stanie wskazać ludzi którzy mi przypominają Hitlera ale nie jest to Mikke. Mnie się wydaje że Mikkemu nie chce się wychodzić poza jego logikę budującą system na takich informacjach, jakie ma i przekracza to jego wytrzymałość nerwową, żeby kalkulować wypowiedź tak żeby każdy ją zrozumiał i nie poczuł się urażony. On otwarcie mówi że 9/10 ludzi uważa za idiotów. Zgodzę się że jest w jakiś sposób nierówny. I tylko wtedy potrafię się z nim nie zgodzić. Bywa że nie jestem przekonany do tego co mówi, ale nie potrafię znaleźć w jego argumentacji słabego punktu. I wtedy nie mogę się sprzeciwiać. Co nie znaczy że zaraz popieram, bo jak argumentacja jest poprawna, to jeszcze trzeba zbadać dane wejściowe.
A propo tej agitacji i dopuszczenia do władzy. W ostatnich wyborach Nowa Prawica nie została zarejestrowana we wszystkich okręgach i to z winy państwa ,a nie z winy NP. Część ludzi myślała że w ogóle nie startują, a część nie zagłosowała bo uznała że w takiej sytuacji nie mają co marnować głosu. Mimo to, sondaże wskazywały że nawet mieli szanse przynajmniej na dofinansowanie, a sprawie niezarejestrowania, nawet Miecugow opowiedział się po stronie Korwina.
Ciemnooki napisał/a:Nie była ona stricte polityczna ale widziałeś materiał z nim oraz Karoliną Mikke-Piotrowską ( chyba nie pomyliłem nazwiska ), Jaśkiem Melą i Tomaszem Lisem? No właśnie ...
Teraz przesłuchałem... Tutaj Korwin wypadł słabo ze swoimi poglądami, widać że cholernie twardo trzyma się pewnej konserwatywnej doktryny. Natomiast uderzyły mnie trzy rzeczy: po pierwsze przewaga liczebna jednej ze stron jak 4 do 1 plus materiały. Po drugie, zniesmaczyła mnie przemowa początkowa pani Piotrowskiej, która była zogniskowana na jej jakgdyby autorytecie i jeszcze zawierała odzywkę ad hitlerum, za to mało było rzeczowej dyskusji. Po trzecie zarzucanie staremu człowiekowi, po tym jak wytłumaczył że rozumie pewnie słowo jako fachowe i nie chce nikogo obrażać, jest w moim odczuciu nie fair. Lis to osobny fenomen... Jawnie stronniczy prowadzący czyniący nie trzymające się kupy insynuacje do porównania z hitleryzmem, w dodatku przy osobistym spotkaniu opryskliwy i chamski, powinno się go zdjąć z anteny. Korwin może jest obłąkany, tak samo obłąkany jak panowie Kaczyński i Niesiołowski, tyle że inteligentniejszy, choć już stary, przez co traci na elastyczności. Ale nawet w tak słabym wystąpieniu, Korwina warto posłuchać. Ja czytałem "Mein Kampf", ja orientuję się też mniej więcej o tym co kombinował Mussolini. I mogę poręczyć: doszukiwanie się podobieństw pomiędzy stanem dzisiejszym ,a projektami Hitlera, Mussoliniego, czy pseudokomunistów, jest jak najbardziej uprawnione. I tu nie chodzi o żadnych blondynów albo to kto jest człowiekiem ,a kto nie. Chodzi o gospodarkę i obieg informacji i tutaj Korwin, jako reprezantant liberalizmu, ma rację kiedy mówi że ma mniej wspólnego z Hitlerem niż jego dyskutanci czy inni politycy. A jeżeli ktoś twierdzi że Korwin jest pomylony, to tutaj może sobie obejrzeć Korwina spierającego się z prawdziwymi wariatami: http://www.youtube.com/watch?v=MCUjXWS31bc A to co mówi o oczach paranoika to prawda, jest to nie tylko stwierdzone naukowo, ale sam miałem do czynienia z paranoikami, schizofrenikami itp. Oni naprawdę, inaczej posługują się oczami niż ludzie zdrowi.
Ciemnooki napisał/a:To już jest inna para kaloszy i to że tak jest tkwi głęboko ale w społeczeństwie niestety, znów jako ogół dajemy się dymać, z małymi wyjątkami a wyjątki przecież nie zrobią tego o czym mówił Cejrowski - w skrócie brzmiało to mniej więcej tak że 'jak nam się nie podobają np: komuniści pokroju SLD i Kwaśniewskiego / Millera to winniśmy wziąć co mamy pod ręką, iść i spalić komitecik a po drodze zahaczyć koniecznie o szubienicę bo tylko na to zasługują zdrajcy narodu' ...
Poglądy Cejrowskiego dla mnie z kolei momentami wołają o pomstę, bo on dla odmiany w ogóle lekceważy konieczność występowania pewnych związków logicznych, jeżeli one się kłócą z doktryną w której został wychowany. A zamachy stanu to nie tylko marszałek Piłsudski (który nota bene, być może wywołał więcej szkód niż pożytku) ale przedewszystkim takie potwory jak Robespierre i Hitler. Kiedy Sejm uchwalał nową ustawę o GMO, byłem wściekły na premiera Tuska, ale gdy dostałem dzisiaj smsa że weszły specjalne rozporządzenia zakazujące uchwał, pomyślałem sobie "zrobili jak chciałem tylko zupełnie, a może oni wiedzieli o czymś o czym ja nie wiedziałem?" Jeżeli ten zakaz się utrzyma, to mogę nawet premierowi wysłać życzenia na Wielkanoc.
Ciemnooki napisał/a:Obejrzyj wspomniany przeze mnie fragment reportażu z Lisem ... On bywa czasami ... bardzo rzadko rozsądny ale kompletnie nie umie tego przekuć w dyskusji i przekonać ludzi. No chyba że swoich kolegów z ONRu, NOPu i innych narodowo - radykalnych pseodobojówek które czczą tego swojego Dmowskiego ...
Mnie nie interesuje z kim się kumpluje, ani jak trafia ludzi, czy nie trafia. Jeżeli mówi coś sensownego, to ja sobie to wyłowę, i guzik mnie obchodzi że ileś osób doprowadzi do szału. Mnie emocje w debacie nie interesują, interesuje mnie czy ktoś mówi z sensem czy nie. A jeżeli jest obłąkany, to dziękować mu za to że nie stosuje socjotechniki, w przeciwieństwie do Tuska, Kaczyńskiego, Millera, Obamy, Reagana, Hitlera...
Ciemnooki napisał/a:Już na sam koniec ... czy to czy ktoś zdobędzie złoto czy brąz czy w ogóle jakikolwiek krążek jest takie ważne? Może i jest ale nie jest to najważniejsze. Idea igrzysk, niezależnie od ich formy była zupełnie inna.
Oczywiście. Przeciętny Grek uprawiał sport ,a najlepsi rywalizowali. Teraz robią to profesjonaliści i profesjonaliści niepełnosprawni, a normalni ludzie siedzą przed telewizorem, piją piwo i jedzą chipsy. Dajmy już spokój Korwinowi. Gdyby naszym największym problemem w zakresie nietolerancji w społeczeństwie i opowiadania głupot w polityce był Korwin-Mikke to bym powiedział że mamy kraj jak w raju.
A nazioli w Polsce można łatwymi środkami powstrzymywać. Po prostu, rodzice muszą mówić swoim dzieciom hailującym pod biało-czerwonymi flagami, że oni po Żydach byli następni na liście do odstrzału.