Minęło 21 lat,od tej tragedii a wczoraj ktoś na fb wrzucił jakiś link na temat zgwałconych kobiet,statystyk itd, rozpętało sie w mojej duszy piekło jak to boli mam 34 lata to bylo tak dawno a ja czuje jego odór nadal , czuje jego brudne łapy na sobie, czy jest tu ktos kto moze mi pomoc bo ja nie daje rady wysiadam to chyba już koniec
Podobne tematy
Jest już taki temat '' Życie po gwałcie...'' Poczytaj tam sobie. Trzymaj się
Temat jest, to fakt, też go czytałam. Ale współczuję. Ważne, by mieć kogoś bliskiego i wiarę w siebie. To jego wina, nie Twoja
Minęło 21 lat,od tej tragedii a wczoraj ktoś na fb wrzucił jakiś link na temat zgwałconych kobiet,statystyk itd, rozpętało sie w mojej duszy piekło jak to boli mam 34 lata to bylo tak dawno a ja czuje jego odór nadal , czuje jego brudne łapy na sobie, czy jest tu ktos kto moze mi pomoc bo ja nie daje rady wysiadam to chyba już koniec
Marioleczka, to jest właśnie świadectwo, że to nie koniec, że miałaś to schowane i nagle coś Ci to przypomniało. Masz niezałatwioną sprawę. Jest jedno pytanie: miałaś terapię? Jeśli nie, to się zapisz, jeśli miałaś, to wróć, by skończyć tę sprawę i się od niej uwolnić.