Cześć wiem, że sprawy miłości, zdrady, rozstania są już nudne, ale chciałabym opisać wam moją sytuację. Byłam z chłopakiem który był moją pierwszą miłością. Kochałam go, ale nie doceniałam tego jak silnym uczuciem mnie darzy. No więc pojawił się on.. Wysoki niebieskooki blondyn który zawrócił mi w głowie.. Zerwałam z tamtym i zaczęłam " nowe życie" ale co z tego.. Znudziłam się mojemu obiektowi westchnień i był koniec.. Z pierwszą miłością widywałam się gadaliśmy i w ogóle było przyjemnie ale nic sobie z tego nie robiłam.. Aż do momentu w którym znalazł sobie dziewczynę. Byłam zazdrosna jak cholera, ale nie dawałam tego po sobie poznać. Gdy zakończył się ich związek myślałam żeby spróbować jeszcze raz no i spotkaliśmy się, śmialiśmy się, gadaliśmy o różnych głupotach. Było wspaniale, a skończyło się na pocałunku.. Co z tego.. powiedział że nie chce przechodzic tego rozczarowania co na początku.. co robić?
Podobne tematy
Prosze dajcie jakąś rade
Czy zawsze wszystko co robisz ma sens?
Jeśli tak - gratuluję. Ja tak nie mam.
Rada? Zastanów się dlaczego chcesz "wrócić" i czy przy okazji kolejnego "blondyna" nie odejdziesz..
Jeśli szczerze kochasz, to chyba Twój były/obecny nie ma czego się obawiać. ![]()
Nie podchodz do tego jak do czegoś bardzo skomplikowanego
Takie sytuacje się zdarzają.
Zależy Ci na byłym a Jemu na Tobie i myślę, że warto spróbować jeszcze. Porozmawiaj z Nim szczerze.
Dodam tylko, że wszystko ma jakiś sens, nawet jak nam się wydaje że tak nie jest. Kwestia punktu widzenia
więc jak nie możesz niczego zmienić, zmień myślenie
Nie miotaj się , ważne jest to, co czujesz i nie zmarnuj tego , ale przedtem naprawdę dobrze się zastanów żebyś już nie krzywdziła chłopaka. W przyszłości wielu blondynów może Ci jeszcze wpaść w oko, ale jeśli się kocha fajnego faceta to się nie odchodzi
Podobać może się wielu i co z tego? kochać powinno się jednego i dbać o taki skarb. Powodzenia.
Wczoraj powiedział mi, że nie chodzi o to że nie chce ze mną być, lecz o to że chyba dalej czuje coś do swojej byłej dziewczyny.. Ta dziewczyna to laska która przy każdej dobrej okazji liże sie z byle kim.. Nie wiem, czekać? jeśli go Kocham to chyba warto no nie? Jak myślicie?
Widzę, że sprawa pogmatwana, On coś czuje do byłej, Ty do Niego, jeden wielki bałagan. Wiem, że chcesz czekać, ale raczej pozostaje pogodzić się z myślą, że on już ulokował swoje uczucia, to w jakiego typu lasce , to też świadczy o nim, skoro taka mu odpowiada, niech taką ma, a Ty otwórz się na nową miłość.
Słońce świeci, a ja zamiast cieszyć się życiem to zadręczam się jakimiś problemami.. Boże po co to wszystko.. Dziękuje bardzo za radę ![]()
Nawet nie wiecie jak mi to pomogło ;*
A ja się zastanawiam czy naprawdę go kochasz... Wcale się mu nie dziwię, że ma obawy, co do ciebie i waszego związku. Raz już zostawiłaś go dla innego, więc skąd pewność, że nie zrobisz tego drugi raz? Straciłaś jego zaufanie, więc jeśli ci na nim naprawdę zależy to postaraj się je odzyskać, a dopiero potem myśl co dalej.
Kobiety to dziwne istoty
Zawsze są zadrosne o inne dziewczyny. Zawsze chcą być w centrum uwagi. Nie potrafią znieść myśli, że są tymi "drugimi". Czy to chodzi o byłego, czy przyjaciela, czy zwykłego kolegę... zawsze w głębi duszy są zazdrosne, choć nie przyznają się do tego. Wię moja rada: zastanów się czy to naprawdę miłość, czy to po prostu nie jest zwykła zazdrość, czy twoje uczucia są szczere, czy może po prostu kieruje tobą chęć bycia "tą pierwszą". A potem zacznij działać... Bo chyba nie chcesz po raz drugi zranić tego chłopaka, a co za tym idzie i siebie.
Wiem rozumiem bo sama mu się nie dziwię.. Ale ciągle coś do niego czuję. Cholera, nie jestem w stanie przestać..
Nie jesteś w stanie przestać myśleć, no tak to już jest, ale spróbuj usiąść spokojnie, zastanowić się czy to naprawdę była miłość, bo wiesz , gdy się kogoś naprawdę kocha to nie zwraca się uwagi na inną osobę. Miałaś faceta, który za Tobą szalał, ale nie doceniłaś tzn to są Twoje słowa bo ja Go nie znam:) Pomyśl, że nie Ty jedna utraciłaś miłość, czy wiesz ile jest osób , które mają poczucie, ze z przeróżnych przyczyn straciły miłość swego życia?? poza tym większość przeżyła nieszczęśiwą, nieodwzajemnioną miłość, czy zauroczenie, bo miłość to chyba za duże słowo. A czy masz pewność, że On taki wspaniały był?
No nie.Z tego co piszesz zadaje się z jakimiś łatwymi panienkami, to o czymś świadczy. Nie obwiniaj się, po prostu spróbuj zaakceptować sytuację. Masz dwa wyjścia:
1) dać sobie spokój z nim, pozwolić by czas zagoił rany
2)porozmawiać z nim szczerze, jeszcze powalczyć
Wiem, ze sama jesteś w stanie podjąć decyzję:) dasz radę, tylko najpierw dojdz do ładu ze sobą, czy kochasz naprawdę? czy Ci zależy? I co zrobisz jak na Twojej drodze znów pojawi się jakiś blondyn
?
Nie jesteś sama w swoim cierpieniu : * tak to ejst z uczuciami. Ja z dwa lata zmagałam się z zauroczeniem do chłopaka, z kórym nigdy nie byłam i nie będę, a dawał mi nadzieję, może nieświadomie, nie wiem, bolało mnie i boli jak widzę , ze na portalu społecznościowym pokazuje się w towarzystwie różnych dziewczyn itd, aleee czas zagoił rany, jestem na etapie uwalniania się od tej emocjonalnej trucizny. Widocznie nie był dla mnie a ja dla Niego. Mówię Ci to żebyś wiedziała, że każda miała dylematy , rozterki, smutki
ale czy warto? wybierz opcję najlepszą dla siebie, tylko Ty to możesz zrobić , bo tylko Ty znasz siebie najlpeiej i wiesz co będzie dla Ciebie naj...:)
Masz noc na przemyślenia poważne
Trzymaj się : *
Aha - nie ograniczajmy się do dwóch wyjść, zawsze może być ich więcej
np możecie pozostać w serdecznym kontakcie, ale jako znajomi/przyjaciele. Pomyśl co dla Ciebie byłoby najlepsze, ale też uszanuj Jego wolę.
Postaram się postąpić jak najodpowiedniej..
Dziękuje ;*
14 2012-12-30 02:46:29 Ostatnio edytowany przez lolak1 (2012-12-30 02:47:54)
Nigdy nie wchodź 2 razy do tej samej rzeki mówię z autopsji:) Jeśli masz problem bo boisz się że wpadłaś polecam