Witajcie, na początku opiszę swoją sytuację, jestem z moją dziewczyną od 1,5 roku, za miesiąc rodzi się nam dziecko, oboje mamy po 19 lat i dziecko było wpadką, mieszkać będziemy przez jakiś czas z jej rodzicami i oni nas będą utrzymywać ze względu na szkołę . Moją dziewczynę kocham bardzo i jest dla niej w stanie zrobić wszystko, od 1,5 miesiąca pojawił się malutki (kryzys)?, od początku ciąży się kłócimy o różne rzeczy które potem na spokojnie ustalamy. Ostatnimi czasy moja dziewczyna wiecznie narzeka i ciągle jej coś nie pasuję, każda próba porozmawiania kończy się płaczem. Jest zamknięta w sobie i nie potrafię z niej wydobyć tego co myśli i najczęściej jest mój 30 min monolog i jej krótkie odpowiedzi, nigdy pełne wyrażenie zdania. Czuję się też trochę nie doceniony, ale wiem że ją kocham, bo wychowamy to dziecko razem, i planujemy wspólną przyszłość, tylko źle się z tym czuję. Czy któraś z forumowiczek, mogła by mi doradzić jakieś rozwiązanie problemu, a problemem jest to, że sam nie wiem co mam robić nie mam ochoty na nic, nie zawszę się z nią dogaduję i mam wrażenie że do końca nie pasujemy do siebie, ja jestem bardzo otwarty, ona bardzo zamknięta w sobie. I brakuje mi osoby której mógłbym się wyżalić i porozmawiac, która mogła by mi doradzić i powiedzieć co zrobić, nie mam też autorytetu ani porównania takiej sytuacji. Jest wiele rzeczy które nas łączy, ale są też takie które nas dzielą, a wiem że Ona tego związku chcę. Pozdrawiam xyz
Podobne tematy
Witaj,
myślę, że powinieneś teraz być bardzo wyrozumiały dla swojej dziewczyny. To zapewne bardzo trudny okres dla niej. Jest w ciąży (w tym czasie hormony szaleją - wiem coś na ten temat). Poza tym jest jeszcze bardzo młoda, jak sam napisałeś Wasze dziecko jest "wpadką" i może ona nie do końca się pogodziła z faktem, że za chwilę jej życie obróci się do góry nogami. Podejrzewam, że pewnie ciężko pogodzić jej się z faktem, że jej ciało się zmieniło.. Przytyła. Może nie czuje się już atrakcyjna dla Ciebie. Teraz to bardzo ważny okres.. Musisz ją wspierać. Teraz musisz być silny! I być przy niej.
Cassie, staram się to wszystko robić, wspierać ją nie pokazywać złych emocji, po prostu staram się być jak najlepszym partnerem. Oboje się cieszymy na małego, już nie możemy się doczekać kiedy weźmiemy go w ramiona i przytulimy. Chodzi o to że ja mam sam problem z sobą z którym nie mogę sobie poradzić, szczerze mówiąc sam próbuję to nazwać. I chyba najlepiej to opisało by: Przerasta mnie trochę sytuacja, odpowiedzialność, moje beztroskie życie się kończy teraz przez najbliższe x lat ja jestem odpowiedzialny nie za mnie, i nie koniecznie rozumiem moją partnerkę, jestem w stanie się podłożyć żeby ona była szczęśliwa, tylko po prostu od 2-3 tyg chodzę strasznie przybity rozmyślam co jest między nami nie tak i nie mam ochoty na nic. Problemem jest to że nie mogę z nią się wybrać żeby jakoś aktywnie spędzić czas, a notoryczne ogladanie filmów trochę mnie nudzi, bo rzuciłem palenie ze względu na nią, alkoholu nie piję, tylko słucham ciągłego narzekania.
Na spacer nie możecie iść, do kina może ją zaproś? Idźcie do jakiś znajomych.
To że jest w ciąży nie oznacza że ma 9 miesięcy przesiedzieć w domu, no chyba że musi (odpukać!).
Takie zycie kolego,z ta czy inna zawsze znajdzie sie cos co dzieli,najwazniejsze ze sie kochacie i chcecie dzidzie
Jestem pełna ciepłych myśli o waszym związku. Jak na dziewiętnastolatka masz dojrzałe podejście do wielu spraw. Powoli i wszystko się ułoży. Bądź cierpliwy, ona jest w ciąży, wszystko się w jej życiu zmienia. Bądź dla niej dobry, mimo, że wydaje ci się niekomunikatywna i zamknięta - rozmawiaj z nią. Nie szukaj sobie przyjaciółeczek czy koleżaneczek do wygadania się. Niech ona stanie się twoją najlepszą przyjaciółką.
Niespodziewanie jest w ciąży, może uważa, że to koniec jej marzeń, może obwinia siebie. Choćby nie chciała rozmawiaj, rozmawiaj i bądź cierpliwy. To kiedyś zaowocuje. Wspaniałą miłością.