netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

odszedł BO??????????

21 odpowiedzi3 443 wyświetleniazałożony przez cachita, 25.12.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » odszedł BO??????????

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: odszedł BO??????????

13 lat razem, 10 po ślubie. Dwoje cudnych dzieci (8 i 2,5 roku). Czuły, kochający, wspierający, pracowity, fajny tato, świetny kochanek! IDEAŁ! Wujcio dobra rada RODZINA NA PIERWSZYM MIEJSCU! Odpowiedzialność za czyny i słowa! Wierzyłam, ufałam, byłam Go pewna, polegałam na Nim w każdej kwestii! Mój najlepszy przyjaciel! Kilka tygodni temu zaczął się zamykać w sobie, chudł w oczach, pytałam co się dzieje- praca...Ok nie chciałam zadręczać. Wspierać ale nie wtrącać się we wszystko. Dwa tygodnie temu zaczął się koszmar! Odsunął się i zrobił taki obcy w końcu nie wytrzymałam! Awantura! Co się do cholery dzieje? Jesteś chory? Nie! Zakochałem się! W jednej chwili mój bezpieczny sielankowy świat runął! Jak to się mogło stać? Od lat mnie nie kochał, udawał żebym była szczęśliwa, odejść chciał już zanim zaszłam w ciążę z drugim dzieckiem! Wszystko mi zostawia, mieszkanie samochód (w kredycie) on będzie płacił. Pracujemy razem w firmie jego rodziców. Jeśli chcę mogę pracować nadal. Prosi mnie tylko żebym została w mieście bo chce mieć codzienny kontakt z dziećmi. I tak przychodzi do mojego już mieszkania w którym są wszystkie jego rzeczy i korzysta z dobrodziejstw! Nigdy się nie kłóciliśmy jakoś szczególnie. Krótko , intensywnie ( mam wybuchowy charakter) zgoda w sypialni, sielanka. Od dwóch tygodni szaleję! Proszę żeby wrócił bo tu jest jego dom! NIE to tylko moje mieszkanie! Nigdy do mnie nie wróci! Pytam dlaczego ukrywał że coś jest źle? Bo nie wiedział jak mi to powiedzieć, że uczucie się wypaliło! Proszę dajmy sobie szansę! NIE!!! Przy dzieciakach robię dobrą minę do złej gry a wyję po kątach, nie śpię, nie jem. Poznał kobietę singielkę nieco młodszą od nas, walczył z tym uczuciem( dokładnie nie wiem jak długo bo czasoprzestrzeń ma dość elastyczną) nie zdradził mnie, tylko kilka razy się widzieli ale piszą sms, na facebooku, od miesiąca są pewni, że się kochają! W wigilię nie wytrzymałam, dotychczas zgadzałam się na wszystko, choć mnie to bolało! Leżąc na naszym małżeńskim łożu ( w którym tydzień wcześniej kochaliśmy się jak szaleni;) czytając dzieciom bajki, równocześnie wymieniał sms-y z nową pańcią! Zwariował! Wściekłam się, spakowałam dzieciaki i pojechałam na wigilię do rodziców! Dziś wróciłam... przepraszając za "akcję"... Jutro obiadek u teściów! CO JA MAM DO CHOLERY ZROBIĆ??? Co ja robię? zwariuję! już poważnie zastanawiam się nad wizyta u psychiatry! Pali za sobą mosty a nawet nie wniósł o rozwód! jeszcze się nawet nie wyprowadził! HELP!!!!!!!!!!!!!!!

2 Ostatnio edytowany przez kami79 (2012-12-26 00:27:24)

Odp: odszedł BO??????????

hmmm chciał Ciebie zostawić przed drugą ciążą ale teraz już wie, ze się zakochał to co robił przez te ponad 3 lata???? Czyli co wtedy już kogoś miał ??
Zbieraj dowody na wszelki wypadek i tyle. Pogięło faceta. Jak chce Ci zostawić niech zostawi i byle by się wyniósł mnie by jego obraz w domu męczył. Dajcie sobie czas i zastanówcie się na spokojnie. Przede wszystkim sama się zastanów. Wiem, że nie będzie Tobie łatwo....wiem bo sama jestem po podobnych rewelacjach jakieś ponad dwa miesiące.

Rozwodu jeszcze Wam nikt nie da bo jak sama piszesz tydzień temu szalone chwile w łóżku czyli więzi nie zostały jeszcze rozerwane....

3

Odp: odszedł BO??????????

No właśnie nie zostały rozerwane! I jak ja mam znieść jego widok w naszym domu - moim mieszkaniu? A dzieciaki mi daja teraz " popalić" ciągle się dopytują gdzie tato i kiedy wróci......

4

Odp: odszedł BO??????????

Nie łudź się że sie opamięta i wróci do Ciebie uczuciowo, nawet jakby to na chwilę a póżniej będzie to samo co teraz. jakby Cię kochał to by niemiał nikogo na boku, daj sobie z nim spokój, przecierp i układaj sobie zycie na nowo, zaufanie nigdy juz nie wróci. Wiem bo sama wybaczyłam już jest półtorej roku za nami a dalej boli, są następne smsy, dobro dzieci jakie dobro i czyje, napewno nie dzieci i nie moje.

5 Ostatnio edytowany przez butterfly2022 (2012-12-26 00:50:52)

Odp: odszedł BO??????????

Dokladnie, zbieraj dowody, bo roznie w zyciu bywa. Jak czasem przyjdzie co do czego mozesz orzec o wine rozwod i alimenty i opieke dla dzieci. Bo niewiadomo co strzeli mu do glowy.. Szkoda  mi Ciebie i przytulam Cie wirtualnie ale musisz byc dzielna!!! Musisz byc silna , dla dzieci! Jak mu rozum do glowy wroci i zobaczy co stracil to bedzie jeszcze blagal Cie o powrot! Agatek ma racje, przecierp i uloz sobie na nowo zycie. Nie jest godzien Twojego zufania i predzej czy pozniej bedzie zalowal i tego mu zycze
Trzymaj sie :*
Aha a nawiazujac do tematu postu: odszedl Bo... Jest IDIOTĄ.

6 Ostatnio edytowany przez batszeba (2012-12-26 01:08:30)

Odp: odszedł BO??????????

" Od lat mnie nie kochał, udawał żebym była szczęśliwa, odejść chciał już zanim zaszłam w ciążę z drugim dzieckiem!"
Albo wciska Ci kłamstwo, które dla uspokojenia wyrzutów sumienia najprawdopodobniej opowiada kochanicy, albo ma z nią romans od ponad 3 lat a teraz ona zaczęła go przyciskać i dopiero teraz się wydało, lub też nie jest to jego pierwsza zdrada ...

"Wszystko mi zostawia, mieszkanie samochód (w kredycie) on będzie płacił."
Super, tylko niech CI to na piśmie obieca, żebyś jakby co dowód miała jak mu się wspaniałomyślność odwidzi...

"Poznał kobietę singielkę nieco młodszą od nas, walczył z tym uczuciem( dokładnie nie wiem jak długo bo czasoprzestrzeń ma dość elastyczną) nie zdradził mnie, tylko kilka razy się widzieli ale piszą sms, na facebooku, od miesiąca są pewni, że się kochają!"
Kilka razy się widzieli i już taka big love??????? Raczej big zauroczenie  - Twój mąż jest na absolutnym haju emocjonalnym i częściowo nie ma kontaktu z rzeczywistością, chyba nie do końca do niego dociera co do Ciebie mówi i jak wygląda rozwód - bo w 5 minut i na gwizdek go raczej nie dostanie...


"Leżąc na naszym małżeńskim łożu ( w którym tydzień wcześniej kochaliśmy się jak szaleni;)"
No to raczej rozkładu pożycia nie macie. I ciekawe, czy kochanica wie, że tak namiętnie z żoną seks uprawiał (bo przecież żona to zawsze kłoda w łóżku)... pewnie jej opowiadał, że Wasz ostatni stosunek miał miejsce w momencie poczęcia młodszego dziecka.

"Dziś wróciłam... przepraszając za "akcję"... "
Z jakiej racji przepraszasz tego debila???????????????????

"Jutro obiadek u teściów!"
Może warto poinformować teściów o planach synka, niech wiedzą, jakie ma plany wobec rodziny (przecież u nich pracujesz)...

Kiedy nie wiesz, co robić, nie rób nic, tylko patrz i obserwuj. Poradz się prawnika, dowiedz się, jak może wyglądać Wasz ewentualny rozwód - piszę ewentualny, ponieważ od słów do czynów droga daleka. Masz dzieci i musisz się zabezpieczyć - ponieważ na chwilę obecną nie jesteś w stanie przewidzieć, z czym facet Ci wyskoczy... Wiem, że dla Ciebie to bardzo trudne, ale nie wolno Ci przyjmować roli ofiary...


Dziewczyny Ci piszą, żebyś nie łudziła się, że wróci: wiesz, może być tak, że on za jakiś czas zechce wrócić, tylko być może Ty go już nie będziesz chciała po tym, gdy wyjdzie na jaw jego prawdziwe oblicze..

7

Odp: odszedł BO??????????

teściowie to druga sprawa! Jakoś nigdy nie czułam sie przez nich a zwłaszcza teściową akceptowana...i wiedzą o sprawie... jestem od nich niestety uzależniona...pracą!

8

Odp: odszedł BO??????????
cachita napisał/a:

teściowie to druga sprawa! Jakoś nigdy nie czułam sie przez nich a zwłaszcza teściową akceptowana...i wiedzą o sprawie... jestem od nich niestety uzależniona...pracą!

Jak to, już wiedzą? Czy aby napewno ta sprawa jest tak świeża, jak małżonek opowiada?

Raz jeszcze: marsz do prawnika i od A do Z przedyskutować wszystkie opcje dotyczące rozwodu. Jak będzie wyglądać opcja z orzekaniem o winie a jak bez, kogo będziesz mogła wezwać na świadka. Kwestie alimentów itd. I licz się z tym, że na chwilę obecną widzisz tylko czubek góry lodowej - bo najprawdopodobniej dowiesz się jeszcze wielu raniących rzeczy.

9

Odp: odszedł BO??????????

Sama im o tym w szoku powiedziałam! taką jestem idiotką! próbowali z nim rozmawiac ale oprócz tego że się zakochał nic więcej nie mówił. zachowywał się jak człowiek w ciężkiej depresji, bez życia, albo na prochach!!! a ja durna się martwiłam, że cos sobie zrobi! a tu dziś wpada zadowolony i uśmiechnięty (do dzieci) z prezentami! zapewnia mnie że nie wróci do mnie ale że przyjaźni jaka nas łączyła nie można odwołać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

10

Odp: odszedł BO??????????
cachita napisał/a:

Sama im o tym w szoku powiedziałam! taką jestem idiotką! próbowali z nim rozmawiac ale oprócz tego że się zakochał nic więcej nie mówił. zachowywał się jak człowiek w ciężkiej depresji, bez życia, albo na prochach!!! a ja durna się martwiłam, że cos sobie zrobi! a tu dziś wpada zadowolony i uśmiechnięty (do dzieci) z prezentami! zapewnia mnie że nie wróci do mnie ale że przyjaźni jaka nas łączyła nie można odwołać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Cachita, ja całkowicie rozumiem Twój szok, ale wyciągnij naukę z setek postów na tym forum i nie daj się zapędzić do kąta i uzależnić od emocjonalnych jazd pana męża (bo to, co masz teraz to dopiero początek). Ponieważ nie jesteś sama MUSISZ się zabezpieczyć co oznacza zebranie tyłka w troki i udanie się w czwartek do prawnika!!!! Im szybciej tym lepiej! To nie znaczy, że z mety masz składać papiery do sądu, tylko że musisz się przygotować na najgorsze (wyjście na jaw nieciekawych faktów z przeszłości męża, ciosów poniżej pasa, grania uczuciami dzieci)...
Chcesz pokoju, szykuj się do wojny...

11

Odp: odszedł BO??????????

Dzięki batszeba! Jakoś mi trochę lżej... choć tym tekstem o wojnie się przeraziłam...

12

Odp: odszedł BO??????????
cachita napisał/a:

Dzięki batszeba! Jakoś mi trochę lżej... choć tym tekstem o wojnie się przeraziłam...

Im lepiej będziesz przygotowana na ewentualne najgorsze, tym być może lepiej wszystko się dla Ciebie skończy. Pisząc "wojna" nie miałam na myśli wyzwisk, bijatyk i prześladowania kochanicy, tylko spokojne zebranie informacji (stąd prawnik) i jak najlepsze ustawienie siebie i dzieci w nowych warunkach. Bo na chwilę obecną Twój mąż jest totalnie skitrany i nie możesz NICZEGO planować w oparciu o to, co Ci na fali emocji powie. Za miesiąc może wyskoczyć z tym, że jego luba jest w ciąży. Może Ci powiedzieć, że jednak masz się wynosić z mieszkania. Że nie ma kasy na łożenie na dzieci. Że to, że śmo.... Za pół roku może na klęczkach przyjść i z płaczem błagać o wybaczenie, po czym słać smsy z kibla do kochanicy. MOŻESZ SPODZIEWAĆ SIĘ WSZYSTKIEGO i właśnie dlatego nie możesz przyjmować roli ofiary.

13

Odp: odszedł BO??????????

Sporo wiesz i wiesz jak doradzić... ja sama strasznie to wszystko przeżywam i nie potrafię niczego przyjąć na logikę. miotam się, czuję się jak dziecko we mgle... a miało być tak pięknie! dwa miesiące temu oglądaliśmy mieszkanie...SZOK a do prawnika pójdę choćby i we czwartek! bo ja sama wiem, że nic nie wiem!

14

Odp: odszedł BO??????????

Z dziećmi będziesz miała młyn szczególnie z pierwszym.... maleństwo szybciej zaakceptuje nowa sytuacje niż ci się wydaje. I nigdy nie kłam dzieci, bądź z nimi szczera na tyle ile sa w stanie zrozumieć. Daj im wsparcie i zapewniaj je , ze to nie ich wina. Będzie dobrze , zawsze możesz iść do psychologa dziecięcego i poprosic o rade.

15

Odp: odszedł BO??????????
kami79 napisał/a:

Z dziećmi będziesz miała młyn szczególnie z pierwszym.... maleństwo szybciej zaakceptuje nowa sytuacje niż ci się wydaje. I nigdy nie kłam dzieci, bądź z nimi szczera na tyle ile sa w stanie zrozumieć. Daj im wsparcie i zapewniaj je , ze to nie ich wina. Będzie dobrze , zawsze możesz iść do psychologa dziecięcego i poprosic o rade.

Dokładnie, zapomniałam wspomnieć o psychologu dziecięcym - warto byłoby się skonsultować w sprawie tego, jak masz dawkować rewelacje o tatusiu...

16

Odp: odszedł BO??????????

Zgadzam się z batszebą. Tylko nie "niech da na piśmie". Załatw to natychmiast, notarialnie albo przez sąd. Nie jakaś karteczka, którą potem wyśmieje. Ważne jest to, co u notariusza lub w sądzie.

Wiem, że Ci teraz strasznie ciężko. Przetrwasz. Jeszcze znajdziesz miłość życia.

17

Odp: odszedł BO??????????

Jemu to przejdzie i wróci. Gówniarskie zauroczenie i tyle. Pytanie tylko co Ty zrobisz z tym faktem, Droga Autorko.

18

Odp: odszedł BO??????????
baziula napisał/a:

Jemu to przejdzie i wróci. Gówniarskie zauroczenie i tyle. Pytanie tylko co Ty zrobisz z tym faktem, Droga Autorko.

Przejdzie a może i nie przejdzie, wróci albo i nie - poczytaj trochę to forum, niektórzy się kajają na kolanach inni mają żonę i dzieci w czterech literach, więc lepiej zabezpieczyć siebie i dzieci.

19

Odp: odszedł BO??????????

Odszedł, bo:
1. Przestał myśleć mózgiem, zaczął penisem.
2. Pojęcia: odpowiedzialność, opieka, honor zdewaluowały się i on nie wie co znaczą, nie wie co przysięgał.
3. Jest głupi jak but z lewej nogi.
4. Miał nianię gdy było niemowlęciem.
5. Wyobraża sobie miłość jako nieustające motyle w brzuchu.
6. ...
Itp. Itd.

Powodów może być 1000 albo tylko jeden.

A Ty pamiętaj - zabezpieczaj siebie i dzieci.

Jak będziesz miała wszystko a on nic, może się okazać, że kochanka już tak bardzo nie lgnie do niego...

20

Odp: odszedł BO??????????

poradcie co zrobic mnie zostawil po 22 latach malzenstwa dla rozwodki z 3 dzieci kocham go co mam zrobic by wrocil czy sie opamieta

21

Odp: odszedł BO??????????

Zażądaj, by nie przychodził do mieszkania, ewentualnie wymień zamki jeśli nie posłucha. Póki on może psychodzic bez skrępowania, póty ty będziesz rozwalona psychicznie. Facet robi swoje i nadal usiłuje cię kontrolowac. Postaw mu granice, skoro twoje mieszkanie to on nie ma do niego wstępu bez twojego zaproszenia. Sam tak wybrał.

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » odszedł BO??????????

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026