kolejny dylemat na tle relacji męsko-damskich..Może Wy pomożecie mi to zrozumieć..pewnego dnia zagadałam na fb do chłopaka który mi się podobał od dawna. zaczęliśmy pisać i wyraźnie było widać, że jest zainteresowany. Po dwóch tygodnia się spotkaliśmy, on pochodzi z mojej rodzinnej miejscowości(100km od warszawy) ja na co dzień pracuję i uczę się w warszawie, więc gdy przyjechałam do domu zaproponowałam spotkanie-zgodził się. Na spotkaniu było bardzo miło, on bardzo dużo mówił(myślałam raczej,pisząc z nim ze jest nie śmiały). ogólnie po spotkaniu odniosłam bardzo pozytywne wrażenie. to było dwa tygodnie temu. Od tamtej pory codziennie pierwszy do mnie pisał, dzień w dzień. Pytał co u mnie, co robie, opowiadał co u niego ale w ogóle nie było mowy o spotkaniu.W tygodniu napisałam do niego, ze w ten weekend będę w domu i żeby zarezerwował sobie czas dla mnie. Zgodził się. Dzisiaj przyjechałam i nic..rano pisaliśmy, wiedział ze jestem..ale dalej nic nie wspomniał o spotkaniu. ok 18 napisał: jaki plan na wieczór? odpisałam, że jeszcze nie mam planów a co on będzie robił. napisał mi tylko ze musi się obudzić, bo wczoraj był gdzieś ze znajomymi. Nie rozumiem po co on do mnie codziennie pisze a nie chce się spotkać? ja jestem już za duża na znajomości smsowe..a drugi raz spotkania nie bede proponowała bo wyjdę na desperatkę
Podobne tematy
Myślę, że pytanie "jaki plan na wieczór" było pytaniem, czy propozycja spotkania aktualna. Twierdzisz, że myślałaś, że jest nieśmiały. Możliwe, że faktycznie taki jest i to wszystko na co go stać w kwestii inicjatywy.
A może po prostu należy do dziwaków, których zamiary są niejasne nawet dla nich samych?
Może nie jest typem co przejmuje inicjatywe, może sie wstydzi proponować bo boi sie że odrzucisz albo nie chce zawracać Ci głowy i to on woli dostosowywać sie do siebie. Pewnie bedziesz musiała przejąc inicjatywe w większośći spraw a przynajmniej żeby go otworzyć. Badź otwarta i zobacz jego reakcjie. Nie pozwalaj jednak sie sobą bawić. Pozdrawiam
Boze,nie laska szczerze porozmawiac?Boisz sie czy co?
"Jakie plany na wieczór" - no ewidentne zapytanie naokoło czy się widzicie. Poza tym zabalował dzień wcześniej i dlatego nie proponował Ci spotkania od razu. Wszystko jest jasne i klarowne tylko Ty sobie utrudniasz. On trochę chodzi naokoło, ale nie jest to aż tak zagmatwane jak Ci się wydaje.