Hej od 7 lat pracuje w jednej w firm w Niemczech ale tylko sezonowo wiadomo praca ciezka praktycznia pobawiająca zycia osobistego ale coz ciagnelam to w tym roku poprosilam o szefa ze chcialabym pracowac caly rok czy pomogłby mi w załatwieniu pracy u jego brata na okres zimowy a u niego na okres letni a umowa bylaby stala i na niego zgodzil sie i niby poszedl mi na reke wszystko wydawalo się łatwe bo niby ludzi znałam ale nigdy nie pracowalam gdy zaczelam przychodze do domu z placzem jest okropnie to jakis wysig szczurów w którym kazdy walczy o swoja prace i swoje godziny codziennie jestem ponizana dogryzaja mi glownie ojcec mojego szefa czy obecnie mój szef ktory rzuca teksty rasistowskie nikt im nie kazal zatrudniac polki sami sie zgodzili wiec to przykre i niemile i przede wszystkim nie budujace do pracy.....dzis usłyszałam ze bede pracowala tylko dwa dni w tygodniu bo przeliczyli sie z mozliwsociami co wiąże sie niedogodzinami i pozniej odrobieniem ich w sezonie co wiadomo to inna kwestia. Zle sie tam czuje ukonczylam studia mase kursów zawsze uwalałam ze praca to praca i wazne zeby nie siedziec w domu przyjdzie czas na robienie czegos w zawodzie...ale czuje ze mimo teog ze codziennie zaciskam zeby nie wytrzymam tam do marca tak jak w umowie nie dam rady chce zrezygnowac a najbardziej boję się siedzenia w domu szukania pracy i czasu z tym związanego...Co byscie zrobiły na moim miejscu?
Podobne tematy
z tego co piszesz wynika, że twoja praca pochłaniała cały twój czas w czasie sezonu, a teraz pochłania przez cały rok. do tego w pracy jest mobbing i nie masz możliwości rozwoju, na tyle ile byś chciała. ja bym się długo nie zastanawiała i szukała czegoś innego. tak samo radziłam mojej znajomej, którą strasznie męczyli psychicznie w pracy. popracowała tam miesiąc i za moją namową podziękowała za współpracę. potem zatrudnili ją w eniro i na szczęście nie miała już takich problemów. ludzie w pracy sympatyczni i pomocni. ogólnie lepsze możliwości rozwoju. nie czuła się hamowana. teraz jak z nią o tyn rozmawiam, to mi dziękuje, że jej pomogłam
na początku nie chciała rzucać poprzedniej pracy, bo bała się, że nie będzie mogła znaleźć następnej.