Pytanie jak mniemam dla wielu obrazoburcze. Wiemy, że Jezus zajmował się dydaktyką w terenie co wg standardów XXI w oznacza indoktrynację religijną czym ściągnął saobie na głowę kłopoty. Jednak czy coś wiadomo o jego życiu intymnym?, wiemy byli apostołowie ale czy były jakieś niewiasty?. Nie sugeruję, że łączyły go(o ile istniał) kontakty intymne z apostołami, po prostu chcę wiedzieć jaka jest dzisiejsza wiedza na ten temat.
Wiesz raczej o indoktrynacji trudno powiedzieć , dziś niektóre wyznania zajmują się aktywnym nauczaniem i raczej chyba trudno nazwac to indoktrnacją moze oprócz KK a co sie tyczy intymnego zycia Jezusa to dośc popularna jest opcja jego Małżeństwa z Magdaleną ale nie wiem czy są na to jakies pisemne dowody , raczej na poziomie domysłow i posrednich wniosków
Mogę Ci polecić:
-Margaret Starbird "Świeta Oblubienica. Maria Magdalena, Święty Graal i inne tajemnice Kościoła"
- Barbara Thiering "Jezus mężczyzną"
- Gordon Thomas "Maria Magdalena. Ona naprawdę kochała Jezusa"
w tych książkach są liczne informacje o życiu Jezusa np. takie, że mógł mieć troje dzieci z Marią Magdaleną
pozdrawiam i życzę miłej lektury
Carol, nie rozsmieszaj mnie tymi tytulami.
Jezus mial ptaszka, byl czlowiekiem, pewnie go zadowalal, nie byl zonaty. To wiemy. Reszta to spekulacje.
me.carol słyszałem teorię, że Sangreal to nie żaden kielich tylko naturalne potomstwo Jezusa, które poprzez oczywistą oczywistość tego faktu byłoby najgorszym koszmarem dla KK.
adlernewman może i załadował, powstaje jednak pytanie w co i komu?
me.carol słyszałem teorię, że Sangreal to nie żaden kielich tylko naturalne potomstwo Jezusa, które poprzez oczywistą oczywistość tego faktu byłoby najgorszym koszmarem dla KK.
adlernewman może i załadował, powstaje jednak pytanie w co i komu?
W sumie mnie to wisi, czy spal z kobitami, facetami, zwierzetami z pola czy wogole byl tylko w celibacie.
adlernewman - zasadniczo to nie wiadomo czy miał żonę/partnerkę, czy nie. Z tego co mi wiadomo, to w niektórych ewangeliach gnostycznych było wspomniane, że Magdalena była towarzyszką Jezusa, którą kochał inaczej niż inne kobiety i miłował bardziej od reszty apostołów. Jednak wszystko jest kwestią interpretacji.
Tak czy siak, bezspornym jest, że po zmartwychwstaniu to ona pierwsza go ujrzała, co wielu odczytuje właśnie jako bezsporny dowód na jej uprzywilejowany status, bo w owych czasach słowa kobiety nie znaczyły nic (nie mogły zeznawać przed sądami jako np świadkowie).
No właśnie, powtórzę za poprzednikiem, że tego nie wiadomo. Ale polecam Ci Biblię , Nowy testament, może wychwycisz tam coś ciekawego ![]()
Jak dla mnie: gdyby miał żonę, byłoby to jak najbardziej na miejscu i normalne. Kiedyś się dowiemy ![]()
No właśnie, powtórzę za poprzednikiem, że tego nie wiadomo. Ale polecam Ci Biblię , Nowy testament, może wychwycisz tam coś ciekawego
Tak naprawdę nie wiemy, co było napisane w oryginale w Biblii i Nowym Testamencie, ponieważ wiadome jest, że KK maczał palce, gdy przekładano Biblię i Nowy Testament.
Jeżeli Kościół udostępni oryginał, to pewnie się dowiemy.
Ale gdy udostępni, to pewnie jego pozycja nie byłaby już taka mocna, jak dzisiaj.
A ja dorzucę jeszcze tytuł "Tajemnice Marii Magdaleny" Laurence Gardner.
Tak naprawdę nie wiemy, co było napisane w oryginale w Biblii i Nowym Testamencie, ponieważ wiadome jest, że KK maczał palce, gdy przekładano Biblię i Nowy Testament.
Jeżeli Kościół udostępni oryginał, to pewnie się dowiemy.
Ale gdy udostępni, to pewnie jego pozycja nie byłaby już taka mocna, jak dzisiaj.
Ależ nikt ci nie broni czytać Biblii w oryginale
, problem w tym, że trzeba znać grekę, hebrajski oraz aramejski. Nawet w internecie znajdziesz tekst oryginalny bez problemu. Nie jest to żadna tajemnica strzeżona przez Watykan
. Każde tłumaczenie będzie obarczone pewnym błędem i interpretacją tłumacza, nie da się tego uniknąć. Możesz też sięgnąć do tekstów apokryficznych, które też są dostępne. Nikt niczego nie ukrywa w dzisiejszych czasach.
Jaga Baba07 napisał/a:Tak naprawdę nie wiemy, co było napisane w oryginale w Biblii i Nowym Testamencie, ponieważ wiadome jest, że KK maczał palce, gdy przekładano Biblię i Nowy Testament.
Jeżeli Kościół udostępni oryginał, to pewnie się dowiemy.
Ale gdy udostępni, to pewnie jego pozycja nie byłaby już taka mocna, jak dzisiaj.Ależ nikt ci nie broni czytać Biblii w oryginale
, problem w tym, że trzeba znać grekę, hebrajski oraz aramejski. Nawet w internecie znajdziesz tekst oryginalny bez problemu. Nie jest to żadna tajemnica strzeżona przez Watykan
. Każde tłumaczenie będzie obarczone pewnym błędem i interpretacją tłumacza, nie da się tego uniknąć. Możesz też sięgnąć do tekstów apokryficznych, które też są dostępne. Nikt niczego nie ukrywa w dzisiejszych czasach.
Tekst oryginalny niczego nie zmienia. Został napisany przez ludzi prostych, najbliższych uczniów Jezusa, jest pełen ubarwień, zmyśleń i nie może być traktowany jako wiarygodne źródło informacji. Aż dziw bierze człowieka, że na tym zbudowano wiarę. Tzn. na kłamstwie.
Za niedługo podziele się ciekawymi informacjami odnośnie Jezusa i chrześcijaństwa w swoim założonym temacie, odświeżyłem sobie co nieco czytając ostatnio teksty ewangelii.
Jaga, współczesna pozycja kościoła nie wynika bynajmniej z jakichś przeinaczeń w Biblii, bo sama Biblia jest zbieraniną bajek. To inna śpiewka o mamonie, wpływach i ogłupianiu całej Europy na czym Watykan dorobił się pozycji i majątku. Ale to nie przeszkadza wiernym owieczkom, w końcu liczą się nauki Chrystusa. Te też pozostawiają wiele do życzenia.