Na wstępie się przywitam więc ~ Hej wam mam na imię Bartosz i jestem w wieku 22 lat
Wybrałem to forum bo jest ono aktywne i możliwe, że otrzymam tutaj radę jakiej poszukuję poza tym prawie same kobiety tutaj aktywnie działają
Pierwszy raz zdecydowałem się na opisanie czegoś takiego na forum więc bądźcie wyrozumiali ![]()
OK więc do rzeczy. Jak już pisałem jestem w sumie młodym facetem bo liczę zaledwie 22 lata ale niech was wiek nie myli
Doświadczyłem w swoim życiu wiele złego, wiele tragedii, wielu problemów od których nigdy nie uciekałem, zawsze stawałem im na przeciw nawet wtedy kiedy mnie przerastały i je pokonywałem. Mój problem polega na tym, że to kim się urodziłem, to w jaki sposób zostałem wychowany to czego doświadczyłem w swoim życiu spowodowało, uczyniło to jakim jestem człowiekiem. Złym? Nie na pewno nie ale no właśnie to ale ... Otóż jestem śmiałym, ambitnym i przystojnym młodym facetem ale nie będę ukrywał, że musiałem szybko dorosnąć nawet za szybko. Życie nigdy nie okazywało mi laski i nie robi tego do tej pory. Z każdym dniem muszę walczyć z milionami ludzi, z życiem, z rodziną nawet ze znajomymi o swoje wartości, poglądy idee... zawsze jestem, byłem i będę sobą. Z każdym dniem staram się stać lepszym i silniejszym facetem, staram się osiągnąć coś w swoim wieku i wyjść na ludzi. Chciałbym kiedyś założyć rodzinę i zapewnić jej godny byt tak aby mojej żonie czy moim dzieciom nigdy niczego nie brakowało. I tutaj pojawia się problem ... partnerka ... otóż mam powodzenie u dziewczyn, nie u wszystkich ale jest ono duże
Z tym, że po prostu się nie udaje i nie potrafię zrozumieć dlaczego ... Byłem już w 4 związkach, znajduje średnio jedną dziewczynę na rok ... znajduję w sensie wybieram partnerkę taką, która wydaje mi się najbardziej odpowiednia. To nie jest tak, że jestem nudziarzem wręcz przeciwnie jestem pozytywnie szalony
Nie wiążę się z jakąś dziewczyną tylko dla seksu. Jeśli wiąże się z dziewczyną to tylko dlatego, że naprawdę mi na niej zależy i podoba mi się. Zawsze się angażuje i staram się pokazać mojej partnerce życia i świat z innej perspektywy ... pełny wielu chwil, uśmiechu na twarzy, uczucia i zaufania. Nie jestem typem wazeliniarza czy kolesia, który biega za dziewczynami jak piesek. Jeśli tylko jakaś mnie okłamuje co kobiety mają w naturze to mówię jej od razu żegnaj bo związek z kimś takim mija się z celem. Po prostu szanuję kobiety
Cenię sobie honor, patriotyzm, zaufanie, miłość ... nigdy się nie poddaję i walczę do końca. W czasach szkoły średniej, imprez i częstych wypadów do barów obracałem się w większym gronie koleżanek i kolegów. Cóż teraz to się zmieniło a przepuszczanie pieniędzy w klubach i pubach żeby poznać nie wiadomo kogo mija się z celem
Każda z moich dziewczyn powiedziała mi, że doświadczyłem tego wszystkiego w życiu bo gdyby nie to to nie byłbym takim człowiekiem, każda mi mówiła, że taki facet jak ja to skarb, każda mi mówiła, że nigdy nie czuła się tak doceniona i z nikim jej nie było tak dobrze. I dlatego nie potrafię tego zrozumieć, ogarnąć... skoro tak jest skoro to jest prawda to dlaczego moje związki, mimo wszystko udane trwają średnio pół roku i po prostu się kończą pozostawiając ból i rozpacz? Ja ... po prostu nie wiem szukam, nie na siłę ale szukam partnerki do stałego związku, szukam stabilizacji. W wieku 27 lat chciałbym być już ustatkowany tym bardziej, że mam swoje mieszkanie, myślę przyszłościowo o życiu a nie wezmę ślubu z kobietą po 2 czy 3 latach żeby potem się rozwodzić... Wiem też z własnych obserwacji, że jak facet jest sku***** to kobiety za nim biegają jak szalone.... ja niestety nie potrafię tak, to nie jest w mojej naturze nawet jak bym chciał... Może faktycznie zbyt szybko dorosłem i powinienem szukać starszej partnerki? Chociaż wydaje mi się, że kobiety wolą starszych facetów, ewentualnie w swoim wieku. Prawda jest taka, że to się powtarza z roku na rok jak syzyfowa praca i za każdym razem jest coraz trudniej, za każdym razem muszę stawać na nogi z dumnie podniesioną głową, muszę stawać się silniejszym człowiekiem. Nie potrafię sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego się nie udaje. Może osoby bardziej doświadczone, może z perspektywy kobiet to inaczej wygląda i ktoś będzie w stanie doradzić?