netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Problem ze stałym związkiem...

17 odpowiedzi2 884 wyświetleniazałożony przez Bartosz22, 08.12.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problem ze stałym związkiem...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Problem ze stałym związkiem...

Na wstępie się przywitam więc ~ Hej wam mam na imię Bartosz i jestem w wieku 22 lat wink Wybrałem to forum bo jest ono aktywne i możliwe, że otrzymam tutaj radę jakiej poszukuję poza tym prawie same kobiety tutaj aktywnie działają tongue

Pierwszy raz zdecydowałem się na opisanie czegoś takiego na forum więc bądźcie wyrozumiali smile

OK więc do rzeczy. Jak już pisałem jestem w sumie młodym facetem bo liczę zaledwie 22 lata ale niech was wiek nie myli smile Doświadczyłem w swoim życiu wiele złego, wiele tragedii, wielu problemów od których nigdy nie uciekałem, zawsze stawałem im na przeciw nawet wtedy kiedy mnie przerastały i je pokonywałem. Mój problem polega na tym, że to kim się urodziłem, to w jaki sposób zostałem wychowany to czego doświadczyłem w swoim życiu spowodowało, uczyniło to jakim jestem człowiekiem. Złym? Nie na pewno nie ale no właśnie to ale ... Otóż jestem śmiałym, ambitnym i przystojnym młodym facetem ale nie będę ukrywał, że musiałem szybko dorosnąć nawet za szybko. Życie nigdy nie okazywało mi laski i nie robi tego do tej pory. Z każdym dniem muszę walczyć z milionami ludzi, z życiem, z rodziną nawet ze znajomymi o swoje wartości, poglądy idee... zawsze jestem, byłem i będę sobą. Z każdym dniem staram się stać lepszym i silniejszym facetem, staram się osiągnąć coś w swoim wieku i wyjść na ludzi. Chciałbym kiedyś założyć rodzinę i zapewnić jej godny byt tak aby mojej żonie czy moim dzieciom nigdy niczego nie brakowało. I tutaj pojawia się problem ... partnerka ... otóż mam powodzenie u dziewczyn, nie u wszystkich ale jest ono duże wink Z tym, że po prostu się nie udaje i nie potrafię zrozumieć dlaczego ... Byłem już w 4 związkach, znajduje średnio jedną dziewczynę na rok ... znajduję w sensie wybieram partnerkę taką, która wydaje mi się najbardziej odpowiednia. To nie jest tak, że jestem nudziarzem wręcz przeciwnie jestem pozytywnie szalony wink Nie wiążę się z jakąś dziewczyną tylko dla seksu. Jeśli wiąże się z dziewczyną to tylko dlatego, że naprawdę mi na niej zależy i podoba mi się. Zawsze się angażuje i staram się pokazać mojej partnerce życia i świat z innej perspektywy ... pełny wielu chwil, uśmiechu na twarzy, uczucia i zaufania. Nie jestem typem wazeliniarza czy kolesia, który biega za dziewczynami jak piesek. Jeśli tylko jakaś mnie okłamuje co kobiety mają w naturze to mówię jej od razu żegnaj bo związek z kimś takim mija się z celem. Po prostu szanuję kobiety smile Cenię sobie honor, patriotyzm, zaufanie, miłość ... nigdy się nie poddaję i walczę do końca. W czasach szkoły średniej, imprez i częstych wypadów do barów obracałem się w większym gronie koleżanek i kolegów. Cóż teraz to się zmieniło a przepuszczanie pieniędzy w klubach i pubach żeby poznać nie wiadomo kogo mija się z celem smile Każda z moich dziewczyn powiedziała mi, że doświadczyłem tego wszystkiego w życiu bo gdyby nie to to nie byłbym takim człowiekiem, każda mi mówiła, że taki facet jak ja to skarb, każda mi mówiła, że nigdy nie czuła się tak doceniona i z nikim jej nie było tak dobrze. I dlatego nie potrafię tego zrozumieć, ogarnąć... skoro tak jest skoro to jest prawda to dlaczego moje związki, mimo wszystko udane trwają średnio pół roku i po prostu się kończą pozostawiając ból i rozpacz? Ja ... po prostu nie wiem szukam, nie na siłę ale szukam partnerki do stałego związku, szukam stabilizacji. W wieku 27 lat chciałbym być już ustatkowany tym bardziej, że mam swoje mieszkanie, myślę przyszłościowo o życiu a nie wezmę ślubu z kobietą po 2 czy 3 latach żeby potem się rozwodzić... Wiem też z własnych obserwacji, że jak facet jest sku***** to kobiety za nim biegają jak szalone.... ja niestety nie potrafię tak, to nie jest w mojej naturze nawet jak bym chciał... Może faktycznie zbyt szybko dorosłem i powinienem szukać starszej partnerki? Chociaż wydaje mi się, że kobiety wolą starszych facetów, ewentualnie w swoim wieku. Prawda jest taka, że to się powtarza z roku na rok jak syzyfowa praca i za każdym razem jest coraz trudniej, za każdym razem muszę stawać na nogi z dumnie podniesioną głową, muszę stawać się silniejszym człowiekiem. Nie potrafię sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego się nie udaje. Może osoby bardziej doświadczone, może z perspektywy kobiet to inaczej wygląda i ktoś będzie w stanie doradzić?

2

Odp: Problem ze stałym związkiem...
Bartosz22 napisał/a:

Nie jestem typem wazeliniarza czy kolesia, który biega za dziewczynami jak piesek.

A co to znaczy? Mój Kochany zrobi dla mnie wszystko, co mnie uszczęśliwi. Czy Twoje powyższe zdanie nie oznacza: "nie oddam się kobiecie, udzielam swoich łask albo i nie, ona ma się podporządkować"?

Bartosz22 napisał/a:

Jeśli tylko jakaś mnie okłamuje co kobiety mają w naturze

Jeśli uważasz, że taka jest natura kobiet, jeśli do tego stopnia nas nie szanujesz, to czego oczekujesz? Jakiej porady? Od kłamczuch?

Przyciągasz do siebie nieodpowiednie kobiety albo nie pielęgnujesz związków we właściwy sposób - to najogólniej.

Skoro kobiety tak świetnie się z Tobą czuły, to dlaczego Cię zostawiały. Ty pytasz obcych ludzi a ja pytam Ciebie. Nie zapytałeś; skoro było ci ze mną dobrze, to dlaczego nie chcesz więcej tego "dobrze"?

Gdy czytam co piszesz, widzę pyszałka, bufona, z którym nigdy nie chciałabym być.

Codziennie walczysz z milionami? Rany boskie...

3 Ostatnio edytowany przez Bartosz22 (2012-12-08 19:59:57)

Odp: Problem ze stałym związkiem...

Źle to zrozumiałaś i oceniasz od razu po jednym poście...

Po pierwsze wazeliniarza miałem na myśli faceta, który nie ma swojego zdania i skacze na lewo i na prawo jak mu dziewczyna powie. Jeśli twój facet skacze na lewo i na prawo to co mu powiesz i nie ma swojego zdania to pozazdroszczę partnera.

Po drugie nie wiem w jakim wieku jesteś ale widocznie nie wiesz jak zachowują się dzisiejsze nastolatki i młode dziewczyny. Miałem nie jeden przykład jak okłamywały, wykorzystywały i zdradzały moich znajomych...

Po trzecie po raz kolejny nie zdajesz sobie pojęcia ilu ludzi, nawet młodych ludzi w tym kraju jest alkoholikami, narkomanami i kryminałami a jak ty odsuwasz się od takich znajomych bo nie chcesz tak skończyć to jesteś na celowniku.

Po czwarte nie jestem nadętym bufonem bo gdyby tak było to bym nie był lubiany i szanowany w pracy a pracuję z wieloma ludźmi w różnym wieku.

Po piąte jak bym potrafił znaleźć odpowiedź to bym nie pytał na tym forum.

Po szóste takie odpowiedzi mijają się z celem bo nie o to pytałem.

Po siódme czytaj ze zrozumieniem wink

EDIT: Ja nie napisałem, że to one mnie zostawiały więc jest to twoje kolejne nie trafne założenie...

4

Odp: Problem ze stałym związkiem...

Każda z moich dziewczyn powiedziała mi, że doświadczyłem tego wszystkiego w życiu bo gdyby nie to to nie byłbym takim człowiekiem, każda mi mówiła, że taki facet jak ja to skarb, każda mi mówiła, że nigdy nie czuła się tak doceniona i z nikim jej nie było tak dobrze. I dlatego nie potrafię tego zrozumieć, ogarnąć... skoro tak jest skoro to jest prawda to dlaczego moje związki, mimo wszystko udane trwają średnio pół roku i po prostu się kończą pozostawiając ból i rozpacz? Ja ... po prostu nie wiem szukam, nie na siłę ale szukam partnerki do stałego związku, szukam stabilizacji. W wieku 27 lat chciałbym być już ustatkowany tym bardziej, że mam swoje mieszkanie, myślę przyszłościowo o życiu a nie wezmę ślubu z kobietą po 2 czy 3 latach żeby potem się rozwodzić...

Nie rozumiem po co opowiadasz wszystkim swoim kobietom o tym co Cię złego spotkało .. chcesz aby Cię podziwiały czy liczysz na litość? No mniejsza.

Jesteś młodym człowiekiem w wieku w którym powinno się prywatnie "wyszumieć" i nie myśleć poważnie o przyszłości. Masz swoje cele i ok - realizuj się, ale na poważne związki masz jeszcze trochę czasu. O ślubie i poważnym związku można mówić wtedy, gdy znasz kogoś kilka miesięcy/lat (różnie u każdego to wygląda) kto wzbudza w Tobie takie uczucia, gdzie jesteś pewien wzajemności uczuć - a nie na etapie poznawania się, czy szukania nowej znajomości...

5 Ostatnio edytowany przez Bartosz22 (2012-12-08 20:33:48)

Odp: Problem ze stałym związkiem...

Troszkę źle do tego podszedłeś otóż ja nie mówię każdej swojej dziewczynie o swoim życiu i o tym co doświadczyłem. Tylko, że kiedy dwoje ludzi łączy się w związek i są ze sobą trochę czasu to z każdym dniem się poznają coraz lepiej i coraz lepiej. Więc to samo wychodzi z siebie ... nie ukrywam swojej przeszłości i nie okłamuję swoich partnerek.

Zapewne masz rację co do wieku i szaleństwa. Niestety ja nie mam zbytnio perspektyw na coś takiego i muszę skupiać się na swoim życiu zawodowym.

EDIT: I broń Boże nie pomyśl sobie, że ja oświadczam się dziewczynie po 6 miesiącach znajomości :PP Nigdy się nie oświadczyłem żadnej dziewczynie a nawet nie zaproponowałem jej wspólnego zamieszkania wink TO jest taki mój daleki cel, który czeka na odpowiednią chwilę smile

6 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2012-12-08 20:52:34)

Odp: Problem ze stałym związkiem...
Bartosz22 napisał/a:

Zapewne masz rację co do wieku i szaleństwa. Niestety ja nie mam zbytnio perspektyw na coś takiego i muszę skupiać się na swoim życiu zawodowym.

Możesz rozwinąć? Nie bardzo rozumiem ten tekst z brakiem perspektyw i przymusem skupienia tylko na życiu zawodowym.. tym bardziej że pracować będziesz do 65 lat co najmniej wink

7 Ostatnio edytowany przez ogień (2012-12-08 21:21:52)

Odp: Problem ze stałym związkiem...

jesteś jeszcze młodziutki i z Twojej wypowiedzi mozna wywnioskować że jeszcze nie czas na poważny związek.
napisałeś:
po 1 kobiety z natury są kłamliwe
po 2 jak facet jest sk******** to kobiety za takim ganiają
po 3 musisz walczyć z rodziną, znajomymi o swoje wartości

edit: po 4 nie wszystkie kobiety wolą starszych i rówieśników (ja nie wolę)

8

Odp: Problem ze stałym związkiem...

Ciężka a nawet bardzo ciężka sytuacja rodzinna... zawsze brakuje pieniędzy a wiemy dobrze jak jest w tym kraju z pracą szczególnie u młodych ludzi. Ja na szczęście złapałem dobrą pracę i nie mogę jej zawalić. Dlatego mam inne wydatki niż imprezy, puby czy kluby. Co nie zmienia faktu, że od czas udo czasu wyskoczę gdzieś ze znajomymi. Mimo wszystko cieszę się, że za szkoły średniej wyszalałem się dobrze ;P

9

Odp: Problem ze stałym związkiem...

No cóż... może masz faktycznie racje ogień. Może powinienem bardziej wyluzować i czekać aż życie samo się potoczy swoim kierunkiem.

10

Odp: Problem ze stałym związkiem...

Egoista - młody więc nie wszystko jeszcze stracone

11

Odp: Problem ze stałym związkiem...

Po prostu nie spotkałeś właściwej kobiety. Nie dorabiałabym do tego żadnej ideologii. Szukaj dalej, aż znajdziesz.

12

Odp: Problem ze stałym związkiem...
klarek napisał/a:

Egoista - młody więc nie wszystko jeszcze stracone

Zgadzam się w 100 procentach!

13

Odp: Problem ze stałym związkiem...

Sugerujecie mi, że jestem egoistą? :> Trochę dziwny zarzut bo nigdy nie postępowałem jak egoista i nie czułem się nim...

14

Odp: Problem ze stałym związkiem...

To, że ktoś się kimś nie czuje, to nie znaczy że nim nie jest. Ja nieraz myślałam o osobie "O Boże jaka jestem super, idealna, altruistka", a tu d...pa. To tylko forma usprawiedliwiania się przed sobą.
Ale fakt, masz poczucie, że jesteś dorosły ( mieszkanie, rachunki, praca), to wszystko jest dobre. Ale dorosłość, czy raczej dojrzałość emocjonalna do związku to inna bajka. Mniej wymagań a więcej dawania siebie " najlepiej na tacy". Daj sobie czas w tym temacie, nie zakładaj że w wieku 27 lat masz być ustatkowany. Żadnych deadline, żadnych terminów. Słuchaj serca.

15 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2012-12-09 13:20:29)

Odp: Problem ze stałym związkiem...
elfiona napisał/a:
klarek napisał/a:

Egoista - młody więc nie wszystko jeszcze stracone

Zgadzam się w 100 procentach!

Chłopak od młodych lat pracuje i pomaga finansowo rodzinie... gdzie tu egoizm?

Wg mnie jedynie nie powinieneś myśleć o zakładaniu rodziny, czy stabilizacji - gdy nie znalazłeś do tego odpowiedniej osoby. wink Warto jednak być ambitnym, mieć swoje cele do których dążysz (ale też odrobinę wyluzować i żyć, szaleć, bawić się póki jesteś młody.. ). Powodzenia.

16 Ostatnio edytowany przez elfiona (2012-12-09 13:55:30)

Odp: Problem ze stałym związkiem...
alfaalfa napisał/a:
elfiona napisał/a:
klarek napisał/a:

Egoista - młody więc nie wszystko jeszcze stracone

Zgadzam się w 100 procentach!

Chłopak od młodych lat pracuje i pomaga finansowo rodzinie... gdzie tu egoizm?

Wg mnie jedynie nie powinieneś myśleć o zakładaniu rodziny, czy stabilizacji - gdy nie znalazłeś do tego odpowiedniej osoby. wink Warto jednak być ambitnym, mieć swoje cele do których dążysz (ale też odrobinę wyluzować i żyć, szaleć, bawić się póki jesteś młody.. ). Powodzenia.

Egoista, bo myśli tylko o swoich potrzebach. Co możesz dać dziewczynie? Czy jesteś zdolny ją pokochać? Mam wrażenie, że dziewczyna jest Tobie potrzebna, masz jej wyidealizowany obraz w swojej głowie i każdą potencjalną kandydatkę konfrontujesz z owym obrazem, swoimi działaniami dążysz do tego, by nim się stała...

Dziewczyna to nie jest jakiś punkt w życiu, który trzeba koniecznie zrealizować. To nie jest samochód, mieszkanie, nie są to studia. Jest to człowiek. I jest to o tyle trudne, że w grę powinna wchodzić miłość. Miłość. Czy szczerze kochałeś kiedykolwiek jakąkolwiek dziewczynę? Czy szczerze kochałeś ją, a nie tylko byłeś zakochany albo zafascynowany jej ciałem?

Miłość to bardzo ciekawa relacja. Bo w miłości nie myśli się o sobie. W miłości przede wszystkim myśli się o kimś, o tym, by przychylić nieba ukochanej osobie, by sprawiać jej radość, dawać jej dobro, motywować do samorozwoju, wspierać, troszczyć się, pozwalać ukochanej być taką, jaką ona jest...


Piszesz tak, jakbyś był super, idealny itd. Tymczasem na pewno taki nie jesteś, bo gdyby tak było, już dawno miałbyś przynajmniej narzeczoną. Hm...?

Radziłabym poszukać problemu w sobie. Ty znasz siebie najlepiej, ale z tego, co piszesz, mam obraz... pyszałka. Zwłaszcza, że wg Ciebie: po 1 kobiety z natury są kłamliwe
po 2 jak facet jest sk******** to kobiety za takim ganiają
po 3 musisz walczyć z rodziną, znajomymi o swoje wartości

Bardzo możliwe również, że zwyczajnie nie trafiłeś na odpowiednią osobę. W takim wypadku przyjdzie na to czas. smile Skąd to myślenie, że każdy w pewnym wieku już musi się żenić? Spokojnie! Masz dopiero 22 lata! Każdy jest inny i dla każdego jest przeznaczone co innego. Póki co pracuj nad swoim charakterem, byś w przyszłości stał się dobrym mężem i ojcem. smile

17 Ostatnio edytowany przez Bartosz22 (2012-12-09 14:37:45)

Odp: Problem ze stałym związkiem...

Ja wiem, że nie jestem osobą idealną i nie czuje się jak idealny facet. Owszem staram się zamieniać swoje wady w zalety. Więc nie zakładaj, że uważam siebie za idealnego faceta czy jak to określiłaś pyszałka ... Po prostu opisałem to co uważają o mnie moje byłe partnerki i biorę pod uwagę zdanie tych dziewczyn z którymi byłem blisko. Poza tym, nie ukrywajmy każdy ma w swojej głowie obraz idealnego partnera a ja jestem świadom tego, że nie znajdę takiej partnerki i tym bardziej nie staram się żadnej zmieniać czy robić z niej swój ideał co nie zmienia faktu, że staram się znaleźć tą która jest najbliżej ideału. I możliwe, że tutaj popełniam błąd może zamiast szukać ideału powinienem dać szansę, spróbować z inną zupełnie inną dziewczyną wink

EDIT:

Widzę, że każda z kobiet wypomina mi to co napisałem, "że kobiety mają w naturze kłamstwo". No cóż nie zakładam, że wszystkie takie są i nie wrzucam wszystkich do jednego worka. Ale nie róbcie z kobiet świętości bo prawda jest taka, że swoje potrafią a bywają gorsze od facetów tongue

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problem ze stałym związkiem...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026