Mam 33 lata, jestem po rozwodzie. Mam cudowne dziecko, natomiast z ojcem dziecka mam normalny, kolezenski kontakt.Jakis czas po rozwodzie poznalam jego.Mlodzsy ode mnie 4 lata, bez bagazu i doswiadczenia jakie mam ja. Na poczatku nasz "zwiazek" mial sie opierac na luznych sptokaniach bez zobowiazan...I tak bylo kilka miesiecy, dopoki nie powiedzial kocham cie.Zakochalismy sie, ja w nim, on we mnie.Zaczelismy powazniej traktowac nas.Nie mialam z nim planow, ktore by siegaly dalekiej przyszlosci, chcialm z nim byc tu i teraz.Dlatego nie wlaczalam mojego dziecka w to, bo bylo za wczesnie. Po 9 miesiacach zapytalam czy mozemy bc ze soba powazniej, sam zreszta mowil o tym wczesniej.I, klops.Zaczal sie motac, sam nie wiedzac czego chce. Rozstalismy sie sie.Powiedzial,ze boi sie odpowiedzialnosci (ma nedzna prace, ma pensje mniejsza od mojej, ja mam mieszkanie, auto, a on mieszka ze wspollokatorem), przestraszyl sie ewentualnej rekacji mojej corki, ex meza, po prostu przestrazsyl sie. Ja nie oczekiwalam od niego stania sie tata dla mojej corki, bo moja corka ma dobrego ojca, nie oczekiwalam niczego, orpocz tego, ze sporobuje byc ze mna.Powiedzial, ze w tej chwili nie wie czy jest gotowy przejac taka odpowiedzialnosc, glownie z tego powodu, ze nie ma niczego i nie wie jak dalej, co dalej.Nie wiem czy klamie czy nie, nprobuje go zrozumiec, ale nie udaje mi sie. Mowienie o odpowiwdzialnosci, ktorej nikt nie wymagal i o niej nie mowil brzmi dla mnie jak zwykla wymowka.
Rozczarowal mnie, Czuje sie glupio, naiwnie...Chce go zapomniec, wymazac, z trudem mu zaufalam, a teraz-nie wiem czy uda mi sie zaufac komukolwiek.Jak zapomniec?On nadal twoerzdi, ze mnie kocha, ze mu zalezy, ale skoro wybral wlasna wygode, siebie, to nie warto brnac w takie cos...
Podobne tematy
ale skoro wybral wlasna wygode, siebie, to nie warto brnac w takie cos...
Też tak uważam. Jeśli nie dojrzał do poważnego związku, nie próbuj, szkoda czasu. Jeszcze spotkasz kogoś wartościowego, a jeśli nawet nie, to wolałabym być sama niż takim dupkiem.
jagoda79 napisał/a:ale skoro wybral wlasna wygode, siebie, to nie warto brnac w takie cos...
Też tak uważam. Jeśli nie dojrzał do poważnego związku, nie próbuj, szkoda czasu. Jeszcze spotkasz kogoś wartościowego, a jeśli nawet nie, to wolałabym być sama niż takim dupkiem.
Wiem...30letni dzieciak...Najgorsze,ze nie daje zapomniec, odzywa sie, pisze,dzwoni...Po co?Mam czekac? Po co?
Lepiej że to wyszło teraz. Co stałoby się, gdybyście jednak byli w związku i np. zaszłabyś w ciążę? A on uciekłby, twierdząc że nie jest gotowy na taką odpowiedzialność? Ignoruj próby kontaktu z jego strony. No chyba że szukasz czegoś innego, niż wsparcie i zaufanie dojrzałego człowieka.
Lepiej że to wyszło teraz. Co stałoby się, gdybyście jednak byli w związku i np. zaszłabyś w ciążę? A on uciekłby, twierdząc że nie jest gotowy na taką odpowiedzialność? Ignoruj próby kontaktu z jego strony. No chyba że szukasz czegoś innego, niż wsparcie i zaufanie dojrzałego człowieka.
Wlasnie dlatego nie probowalam ratowac tego. Mialm wybor-jestemsy razem, albo nie.Nie umial wybrac-chcial mnie i nie chcial jednoczesnie...Ale,boli,mimo wzsystko.
Boli. Ale to minie. Spotykaj się z innymi i zablokuj jego numer, konto na gg i co tam jeszcze trzeba. Co z oczu to z serca. Za jakiś czas sama się zdziwisz, że cierpiałaś z powodu rozstania z nim.
moim zdaniem to niedojrzały facet,nie w głowie mu rodzina,ale wolność,a to wszystko co mówił,to zwykłe wymówki.Nie jestem przekonana,czy taki związek ma jakąś przyszłość,zwłaszcza ,że masz córkę,a jej nie jest potrzebny kolega,tylko odpowiedzialny wzorzec faceta.
Chce go zapomniec, wymazac, z trudem mu zaufalam, a teraz-nie wiem czy uda mi sie zaufac komukolwiek.Jak zapomniec?On nadal twoerzdi, ze mnie kocha, ze mu zalezy, ale skoro wybral wlasna wygode, siebie, to nie warto brnac w takie cos...
Nie warto.Wiesz ,mezczyzni czesto ,mniej lub bardziej swiadomie, stosuja zasade zeby nie wiazac sie z kobieta ktora ma wiecej klopotow od nich samych ,co wybacz nie jest pozbawione sensu.Napisalem ze nie warto sie w to pakowac bo generalnie nie warto,ale czasem bywa inaczej,daj czasowi czas.