Witam Was i bardzo proszę o radę.
Jestem z moim chlopakiem 1,5 roku. Mamy po 20 lat. Chodzilismy razem do gimnazjum i do liceum. Na poczatku liceum mial on dziewczyne, ktora takze chodzila z nami do klasy. Byli okolo 5 miesięcy, z tego co mi wiadomo do niczego przez ten czas nie doszlo. Nie wiem o co sie rozstali, ale wiem ze to nie bylo burzliwe rozstanie i mieli ze soba potem dobry kontakt.
Od 3 klasy jestemy razem, od samego poczatku denerwowala mnie jej osoba, nie lubilysmy sie. Mnie denerwowalo to, ze pisza ze soba na fejsie, troszke wspominaja, na imprezach klasowych czasem razem tanczyli, zartowali, takie tam. Jakos to znosilam...
Pozniej kontakt im sie urwal, na imprezach w tym studniowce czy sylwestrze z nia nie tanczyl i nawet za bardzo nie gadali. Studiuja w innych miastach.
Przejde do sedna:
w polowie grudnia mamy impreze klasowa, takie spotkanie po maturze. Bardzo sie tego boje. Boje sie, ze po alkoholu wezmie ich na wspominanie, ze ona bedzie sie dowalac, ze beda ze soba tanczyc, gadac. On mi powiedzial kiedys, ze jego byla jest mu kompletnie obojetna. Mimo to jestem pelna obaw.
Czy powiedzie mu przed impreza ze wolalabym ze skoro jest mu obojetna to zeby sobie odpuscil kontakt z nia? (on wie ze jestem o nia zazdrosna). Czy lepiej zacisnac zeby i go obserwowac?
Napiszcie cokolwiek.