Witam. Mam 19 lat, rozpoczelam w tym roku studia i mieszkam w akademiku. Mam dziwne sytuacje z chlopakiem ktory mi sie podaba, otoz w kolejce do administracji poznalam chlopaka ktory mi sie spodobal okazalo sie ze bd mieszkal w tym samym akademiku, pierwszego dnia pobytu spotkalam go na korytarzu i zaprosil mnie na impreze u niego w pokoju, nie poszlam na nia, na nastepny tydzien znowu otrzymalam zaproszenie i tak w kolko az w koncu poszlam jednak nie podoblo mi sie towarzystwo i wyszlam, nastepnego razu poszlam z kolezanka i zostalam na tej imprezce, mielismy isc do klubu, w klubie poprosil moja kolezank do tanca, solidarnie odmowila i tanczylam z nim ja, spedzilam z nim caly wieczor, rozmawialismy, bylo tak cudownie ze wyszlo tak ze sie clowalismy ale powiedzialam ze wystarczy bo w sumie sie nie znamy i mi glupio a on odparl ze poznamy sie w nocy, nie wiedzialam o co mu chodzi wiec sie odkleilam i go olalam, dodam ze wszystkie dziewczyny z akademika sie do niego kleja i wlasnie zlapala go jedna i pocieszala...po 2 tyg odezwal sie do mnie na fejsie, zaprosil do klubu, ale nie bylo tak fajnie, bylam zimna i wredna dla niego, dodam ze juz tak mam ze jestem nie mila dla chlopakow ktorzy mi sie podobaja nie wiem czemu, tak bylo tym razem wiec chyba sie wkurzyl ze nie mozemy zlapac kontaktu i poszedl do baru gdzie poderwaly go 3 laski z ktorymi spedzil wiekszosc wieczoru, wyszedl z nimi do innego klubu, zapraszal mnie le odmowilam....po dlugim czasie, dokladnie po miesiacu przyszedl do mnie do pokoju zaprosil na domowke, ale nie wiadomo czy impreza sie odbedzie wiec powiedzial ze jak cos jestesmy w kontakcie, czekalam jak glupia i nie przyszedl ani nic, po weekendzie spedzonym w domu wrocilam do akademika i on przyszedl do mnie, przepraszal za to ze nie powiadomil mne o tym ze nie bylo imprzy, w sumie pogadalismy sobie troche o roznych sprawach, byl ok...podkresle ze widzac sie z nim kilka razy duzo z nim "przezylam", kiedy stado panienek poszlo do niego po bilety a ja stalam obok to podszedl do mnie i powiedzial ze specjalnie dla mnie wzial,mowil ze czesto przychodol do mnie ale nigdy mnie nie bylo (faktycznie wtydy wracalam czesto do domu), jego gesty, slowa...wszystko bylo w nim ok, pomijajac ze wszystkie laski chcialy i chca go miec...kolezanki tlumacza mi ze mu sie podobam z takigo faktu ze ja za nim nie biegalam tak jak inne dziewczyny, ze wlasnie to ze nie potrafie okazac emocji go ujelo, tzn to ze go olewalam, bylam nie mila itp...jednak nie wiem co robic...powiedzil mi ze sie wyprowadza, w sumie blisko ale strasznie mnie to zasmucilo...spodobal mi sie od pierwszego wejrzenia i nie wiem co robic..Czy mam brnac w to? starac sie jakos?
Podobne tematy
hm.. ja bym brnęła
życie jest krótkie szkoda marnować takich chwil ![]()
Sama pisałaś że Ci się spodobał, poza tym z tego co piszesz on ciągle zabiega o Twoje względy. Może dlatego że go odrzucasz i jesteś taka zimna - ale faceci to lubią, lubią zdobywać - im bardziej niedostępna tym bardziej go kręci - tylko nie przesadzaj zbyt długo bo sobie odpuści twierdząc ze nie jesteś nim zainteresowana..
Może jak ci powiedział "że poznacie się w nocy" to trochę przesadził, ale z drugiej strony dobre związki zaczynają się właśnie od seksu. Poza tym bardzo dużo kobiet się nie szanuje i na dyskotekach chodzą do wc na szybki numerek na raz i już - może został tak nauczony. Człowiek uczy człowieka nowych zachowań a w naszym teraz wieku to norma..
Może jak on za tobą tak zabiega, interesuje się to może warto spróbować - zobaczysz jak będzie zachowywał się jak będzie miał ciebie, czy dalej będzie szalał i korzystał z życia jak laski inne na niego lecą - czy odda się tylko Tobie ![]()
Spróbuj, dopóki nie zaryzykujesz nie będziesz wiedziała co tracisz ![]()
dobre związki zaczynają się właśnie od seksu
Nie znam ani jednego dobrego związku, który zaczął się od seksu. Znam kilka bardzo szczęśliwych par, które poczekały z seksem na bliskość EMOCJONALNĄ.
KamciaDiabliczka napisał/a:dobre związki zaczynają się właśnie od seksu
Nie znam ani jednego dobrego związku, który zaczął się od seksu. Znam kilka bardzo szczęśliwych par, które poczekały z seksem na bliskość EMOCJONALNĄ.
No ja kilka znam, nawet dobrych małżeństw.. Każdy ma inny pogląd na to jak, kiedy i po co? Dla odważnych świat należy ![]()
Dziekuje za odpowiedz
z ta dostepnoscia masz racje...wlasnie czesto mialam tak ze za dlugo bylam niedostepna i tracilam na tym...ale tym razem postaram sie to zmianic:D
Co nie znaczy, że musisz iść do łóżka od razu jak on będzie chciał.
Mój z pozoru też wyglądał na takiego, który chce tylko jednego. Nie byliśmy razem, a rzucał mi różne teksty o seksie itp. Nie dałam się tak łatwo podejść
poczekał
i jesteśmy już 2 lata razem. I teraz okazuje się, że seks wcale nie jest dla niego najważniejszy. Może ten chłopak też taki jest
tym bardziej, że ugania się za nim wiele dziewczyn (z moim było podobnie) więc chce wyjść na niewiadomo kogo.
Spróbuj i zobacz jaki jest naprawdę. Przynajmniej, nie będziesz żałowała,że nie próbowałaś.
Widzisz, że nie interesują go dostępne laski, tylko Ty. Łatwe się przelatuje.
Bądź sobą. Nie udawaj. To naprawdę najlepsza strategia: odstraszasz niektórych, ale uciekają tylko ci, którzy by się i tak nie sprawdzili. Tego właściwego nie odstraszysz, spokojna głowa.
Absolutnie bym sobie gościa odpuściła, to nie jest zachowanie porządnego faceta, nie jest zdatny do poważnego związku, podobać może się wielu, ale jeszcze jest charakter. Nie marnuj sobie życia dziewczyno.
Aha o co mu chodzi? jak to o co? tylko o seks, zaliczy Cię a pózniej następną i następna, aż mi sie niedobrze robi na myśl o takich typach, ale to my kobiety powinniśmy być mądrzejsze.Mądrej decyzji życzę i spotkania właściwego mężczyzny, masz jeszcze czas ![]()