netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

72 odpowiedzi9 216 wyświetleńzałożony przez Audrey'ka, 17.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 73 ]

1

Temat: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Witam,
od razu napiszę, że mimo iż jestem tu nowa to chciałabym uzyskać jakąś poradę, więc to na pewno nie będzie mój jedyny post - to tak żeby Was zachęcić do pisania wink
Mój problem polega na tym, że poznałam - jak wiadomo przez internet - pewnego hmm chłopaka (facet to dla mnie takie dorosłe określenie) z którym rozmawiam mniej więcej od miesiąca ale nie mogę go rozgryźć i dlatego zwracam się do Was, gdyż ja w takich sprawach jestem kompletnie zielona.
Na samym początku znajomości zaznaczyłam, że jestem sama ale nikogo nie szukam, tak tylko żeby z kimś pogawędzić ale nic więcej. Na początku kontakt był luźniejszy ale ostatnio rozmawiamy codziennie a ja po każdej rozmowie mam inne odczucia: raz wpadam w melancholię, raz mi smutno a raz się śmieję. Ogólnie myślę, że mamy podobne charaktery, cenimy te same rzeczy, jest o czym rozmawiać. Przechodząc do sedna: napisał mi kiedyś, że chciałby mnie poznać tak na żywo na co ja odpisałam, że mam dosyć sceptyczne podejście do takich spotkań bo ostrożności nigdy za wiele i takie tam. Jednak przez to, że wydaje mi się on pokrewną duszą zaczęłam o tym więcej myśleć i nawet stwierdziłam, że mogłabym zaryzykować. I tu zaczyna się problem.
On kiedyś mi powiedział, że samotność go trochę dobija i chciałby mieć kogoś do pogadania, przytulenia bo z rodziną raczej ma kiepskie stosunki a znajomych mało. Oczywiście była wymiana zdjęć bo on się bał, że nie będę z nim chciała inaczej rozmawiać - dosyć niska samoocena. Napisał mi, że jestem ładna i dziwi się, że jestem sama na co ja mu odparłam, że mam podobny charakter do jego i na tym stanęło. Jednak teraz gdy znajomość się trochę zacieśniła on pisze mi, że mu się podobam i chciałby mnie móc przytulić na spotkaniu. Starałam się to zawsze przemilczeć ale już nie mogę bo jest to zbyt widoczne. Ostatnio miałam zły dzień i mnie pocieszał i wtedy faktycznie chętnie bym się komuś wypłakała i do kogoś przytuliła a ponieważ ja również nie mam zbyt wielu znajomych i w ogóle przyjaciół a z nim mi się dobrze rozmawia, to chętnie wyżaliłabym się jemu. Napisałam mu, że mogłabym przeskoczyć swoje obawy i się z nim spotkać, jednak właśnie to co on mi pisze - że mu się podobam i chciałby mnie przytulić - trochę mnie hmm stresuje? Bo ja tak jak napisałam chętnie bym się przytuliła ale raczej w znaczeniu przyjacielskim a on chyba myśli o czymś więcej mówiąc mi, że mu się podobam, czy tak?
Tak jak napisałam, ja jestem w takich sprawach zielona, więc prosiłabym o odpowiedź czy moje rozumowanie jest dobre i co mam mu odpowiedzieć w związku z tym. Będę wdzięczna wink

2

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Audreyko, nie widzę przeszkód, żeby się z nim spotkać. Wybierz tylko jakieś publiczne miejsce, żeby czuć się bezpiecznie i spotkajcie się. Zobaczysz jak się dalej znajomość rozwinie. Nie ma sensu "gdybać" i układać scenariusze.

3

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Dziękuję za odpowiedź smile
No właśnie sęk w tym, że za pierwszym razem rozmawialiśmy o centrum i jakiejś kawiarni ale ostatnio napisał, że chciałby iść na spacer do parku na co ja odparłam, że po parku gdy jest już ciemno to raczej tak niezbyt bezpiecznie chodzić. Spytał się czy ja się go boję, więc odpisałam że po prostu ostrożności nigdy za wiele i w sumie na tym temat zakończyliśmy. Ale prawda jest taka, że trochę się obawiam spacerów po ciemku w parku gdzie ja nie mam zbytniej orientacji w terenie no i jednak bądź co bądź człowiek jest obcy.
Natomiast jest jeszcze druga sprawa: jeśli on by chciał mnie przytulić to jak mam mu dać do zrozumienia, że ja nie tego nie chcę? On twierdzi, że gdy jest potrzeba przytulenia i wyżalenia to wtedy nie patrzy się na to ile się znamy ale ja jednak mam opory bo domyślam się jak on by takie przytulenie odczytał.

4

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Po co zakładasz scenariusz, że będziecie się sobie żalić? Skąd wiesz, że nie będziesz miała ochoty na to, żeby Cię przytulił? Ty za dużo myślisz. Po prostu się spotkaj i na zaistniałe sytuacje odpowiadaj na bieżąco.
Nie musisz też mu tłumaczyć, że spacer po parku jest niebezpieczny. Wystarczy powiedzieć, że masz ochotę porozmawiać i wolisz rozmawiać w przytulnym lokalu niż w zimnym parku.

5

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Nic takiego nie zakładam. On po prostu mi pisze, że ogólnie chciałby mnie przytulić. Nie przytula się człowieka tylko wtedy gdy jest mu źle, prawda? Tylko w tym sęk, że ludzie przytulają się tak w związkach, więc stąd wiem że nie chcę by mnie przytulał. Nie chcę by sobie pomyślał, że mi się podoba w taki sposób.
A co do tego myślenia to jest w tym dużo racji. Z tego co i jak pisze to wydaje się inteligentną osobą a ja aż taka mądra nie jestem i nie chciałabym go rozczarować. Mi po prostu zależy na tym by wiedział jaka jestem naprawdę a boję się, że on sobie mnie jakoś wyidealizował i dlatego teraz pisze mi to co pisze.

6

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Więc się z nim spotkaj, żebyście się wzajemnie nie idealizowani wiecznymi rozmowami przez neta. Pamiętaj, że zawsze możesz ostudzić jego zapędy, chociażby podkreśleniem, że podchodzisz do tej znajomości wyłącznie koleżeńsko.

7

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

dokladnie tak jak Ci pisze Vinnga. po co Ty tyle rozmyslaj? spotkajcie sie, i bedziecie wiedziec obydwoje, czy chcecie obydwoje sie przytulac do siebie, czy nawet pocalowac, kontynuowac znajomosc czy ja zakonczyc... po co czekac i gdybac?

8

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Dziękuję za jeszcze jedną odpowiedź, lecz chyba dam sobie z tym wszystkim spokój. Ogólnie jestem osobą nieufną a on zaprosił mnie właśnie na spacer i ja odmówiłam po czym on się ulotnił i tak chyba będzie lepiej. Ja za bardzo się do takich znajomości przywiązuję, w takim sensie, że się przejmuję takimi znajomymi a powinnam to olewać, wtedy nie było by tyle poświęconych godzin na rozmyślanie.
Dziękuję jeszcze raz za wszystkie odpowiedzi wink

9

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Miałam bardzo podobną sytuację. To tak jakbyś o mnie pisała, z jakiego województwa jesteś, jeśli mogę wiedzieć ? może mamy do czynienia z tym samym facetem.

10

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Jestem ze śląskiego. Czemu myślisz, że to może być ten sam człowiek? W sumie nie opisałam tutaj jakoś zbyt wiele szczegółów chyba.

11

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Ja nie jestem ze śląskiego, czyli ta sytuacja to zbieg okoliczności. tak po prostu pomyslalam, że to ta sama osoba, nic szczególnego.A z tym spotkaniem w parku to myślę, że on chce w parku dlatego, że właśnie w parku na spacerze jest idealna okazja do objęcia się bądź przytulenia (wiadomo zimno trochę, wiatr zawieje itp.);p i dlatego mu tak zależy zeby w parku, bo w kawiarni owszem mozna pogadac, ale nie bedzie mial jak Cie przytulic, a jemu na tym zalezy, wiec wybiera park, bo tam pod pretekstem chłodu mozna to zrobic. Jesli chodzi o mnie to ja sie nie spotkalam, bo mialam za duze obawy (myslalam ze mi cos zrobi, bo sie uparl, że w parku i juz). Może nic by się zlego nie stalo, ale wolałam nie ryzykować skoro nie chciał pojsc na kompromis. Rozeszlo sie po kosciach smile Ale moze faktycznie spotkajcie się, ale zaznaczam, że najbezpieczniej jest I raz się spotkać w publicznym miejscu, a jesli tak mu zalezy na spotkaniu w parku to pojdzcie na kompromis i weż ze sobą koleżankę smile A jesli nie to upieraj sie przy publicznym miejscu, a jesli mu nie pasuje to trudno, nie spotkacie się. pozdrawiam

12

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

No ja właśnie też jakieś tam obawy co do tego parku mam choć w sumie on powiedział, że kawiarnia to nie jest zły pomysł ale po prostu z braku funduszy na razie nie może sobie na to pozwolić. Ja to rozumiem ale dzisiejsze jego szybkie pożegnanie dlatego, że nie chcę do tego parku iść teraz jeszcze bardziej te obawy podkręciło, więc myślę że jak do mnie napisze to po prostu mu wyjaśnię co i jak i się rozstaniemy.
Dziękuję za odpowiedź i również pozdrawiam wink

13 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2012-11-17 20:31:56)

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Nie umówiłabym się w parku o tej porze roku. Gdyby to była leto, to czemu nie? Pełno innych spacerowiczów, miejsce neutralne, ale teraz? Po jaki grom? Jeśli facet upiera się na park i ignoruje wszelkie tłumaczenia, nie chce pójść Ci na rękę i umówić się na kawę, to hak mu w smak... Też nie zaufałabym komuś takiemu....To pięć złotych nie ma? Bez jaj, zwykła kawa czy herbata nie wymaga fortuny...

14

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Widzę, że podobnie jak ja podchodzisz do takich spraw, też jestem nieufna co do takich znajomości. A wytłumaczenie, że brak mu funduszy na kawiarnie to jakies marne, przecież nie musicie wiele zamawiac, chodzi o to żeby porozmawiać, no tak czy nie ?? Równie dobrze możecie się spotkać w innym publicznym miejscu, jeśli nie w kawiarni to gdzie indziej. Ale żeby publicznie było. Jesli sie nie zgodzi to ja bym sie nie spotkala. Albo zaproponuj kompromis, opcja z koleżanką, o ile masz jakąś zaufaną osóbkę. Może się facet okazać w porządku, ale skąd masz to wiedzieć jak go nie widziałaś, zaproponuj najpierw miejsce publiczne, a np na drugim spotkaniu park, jesli nie to mi się czerwona lampka by włączyła na takiego osobnika.

15

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Ja w takiej postawie raczej szukałabym postawy skrajnego skąpiradła i myślenia "po co mam wydawać kasę jeśli nie wiadomo co z tego wyniknie".

16

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Mam wrażenie, że gość zbyt nachalnie pragnie spotkania bez świadków i to na tym "przytulaniu" mu chyba najbardziej zależy...

17 Ostatnio edytowany przez Audrey'ka (2012-11-17 20:45:30)

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Z koleżanką to jak dla mnie bezsensowny pomysł, czułabym się jak idiotka. Wiem, że z tymi pieniędzmi to takie trochę dziwne. A żadne inne publiczne miejsce nie przychodzi mi do głowy bo przecież po galerii handlowej nie będziemy spacerować ani po centrum bo nie ma się tam nawet gdzie obrócić a chodzić w tę i z powrotem głupota. Nie wiem, w ogóle to coraz sceptyczniej do tego podchodzę analizując sobie te jego teksty o tym, że mu się podobam i chęci przytulenia mnie gdy na oczy mnie nawet nie widział. A dzisiaj z tekstem 'ja uciekam stąd, jak się nie widzimy to lecę się czymś zająć. przykro mi, kolorowego wieczoru' to już mnie kompletnie powalił. Nie ma co, za bardzo się przejmuję i za dużo analizuję, pora to zakończyć co pewnie nastanie jutro. Jakby co to napiszę jak się potoczyły sprawy wink

Edit: ja i tak zastrzegłam, że każdy płaciłby za siebie, więc nie rozumiałabym takiej postawy. A co do tego przytulania to ja tak jak powiedziałam, nie zamierzam się przytulać do obcego człowieka, więc krzyż mu na drogę.

18

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Proponuję z nim pogadać, wyjaśnić swoje obawy i zaproponować któryś z kompromisów. Jeśli oparcie się na nic innego nie zgodzi i tylko bedzie chcial w parku sam na sam to trudno. Ale powinien zrozumieć Twoje obawy, jesteś kobietą i masz prawo dbać o własne bezpieczeństwo, przecież zawsze można trafić na niewłaściwego człowieka np. gwałciciela i co wtedy ? uciekać ? jak można było do tego nie dopuścić. Jak po rozmowie dalej bedzie sie przy swoim zdaniu upierać to po prostu mu podziękuj i się nie spotkaj tak jak ja to zrobiłam.

19

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Dla mnie pomysł z koleżanką tez nie przemawia. Rozumiem, że fajnie Ci się z nim do tej pory rozmawiało, ale tak na prawdę nic o nim nie wiesz, nawet czy zdjęcie swoje własne Ci wysłał nie wiadomo na pewno. Gdyby naprawdę był zainteresowany przeniesieniem znajomości do reala, to wybrałby inny termin na spotkanie w miejscu publicznym typu pub czy kawiarnia w momencie posiadania już jakijś gotówki.... Przecież nie śpieszy się Wam chyba tak bardzo, a do tego czasu można nadal porozumiewać się drogą internetową, skoro fajnie się gada.

20 Ostatnio edytowany przez Audrey'ka (2012-11-17 20:52:08)

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

On po prostu pracuje w tygodniu do 18 a w weekendy ma szkołę też do późnych godzin popołudniowych i dlatego tylko taka pora wchodzi w grę. Zobaczymy czy w ogóle się jutro odezwie czy jednak po dzisiejszym stwierdził, że skoro nie lecę jak na skrzydłach do tego parku by się z nim spotkać to mnie olewa.

Edit: no niby się nie spieszy ale po pierwsze ja czasem go nie rozumiem kiedy coś pisze i nie wiem jak mam to odczytać i dlatego uważam, że jakbyśmy pogadali na żywo byłoby mi wtedy łatwiej. Poza tym już mi jest naprawdę ciężko czytać to jak mu się niby podobam i że chciałby mi pokazać jak mu na mnie zależy. Przecież to nonsens jakiś jest, przynajmniej według mnie.

21

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

No więć właśnie, gdyby mu tak strasznie zależało to starałby się zrozumieć Twoje obiekcje co do spotkań w ciemnym, zimnym parku i umówiłby się w knajpie. Jakoś nie wierzę poza tym,  ze facet pracuje i nie stać go na kawę, przecież nie umawiacie się na kolację czy do kina, tylko na zwykłą kawę czy piwo, a to są naprawdę niskie koszta.

22

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Remontował auto i ponoć na to wydał swoje ostatnie pieniądze. Nie wiem, nie chcę oceniać ale po przeczytaniu Waszych postów już mi chyba przeszła taka ochota na poznanie go bo faktycznie może być jakiś dziwny. Tak jak mówię, zobaczę jeszcze jutro czy się odezwie i czy jak mu to wszystko napisze on mi odpowie tylko 'no to cześć, miło się gawędziło' czy będzie chciał coś wytłumaczyć, pogadać dalej.

23

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Bardzo dobre podejście, daj czas czasowi... Pozdrawiam smile

24

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Ja poznałam tak swojego narzeczonego. smile Przyjaźniliśmy się przez internet aż spotkaliśmy się nad jeziorem, nad które chodzi masa ludzi - takie miejsce publiczne. W ten sam dzień pojechałam z nim i moją przyjaciółką do centrum handlowego jego samochodem (!), ale to po kilku godzinach rozmowy z nim sam na sam - widziałam, że można mu ufać, inteligentny, miły, szczery. Na następny dzień znowu przyjechał, znowu poszliśmy nad jezioro. Później siedzieliśmy w jego samochodzie, miał mnie podwieźć do domu, jakoś wyszło, że mnie przytulił, tak po prostu. Od tego przytulenia wszystko się zaczęło (a może i od pożegnalnego spojrzenia dzień wcześniej smile), dziś mieszkamy razem i odliczamy dni do ślubu. Pójdź na to spotkanie, zobaczysz jak będzie. Ja wtedy byłam po nieudanym 3letnim związku, a jego traktowałam jak przyjaciela z neta i nie chciałam się wiązać, a zobacz co z tego wyszło. smile Nie myśl tyle i głowa do góry. smile

25

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

ojej.. kawa czy sok naprawdę nie kosztuje majątku tylko 5 zł ..
jakby mu naprawdę zależało na spotkaniu poszedłby gdziekolwiek Ty powiesz.
rzeczywiście dziwne jest jego zachowanie.. wstrzymaj się jeszcze. na spokojnie , nic Cię nie goni.

26

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Ile macie lat?
Ja nie spotkałabym się w parku, bo:
1. zimno
2. nikogo nie ma
3. niebezpiecznie
4. ławki mokre i zimne, drzewa szare = będziecie chodzić bez celu (czyt. opcja tylko dla zakochanych)
5. nie znasz go
6. wiesz o nim tylko tyle ile sam Ci napisał (mogą to być kłamstwa)
7. nie jest zaangażowany, skoro sam tak łatwo odpuszcza i nie proponuje Ci żebyś sama wybrała miejsce spotkania
8. dopisz sama

i zrób obok taką samą listę plusów..

27

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

miodowyblond - cieszy mnie bardzo to, że jesteś szczęśliwa ale ja jak już napisałam nie szukam związku, więc w sumie takie opowieści są bezcelowe w moim przypadku. Jednak naprawdę życzę szczęścia smile

ogień - już pisałam to co wiem o stanie jego funduszy. Dla mnie też jest to trochę dziwne bo ja nigdy nie zostaję bez złotówki ale może faktycznie akurat tak się mu trafiło, staram się tego nie oceniać. Właśnie dziwi mnie to wypisywanie o tym jak mu niby zależy a potem takie zachowanie jak wczoraj. Owszem odmówiłam wyjścia do parku ale porozmawiać mogłam. Jednak on chciał się czymś zająć i widocznie nie była to rozmowa ze mną. I jeszcze to 'przykro mi' - jakbym miała tego żałować i nie wiedzieć co straciłam. Może myślał, że go zatrzymam i jednak się zgodzę na ten spacer? Jeśli tak to się zawiódł bo wcale go nie zatrzymywałam.

alfaalfa - ja mam 20 a on o 3 lata więcej. Dziękuję za listę ale tak jak pisałam nie zamierzam iść do parku bo wiem jakie mogą być ewentualne niebezpieczeństwa/zagrożenia.

Tak jak już pisałam chyba dwukrotnie: zobaczę czy będzie dzisiaj jakiś odzew a jak tak to jak się potoczy rozmowa smile

28 Ostatnio edytowany przez miodowyblond (2012-11-18 10:37:57)

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?
Audrey'ka napisał/a:

miodowyblond - cieszy mnie bardzo to, że jesteś szczęśliwa ale ja jak już napisałam nie szukam związku, więc w sumie takie opowieści są bezcelowe w moim przypadku. Jednak naprawdę życzę szczęścia smile

A ja napisałam, że bardzo nie chciałam być z nikim w związku (wcześniej byłam z kimś 3 lata i miałam dość) i żebyś zobaczyła co wyszło z takiej internetowej przyjaźni, nagle okazało się, że moje bronienie się przed związkiem i myślenie podobne do Twojego jest bezcelowe. Nagle jego przytulenie sprawiło, że przestałam tak myśleć.
Boisz się, że będzie Cię chciał przytulić, a nie jesteś przecież dzieckiem, masz swój rozum i głos, przecież możesz mu powiedzieć jakby chciał to zrobić, że nie chcesz i już, nikt Ci nie każe zmieniać zdania i czuć tego co ja poczułam. Mówiłam tylko, że czasem zakładamy A, a dla naszego szczęścia wychodzi B, więc bezsensu jest panikować, że ktoś sobie coś tam wyobraża. Jesteś dorosła, więc bądź dojrzała.
Co do miejsca spotkania wybrałabym np. ławka na rynku, jak tak bardzo on nie chce iść do kawiarni.

29

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Z tego co przekazała Audreyka wynika, że gość ma cel, co do niej - żeby się przytulić. Jeszcze się nie widzieli a rozmowa o przytulaniu. Może by spotkać się raz, czy drugi i dopiero zacząć mówić o przytulaniu...

Spotkanie nocą w parku jest kompletnym bezsensem, jak się kogoś nie zna. W ogóle, co trzeba mieć w głowie, żeby to proponować nieznajomej kobiecie. Jak mu zależy to nawet się z pracy zwolni szybciej, albo ze szkoły i za dnia się w parku spotka.

Ps. Alfaalfa - spacerowanie po parku to nie tylko opcja dla zakochanych, to okazja do rozmowy, do poznania kogoś, zawsze można iść po spacerze do kawiarni.

30

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?
Audrey'ka napisał/a:

On po prostu pracuje w tygodniu do 18 a w weekendy ma szkołę też do późnych godzin popołudniowych i dlatego tylko taka pora wchodzi w grę. Zobaczymy czy w ogóle się jutro odezwie czy jednak po dzisiejszym stwierdził, że skoro nie lecę jak na skrzydłach do tego parku by się z nim spotkać to mnie olewa.

Co ? od kiedy to zaoczna szkoła jest co tydz ????Niech facet nie przesadza bo  na pewno ma 2 weekendy czy tam 1 wolny w mies. Jakby mu zależało to by nawet nie poszedł na te zajęcia tylko 1 dzień sobie odpuścił. Kolejna sprawa że w późnych porach lepiej idźcie do kawiarni , baru czy nawet pizzeri. Bez przesady ale 10 zł go nie zbawi w końcu zarabia i na paliwo wydaje nie tyle ale więcej. Śmierdzi mi tu jakimś zboczeństwem...wiadomo nie powinno się osądzać ale ....miałam dawno temu takie sytuacje i facet dający takie propozycje nie liczy na zdrową przyjaźń tylko bardziej na seks...od takich z daleka...park , ciemno, zimno, nachalność = coś złego

31

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

I ja dorzucę swoją opinię smile

Wydaje mi się, że ten chłopak jest strasznie zdesperowany. Na siłę dąży do tego spotkania, chociaż jasno dałaś mu do zrozumienia, że przecież nie chcesz się angażować. Nie rozumiem jego focha na pomysł z parkiem - czy on naprawdę myśli, że umówisz się z kimś obcym w miejscu ciemnym i odludnym?! Jeśli faktycznie miał taka nadzieję, to ciesz się, że znajomość się urwała, bo facet jest mocno podejrzany albo zwyczajnie w świecie głupi (bez urazy). To nie nieufność Tobą kieruje, ale rozsądek. Ja osobiście dałabym sobie spokój z tym panem, bo nie trawię natrętów.

32 Ostatnio edytowany przez Audrey'ka (2012-11-18 16:07:36)

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

miodowyblond - wiem, rozumiem i jeszcze raz dziękuję za rady smile

Remi - no właśnie mi też to nie bardzo pasuje. Ja mu mówiłam, że zdjęcie i suche pisane słowa (nawet z emotkami, których i tak mało używamy) to nie wszystko, że liczą się gesty, zachowanie, mimika twarzy i w ogóle wszystko. Ale on nie, nadal swoje z tym przytulaniem. Ja pisałam, że się na takich sprawach nie znam, jednak i tak coś mi tu nie pasuje, tak na zdrowy rozsądek.

frytka292 - tak mi się wydaje właśnie, że ma wolne co 2 tygodnie bo inaczej by do mnie nie pisał o godzinie 11 w niedzielę. Ale teraz chyba wypadł ten weekend szkolny i dlatego mówił o wieczorze i zaproponował ten spacer bo ostatnio dosyć dużo o tym rozmawialiśmy. Wie, że ja mam zawsze wolne to pewnie myślał, że się zgodzę a tu zonk i się pewnie wkurzył. Co do drugiej części wypowiedzi to ja tak jak mówię jestem ostrożna i pomimo tego, że człowiek wydaje się w porządku to i tak biorę poprawkę na to, że może być jakimś psycholem, więc spokojnie, żadnego parku późną porą nie będzie.

charlotte_harris - wiesz, ja też mam czasem takie wrażenie. Pisał kiedyś, że nie szuka nikogo na siłę ale tu wyskakuje z tym przytulaniem i że mu się podobam. Ja rozumiem, że mu bliskiej osoby brakuje ale to mi wygląda na rzucanie się na pierwszą lepszą dziewczynę która ma ochotę z nim rozmawiać. Jeszcze nie jest pewne czy urwała się na 100% bo on mnie zapewniał, że z jego strony to się nigdy nie zdarzy ale może odmowa spaceru ochłodziła jego zaangażowanie tongue

Póki co nic nie napisał (pewnie szkoła) i może to i lepiej bo coraz bardziej nastawiam się na koniec znajomości zbieram siłę by mu to powiedzieć - staram się być po prostu uprzejmą osobą nawet w stosunku do takich znajomości, jednak chyba czasem trzeba tą uprzejmość pominąć.

33

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Audreyka a czego byś oczekiwała od niego? Bo to ważne czego Ty chcesz. Jak wyobrażasz sobie takie spotkanie?
Tak myślę, zawsze mogę się mylić, ale ostatnio miałem się spotkać, na parę dni naprzód wolne sobie załatwiłem pod jakimś tam pretekstem, a gdy koleżanka mi powiedziała - wiem jaki jest naprawdę powód, że bierzesz wolne, to powiedziałem - żadna praca nie przeszkodzi mi, by się z nią spotkać smile

34

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Remi - po prostu wydaje mi się, że ma on podobny charakter do mojego, często to co pisze mogłabym napisać o sobie. Jego zainteresowania i wartości również pokrywają się z moimi. Chciałabym by był moim kolegą/przyjacielem ale nic więcej ponieważ w moim życiu nie ma miejsca na jakiś związek, mam inne priorytety. A spotkanie wyobrażałam sobie normalnie, bez żadnego stresu, właśnie w tej kawiarni żeby móc sobie porozmawiać i zobaczyć czy moje wyobrażenie o nim jest słuszne. Nie mam nic do spacerowania po parku ale nie w taką porę roku gdy jest już ciemno i zimno i park jest wyludniony.

35

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?
Audrey'ka napisał/a:

Remi - po prostu wydaje mi się, że ma on podobny charakter do mojego, często to co pisze mogłabym napisać o sobie. Jego zainteresowania i wartości również pokrywają się z moimi. Chciałabym by był moim kolegą/przyjacielem ale nic więcej ponieważ w moim życiu nie ma miejsca na jakiś związek, mam inne priorytety. A spotkanie wyobrażałam sobie normalnie, bez żadnego stresu, właśnie w tej kawiarni żeby móc sobie porozmawiać i zobaczyć czy moje wyobrażenie o nim jest słuszne. Nie mam nic do spacerowania po parku ale nie w taką porę roku gdy jest już ciemno i zimno i park jest wyludniony.

Czyli chciałabyś w jakimś miłym, ciepłym miejscu skonfrontować, czy wasze poglądy i zainteresowania są podobne jak w necie. A mam pytanie - jakie priorytety są w twoim życiu najważniejsze, czym się kierujesz pisząc - w moim życiu nie ma miejsca na związek?

36

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Remi - obserwuję ludzi wokół mnie i widzę, że to co najpierw było takie obiecujące później zaczyna się sypać i pozostaje tylko smutek i żal. Jeśli tak ma to wyglądać to wolę być sama bo siebie znam i wiem czego mogę od siebie oczekiwać. Poza tym jestem osobą nieufną i zawsze mam obawę, że ktoś mógłby się chcieć tylko ze mnie ponabijać. Również w to wszystko wchodzi wychowanie, zachowanie członków rodziny. A priorytetem jest nauka.

37

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?
Audrey'ka napisał/a:

Remi - obserwuję ludzi wokół mnie i widzę, że to co najpierw było takie obiecujące później zaczyna się sypać i pozostaje tylko smutek i żal. Jeśli tak ma to wyglądać to wolę być sama bo siebie znam i wiem czego mogę od siebie oczekiwać. Poza tym jestem osobą nieufną i zawsze mam obawę, że ktoś mógłby się chcieć tylko ze mnie ponabijać. Również w to wszystko wchodzi wychowanie, zachowanie członków rodziny. A priorytetem jest nauka.

Załóżmy, że mężczyzna spotka się z tobą, odbierzesz pozytywnie, spotkasz się więc 2 raz, odbierzesz pozytywnie, chciałabyś 3 raz wiedząc, że dobrze się czujesz i przynosi to ci pozytywne emocje, czy rezygnujesz bo nauka?

Uczysz się, może napisz troszkę czego dotyczy nauka, jak dużo czasu ci zabiera, co chcesz osiągnąć ucząc się?

Audreyka - nieufność myślę, że dla każdego wynika z tego co złe spotkało. Człowiek załamuje rączki i myśli - a zawsze będzie to samo sad, no nic fajnego. Ja wierzę, że każdy z nas ma szansę, by pewnego dnia zamiast rączki załamać to przyłoży je do serduszka swego smile

38

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Remi - oczywiście, jeśli na stopie przyjacielskiej to tak. Jednak związek to coś innego i wymaga hmm większego nakładu myśli i czasu a ja nie mam później zamiaru cierpieć i wyrzucać sobie ile to tego czasu na rozmyślania o drugiej osobie poświęciłam. Tak, podchodzę do tego od razu z nastawieniem, że kiedyś się skończy, więc po co zaczynać skoro potem będzie ból. Ale tego nastawienia nie zmienię.
O nauce zbyt dużo mówić nie chcę. Powiem tylko, że straciłam rok i było to dla mnie bardzo ciężkie przeżycie, więc postanowiłam, że teraz postaram dać z siebie wszystko.
Każdy ma inne przekonania i ja je szanuję smile

39

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Troszkę szkoda, że nie napisałaś o swojej nauce, bo byłem ciekaw czego się uczysz, tak po prostu smile
Może jednak uchylisz rąbka tajemnicy?
Taki już ciekawski bywam, ze swojej strony powiem, że lubię zieloną herbatę smile

Czy jeśli ktoś Ci się podoba, myślisz o tej osobie, ciekawisz się, to jest to strata czasu? Powiem ci tak, że niezależnie od tego co się wydarzy spotkanie z kimś kto mnie ciekawi nigdy nie było czasem straconym. Nie zawsze się uda, nie zawsze ludzie pasują sobie, ale zawsze mogą miło czas spędzić ze sobą, to też ważne.

40

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

No cóż, po prostu studiuję pewną filologię. Mam świadomość, że są tam ludzie potrafiący więcej ode mnie dlatego by do nich wyrównać muszę włożyć w to więcej pracy.
Tzn. ja do takich znajomości podchodzę tak, że pomimo iż one kiedyś się kończą to zawsze coś po nich zostaje, więc nie jest to strata czasu. Ale pod koniec takich znajomości nie ma jakiegoś wielkiego bólu. Jest może smutek ale wyżej stawiam to co czego się dowiedziałam/nauczyłam i ile miłych chwil spędziłam i naprawdę zawsze takie doświadczenia doceniam i wspominam je z uśmiechem.

41

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Jesteś kobietą otwarcie piszącą, to otwarcie zapytam - co zrobisz z tym facetem, co to po ciemku chciał się w parku spotkać?

42

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Jestem przeciwnikime nawiązywania REALNYCH NA ZYWO znajomosci  przez internet,czy to jakies związki, czy tez przyjaźnie
Ewentualnie jak chcecie gdzies sie spotkac  to w publcznym miejscu w centrum miasta w kawiarni, restauracji, i poromawiac w oczy, jednakze jakos niezabrdzo mnie przekonują nawiązania internetowych milosci przez internet
I sama mam znajomą, co czatowala od jakiegos czasu z kims, spotkaki sie na zywo, byli ze soba 2 lata, ale jednakze nie pojmuje tego fenomenu nawiązywania jakis powaznych znajomosci przez internet, gdzie dochozi do spotkania oczy w oczy

43

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Udało Ci się porozmawiać z tym facetem czy wszystko jest na etapie tym samym ??

44 Ostatnio edytowany przez Audrey'ka (2012-11-18 18:43:46)

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

mortisha - ja również nigdy nie podchodziłam do takich znajomości z ewentualnym spotkaniem ale tak jak napisałam ten chłopak wydaje się do mnie podobny, więc miałam ochotę i chęć poznać go na żywo, zwłaszcza że daleko nie mieszka i mógłby zostać kolegą/przyjacielem takim z prawdziwego świata.

sunny66 - póki co się nie odezwał.

Remi - a cóż mam zrobić? Jeśli się odezwie to pogadam z nim i albo zakończymy znajomość albo pociągniemy ją dalej.

45

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Audrey'ka- w takim razie, jesli masz czas, checi uzgodnij ze swoim amantem date i miejsce spotkania(ale to ma byc publiczne,zaludnione miejsce,a nie las czy spacer nad rzeke hmm ) wtedy przy  drinku czy kawie zapoznacie sie realnie

46

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?
mortisha napisał/a:

Audrey'ka- w takim razie, jesli masz czas, checi uzgodnij ze swoim amantem date i miejsce spotkania(ale to ma byc publiczne,zaludnione miejsce,a nie las czy spacer nad rzeke hmm ) wtedy przy  drinku czy kawie zapoznacie sie realnie

Popieram smile No ważne by być z tobą, a nie miejsce.

47

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Takie spotkania często procentują czymś wspaniałym w przyszłości. I nie mam tu na myśli od razu związku. Ja a czacie poznałam swoją najlepszą przyjaciółkę! I chodź dzieli nas spora odległość..to staramy się kilka razy do roku spotykać. Gdybym nie przełamała bariery spotkania w realu..chyba nigdy bym sobie tego nie wybaczyła smile

48

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Audery'ka! Spotkałaś kolegę przez internet, porozmawialiście sobie i teraz czas na spotkanie w realu. Dogadajcie się i tak zorganizujcie spotkanie, aby było bezpiecznie dla Was oboje oraz abyście sobie dali wolną wolę. Przykładowo spotykanie się, kiedy on mówi, że chce Cię przytulić, a Ty niekoniecznie tego chcesz nie jest dobre.

Moja propozycja to ustalić:

(1) spotykamy się centrum handlowym, pod schodami ruchomymi xxxxx
(2) dajemy sobie rękę "Na cześć" i buzi w policzek
(3) następnie idziemy na kawę, gdzie siedzimy pół godziny; nie trzymamy się za ręce, rozmawiamy jak kolega z koleżanką
(4) po tym czasie wracamy do siebie
(5) przez internet obgadamy co dalej

Czyli niech każdy powie jak sobie wyobraża spotkanie i tak zróbcie -- wg planu. Jakby ktoś chciał powiedzieć, że to głupie, to proszę o ifnormację w którym punkcie jest zagrożenie.

49

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

I co, odezwał się? Sytuacja faktycznie dość dziwna, to naleganie na park, tłumaczenie się brakiem funduszy (naprawa auta wypłukała go nawet do ostatnich 10 zł?) i brakiem odpowiedzi na Twoją kontrpropozycję. Jeśli się sam nie odezwie, to odpuść sobie, bo chyba nic konkretnego z tego nie wyjdzie. Natomiast podejście, że nie myślisz o związku, dlatego opowieści Miodowyblond Cię nie interesują, może się zmienić...:)

Czasem życie pisze najbardziej nieprzewidywalne scenariusze:) Tak jak chociażby właśnie w przypadku Miodowyblond. Ja sama też poznałam kiedyś faceta przez mydwoje, wprawdzie nie wychodziłam z założenia, że nic z tego nie będzie i nie jestem zainteresowana poważnym związkiem, bo jakby tak było, to nie byłoby mnie na tym portalu. Ale początki były trudne (odległość), jednak udało się je przezwyciężyć. A Ty gdzie go poznałaś, jeśli można wiedzieć? Bo miejsce też trochę świadczy o facetach, na czatach z reguły dziwni faceci siedzą, jeśli tam go spotkałaś, to tym bardziej bym sobie odpuściła...

Pozdrawiam i powodzenia życzę!

50 Ostatnio edytowany przez Audrey'ka (2012-11-22 19:29:48)

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Odezwał się i rozmawialiśmy trochę. Wytłumaczyłam mu, że absolutnie nie spotkam się z nim w parku i powinien mnie zrozumieć, on jednak twierdzi, że nie widzi różnicy pomiędzy załóżmy centrum handlowym a parkiem ale w geście uprzejmości dla mnie możemy umówić się np. pod jakimś centrum. Trochę to dziwnie zabrzmiało ale dobra.
Wyjaśniłam mu również, że nie mam w zwyczaju 'klejenia się' do nowo poznanych ludzi i wydaje mi się, że już to mniej więcej skumał. Jeśli się umówimy to chyba z czystej ciekawości na to spotkanie pójdę ale raczej nastawiam się na to, że mu podziękuję za znajomość ponieważ ciągle wypytuje się czy jest szansa na coś więcej niż tylko przyjaźń. Zresztą gdy mnie pozna to i tak pewnie mu przejdzie tongue Ale tak jak napisałam: ciekawi mnie czy jest to normalny człowiek czy jednak jakiś pokręcony typ.
Niemniej dziękuję za wszystkie odpowiedzi - i te co mi pomogły i za te, które uważam, że w moim wypadku były bezcelowe. Bo każdy ma prawo do wyrażania własnych opinii i ja to szanuję wink

51

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

A mnie ciekawi kiedy w końcu się z Tobą umówi i gdzie smile Nie naciskaj go, daj mu szansę się wykazać, bo jak mężczyźnie zależy to na 1000 procent zaproponuje spotkanie. Na nim okaże się na czym mu zależy tak naprawdę i jaki jest wink

52

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Ponad rok temu na pewnym portalu randkowym poznałam mężczyznę.
Pisałam z nim trochę, dość szybko zrezygnowałam jednak z tego portalu, bo nie spełniał moich oczekiwań.
Pisaliśmy więc maile ... takie o życiu, o swoich problemach ... o pracy. O wszystkim i o niczym.
Po kilku miesiącach jakoś ucichło. Po jakimś czasie men znów napisał: co słychać, jak leci ... i zaczęliśmy pisać dalej. Taka przyjaźń mailowa. Na początku chyba wysłaliśmy sobie fotki, było tak bez ochów i achów! bez emocji. W międzyczasie men bardzo mnie dopingował w gubieniu kilogramów, nie widząc mnie, później wspierał w sytuacji, gdy zaczęłam spotykać się z facetem, który okazał się totalnym dupkiem.  Nigdy nie proponowaliśmy sobie nawzajem spotkania. Niedawno okazało się, że potrzebuję pilnie towarzystwa na bardo ważną imprezę. napisałam mu o tym, zaproponował, że przyjedzie. SZOK ... bałam się kim się okaże w realu. Ale zdecydowałam się na to.  W  realnym świecie okazał się bardzo fajnym człowiekiem ... przyjaźnimy się, nie spotykamy się. Tak więc rożnych ludzi można spotkać w sieci.  Jest też wielu popaprańców i na to trzeba bardo uważać. Dla mnie p jeśli men nie ma ochoty spotkać się w miejscu publicznym i w świetle dnia - jest nic nie wart, szkoda sobie zawracać głowę.

53

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?
Ewa_44 napisał/a:

Ponad rok temu na pewnym portalu randkowym poznałam mężczyznę.
Pisałam z nim trochę, dość szybko zrezygnowałam jednak z tego portalu, bo nie spełniał moich oczekiwań.
Pisaliśmy więc maile ... takie o życiu, o swoich problemach ... o pracy. O wszystkim i o niczym.
Po kilku miesiącach jakoś ucichło. Po jakimś czasie men znów napisał: co słychać, jak leci ... i zaczęliśmy pisać dalej. Taka przyjaźń mailowa. Na początku chyba wysłaliśmy sobie fotki, było tak bez ochów i achów! bez emocji. W międzyczasie men bardzo mnie dopingował w gubieniu kilogramów, nie widząc mnie, później wspierał w sytuacji, gdy zaczęłam spotykać się z facetem, który okazał się totalnym dupkiem.  Nigdy nie proponowaliśmy sobie nawzajem spotkania. Niedawno okazało się, że potrzebuję pilnie towarzystwa na bardo ważną imprezę. napisałam mu o tym, zaproponował, że przyjedzie. SZOK ... bałam się kim się okaże w realu. Ale zdecydowałam się na to.  W  realnym świecie okazał się bardzo fajnym człowiekiem ... przyjaźnimy się, nie spotykamy się. Tak więc rożnych ludzi można spotkać w sieci.  Jest też wielu popaprańców i na to trzeba bardo uważać. Dla mnie p jeśli men nie ma ochoty spotkać się w miejscu publicznym i w świetle dnia - jest nic nie wart, szkoda sobie zawracać głowę.

Zależało mu na Tobie, był ciekaw, przyjechał, więc tylko cieszyć się. Popieram, że jeśli ktoś nie chce spotkać w miejscu neutralnym - to szkoda zawracać głowy, bo po cóż spotkać się chce...

54

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Długo się nie odzywałam ale znajomość jakoś przetrwała i dzisiaj ma się właśnie przenieść do 'reala' smile Jesteśmy co prawda umówieni na 21 ale patrząc na dzień tygodnia oraz miejsce jakie uzgodniliśmy nie wydaje mi się żeby było to szczególnie niebezpieczne. Stwierdziłam, że zaryzykuję bo jasno określiłam, że spotkanie ma charakter koleżeński oraz wybrałam centrum miasta - główną ulicę. On na to przystał, więc cóż... w końcu się przekonam czy jest to człowiek normalny czy jakiś psychol. O ile nie zdezerteruję bojąc się tej drugiej opcji tongue

55

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

wiec za jakis czas  daj znac ;jak wrazenia i jak bylo smile

56

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

czekamy na relację

57

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Nie uwierzycie co się stało - zostałam olana. Ważniejsza okazała się robota przy aucie. No cóż, podziękowałam za to, że napisał do mnie przed tym jak weszłam do tramwaju i życzyłam mu miłej roboty. Chyba jeszcze mogłam dopisać 'żegnam' ale to równie dobrze mogę napisać przez komunikator. W sumie nadal nie wiadomo czy psychol czy normalny człowiek ale na pewno głupek wink

58

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Może strach go obleciał, tzw. trema smile

59

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Nie jest normalny, a na pewno nie taki jakiego Ty byś oczekiwała. Ile jeszcze potrzebujesz dowodów, żeby zrozumieć, że marnujesz czas na taką znajomość?

60

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Nie miałam odwagi tego powiedzieć, ale też tak sądzę sad(

61

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Po prostu przymykałam oko na wszystko bo myślałam sobie 'spotkamy się i zobaczę wtedy jaki jest'. Sam zaproponował spotkanie a ja się zgodziłam (choć wziął mnie z zaskoczenia 3 godziny przed) po czym dosłownie 10 minut przed moim wejściem do tramwaju pisze mi takie coś - w tym momencie definitywnie się żegnamy bo nie zamierzam tracić swojego cennego czasu na coś takiego.
Jednak to prawda: świat wirtualny a świat realny to dwa różne światy i chyba raczej nie powinno ich się łączyć. No może oprócz wyjątków potwierdzających regułę - niestety nie w moim przypadku wink

62

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Na portalach randkowych roi się od różnego rodzaju cudaków. Są tam osoby, które klikają sobie dla zabicia czasu, takie, które nie mają odwagi niczego przenieść do reala, takie, które udają kogoś zupełnie innego niż są, takie, które mają żonę i stado dzieci - no mnóstwo jest takich różnych. Są też całkowicie normalni mężczyźni. Rzecz w tym, żeby odpowiednio szybko cudaka rozpoznać. I od razu kasacja - bez dociekania "a dlaczego", "a może jednak". U Audreyki od pierwszego posta czuć było kombinatorstwo. Mam nadzieję, że nie da się przekonać do kolejnej próby z tym samym egzemplarzem, bo idę o zakład, że na jej "żegnam" na komunikatorze reakcją będzie, że przesadza, że był straszliwie zajęty, że przeprasza, że ona strzela focha i że jak się umówią następnym razem to on na pewno będzie...

Edit:
Audreyko, nie zrażaj się. W świecie wirtualnym są te same osoby, które każdego dnia spotykasz w normalnym świecie. Tylko musisz szybszą i skuteczniejszą selekcję robić. Jestem zwolenniczką przenoszenia znajomości wirtualnych do reala. Ale bez pisania miesiącami i wodzenia za nosek. Jeśli ktoś Ci odpowiada, wydaje się fajny, macie o czym gadać w necie - spotkaj się z nim. Ale bądź wrażliwa na takie sygnały, jakie ten egzemplarz dawał Ci od samego początku.

63 Ostatnio edytowany przez Audrey'ka (2012-11-30 21:47:58)

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Chciałabym tylko zaznaczyć, że to nie był żaden portal randkowy.
I nie ma co się bać, nie dam się przekonać. Już jedną szansę dałam i więcej nie zamierzam.
Dziękuję za wszystkie posty i pozdrawiam smile

Edit: dziękuję vinnga za radę choć pewnie szybko z niej nie skorzystam bo na jakiś czas się zraziłam. Myślę, że to nieuniknione w takich wypadkach gdy zostaje się perfidnie olanym.

64

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

No właśnie chciałabym, żebyś się nie zrażała i pozostała otwarta na nowe znajomości. Również internetowe. Nie warto rozpamiętywać epizodu z jednym, który miał problemy ze sobą smile Jest mnóstwo normalnych, fajnych facetów. Koło Ciebie i w internecie,

65

Odp: Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Miałam kiedyś podobną sytuację z facetemn z portalu sympatia. Tylko smsa o tym, że nie przyjdzie na spotkanie 15 minut przed gdodziną spotkania smile

Posty [ 1 do 65 z 73 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Internetowa znajomość - czy przenieść ją do 'reala'?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026