Trzy tygodnie temu zostałam mama.. Urodził nam się syn Stasiu. urodzenie dziecka nie bylo dla mnie powodem zakonczenie czy przerwania studiów. Studiuję dalej zaocznie. Mój facet pracuje i poswieca sie rodzinie. Jednak ostatnio ciagle mowi mi, że jak pojade do szkoły to on bedzie musial spedzac czas z malym i nalezy mu sie wyjscie z kolegami na piwo. I wierci mi dziure w brzuchu zebym puszczała go na jakies spotkania. Ja jestem po cesarskim cięciu. Wszakze juz doszłam do siebie, ale to moje pierwsze dziecko i potrzebuję troche jego wsparcia. Przez caly tydzien ja wstaje do maluszka w nocy czy dzien jestem wykonczona. Bo rozumiem ze on pracuje i musi wczesnie wstawac. Ale potrzebuje go w weekendy, Ciagle mu to powtarzam prosze żeby postawil sie na moim miejscu bo ja przeciez tez teraz nigdzie nie wychodze, że odbijemy sobie to jak Stasiu będzie starszy. Ale on tego nie rozumie... Nie chce zmienic zdania.. Co mam robic? puszczac go ciagle na piwka? bo moze ja jestem przewrazliwiona... czy stanac na swoim i zadziałać jakos? pomozcie mi naprawde ta sytuacja nie jest dla mnie łatwa...
Podobne tematy
Oczywiście, że Twojemu partnerowi należy się odpoczynek (w jakiejkolwiek formie lubi: narty, wypad w góry, kino, opera, piwo z kolegami). Czemu nie? Ale musicie zadbać, by w tym wszystkim zachować równowagę - niech on ustali sobie, powiedzmy, jeden wieczór w tygodniu na to piwo z kumplami, a Ty inny wieczór na to, co Ty lubisz.
On pracuje, Ty zajmujesz się dzieckiem i studiujesz - każdemu z Was należy się trochę czasu dla siebie. A to, że Ty teraz nigdzie nie wychodzisz, należy szybko zmienić i nie czekać bez sensu na jakieś "odbicie sobie" za jakiś czas.
adulenka102! U mnie było identycznie. Teraz po 10 latach ani żona ani ja nigdzie sami nie wychodzimy i nie jest to dobre. Jeśli już jakieś wyjście się pojawia to jest wielka afera.
Zgodziłabym się na jego wypady, ale nie za częste "najpierw obowiązek, a później przyjemność". Warto, żebyś i Ty zaznała jakiejś "odskoczni" ![]()
powodzenia i wytrwałości! ![]()
Dokładnie, musicie jakoś to sobie ustalić. Raz on na piwko, a raz Ty np. na ploty do koleżanki. Przy dziecku pewnie mnóstwo obowiązków, ale trzeba też znaleźć czas na jakąś odskocznię, bo zapomnicie o całym świecie a dziecko przecież ma być szczęściem a nie przeszkodą. Myślę, że się dogadacie, tylko musicie spokojnie porozmawiać o swoich potrzebach.
Po urodzeniu dziecka wiele rzeczy się zmienia, ale mąż jak i Ty potrzebujecie też trochę relaksu, odskoczni. Dlatego pozwól mu na wyjście na piwo z kolegami,a Ty umów się w inny dzień z koleżankami. Musicie żyć normlanie. Wszystko jest kwestią dogadania i wyrozumiałości. Powodzenia