Witam, jestem nowa. Szukam pomocy, mam nadzieje że mi choć trochę pomożecie.
Gdy moja mama zaczęła prace, razem z nią pracował młody chłopak. Tak wyszło że zapoznała nas bo bardzo go polubiła i twierdziła że nadaję się kogoś więcej niż tylko mojego kolegę.
Tak los się potoczył że zaczęliśmy się spotykać i powstał nasz związek.
Było cudownie, niespodzianki, czułe słowa. Dogadywał się z całą moją rodziną. Ja z jego też. Poznałam również jego znajomych. Dowiedziałam się o jego kilkuletnich 3 związkach. Czułam że znalazłam tego jedynego. W tym tygodniu zwolnili go z pracy, powodem była umowa z poprzedniej. Trochę się podłamał, ale powiedział że da radę znaleźć coś innego. Dalej było cudownie, w weekend byliśmy na wyjeździe ze znajomymi, zadzwoniła do mnie mama i mówiła że musimy porozmawiać. Po powrocie kazała mi siąść do komputera i wpisać w google e-mail mojego chłopaka. Po wpisaniu wyszły mi ogłoszenia z których wynikało że spotyka się z facetami na sex, na jednym z portali były nawet jego zdjęcia,zdjęcia ciała bez twarzy. Pierwsze co pomyślałam to że ktoś mu to zrobił. Pokazałam mu co znalazłam, na początku mówił tylko że to nie jego że muszę mu uwierzyć, ale gdy wyslalam mu strone ze zdjęciami, pokazało się że się zalogował, CZYLI ZNAŁ HASŁO! powiedziałam mu o tym że mi się wyświetliło, powiedział że on nie ma pojęcia dlaczego i że mam uwierzyć. Opowiedział mi historie że pewna jego była dostała od niego takie zdjęcia, że gdy pracował to razem z kolegą robili przekręty które wyszły na jaw, a ona wszystkie dowody wzięła do swojego mieszkania by go oczyścić. Gdy się rozstali to nawet podobno te zdjęcia zostały wysłane do jego następnej pracy, żeby go skompromitować. Na szczeście nie poznali go na tych zdjęciach. Mówiłam mu że ma do niej pojechać wyjaśnić to, a jak nie to ja to zgłoszę na policje. Prosił mnie żebym tego nie robiła bo ona ma te dowody które posłały go za kratki. Moja mama zabroniła nam się kontaktować, wszyscy w pracy w której pracowali oboje już o tym wiedzą. On zaś dowiedział się o tym i chciał wyjechać za granic, bo stwierdził że do końca życia będą go ludzie wytykać palcami. Ale w końcu doszedł do wniosku że zawalczy. Lecz moja matka munie wierzy, uważa że spotykał się z innymi facetami co do tego jeszcze każe misie przebadać bo myśli że mnie czymś zaraził.
Ja mu wierze że nie jest taki, zastanawia mnie tylko fakt zalogowania się na tą stronę.
nie mam z kim o tym porozmawiać i nie ma mi kto doradzić.
Co o tym wszystkim sądzicie, co radzicie?
z góry dziękuję!!!!