Witam. Mam sprawę spadkową w toku. Jest dość skomplikowana, więc musiałam prosić o pomoc adwokata. Powiedział, że za prowadzenie sprawy bierze 2500zł+vat, ale jeśli nie potrzebuję rachunku, to zapłacę cenę główną. Zgodziłam się na cenę bez vat. Na poczatek dałam mu 700zł. Poprowadził tę sprawę w dobrym kierunku, jego pisma skutkowały powołaniem biegłego, który wydał opinię korzystną dla mnie. PO raz drugi dałam adwokatowi 800zł. Teraz sędzia wyznaczył sprawę na 13 grudnia i myślę, że to będzie koniec sprawy, wydanie wyroku - z korzyścią dla mnie, takie są moje przewidywania. Chodzi mi o to, że adwokat chce przed terminem sprawy - czyli na początku grudnia 1000zł. Ja nie wiem, czy powinnam mu zapłacić przed wydaniem wyroku. Chciałabym zapłacić mu dopiero, gdy zapadnie dla mnie korzystny wyrok, bo po to go wynajęłam. Co o tym sądzicie, jakie są wasze doświadczenia w tym temacie. Proszę o rady.
Podobne tematy
...Ja nie wiem, czy powinnam mu zapłacić przed wydaniem wyroku. Chciałabym zapłacić mu dopiero, gdy zapadnie dla mnie korzystny wyrok, bo po to go wynajęłam. Co o tym sądzicie, jakie są wasze doświadczenia w tym temacie. Proszę o rady.
Powinnaś mu zapłacić BEZ względu na wyrok.
BO NIE ZA wyrok zapłaciłaś (za ten musiałabyś dać sędziemu, który go wyda
) a za reprezentację przed sądem, spędzony przez niego na twojej sprawie czas i pisanie pism procesowych (bo sama zapewne ich formułować nie potrafisz). To jest usługa za którą płacisz - zgodnie z ustaleniami na samym początku.
Umowa z adwokatem nie jest umową rezultatu, a zlecenia. Zatem musisz mu zapłacic bez względu na treść orzeczenia końcowego (postanowienia). Chyba, że umówiliście się inaczej.
4 2012-11-10 14:59:13 Ostatnio edytowany przez mortisha (2012-11-10 15:02:10)
walcząca z wilkami napisał/a:...Ja nie wiem, czy powinnam mu zapłacić przed wydaniem wyroku. Chciałabym zapłacić mu dopiero, gdy zapadnie dla mnie korzystny wyrok, bo po to go wynajęłam. Co o tym sądzicie, jakie są wasze doświadczenia w tym temacie. Proszę o rady.
Powinnaś mu zapłacić BEZ względu na wyrok.
BO NIE ZA wyrok zapłaciłaś (za ten musiałabyś dać sędziemu, który go wyda) a za reprezentację przed sądem, spędzony przez niego na twojej sprawie czas i pisanie pism procesowych (bo sama zapewne ich formułować nie potrafisz). To jest usługa za którą płacisz - zgodnie z ustaleniami na samym początku.
Zdecydowanie popieram, znam zycie "od kuchni" jesli chodzi o sprawy sądowe, adwokackie i jest taka zasada ,że nie ważne czy zapadnie wyrok na twoja korzyść,czy tez nie, płacisz zawsze taką samą sume jaką na poczatku ODGÓRNIE ustaliliście
A końcowa rozprawa czy bedzie na twoją korzyść, czy nie,to juz tylko zależy od doboru adwokata,mimo tego nawet nie wiem jak byłby niekompetenty czyli "beznadziejny" i tak jest to twoim obowiązkiem uregulowac całą odgórną kwote bez jakis modyfikafcji
Tak, adwokat ma prawo żądać przed terminem sprawy pozostałą czesc kwoty , w twoim przypadku 1000 zł, i ty musisz na to isć
Często spotykalam sie z tym,że adwokaci brali koncową sume wyrownujacą przed ostateczną rozprawą,ze wzgedu iz ludzie robili to co piszesz ty teraz , jeśli nie byli zadowoleni z wyroku, raptownie zaczynaly sie problemy z wyplaceniem zaleglej kwoty,a tak nie można, bo to opiera sie na systemie prawny a nie na "widzimisie",czyli calosciowo musi byc kwota zaplacona jak sie dogadaliscie,bez wzgedu na wyrok, i kiedy to on ustala czy przed czy po
Dziękuję wam za odpowiedzi.Tak,zgadzam się,zapłacę adwokatowi przed wydaniem wyroku,tak się umówiliśmy.Mam wątpliwości dlatego,że wcześniej broniłam się w tej sprawie sama,pisałam pisma do sądu podobnie sformułowane,proponowałam taki sam podział spadku,a sędzia i tak chciał wydać niekorzystny wyrok dla mnie.Dopiero jak wynajęłam adwokata,to sędzia popatrzył na mnie życzliwszym okiem.Dlatego wiem,że są nieformalne układy,układziki w sądzie i jeżeli nie ma się pieniędzy,aby dać zarobić systemowi sądowniczemu,czyli biegłym(w tej sprawie sędzia powołał dwóch biegłych,którzy wydali zupełnie różne opinie) i adwokatom, to nie można liczyć na sprawiedliwy wyrok i na poważne traktowanie.Ten system jest nieprzychylny ludziom i do zmiany.Ja mam sprawę o dział spadku,która trwa już 4 lata,wydałam już na nią prawie 9 tys.Za pierszą opinię biegły sobie zaśpiewał prawie 7tys.a zrobił w niej 4 poważne błędy,musiałam odwoływać się aż do sądu okręgowego,który uznał moje zarzuty do opinii i obniżył kwotę za nią o POŁOWĘ!To chore,żeby płacić za dokument,w którym są błędy matematyczne,biegły pomylił się m.in.o cały rok w obliczaniu pożytków.Jestem bardzo zmęczona już tą sprawą i rozgoryczona niesprawiedliwością i chciwością systemu sądowniczego.
Autorko - piszesz bardzo subiektywnie co jest zresztą zrozumiałe.
Zawsze jak ktoś przegra sprawę w sądzie będzie głosił takie poglądy: przegrał bo sąd jest niesprawiedliwy, skorumpowany etc. Rzadko kiedy (prawie nigdy) osoba przegrywająca stwierdzi, że przegrała bo nie miała racji.
Zresztą Ty NIE WIESZ jakie byłoby orzeczenie końcowe bo go jeszcze nie było. Skąd zatem pewność, że przegrałabyś sprawę?
Druga kwestia - jeżeli jestes laikiem w sprawach prawnych to nie możesz wiedzieć, że Twoje pisma do sądu były TAKIE SAME jak adwokata. Czasem niuanse mają znaczenie.
...Ten system jest nieprzychylny ludziom i do zmiany.Ja mam sprawę o dział spadku,która trwa już 4 lata,wydałam już na nią prawie 9 tys.Za pierszą opinię biegły sobie zaśpiewał prawie 7tys.a zrobił w niej 4 poważne błędy,musiałam odwoływać się aż do sądu okręgowego,który uznał moje zarzuty do opinii i obniżył kwotę za nią o POŁOWĘ!To chore,żeby płacić za dokument,w którym są błędy matematyczne,biegły pomylił się m.in.o cały rok w obliczaniu pożytków.Jestem bardzo zmęczona już tą sprawą i rozgoryczona niesprawiedliwością i chciwością systemu sądowniczego.
Zaraz, zaraz - bo ja chyba nienormalna jestem.
Z KIM TY się prawujesz o ten spadek? Kto jest twoim przeciwnikiem sądowym?
Z państwem albo systemem się sądzisz, że to ONE chcą odebrać ci należną spuściznę... czy może inni spadkobiercy? Bo jeśli spadkobiercy to oni też są LUDŹMI... dla nich sąd jest przychylny? Zwariować można...
Do luc:
Gdy nie miałam adwokata rok temu w grudniu,sędzia chciał wydać wyrok niekorzystny dla mnie,czyli spadek przyznać bratu,a dla mnie spłatę,chociaż brat nie wykazał,że ma mozliwosci finansowe spłacić mnie.Sędzia jednak wyrażnie mówił,że wyda wyrok,ale przyszłam na sprawe z adwokatem,który przedłożył pismo sądowi z propozycją podziału spadku,o której zreszta mówiłam i pisałam na rozprawach,sędzia jednak lekceważył moje słowa.
walcząca z wilkam napisał/a:...Ten system jest nieprzychylny ludziom i do zmiany.Ja mam sprawę o dział spadku,która trwa już 4 lata,wydałam już na nią prawie 9 tys.Za pierszą opinię biegły sobie zaśpiewał prawie 7tys.a zrobił w niej 4 poważne błędy,musiałam odwoływać się aż do sądu okręgowego,który uznał moje zarzuty do opinii i obniżył kwotę za nią o POŁOWĘ!To chore,żeby płacić za dokument,w którym są błędy matematyczne,biegły pomylił się m.in.o cały rok w obliczaniu pożytków.Jestem bardzo zmęczona już tą sprawą i rozgoryczona niesprawiedliwością i chciwością systemu sądowniczego.
Zaraz, zaraz - bo ja chyba nienormalna jestem.
Z KIM TY się prawujesz o ten spadek? Kto jest twoim przeciwnikiem sądowym?
Z państwem albo systemem się sądzisz, że to ONE chcą odebrać ci należną spuściznę... czy może inni spadkobiercy? Bo jeśli spadkobiercy to oni też są LUDŹMI... dla nich sąd jest przychylny? Zwariować można...
Tak,tak Anhedonia,ZWARIOWAĆ MOŻNA!Często NORMALNEMU CZŁOWIEKOWI się wydaje,że sędzia robi wszystko,żeby mnie pozbawić spadku i jest STRONNICZY!Tak trudno to zrozumieć???Mój brat jest ćpunem,ale dba o siebie,udaje biznesmena i mimo,że długów ma więcej,niż włosów na głowie to sędzia wierzył mu,że może mnie spłacić z tego spadku!!!Brat nie przedstawił zadnej promesy z banku,że dostanie kredyt na spłate mnie,ale sędzia powiedział,że wyda wyrok na następnej rozprawie na jego korzyść!Zablokował to tylko mój adwokat!Więc co ja mam myśleć o tym,powiedz mi!
TAK, że sąd ma być BEZSTRONNY z założenia. Nie zna Ciebie ANI TWOJEGO BRATA.
SPRAWA jest o spadek a nie MORALE spadkobiercy i tylko zabójca nie ma prawa do spadku po osobie, którą zamordował. SĄD to nie telenowela brazylijska - sąd nie wyda wyroku NIEZGODNEGO z przepisami prawa - bo tak byłoby komuś na rękę. NORMALNY CZŁOWIEK jeśli już, to czepia się spadkodawcy, że obdarzył spadkiem osobę niegodną - znaczy łobuza nie wydziedziczył w testamencie. Sąd tylko pilnuje respektowania przepisów - nie zaprowadza ładu moralnego (wyjąwszy sprawy karne i nieletnich).
Więc jednak adwokat na coś się przydał... Obawiam się, że będzie ci jeszcze potrzebny.
Dzieki za rady Anhedonia.Myslę,że nie przechodziłaś jeszcze przez "próbę ognia" jaką jest sąd cywilny.Oczywiście,sąd powinien być bezstronny,ale gdy spędza się wiele lat na rozprawach,odpowiada sie na pytania sędziów,które wogóle nie dotyczą danej sprawy,to zmienia się człowiekowi opinia o sprawiedliwym i bezstronnym sądzie.Dawno przestałam być naiwna.Sędziowie są przekupni,stronniczy,a niektórzy mało inteligentni i chamscy!!Tak sie w moim zyciu złożyło,że przeszłam już kilka spraw majątkowych,wiec z niejednym sędzią miałam do czynienia.Np.sędzia w tej sprawie spadkowej stwierdził,że ja mam swoje mieszkanie,wiec dlaczego chcę połowy domu po rodzicach!!Według niego powinnam zrzec sie tego na brata,a on by mnie spłacił,a to ,że brat nie ma z czego,to juz nie sędziego sprawa!to ma być sprawiedliwość???
Dzieki za rady Anhedonia.Myslę,że nie przechodziłaś jeszcze przez "próbę ognia" jaką jest sąd cywilny.Oczywiście,sąd powinien być bezstronny,ale gdy spędza się wiele lat na rozprawach,odpowiada sie na pytania sędziów,które wogóle nie dotyczą danej sprawy,to zmienia się człowiekowi opinia o sprawiedliwym i bezstronnym sądzie.Dawno przestałam być naiwna.Sędziowie są przekupni,stronniczy,a niektórzy mało inteligentni i chamscy!!Tak sie w moim zyciu złożyło,że przeszłam już kilka spraw majątkowych,wiec z niejednym sędzią miałam do czynienia.?
Nic o mnie nie wiesz i zdaje się, że o prawie też niewiele... Niektóre pytania są po to tendencyjne by "za język złapać".
Samych spadków, w tym po dziadku wg. Kodeksu Napoleona "przerobiłam" 4. Podział spadku też. I wiesz co? Mimo, że było prawie 10 uczestników i korzystano również z zagranicznych CPS, wszystko odbyło się kulturalnie i zgodnie z literą prawa. Może dlatego, że w tym gronie nie było pieniacza sądowego, który uważa, że może żądać i tupać nogami. Bo akurat w sądzie TA METODA NIE PRZECHODZI.
Żeby powiedzieć, że sędziowie są przekupni trzeba usiłować dać im łapówkę. Czyżbyś próbowała? ...Choć, nie wykluczam, że jak w każdym zawodzie można spotkać (ZAPEWNE) PARTACZA...
Myślę, że więcej zyskasz dystansując się i szukając kruczków prawnych na własną korzyść, czym zaimponujesz sędziemu niż wściekając się bezproduktywnie, insynuując (jak mnie) czy wieszając psy na instytucji...
Życzę spokoju i rozwagi.
Sorry Anhedonia,ale nie wiem po co miałabym imponowac sędziemu?Ja wymagam tylko od niego sprawiedliwości!I nie rozumiem czemu piszesz o jakichś pieniaczach w sądzie?coś sugerujesz?...to nie do mnie,ja do takich nie należę,wprost przeciwnie,jestem spokojna,opanowana,nawet zbyt cicha myszka,moze powinnam czasem tupnąć noga,kiedy ważą się moje losy,a obcy ludzie decydują o majątku MOJEJ RODZINY tak,jak IM się widzi i tak,żeby mieli sprawę jak najszybciej z głowy.To właśnie obserwuję w sądach,to właśnie mnie szokuje,ze przeciętny człowiek jest traktowany w sądzie "z góry" i często nawet nie dopuszczany do głosu.A jeśli nie stać kogoś na adwokata w sprawie cywilnej,to wogóle jest przegrany.Nie każdy jest tak wyuczony jak ty,żeby znać się na kruczkach prawnych.Ale nawet jak jest tylko średniego wykształcenia,to sędziowie powinni tak prowadzić sprawę,żeby każdy mógł zrozumieć o co chodzi,po to chyba sędzia pyta na początku sprawy jakie się ma wykształcenie.Wiesz co,ja myślę,że też jesteś taka zarozumiała jak oni.Bo bronisz się przed tą moją krytyką okrutnie,a moje pytania były tendencyjne,żeby ciebie za język złapać!Miło ci teraz?Życzę spokoju i rozwagi.:)
Miło ci teraz?Życzę spokoju i rozwagi.:)
Mi miło.
Spokoju i rozwagi mi nie brak.
Kto czyta ten wątek i rozumie co czyta, ten widzi. (Za twą wolą stałam się bohaterką wątku?) Sorry - każdy ma prawo do swojej opinii... - Twoja krytyka ma się nijak do całokształtu - TY twierdzisz, że sędziowie są przekupni, Ty mówisz CO oni powinni (wg. ciebie oczywiście). Ja Ci odpowiadam. Nie umiesz żyć bez krytyki - to sobie krytykuj... Tylko co ma moja opinia o sądach (uprawniona do tego być INNĄ niż twoja, z racji innych doświadczeń) do pytania w TEMACIE? PŁACIĆ ZGODNIE Z UMOWĄ...
Ponieważ nie chcę być tematem zastępczym, spadam...
Ponieważ w sądach może to troszkę potrwać (działają wg. SWOICH, nie twoich procedur, niestety) - życzę dystansu...
Chyba całą noc myslałaś co mi odpowiedzieć,a nad ranem wpadło ci do głowy,że temat był inny..nie doczytałaś jednak,że juz dobre kilka postów temu pisałam,że wiem,kiedy adwokatowi zapłacić,albo...nie czytasz ze zrozumieniem.Byłaś złosliwa, nie wiem czemu,więc ci sie dostało.Według mnie słusznie.:)