netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

...a moze jednak z naukowcem?

21 odpowiedzi5 622 wyświetleniazałożony przez dziwnaismutna, 09.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » ...a moze jednak z naukowcem?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

1

Temat: ...a moze jednak z naukowcem?

był ktos w związku z naukowcem?

...zainteresował mnie ten pan, z uczelni, piszemy nadal na FB, ale się okazuje, ze on nigdy nie ma czas - obiecuje mi kawe, ale ciagle nie ma czasu - bo jest na uczelni, bo jest w bibliotece, na koncert isc nie ma czasu, na spacer nie ma czasu..ale czasem mi pisze - co słuchać, ładne masz zdjecia na Fb, co o tym myslisz , co o tamtym...

...ale nie moge do spotkania doprowadzic, skoro ciagle nie ma czasu! sad

dodam ze sie widzielismy na zywo tylko raz 1 godzine.........

2 Ostatnio edytowany przez Artemida (2012-11-09 22:20:04)

Odp: ...a moze jednak z naukowcem?

Pisać sobie z nim możesz, ale spotykaj się z innymi, żyj, jeśli szukasz partnera, szukaj - ten jest tylko kolegą, nieprawdaż?

Mam profesora w bardzo bliskiej rodzinie. Dla narzeczonej miał czas. Dla żony i dzieci miał czas.

3

Odp: ...a moze jednak z naukowcem?

Tak, jest ciekawszy niz inni, fajnie byloby sie spotkac, ale nie jestem zakochana. Zyje normalnie, ide na koncert, zajmuje sie swoimi sprawami....Macie racje- zajmuje sie teraz swoimi sprawami.

4

Odp: ...a moze jednak z naukowcem?

Dziwnaismutna - mój mąż jest naukowcem i potwierdzam - jest ciekawszy niż inni. Trochę "odjechany", ale to też jest interesujące.
Ale skoro nie jesteś zakochana to rozumiem, że pytanie było czysto teoretyczne.

5

Odp: ...a moze jednak z naukowcem?

...po prostu mnie zainteresował i chcialam sie spotkac drugi raz..... Nie jestem zakochana po jednym 1 godzinnym spotkaniu, nie da sie.

6

Odp: ...a moze jednak z naukowcem?

Spróbować zawsze można, jeśli tylko chcesz i no chce! Skoro Cię interesuje, to myślę,że warto! A może Ty się wybierz do biblioteki razem z nim;) jeśli nie miłość, to może się okaże, że będziecie świetnymi przyjaciółmi.

7

Odp: ...a moze jednak z naukowcem?

Mój mąż jest naukowcem. Powiem tak, życie z takim człowiekiem jest fascynujące i bogate, czasem wesołe, a czasem można z nim dostać szału (w takich zwykłych, codziennych sprawach, o których on "zapomniał", "nie wiedział", "nie pomyślał").

8

Odp: ...a moze jednak z naukowcem?

BabaOsiadla - "szału" to chyba z kazdym można dostać smile Mam koleżankę, która pracuje na uczelni i oświadczyła stanowczo, ze nie zwiąże się z nikim (jest po rozwodzie) bo potrzebuje przestrzeni dla siebie i wolności, a zwiazek ja meczyl i ograniczal.

No, ale poczekamy, zobaczymy, co sie wydarzy.......

9

Odp: ...a moze jednak z naukowcem?

BabaOsiadła - wiem co masz na myśli. Dlatego napisałam, że mój jest "odjechany". Jak nad czymś pracuje, myśli, to świat przestaje istnieć. Przyzwyczaiłam się. Inteligencja mężczyzny to dla mnie największy afrodyzjak.

Dziwnaismutna - skoro Cię zainteresował to może warto spróbować. U mnie też rozwijało się powoli. Ale jak już "wsiąkłam" to na całego.

10

Odp: ...a moze jednak z naukowcem?
dziwnaismutna napisał/a:

BabaOsiadla - "szału" to chyba z kazdym można dostać smile

Też racja wink Ale te "szały" z naukowcem są specyficzne.

Czytasz takiemu kawał (mocno go teraz uproszczę): "Kość udowa jest twardsza od cementu. Penis jest długości kciuka. Jeśli jesteś kobietą, śmiejesz się, a jeśli mężczyzną, nadal patrzysz na swój kciuk." Zastygasz w oczekiwaniu na wybuch śmiechu, może rewanż jakimś innym kawałem, a naukowiec z kamienną twarzą mówi: "To nieprawda. Kość udowa nie może być twardsza od cementu, bo cement to proszek. Zapewne mieli na myśli beton, który powstaje ze zmieszania cementu z..." big_smile

Wybieracie się na romantyczną wycieczkę. Krzyczysz: "Kochanie, jakie piękne obłoczki!" A naukowiec odpowiada: "To nie są żadne obłoczki, to są smugi kondensacyjne." I czujesz, jak opadają Ci ręce, nogi i cycki, a w głowie słyszysz odgłos zacinającej się płyty, jak w kreskówkach, gdy kończy się coś miłego big_smile

Pocztą przychodzi wezwanie do zapłaty paru tysięcy złotych za czynsz. I co słyszysz od naukowca? "Yyyy, zapomniałem."

Wychodzisz rano przed dom i dostajesz zawału, bo nie ma Waszego auta. Biegasz, szukasz, płaczesz, rwiesz włosy z głowy... Okazuje się, że naukowiec pojechał rano do sklepu po bułki, a potem tak zamyślił się nad tematem swojej habilitacji, że zostawił auto pod sklepem i poszedł do domu pieszo, wymachując reklamówką z bułeczkami... big_smile



luc napisał/a:

Inteligencja mężczyzny to dla mnie największy afrodyzjak.

Dla mnie również smile

11

Odp: ...a moze jednak z naukowcem?

BabaOsiadła - skąd ja to znam?

Oglądamy film, a małżonek co rusz komentuje z naukowego punktu widzenia bzdury w filmie.

Słabo też z realiami życia codziennego. Kiedyś kupował mi moje ulubione perfumy, mało nie dostał zawału kiedy usłyszał cenę.

Z drugiej jednak strony, prawie w każdej sytuacji potrafi sobie poradzić. Mam niemal 100% pewność, że gdybyśmy się znaleźli np. na
bezludnej wyspie albo rozbili samolotem wysoko w górach, poradziłby sobie.
Jesteśmy u weterynarza, kolejnego, który nie potrafi zdiagnozować naszej suni, aż wreszcie mąż "podsuwa" diagnozę i wreszcie jest prawidłowa (mąż nie ma nic wspólnego z medycyną).

Jak to w życiu - plusy i minusy.

12

Odp: ...a moze jednak z naukowcem?

U mnie tak samo, mąż świetnie zajmie się dzieckiem, psami, zrobi wszystko w domu (w sensie: zrobi półki i je przymocuje, samodzielnie skleci moje wymarzone meble, naprawi to i tamto). Ale jak się zamyśli, to koniec, można gadać jak do ściany big_smile

13

Odp: ...a moze jednak z naukowcem?

Dziewczyno! Co za różnica czy z naukowcem, biznesmenem, śpiewakiem? Każdy z nich może nie mieć czasu. Liczy się człowiek a nie jego zawód.

Zresztą zaczynałem karierę jako naukowiec i mam kolegów naukowców. W ogóle to nie ma znaczenia.

No chyba, że mówicie o znalezieniu inteligentnego gościa -- faktycznie wśród naukowców są prawie sami tacy. Dlaczego "pawie"? Dlatego że badania naukowe często są łątwiejsze życiowo niż np. zarządzanie ludźmi, walka o rynek, a rodzinie przecież kasy trzeba.

14 Ostatnio edytowany przez Tango (2012-11-10 01:46:36)

Odp: ...a moze jednak z naukowcem?

hmmm  moja kobieta jest naukowcem   i jest  normalna ... muszę  sprawdzić jej papiery czy mnie nie kantuje smile
  A  w kwestii autorki tego wątku  To może    zainteresuj się dziedziną jaką on się zajmuje    na fb  napisz  że zastanawiałaś sie nad  taką a taką kwestią  i czy on mógłby  to jej troche wyjasnic  smile  A  potem   w trakcie  dyskusji  zadawaj pytanie   wyłapując drobne   szczegóły  :)a  potem ...

15

Odp: ...a moze jednak z naukowcem?

Tango, a właśnie tak zrobiłam, poprosiłam go o wyjasnienie mi pewnej sprawy i chyba był zadowolony, że proszę o rade itp. ;-)

Chodzi raczej o ciekawego, inteligentnego, oczytanego faceta, z ktorym mozna pogadac o czyms wiecej niz o  np. pilce noznej

Tylko, ze jak tak powoli wszystko sie bedzie toczyc to nie wiadomo kiedy sie na te nastepna kawe spotkamy...:((((((((((((

16

Odp: ...a moze jednak z naukowcem?

wiesz musisz  uwzględnić także  opcje że  może  on nie być  zainteresowany  znajomoscią  z Tobą sad

17

Odp: ...a moze jednak z naukowcem?

Spoko Tango, nie jestem dzieckiem , biorę to pod uwagę....
jesli teraz sam nie zaproponuje spotkanie to dam spokoj.........

18

Odp: ...a moze jednak z naukowcem?
dziwnaismutna napisał/a:

Spoko Tango, nie jestem dzieckiem , biorę to pod uwagę....
jesli teraz sam nie zaproponuje spotkanie to dam spokoj.........

i tak  trzymaj smile   może  wystarcza  troche  cierpliwości  , w przypadku  kobiet najczęsciej   wystarczy smile

19

Odp: ...a moze jednak z naukowcem?

"Moj" Pan naukowiec chyba nigdy nie wyjdzie na to spotkanie. Ze 3 dni temu obiecał mi ze się spotkamy na kawie na pewno i da znac kiedy bedzie miał czas i on i ja - to sie zgramy. Odpowiedziaalm tylko - w takim razie czekam na wiadomośc.
Juz mnie meczy to - nie wiadomo, co z tego bedzie, jak chce przyjdz niech przyjdzie w koncu, przeciez od razu nie musimy byc para.
B. ostroznie do mnie pisze - niesmialy czy nie ma czasu...

20

Odp: ...a moze jednak z naukowcem?

nie ma czasu. sama jestem "naukowcem" i czasami zazdroszczę ludziom, którzy mają jasno ustalone godziny pracy a potem koniec. i też obiecuję kawy, z których nic nie wynika;)

21

Odp: ...a moze jednak z naukowcem?

Może faktycznie nie ma. Często pisze, np. z pracy, czy z biblioteki.
Szkoda, bo moze by cos z tego było dłuższego i trwalego. B. fajny facet...

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » ...a moze jednak z naukowcem?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026