Jestem z moim chłopakiem już 5 lat, ale obawiam się, że nie wytrzymam z nim ani minuty dłużej. Co chwilę wywołuje kłótnie o wszystko,np. Że chcę się dalej uczyć, że jakiś znajomy mojej siostry się do mnie odezwał itp. Zadbrania mi wszystkiego. Myśli, że jestem jego własności i zabrania mi spotykać się z moim rodzeństwem, a sam wciąż naskakuje swojej rodzinie, która patrzy na mnie wilkiem. Wymyśla różne głupie szantaże np. albo szkoła albo ja lub albo się spotkamy albo będe pod twoim domem stał w samochodzie i trąbił, aż nie wyjdziesz. Błagam, pomożcie. Mówi mi, że on nie wyobraża sobie dalszego życia beze mnie, natomiast ja nie mogę nawet myśleć o dalszym życiu z nim. On jest nawet zazdrosny o meża mojej siostry, który lubi się poprzytulać (mówi, że z rodziną trzeba się przytulać i ja to rozumiem, ale mój chłopak nie). Jak z nim zerwać, żeby nie zrobił jakiegoś głupstwa z zemsty. Proszę, pomożcie.
Podobne tematy
Kochana, nie zrobi głupstwa, uwierz mi. To są zwykłe manipulacje z Jego strony. Wiem, też tak "miałam" Psychicznie doprowadził mnie do takiego stanu, że o mało sama ze sobą nie skończyłam. Wreszcie powiedziałam dość. I wiesz co? nie tylko nie umarł, ale po miesiącu już "woził" się z inną laską:))). Pozdrawiam serdecznie.
Kochana, nie zrobi głupstwa, uwierz mi. To są zwykłe manipulacje z Jego strony. Wiem, też tak "miałam" Psychicznie doprowadził mnie do takiego stanu, że o mało sama ze sobą nie skończyłam. Wreszcie powiedziałam dość. I wiesz co? nie tylko nie umarł, ale po miesiącu już "woził" się z inną laską:))). Pozdrawiam serdecznie.
Proste , nic dodac , nic ując
Ja się zastanawiam skąd się tacy biorą? Aż się nóż w kieszeni otwiera....
Nie martw się julka92 - wygląda na to, że w razie czego mąż twojej siostry przetrzepie dupsko delikwentowi, jak za dużo będzie wariował, ale podobnie jak ALASKA uważam, że szybko mu przejdzie i uwiesi się na kolejnej.
Nic nie zrobi sobie. Najwyżej Tobie nabluzga. Bo nie doceniłaś takiego skarbu.
Witaj yoghurt007, dzięki "za poparcie"
alaska1961@interia.pl
Dzięki za tak liczne poparcie, bo już zaczęłam się zastanawiać czy coś ze mną jest nie tak. Jeszcze jedno pytanie. Bo mam bardzo miekkie serce i jak mi się popłacze to nie wiem czy bede potrafila z nim zerwac. Wiec jak mu to najdelikatniej powiedziec? I gdzie mu to najlepiej powiedziec, zeby nie wpadl w histerie.
Pozdrawiam.
8 2012-11-03 16:28:31 Ostatnio edytowany przez Iguana (2012-11-03 16:32:18)
Dzięki za tak liczne poparcie, bo już zaczęłam się zastanawiać czy coś ze mną jest nie tak. Jeszcze jedno pytanie. Bo mam bardzo miekkie serce i jak mi się popłacze to nie wiem czy bede potrafila z nim zerwac. Wiec jak mu to najdelikatniej powiedziec? I gdzie mu to najlepiej powiedziec, zeby nie wpadl w histerie.
Pozdrawiam.
Popieram zdanie osób, które wypowiedziały się przede mną, że ten chłopak raczej nic sobie nie zrobi, bo takie zachowanie z jego strony to jedynie sposób aby Tobą manipulować. Zastanawia mnie natomiast inna kwestia, dlaczego dajesz się na to nabierać? Odpowiedź na to pytanie prawdopodobnie leży dość głęboko, za zasłoną licznych mechanizmów obronnych, Twojej wrażliwości i być może niskiego poczucia własnej wartości. Być może także ta "odpowiedź" leży gdzieś ukryta na kartach rodzinnych historii... różnie może być. Na pewno warto się nad tym zastanowić, aby na przyszłość nie pakować się w toksyczne związki.
Jeżeli dojdziesz do tego, dlaczego tym razem dopuściłaś do takiej sytuacji, to na przyszłość będzie Ci łatwiej jej uniknąć.
A jak mu powiedzieć najdelikatniej? Hmm... Czy On jest względem Ciebie delikatny, kiedy ocenia Twoje zachowanie i kontroluje Cię nieustannie? Myślę, że na Twoim miejscu umówiłabym się z nim w miejscu publicznym, na jakimś neutralnym gruncie - np. w kawiarni, gdzie będą też inni ludzie, aby ktoś ewentualnie zareagował, gdyby chłopak zaczął robić jakieś sceny. Powiedziałabym, jak się czuję w tym związku (własnymi słowami) i że to koniec. Poprosiłabym na koniec aby nie pisał i nie dzwonił, a za nieuszanowanie tej prośby postraszyłabym Policją. Dla pewności zmieniłabym numer telefonu i zmieniłabym wszystkie hasła do maili i użytkowanych serwisów o których on wie, gdyby okazał bardziej upierdliwy niż przypuszczałam.
Jeżeli jest w posiadaniu jakichś zdjęć/filmików, które mógłby w kompromitujący sposób wykorzystać w ramach zemsty, najlepiej zadbaj jak najszybciej o to, aby go ich pozbawić.
A jak się rozpłacze to i tak pół biedy... gorzej jak zacznie się awanturować.
Powodzenia
Iguana
Zgadzam się z moimi przedmówcami. Nie wiem, czy z takim da się delikatnie. Musisz być stanowcza i nie dać się nabrać na obietnice "Zmienie się...." bo takie na pewno padną. Uciekaj czym prędzej...
Dziekuje wszystkim za dobre rady ;-) Moje zrywanie przeciagnelo sie do 6 godzin, bo on nie byl wstanie uwierzyc. Oczywiscie, byle teksty "Zmienie sie" i "nie wyobrazam sobie zycia bez Ciebie, teraz smierc mnie tylko uratuje" itp. Mam nadzieje, ze sie wiecej nie odezwie, prosilam o to, ale dla pewnosci, zeby go przez najblizysz czas nie spotkac pojade do siostry.
Pozdrawiam, Julka92 :-*