dlaczego on mi to zrobił... :( - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dlaczego on mi to zrobił... :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 42 ]

Temat: dlaczego on mi to zrobił... :(

może zaczne od początku, nie bd się rozpisywać nie mam pojęcia jak mam postapic w tej sytuacji...
Poznalismy się bardzo przypadkowo, nie będę tu opisywac całej historii, prawie dwa miesiące temu, wszystko ukladalo się dobrze , procz jednego spięcia o jakies moje wyjście o którym mu nie powiedziałam... to był jedyny facet jaki mogl mnie zmienić. Dla niego mglam poswiecic wszystko. Nawet nie wychodziłam z domu kiedy sobie tego nie zyczyl. od $ rano do 1 w nocy ...sms smile az tu nagle ... zapada cisza !!! nie odzywa się, usunal mnie z fb i zablokował... nie wiem co się stało.. odszedł bez słowa wyjaśnienia.. pisałam mu sms, jednego co się z nim dzieje, drugiego co ja zrobiłam , w sumie wyslalam 4 ... nie odpowiedział ... w końcu zebrałam się i napisałam mu na fb ze ma mi wyjasnic cos mi się należy jeśli ma trochę odwagi ... tak się zachowują tylko tchórze, żadna prowokacja nie zadzialala, w końcu napisałam mu dziś po jego 5 dniach milczenia ze odpuszczam ... nie wiem czy dobrze zrobiłam , chce się za wszelka cene dowiedzieć o co chodzi, dlaczego on mi zrobił takie swinstwo, tak się nie zachowują dorośli ludzie... przychodzą mi tylko do glowy opcje :
a) ze moja ex koleżaneczka, która od dawna na niego leci, mu cos nagadla, bo wiem, ze po klotni mojej z nia pisala do niego, bo sam mi o tym napisał, a sam nie miał o niej najlepszego zdania, ( ona potrafila stać obok mnie i pisać co ja robie w danym momencie) dowiedziałam się o tym później...
b) stwierdził ze go znow z czyms oklamalam... a to bezpodstawne
NIGDY GO NIE OKLAMALAM, ZAWSZE BYLAM W OBEC NIEGO W PORZADKU...STARALAM SIE, TLUMACZYLAM BYLE PO RAZ DRUGI NIE ZARZUCIL MI KLAMSTWA ( ZROBIL TO RAZ GDY POJECHALAM DO ZNAJOMYCH NA UR NIE MOWIAC MU O TYM, ALE DLA MNIE NIE BYLISMY WTEDY RAZEM, WIEC STWIERDZILAM ZE NIE MUSZE TEGO ROBIC ) ODPISALAM ZAWSZE NA SMS... NIE MOGL NIC MI ZARZUCIC ... AZ TU NAGLE TAKIE COS... wiem, ze jest uparty, ale ja od 4 dni nie spie bedac w takiej niepewności, a nie mam już sposobu na to jak się dowiedzieć tego co się wlasciwie stało, moje wiadomości tez do niego nie docierają nawet nie wiem czy je odczytal... jak mam się zachować.... przecież mam swoja klase i nie będę mu wysylac non stop smsów i wiadomości... co mam zrobić... był ktoś w takeij sytuacji ?? sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

A moze poprostu sproboj sie z nim spotkac i pogadac prosto w oczy. Chyba ci nie ucieknie.

3

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(
masakraaa napisał/a:

Poznalismy się bardzo przypadkowo, nie będę tu opisywac całej historii, prawie dwa miesiące temu, wszystko ukladalo się dobrze , procz jednego spięcia o jakies moje wyjście o którym mu nie powiedziałam... to był jedyny facet jaki mogl mnie zmienić. Dla niego mglam poswiecic wszystko. Nawet nie wychodziłam z domu kiedy sobie tego nie zyczyl.

Wg mnie mógł się poczuć przytłoczony. Byliscie razem niecałe dwa miesiące, a Ty mówisz, ze mogłabys poświęcić dla niego wszystko. Ja na jego miejscu tez bym spanikowała. Nie zrozum mnie źle. Koles zachowuje sie jak gówniaz, zamiast jak na dorosłego i dojrzałego człowieka przystało rozstać się w cywilizowany sposob, a nie udawać, ze Cie nie zna, ale z Twojego postu wywnioskowalam, ze zrobiłas z niego centrum swego wrzechswiata, owinęłaś się wokół jak bluszcz. Mógł się po prostu wystraszyć.

I tylko sny nasze nie zostały upokorzone

4 Ostatnio edytowany przez masakraaa (2013-05-23 10:55:39)

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

z tego co tu czytam to mylicie ze nie dalam mu chwile wytchnienia?? wracz odwrotnie, a  to ze napislam, ze mogłabym zmienić dla niego cale moje zycie nie oznacza ze owinelam się jak bluszcz w okol niego... po pierwsze nawet mu o tym nie powiedziałam , traktowałam zupełnie inaczej, wręcz z lekkim dystanesem by to on mogl się wykazac, żeby to on zaczal pierwszy rozmowe.. tak zwykle było. Z mojej strony nie było jakiś większych deklaracji... praktycznie zadnych.... jak go ostrzegłam ze nie chce kolejny raz się zawieść, jestem po przejściach, a on pojawil się w złym okresie mojego zycia... obiecał mi, a zachował się jak najgorszy dupek... nie spaliśmy ze sobą...mielismy to zrobić w ta noc kiedy wroci z wyjazdu, a od tego dnia praktycznie się nie odezwał, wyslalam mu dwie wiadomości, ale on nie nie nie reaguje, spotkałabym się z nim , ale ... to wies ... ja nie chce żeby potem było gadanie... nie wiem jakiej reakcji mam się po nim spodziewać... może ucieknie bez słowa, wtedy to ja nie wiem zalamalabym się psychicznie już w ogole... a  co sadzicie o tym żeby dac mu czas... poczekać i wtedy zapytać... mi się wydaje ze tu została ukartowana intryga, a ja nie wiem o co chodzi... on tez zachowuje się jak gówniarz.. zalezalo mi na nim, dlatego... każdy by się zastanawiał... pomożcie.. odpuscic ??? czy się dowiadywać, ale jak...???
a z drugiej strony jak nie potrafił mi napisac smsa to czego się po nim spodziewać... ja wiem gdzie mieszka , ale nie mam zamiaru się osmieszyc, jeśli on nie będzie chciał ze mna rozmawiać... sad

5

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(
masakraaa napisał/a:

z tego co tu czytam to mylicie ze nie dalam mu chwile wytchnienia?? wracz odwrotnie, a  to ze napislam, ze mogłabym zmienić dla niego cale moje zycie nie oznacza ze owinelam się jak bluszcz w okol niego... po pierwsze nawet mu o tym nie powiedziałam , traktowałam zupełnie inaczej, wręcz z lekkim dystanesem by to on mogl się wykazac, żeby to on zaczal pierwszy rozmowe.. tak zwykle było. Z mojej strony nie było jakiś większych deklaracji... praktycznie zadnych....Jak go ostrzegłam ze nie chce kolejny raz się zawieść, jestem po przejściach, a on pojawil się w złym okresie mojego zycia... obiecał mi, a zachował się jak najgorszy dupek... nie spaliśmy ze sobą...mielismy to zrobić w ta noc kiedy wroci z wyjazdu, a od tego dnia praktycznie się nie odezwał, wyslalam mu dwie wiadomości, ale on nie nie nie reaguje, spotkałabym się z nim , ale ... to wies ... ja nie chce żeby potem było gadanie... nie wiem jakiej reakcji mam się po nim spodziewać... może ucieknie bez słowa, wtedy to ja nie wiem zalamalabym się psychicznie już w ogole... a  co sadzicie o tym żeby dac mu czas... poczekać i wtedy zapytać... mi się wydaje ze tu została ukartowana intryga, a ja nie wiem o co chodzi... on tez zachowuje się jak gówniarz.. zalezalo mi na nim, dlatego... każdy by się zastanawiał... pomożcie.. odpuscic ??? czy się dowiadywać, ale jak...???
a z drugiej strony jak nie potrafił mi napisac smsa to czego się po nim spodziewać... ja wiem gdzie mieszka , ale nie mam zamiaru się osmieszyc, jeśli on nie będzie chciał ze mna rozmawiać... sad

W takim razie po prostu sie Tobą bawił. Żadnych deklaracji, żadnych obietnic ani z Towjej, ani z jego strony. Teraz pewnie uważa, ze nie ma o co robic afery i ma to (mówiąc kolokwialnie) gdzies.
Ale nie me sensu myśleć o takim typie. Zastanów sie: po co Ci to? Co to da, ze dowiesz sie dlaczego Cie zostawił bez słowa?  Co to zmieni?
Zamiast tego skup sie na sobie, spotykaj sie z przyjaciółmi i zapomnij o kimś kto nie jest Ciebie wart.

I tylko sny nasze nie zostały upokorzone

6 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-05-23 12:31:50)

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

Zrywać sesemesem to dziecinada a co dopiero w taki sposób.. Zabawił się Tobą, to najlepsze określenie całej sytuacji. Wcale się nie dziwie, że to ostro przeżywasz bo obojętność najbardziej daje po dupie. Ale bądź ponad to. Pacan tak sobie pogrywa? Miej to w wulgaryzm. Im więcej wyślesz smsów, im bardziej będziesz szukać kontaktu, tym bardziej roznosić będzie Cie od środka, a Twojemu kochasiowi będzie cudownie z myślą jakim to on panem świata nie jest bo była desperacko szuka z nim kontaktu.

Przeżyj to, daj sobie czas, zajmij się sobą i pamiętaj: nigdy ale to PRZENIGDY nie wybaczaj takiego zachowania. Brak szacunku= wulgaryzm z mojego życia. I żadne przepraszam/tęsknię/lofciam nie może miec wpływu na konsekwencje z tego płynące.

lubię poznawać nowe cycki

7 Ostatnio edytowany przez masakraaa (2013-05-23 13:56:52)

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

hehehe smile dzięki wam... ja szczerze mowiac i tak się czuje lepiej już, a nie minal nawet tydzień , nie bylam w nim zakochana, nie zasmiecalam go smsami... znam swoja wartość mam klase smile wyslalam w ciągu tygodnia 4 smsmy i w sumie 2 wiadomości do niego , ale ze były napisane dobrze to może go zgasilo, zapomniałam ze do konwersowania ze mna potrzeba posiadania trochę inteligencji, a on widocznie jej nie posiada... jak chcecie to wystawie te wiadomości tutaj, i pomyślcie... jak dla mnie normalny facet by odpisal na taka wiadomość... tongue JA MU NIGDY TEGO NIE WYBACZE, POMIJAM , ZE SLYSZALM OPIN IE NA JEGO TEMAT, BO LASKI ZA NIM LATAJA , ALE MIALAM JA GDZIES... TERAZ SIE TO POTWIERDZILO, NO COZ, BYWAŁO ZE GORZEJ DOSTAWALAM PO TYLKU, I JAKOS WSTAŁAM , TAKZE TERAZ TEZ BEDZIE OK tongue

8

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

to wstaw wiadomości do niego tutaj, a my przeczytamy, pomyślimy i ocenimy.

9

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

Ja mimo wszystko chciałabym się dowiedzieć o co poszło... Żadna normalna osoba nie zrywa kontaktu w taki sposób,oczywiście nie namawiam do wysyłania sms-ów,proszenia itp, wystarczy szczera rozmowa,może ktoś naopowiadał mu na Twój temat jakieś "hot ploteczki" jak to lubią robić "życzliwe koleżaneczki".

10 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-05-23 19:31:35)

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

a wiec tak pierwsza jaka mu napisałam to taka:
Cześć, ja nie wiem co ja Ci zrobiłam, zachowałeś się jak ostatni dupek.. najpierw miesiąc zawracasz dupę, pisałeś brednie, bo inaczej nie da się tego nazwać po tym co zrobiłeś, teraz w dodatku usunąłeś mnie z Fb... z jakich przyczyn??? wydaje mi się, że powinienieś mi chociaż wyjaśnić o co chodzi, bo tak jak zrobiłeś ty zachowują sie tylko tchórze i najgorsze dupki !! NIKT W ZYCIU MNIE TAK NIE POTRAKTOWAŁ. Nie mam pojecia kim ja w tym wszystkim dla Ciebie byłam, zabawka na nudny wieczór? czy panienka do towarzystwa na niefortunna noc?... dotychczas myślałam, ze jesteś wart poświecania mojego czasu, ale chyba grubo się w tym pomyliłam... nie mam żalu? oczywiscie,ze mam !!! sama do siebie, ze po tym wszystkim co mnie spotkalo ja jeszcze komuś uwierzyłam.. i to komu ... temu o kim słyszałam, ze dziewczyny to dla niego zabawki.. moj błąd.. wulgaryzm... ani razu wiecej !!! No tak, ty nie masz czasu na dziwki... zapomniałam, tylko skoro byles w stanie konwersowac z Żurawiem, ktora nic innego nie robi tylko wymysla, zeby mi dopiec, ktora byla dla ciebie zwykła szmata, ktora olałeś, to w takim razie kim ja dla Ciebie bylam jezeli nie mozesz napisac do mnie kilku zdan ?? zapłacic ci za smsa, zebym mogła w końcu spokojnie zasnąć ???
wulgaryzm mi moj zyciorys do góry nogami, a potem znikasz bez słowa wyjasnienia ... ?? Mowilam Ci, ze nie chce kolejny raz dostac po dupie, ale ty oczywiscie masz to gdzieś, jestes zapatrzony w siebie i nie interesuje Cie co ja moge myslec w tym momencie..może tez mam coś do powiedzenia w tej kwestii, nie zapomnij, ze mozesz się mylić. Wykarz sie choc raz jakas odwaga w tym wszystkim, a nie unosisz sie honorem jak chlopiec i wytlumacz mi o co Tobie chodzi, co ja takiego zlego Ci zrobiłam??? ... nie chcialabym o Tobie zle myslec... ja nie zostawie tego tak jak jest ... bede wiercic dziure, bo jestem uparta i nie dlatego, zeby miec satysfakcje i dostać tego czego chce , tylko dlatego zeby zakonczyc to w normalny sposob, a nie jak dzieciak... nie wazne w jaki zrobisz to sposób, jesteś mi coś winien !!! PA

natepna to już ta druga ostatnia:
dziekuje za wszystko, ale jestem na tyle silna by odpuścić we właściwym momencie i na tyle mądra by doczekać sie tego na co zasługuje... obojetnosc jest królową... wszystkiego dowiesz sie od ludzi, ktorzy nigdy ze mna nie rozmawiali.. no taak ludzka zazdrosc... mam nadzieje, ze nikt w zyciu Ciebie tak nie potraktuje jak ty mnie... Żałuje, że kiedykolwiek Cie poznałam i mam nadzieję ze juz nigdy nie spotkam... nie trudz sie w odpowiedzi, ja juz nic od Ciebie nie chce ... nawet wyjaśnień. Mam świadomość,że nie zrobiłam nic złego, dlatego to zachowanie jest dla mnie absorbujące delikatnie mówiąc, ale już nic z tym nie zrobię... nawet nie chce robić...  nie bede Cię dwa miesiące zaśmiecać smsami i wiadomosciami, bo to nie moj błąd, argumentuj to jak chcesz... jakoś to przeżyje... Nigdy Cie nie okłamałam, byłam fair w 100% i nic złego nie zrobiłam, nie powiedziałam zlego słowa, o ile w ogóle jakies powiedziałam , a jeżeli ty myślisz inaczej, to myśl dalej, napewno nic dobrego nie wymyśliłeś ! mimo wszystko życzę Ci na sam koniec wszystkiego dobrego, mam swoja klase i nie bede wiercic dziury w całym i dociekać swoich racji, ty juz mnie oceniłeś, skreśliłeś, ale mimo to nie mam zamiaru sie tłumaczyć, bo nie mam z czego... Ciebie już nie ma !!! Żyj tym co wiesz, ale mam cichą nadzieje, że kiedyś pożałujesz swojej wiedzy ... Żegnam ...

więcej się do niego po tym nie odezwałam, jestem konsekwenta osoba, nie bd robila z siebie idiotki...

Nadula1989 napisał/a:

Ja mimo wszystko chciałabym się dowiedzieć o co poszło... Żadna normalna osoba nie zrywa kontaktu w taki sposób,oczywiście nie namawiam do wysyłania sms-ów,proszenia itp, wystarczy szczera rozmowa,może ktoś naopowiadał mu na Twój temat jakieś "hot ploteczki" jak to lubią robić "życzliwe koleżaneczki".

jak wcześniej pisałam jest jedna dziewczyna która się na mnie msci, wlasnie za niego, była niby moja przyjaciolka... a jak potem się okazało robila wszytsko bym na samym początku już go odpuściła sobie, a jak tego nie zrobiłam to zaczela do niego wypisywać... ona ma opinie k*** tutaj , zero przyjaciol, ale faktycznie o tym nie wiedziałam za kogo ja maja bo krotko tu mieszkam ... nikt mnie nie ostrzegł ze ona do niego wzdychała, bo ja go poznałam nie przez nia, a z tego co on o niej mowil to ma ja za zwykla k*** jak cala reszta ... NIE WIEM DLACZEGO ON SIE TAK ZACHOWAL, PREDZEJ GDY ONA MU PISALA JAKIES BZDURY TO MI O NICH PISAL, A TERAZ .... SAMA NIE WIEM ...

11

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

nie odpisałabym na takie wiadomości
]to były ataki, obrażanie go, a nie zaproszenie do rozmowy

z drugiej strony - jesli chciałas poświęcic dla niego wszystko i dla niego, jak twierdzisz - bys si,ę zmieniła - to znaczy że to musiałby być bardzo zły i toksyczny związek dla ciebie

w prawdziwych uczuciach jesteśmy soba - NIE ZMIENIAMY się -bo druga strona kocha nas takimi, jakimi jestesmy naprawdę, a nie ubranych we własne oczekiwania

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

12 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-05-23 19:32:47)

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

ale ja prędzej pisałam zupełnie normalnie... to już było podumowanie po tych 4 smsach wysłanych... nawet gdyby to nie miał prawa się tak zachować...


a jeśli chodzi o zmiany to nie podobało mu się to ze imprezuje i mam wielu kolegów, mogłam to zmienić dla niego , nawet siedziałam w domu i nigdzie nie wychodziłam ...



a po za tym jeśli tu ktoś zwrocil uwagę na ton moich wypowiedzi to zaznaczam, ze jego ton wypowiedzi kiedy nie odpisałam na smsa albo kiedy cos mu się nie podobalo, np. moja impreza był jeszcze gorszy i bardziej wulgarny, także jak mu napisałam ... wolalabym od niego dostać smsa w jego stylu - wulgaryzm niż zadnego !!!

13

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(
masakraaa napisał/a:

ale ja prędzej pisałam zupełnie normalnie... to już było podumowanie po tych 4 smsach wysłanych... nawet gdyby to nie miał prawa się tak zachować...

masakraa powiem szczerze

ty nie miałaś prawa się tak zachować
twoje wiadomości do niego to stek wyzwisk, urazona godnośc, duma, obrażanie, insunuowanie mu przyczyn rozstania, o których, jak twierdzisz, nie masz pojęcia..
okreslanie go mianem chłopaka, który dziewczyny traktuje jak zabawki, przypinanie mu łatek

powiedzmy sobie szczerze - poszłaś po bandzie

i postaw sie na jego miejscu..
jaki chłopak chciałby mieć do czyniania z dziewczyną, która wysłała mu takie wiadomoiści?/
nawet, jesli okazał się tchórzem, nawet jesli z niewiadomo jakich przyczyn zerwał z tobą kontakt, nawet jeśli nie stac go było na cywilną odwagę

TO TE WIADOMOŚCI świadcza o tobie i tylko o tobie, a nie o waszych relacjach i przyczynach takiego stanu rzeczy

kiedy on skreslił cię z FB, zerwał kontakt- mogłaś pokazac mu, jak to jest mieć klase
bo sprawa jest oczywista - nie potrafił zachować się etycznie i uczciwie? nie ma dla niego miejsca przy tobie

ale ty tej klasy nie pokazałaś, ty ruszyłas z wywalonym gnatem, z grubej rury, oceniając go za całe zło świata

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

14 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-05-23 19:33:54)

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(
masakraaa napisał/a:

a po za tym jeśli tu ktoś zwrocil uwagę na ton moich wypowiedzi to zaznaczam, ze jego ton wypowiedzi kiedy nie odpisałam na smsa albo kiedy cos mu się nie podobalo, np. moja impreza był jeszcze gorszy i bardziej wulgarny, także jak mu napisałam ... wolalabym od niego dostać smsa w jego stylu - wulgaryzm niż zadnego !!!

to o czym my mówimy??
naprawde byłaś gotowa dac siebie całą, oddać wszystko i się zmienić dla wulgarnego prostaka??

to może zdarzyło się tpobie najlepsze, co mogło się zdarzyć?

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

15

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

Ja myslalam, ze te wiadomosci naprawde beda z klasa heh. A na to co mu napisalas, ja na jego miejscu tez bym nie odpowiadala;) bo by mi sie nie chcialo.
Jakbym dostala takie wiadomosci myslalabym, ze mam doczynienia z histeryczka. Serio

16.05.2016 2:12 Majeczka, nasz caly swiat <3<3<3

16

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(
mery90 napisał/a:

Ja myslalam, ze te wiadomosci naprawde beda z klasa heh. A na to co mu napisalas, ja na jego miejscu tez bym nie odpowiadala;) bo by mi sie nie chcialo.
Jakbym dostala takie wiadomosci myslalabym, ze mam doczynienia z histeryczka. Serio

wulgarną histeryczką

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

17

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

nie ja po prostu dostadnie się wypowiedziałam odnośnie jego zachowania , do czasu jak mnie nie usunal z fb te wiadomości nie miały miejsca... ja wylgarna ??? ciekawe co wy byscie napisali na moim miejscu... ?

18

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

Po prostu dałaś ponieść się skrajnym emocjom, które były wywołane ignorowaniem przez kolesia. To było głupie i niewłaściwe, ale kto w takich chwilach działałby racjonalnie? No właśnie- dlatego lepiej dla Ciebie było nic z tym nie robić a poczekać aż emocje opadną i wtedy na spokojnie zastanowić się czy i ewentualnie co skrobnąć do byłego. Zresztą, to już nie ma znaczenia, jednak wyciągnij z tego wnioski na przyszłość by nie działać w ten sposób.

I nie zapominaj trzymać się swoich postanowień.

lubię poznawać nowe cycki

19

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

nooo fakt, ale czy ja mam mieć teraz wyrzuty?? przecież to on się zachował niewlasciwie, mowiac to delikatnie, a jeśli ja zachowałam się niewlasciwie to po prostu dobiłam do jego poziomu... no nic dodac nic ująć, nie ma to nie ma , zyje się dalej i tyle... nie będę sobie rozbic nadziei ze może on się odezwie... dziwi mnie tylko to ze to zachowanie zaprzecza wszystkiemu co pisal i mowil...

20

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

Ludzie przysięgają, że "nie opuszczą aż do śmierci" i też nie dotrzymują big_smile Nie myśl o tym. Głowa w góre i do przodu. Zero wyrzutów i żadnych rozkminek 'czy napisze' bo nawet jeśli to w dupie to miej smile

lubię poznawać nowe cycki

21

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(
masakraaa napisał/a:

nooo fakt, ale czy ja mam mieć teraz wyrzuty?? przecież to on się zachował niewlasciwie, mowiac to delikatnie, a jeśli ja zachowałam się niewlasciwie to po prostu dobiłam do jego poziomu... no nic dodac nic ująć, nie ma to nie ma , zyje się dalej i tyle... nie będę sobie rozbic nadziei ze może on się odezwie... dziwi mnie tylko to ze to zachowanie zaprzecza wszystkiemu co pisal i mowil...

Masakra tylko po co dobijac do czyjegos poziomu. Rozumiesz?

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

22

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(
masakraaa napisał/a:

nie ja po prostu dostadnie się wypowiedziałam odnośnie jego zachowania , do czasu jak mnie nie usunal z fb te wiadomości nie miały miejsca... ja wylgarna ??? ciekawe co wy byscie napisali na moim miejscu... ?

Ja w takich wiadomosciach grzecznie dziekuje za milo spedzony czas i zycxe szczescia. Dla mnie byloby porazka osobista pokazac ze mnie zabolalo to ze olal;)

16.05.2016 2:12 Majeczka, nasz caly swiat <3<3<3

23

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

no racja to racja , zalowałam tego ze bylam naiwna ze mu zaufałam chociaż obiecałam sobie ze już zadnemu facetowi nie zaufam, moja porazka zyciowa, zawsze interesowali mnie ci faceci, którzy nie byli odpowiedni, albo spotykałam się z facetami na których leci cale miasto, albo zbyt zapatrzonych w siebie... ale teraz już koniec tego, ostatni raz próbowałam, nie będę miała do siebie o to pretensji... mam swiadomosc ze nic zlego nie zrobiłam... tylko to on się zachowal po chamsku. Nawet jeśli się do mnie odezwie po czasie nie sadze zebym mu to wybaczyła... staram się być konsekwentna w tym co mowie.. jedyna moja niekonsekwencja to ta, ze dalam się mu poznac, poddalam się jego urokowi, chociaż teraz zaluje swojej decyzji... w ostatnim czasie dostałam ostrego kopniaka w tylek i myslalam ze się nigdy nie pozbieram, ale coz... cos mnie jednak ucza moje bledy ...

24

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(
mery90 napisał/a:
masakraaa napisał/a:

nie ja po prostu dostadnie się wypowiedziałam odnośnie jego zachowania , do czasu jak mnie nie usunal z fb te wiadomości nie miały miejsca... ja wylgarna ??? ciekawe co wy byscie napisali na moim miejscu... ?

Ja w takich wiadomosciach grzecznie dziekuje za milo spedzony czas i zycxe szczescia. Dla mnie byloby porazka osobista pokazac ze mnie zabolalo to ze olal;)

mysle ze dalo mu porządnie do myslenia to co napisałam, nie odpisal, bo nie wiedział co odpisac ... podziękowałam mu za milo spędzony czas, napisałam ze już mnie to nie obchodzi o co poszlo, wystarczy ze raz zapytałam i tej odpowiedzi nie dostałam, trudno... to jego problem !!

25

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

Byłam kiedyś w podobnej sytuacji. Wyglądało to tak, że byłam z chłopakiem dwa miesiące, wszystko wydawało się być okej aż nagle, zupełnie bez podania przyczyny postanowił zerwać kontakt. Nie rozumiałam tego, myślałam, że jesteśmy dla siebie, że to coś poważnego. Jego zachowanie kompletnie zbiło mnie z tropu. Nie wiedziałam co mam myśleć kiedy nie dawał żadnego znaku życia. Dzieliła nas pewna odległość która uniemożliwiła w tamtym czasie mój przyjazd w celu wyjaśnienia tej sytuacji w cztery oczy. Została mi droga telefoniczna, internet. Napisałam kilka wiadomości, całkowicie przyjemnych - z zapytaniem co się dzieje. Odpowiedzi na nie nie uzyskałam nigdy. Czas goi rany, pogodziłam się w końcu z tym, że to skończone, odpuściłam sobie całkowicie. Spotkaliśmy się później przypadkowo na urodzinach jednego z naszych wspólnych znajomych i wtedy podszedł do mnie chcąc wyjaśnić swoje motywy sprzed pół roku. Do dzisiaj jest dla mnie zagadką czy to może być prawda, czy człowiek może być tak skomplikowany i może robić tak wydawałoby się sprzeczne ze swoimi pragnieniami rzeczy. Powiedział mi, że wydawałam się dla niego zbyt bajkowa, że to było dla niego tak piękne, że bał się, że go zranię. Wydawało mu się, że nie zasługuje na mnie i nie mógłby znieść rozstania, więc postanowił zakończyć to sam. Mówił, że cierpiał i do dnia dzisiejszego żałuje swojej decyzji, ale czuł, że wtedy nie mógł inaczej postąpić. Ludzka psychika jest naprawdę zagadką i ciężko będzie trafić w klucz, bo możemy jedynie się domyślać co nim kierowało. Najlepsze byłoby przymusowe spotkanie i szczera rozmowa, tylko czy on do czegoś takiego dopuści...

26

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

hmmm, ja już sama nie wiem, przyczyn może być wiele takiego zachowania, u mnie ta sytuacja może być bardziej złozona... bo ja mam trochę bardziej skomplikowane zycie, nie będę tu opisywac co dokładnie to jest ale wszystko da się zrozumieć , zaakceptować... skoro jednak postapil tak jak postapil, to był  jego wybor, ja kilkakrotnie prosiłam o wyjaśnienia w tej sprawie, nie uzyskałam odpowiedzi jak dla mnie na proste pytanie, widocznie to było zbyt trudne dla niego żeby to napisac... może jak w twojej sytuacji bal się zaangażowania i znikl...?? odpowiedzi na to pytanie może być wiele, ale ja w gruncie rzeczy nie mam już sił by dłużej się zastanawiać nad tym , chce po prostu zapomnieć. Zapomniec tak szybko, jak szybko pojawil się w moim zyciu i jak szybko z niego znikł, potrektuje go jak zwykly epizod , krotki epizod mojego zycia...widocznie on nie był mi przeznaczony, nie był dla mnie... ja w sumie już się z tym pogodziłam , trpi mnie tylko fakt, ze nie wiem co go sklonilo do takiego zachowania... na pewno był wyczulony na punkcie kłamstw, dla niego drobny szczegól o którym nie zdazylam mu powiedzieć to kłamstwo, być może i tym razem po prostu cos mu się nie podobalo , tak jak i poprzednim, chciał już wtedy zerwac znajomość twierdzac ze go okłamałam, a dla mnie to nie było kłamstwo... po prostu , wtedy go jakos ugłaskałam po 2 dniach, ale może tym razem zrobialam cos o czym nie wiem, a dla niego tez to było kłamstwo. Mieszkamy niedaleko od siebie, nie w tej samej miejscoowsci ale to kwestia spaceru... ja nie jestem taka osoba, która pojdzie do niego i będzie prosila o rozmowe, z tego co widze to on po prostu mnie skreslil, nie wyjasniajac niczego ze mna, jakby miał na to stuprocentowa pewność. Wiem tez ze kiedyś opuściła go kobieta, twierdzil,ze go okłamywała, potem nastepna, z reszta moja kolezanka (dowiedziałam się dużo później ze kiedyś byli razem ) wiem od niej ze ja zostawil, bo poszla na dyskotekę, przez dwa miesiące go prosila dzień w dzień , az ktoregos dnia wstala i powiedziała sobie "dość" ... on na jej temat powiedział mi "a wyje***bane w nia mam nie trzeba było kłamać" ...nie wiem co ja zlego zrobiłam ... widocznie cos się stało, ale nie będę już tego rozstrzasac... wg mnie to i tak nie był prawdziwy związek, przynajmniej nie z mojej strony, z mojej strony on mogl się dopiero zacząć, a z jego .. sama nie wiem , te kontrole oskarżenia od samego początku, zachowywal się jak mój facet, ale ze temat już jest diametralnie skończony to na koniec dodam tyle... dobrze,ze się z nim nie przespałam ... smile

27

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(
masakraaa napisał/a:

może zaczne od początku, nie bd się rozpisywać nie mam pojęcia jak mam postapic w tej sytuacji...
Poznalismy się bardzo przypadkowo, nie będę tu opisywac całej historii, prawie dwa miesiące temu, wszystko ukladalo się dobrze , procz jednego spięcia o jakies moje wyjście o którym mu nie powiedziałam... to był jedyny facet jaki mogl mnie zmienić. Dla niego mglam poswiecic wszystko. Nawet nie wychodziłam z domu kiedy sobie tego nie zyczyl. od $ rano do 1 w nocy ...sms smile az tu nagle ... zapada cisza !!! nie odzywa się, usunal mnie z fb i zablokował... nie wiem co się stało.. odszedł bez słowa wyjaśnienia.. pisałam mu sms, jednego co się z nim dzieje, drugiego co ja zrobiłam , w sumie wyslalam 4 ... nie odpowiedział ... w końcu zebrałam się i napisałam mu na fb ze ma mi wyjasnic cos mi się należy jeśli ma trochę odwagi ... tak się zachowują tylko tchórze, żadna prowokacja nie zadzialala, w końcu napisałam mu dziś po jego 5 dniach milczenia ze odpuszczam ... nie wiem czy dobrze zrobiłam , chce się za wszelka cene dowiedzieć o co chodzi, dlaczego on mi zrobił takie swinstwo, tak się nie zachowują dorośli ludzie... przychodzą mi tylko do glowy opcje :
a) ze moja ex koleżaneczka, która od dawna na niego leci, mu cos nagadla, bo wiem, ze po klotni mojej z nia pisala do niego, bo sam mi o tym napisał, a sam nie miał o niej najlepszego zdania, ( ona potrafila stać obok mnie i pisać co ja robie w danym momencie) dowiedziałam się o tym później...
b) stwierdził ze go znow z czyms oklamalam... a to bezpodstawne
NIGDY GO NIE OKLAMALAM, ZAWSZE BYLAM W OBEC NIEGO W PORZADKU...STARALAM SIE, TLUMACZYLAM BYLE PO RAZ DRUGI NIE ZARZUCIL MI KLAMSTWA ( ZROBIL TO RAZ GDY POJECHALAM DO ZNAJOMYCH NA UR NIE MOWIAC MU O TYM, ALE DLA MNIE NIE BYLISMY WTEDY RAZEM, WIEC STWIERDZILAM ZE NIE MUSZE TEGO ROBIC ) ODPISALAM ZAWSZE NA SMS... NIE MOGL NIC MI ZARZUCIC ... AZ TU NAGLE TAKIE COS... wiem, ze jest uparty, ale ja od 4 dni nie spie bedac w takiej niepewności, a nie mam już sposobu na to jak się dowiedzieć tego co się wlasciwie stało, moje wiadomości tez do niego nie docierają nawet nie wiem czy je odczytal... jak mam się zachować.... przecież mam swoja klase i nie będę mu wysylac non stop smsów i wiadomości... co mam zrobić... był ktoś w takeij sytuacji ?? sad

Może nie byłaś dla niego tak ważna jak on dla Ciebie?

28

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

może i tak było... smile ja mam tego swiadomosc, tylko po co wtedy te sms 24 g na dobe ??? tego mi brakuje chyba najbardziej...

29

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(
masakraaa napisał/a:

może i tak było... smile ja mam tego swiadomosc, tylko po co wtedy te sms 24 g na dobe ??? tego mi brakuje chyba najbardziej...

jak najbardziej tego zawsze brakuje;) sie czlowiek przyzwyczai, a nagle tego nie ma;) ale ja bym na Twoim miejscu nie zamykala sie na facetow, tylko podchodzilabym do nich z dystansem;)
tez nie raz zostalam zrobiona w balona, raz nawet, totalnie nieswiadomie bylam kochanka... ale czy to oznacza, ze mam sie zamknac na facetow?? nie... bo to nie nasza wina, ze trafiamy na takich facetow, nie nasza wina, ze czasami poprostu sie nie idzie zgrac odpowiednio;) ale to tez nie znaczy, ze mamy sie na nich zamykac i zostac starymi pannami;)

na nastepny raz poprostu nie angazuj sie az tak bardzo, dystans, dystans i jeszcze raz dystans;) a zobaczysz, ze wtedy bedzie latwiej przyjac takie cos ze spokojem;)

16.05.2016 2:12 Majeczka, nasz caly swiat <3<3<3

30

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

ja po prostu zawsze trafiam na nieodpowiednich, tych nie wartych mojej uwagi... ale mysle ze kada kobieta po mojej historii tej poprzedniej bala by się zaufac...

31

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

Uwierz mi, ze ja tez na niejednego dupka trafilam. Zacznijmy od tego, ze jak wchodzilam w swiat zauroczen, pierwszego zakochania to mnie facet traktowal jak zabawke, robil ze mna co chcial, a w koncu doszlo do tego, ze dzieki niemu przez 7lat nie potrafilam spojrzec w lusterko czulam sie tak okropna. A teraz? Teraz patrze w lustro i widze kobiete o pieknych oczach, widze soebie. Pomyslisz "narcyz". Nie, zaden narcyz, ale nauczylam sie potrafic doceniac sama siebie. Zauwazac piekno. I pomimo, ze mam kilka kg wiecej i tak siebie akceptuje, ktos w koncu tez to zaakceptuje, a jesli sie zdarzy, ze schudne i nagle ci co nie zwracali na mnie uwagi zauwaza to co teraz widze ja sama w sobie i pokaze im srodkowy palec z usmiechem na twarzy;)

Kochana, ojcie zostawil moja mame po20latach malzenstwa, mama jest po raku piersi, skonczylo sie to amputacja. A ten sukinkot powiedzial jej, ze nikt jej nie zechce bo jest wybrakowana. Pomijajac ten fakt, ze bardzo czesto ja bil i wyniszczal psychicznie. Ostatnio liczylysmy ile lat minelo od rozwodu.8. A moja mama nigdy nie byla tak szczesliwa jak teraz, pomimo, ze jest sama.

Naucz sie byc szczesliwa z sama soba, nie skupiaj sie na przeszlosci i na tym, zeby miec faceta, a zobaczysz, ze nawet bycie singielka ma swoje zalety;) ja je widze, a sama jestem prawie 1,5roku. Tez nie bez powodu

16.05.2016 2:12 Majeczka, nasz caly swiat <3<3<3

32

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

Pozytywne myslenie to podstawa.. chyba mnie nim zaraziłaś hehe smile ja jestem atrakccyjna kobieta i zdaje sobie sprawę z tego ze faceci się za mna ogladaja smile ale ja po tym wszystkim chciałam mieć satysfakcje z tego ze mogą o mnie tylko snic, a nie mieć...

33

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

Daj sobie z nim spokoj m widocznie chcial sie zabawic , a moze nie wiedzilaso nim wszystkiego?
Zyj bo jedno zycie masz , i na przyszlosc nie pokazoj facetowi ze jego zachowanie Cie boli , daj spokojnie do zrozumienia ze nie z Toba takie numery .

Kazda Twoja mysl, jest czyms realnym -jest Twoja sila..........

34

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(
masakraaa napisał/a:

Pozytywne myslenie to podstawa.. chyba mnie nim zaraziłaś hehe smile ja jestem atrakccyjna kobieta i zdaje sobie sprawę z tego ze faceci się za mna ogladaja smile ale ja po tym wszystkim chciałam mieć satysfakcje z tego ze mogą o mnie tylko snic, a nie mieć...

tak jak piszesz, pozytywne myslenie;) szkoda zycia na doly, zawracanie sobie glowy facetami. zyj, funkcjonuj, ciesz sie z zycia, a w koncu sam facet Cie znajdzie;)

ja obecnie jestem na poczatkach poznawania faceta, piwo? owszem, czemu nie. znowu spotkanie, ale cos mu wypadlo, okej, nie ma problemu, dzis idziemy na dyskoteke, bedzie nudno np? trudno, pobawie sie sama ze soba;) nie ma sensu uzalezniac swojego humoru od drugiej osoby;) bo to oni traca, nie my;)

dokladnie tak jak pisze pati31. IM NIE MOZNA POKAZYWAC, ZE BOLI!! WTEDY SATYSFAKCJE MAJA WIEKSZA;) choc zeby nie bylo, nie mowie tu tylko o mezczyznach, kobiety tez tak maja;)

16.05.2016 2:12 Majeczka, nasz caly swiat <3<3<3

35

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

dziekuje za rady smile

36

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

w sumie może to nawet lepiej ze się skonczylo.. bo może gdyby dluzej trwało potem by bardziej bolało... a teraz minal tydzień a ja czuje ze wcale nie bylam nim az tak zauroczona...bo jednak potrafie o nim nie myslec , ale z drugiej strony caly czas mnie zastanawia dlaczego tak postapil... co się takiego stało.. rozmawiałam z jego kolega, na nweutralne tematy, próbowałam podpytać... ale nawet jego kolega z pracy nazwał go brzydko "petem" po tym jak się zachował w obec mnie, stwierdzł ze nie jest wcale ogarnięty, a takie rzeczy które zarzucał mi , sam robił... nie wiem, może w krótce się dowiem o co chodzi tak naprawdę, mam nadzieje tylko ze nie wymiekne i mu nie wybaczę...

37

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

Czasami tez nie warto dzialac impulsywnie;) kazdy z nas popelnia bledy, ale ze wszystkoego trzeba brac lekcje:)

16.05.2016 2:12 Majeczka, nasz caly swiat <3<3<3

38

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

też bym się nie odezwała po otrzymaniu takich wiadomości. przecież ty mu się ewidentnie narzucałaś. jakieś pretensje nie wiadomo o co, żale. nie odzywa się, to nie. przecież to nie twój mąż, że się z tobą ożenił i ma obowiązki względem rodziny, ani nawet narzeczony. obcy facet się wypiął, obraził, znudził się twoim towarzystwem - jego prawo i nie zrobisz mu nic. zapomnij jak najszybciej. jeszcze spotkasz faceta, ktory będzie z tobą szczęśliwy. ten widocznie nie był ci pisany i nie ma co oceniać jak on postąpił, bo oboje jesteście wolnymi ludźmi bez żadnych zobowiązań wobec siebie.

39

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

Ja uważam ,że jest tchórzem skoro nie potrafił z Tobą o tym wszystkim normalnie porozmawiać. Jeśli chodzi o Twoje wiadomości, no cóż...fajne nie były ale chyba dałaś się po prostu ponieść emocjom...

Nie przejmuj się, znajdzie kogoś kto będzie Ciebie wart:)

" Sometimes you have to be your own hero..."

40

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

a ja wcale nie zaluje tych wiadomości, uważam wraz z naszymi wspólnymi znajomymi ze dobrze były napisane... do każdego trzeba podchodzić inaczej , nie zapomnijcie ... smile już o nim nie pamiętam , nie był idealny ....
narzucałam się... heheheh tongue narzucl się on, pisząc do mnie 350 smsów dziennie, nawet w nocy, ja napisałam 4 w ciągu tygodnia...

41

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(

Czesc ja mam podobny problem ale z kolegą. Poznaliśmy się we wakacje i kilka razy ze sie widzieliśmy i rozmawialiśmy. Widzieliśmy się w weekendy bo tygodniu jeździł w delegację. Dwa razy zadzwonił do mnie zadzwonił jak był w pracy. Później jak się widzieliśmy zapytalam go dlaczego już nie dzwonił więcej i się nie odzywał a on powiedzial mi że się boi że się zaangazuje i że się zakocha a pozniej bedzie cierpiał. Powiedziałam że to rozumiem i szanuje. Od tamtego dnia przez tydzień się w ogóle nie odzywał więc postanowiłam ja zadzwonić ale nie odebrał. Pomyślałam że może nie miał czasu. Następnego dnia napisał do niego smsa dlaczego nie odbierał albo nie oddzwonil ale nic nie odpisał. Więc napisałam mu że go lubie i lubię jego towarzystwo i lubię z nim rozmawiać poza tym nic mu nie zrobiłam i dlatego jest mi przykro że tak zaczął mnie nagle traktować a on nic nie odpisał tylko wszędzie mnie zablokował. Nie rozumiem dlaczego się tak zachował o co mu chodzi. Nie mam z nim już kontaktu. Dodam że to facet który ma ponad 40 lat dlatego mnie to dziwi że tak się zachował a nie porozmawial i wyjaśnił. Co o tym myślicie?

42

Odp: dlaczego on mi to zrobił... :(
Aisha1982 napisał/a:

Czesc ja mam podobny problem ale z kolegą. Poznaliśmy się we wakacje i kilka razy ze sie widzieliśmy i rozmawialiśmy. Widzieliśmy się w weekendy bo tygodniu jeździł w delegację. Dwa razy zadzwonił do mnie zadzwonił jak był w pracy. Później jak się widzieliśmy zapytalam go dlaczego już nie dzwonił więcej i się nie odzywał a on powiedzial mi że się boi że się zaangazuje i że się zakocha a pozniej bedzie cierpiał. Powiedziałam że to rozumiem i szanuje. Od tamtego dnia przez tydzień się w ogóle nie odzywał więc postanowiłam ja zadzwonić ale nie odebrał. Pomyślałam że może nie miał czasu. Następnego dnia napisał do niego smsa dlaczego nie odbierał albo nie oddzwonil ale nic nie odpisał. Więc napisałam mu że go lubie i lubię jego towarzystwo i lubię z nim rozmawiać poza tym nic mu nie zrobiłam i dlatego jest mi przykro że tak zaczął mnie nagle traktować a on nic nie odpisał tylko wszędzie mnie zablokował. Nie rozumiem dlaczego się tak zachował o co mu chodzi. Nie mam z nim już kontaktu. Dodam że to facet który ma ponad 40 lat dlatego mnie to dziwi że tak się zachował a nie porozmawial i wyjaśnił. Co o tym myślicie?

no właśnie wyjaśnił ci jak krowie na rowie, że nie interesuje go znajomość koleżeńska i trafienie do twojego friendzonu bo liczył na związek.
słusznie zrobił, że zakończył waszą znajomość bo po co miał się chłopak męczyć w relacji która nie jest rokująca.

Posty [ 42 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dlaczego on mi to zrobił... :(

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018