Tu kazdy moze pogadac o swoim dramacie , małym lub wielkim . Posmiac sie , poplakac itd
Podobne tematy
2 2012-10-30 20:20:05 Ostatnio edytowany przez Poprostu Daniel (2012-10-30 20:21:54)
No i lecimy tutaj z koksem , merytorycznie tam
Nie obraziłem się za pusty łeb , ale zrozum że nie ja nie robię tego dla żartu , myślisz że mi fajnie tak myśleć o sobie ? wiesz jakbym chciał poczuć się super facetem ? Ale to nie takie proste stanąc przed lustrem i powiedzieć ale ze mnie przystojniak jak dostało się takiego ciosa w życiu.
I wiesz jakie ja mam myśli ? szkoda pisać a nie chce Wam też przykrości zrobić . Pójde może z tym do psychologa.
Aaa no wiem że o przyjaciela chodzi , może nowe gg załóż czy coś ?
Halo było bo wcześniej myślałem że jest okej tamten wątek , nie wiedziałem że może tak przeszkadzać , a po drugie ostatnio się rozbrykalismy jeszcze bardiej , od rana do wieczora (i w nocy) tylko jedno w głowie ![]()
PS: nie lepiej w kafeterii ? czy tam społeczności ? może mod nas przeniesie ? ![]()
No i lecimy tutaj z koksem , merytorycznie tam
![]()
Nie obraziłem się za pusty łeb , ale zrozum że nie ja nie robię tego dla żartu , myślisz że mi fajnie tak myśleć o sobie ? wiesz jakbym chciał poczuć się super facetem ? Ale to nie takie proste stanąc przed lustrem i powiedzieć ale ze mnie przystojniak jak dostało się takiego ciosa w życiu.
I wiesz jakie ja mam myśli ? szkoda pisać a nie chce Wam też przykrości zrobić . Pójde może z tym do psychologa.Aaa no wiem że o przyjaciela chodzi , może nowe gg załóż czy coś ?
Halo było bo wcześniej myślałem że jest okej tamten wątek , nie wiedziałem że może tak przeszkadzać , a po drugie ostatnio się rozbrykalismy jeszcze bardiej , od rana do wieczora (i w nocy) tylko jedno w głowie
PS: nie lepiej w kafeterii ? czy tam społeczności ? może mod nas przeniesie ?
Danek ale ty nie masz stac sie narcyzem.ale my tu szczerze jak.na.spowiedzi , ze super facet jestes wiec wes sobie to do serca.
I my tu za psyxhologa robimy wiec mow szybko ... Raz dwa trzy ....
Witam Wszystkich! ![]()
No widzę, że znów Wielka Emigracja...
A ja tymczasem - dostałem dwie piątki (egzamin, referat) i plusika za aktywność. Z dziewczynami coś nie idzie ostatnio, bo nie ma nawet z którą.
A - no i babcia przystopowała ![]()
Daniel - jeżeli to jest to co myślę... To nawet tak nie myśl. ![]()
Pozdrawiam,
Kerty ![]()
Witam Wszystkich!
No widzę, że znów Wielka Emigracja...
A ja tymczasem - dostałem dwie piątki (egzamin, referat) i plusika za aktywność. Z dziewczynami coś nie idzie ostatnio, bo nie ma nawet z którą.
A - no i babcia przystopowała
Daniel - jeżeli to jest to co myślę... To nawet tak nie myśl.
Pozdrawiam,
Kerty
GRATULUJE !!!!
Nic na sile znajdziesz swoja ![]()
Tygrysku szczerze jak na spowiedzi ? To ja jestem nie do uratowania... od zawsze uważałem się za gorszego od innych , póxniej żona mnie wyciągneła , na początku nie wierzyłem "że taka dupa" chce ze mną być , myslałem że jaja sobie robi..
Teraz jak piszecie że przystojny że taki że owaki , kurcze nie wierze w to , wypieram to z głowy , myślę że piszecie tak z grzeczności i chęci pomocy.. kompleksy po odrzuceniu się zwiększyły.. nie wiem czy naprawdę psycholog nie będzie potrzebny.
Jak już zagadam i widzę że dziewczyna nie uciekła jak mnie zobaczyła to ja jak ryba w wodzie , super facet , uwodziciel i bajerant
ale żeby zrobić pierwszy krok ? Odezwać uśmiechnąc ? Napewno jej się nie spodobam to jedyna myśla jaka zawsze miałęm i mam w głowie. BYła żona to się o to nie martwiłem , inne kobiety dla mnie nie istniały .. ale teraz jak o tym pomyśle to .. ![]()
A ja cieszę się, że poznałam tyle fajnych, wartosciowych ludzi, szkoda tylko że w takich okolicznościach....
Tygrysku szczerze jak na spowiedzi ? To ja jestem nie do uratowania... od zawsze uważałem się za gorszego od innych , póxniej żona mnie wyciągneła , na początku nie wierzyłem "że taka dupa" chce ze mną być , myslałem że jaja sobie robi..
Teraz jak piszecie że przystojny że taki że owaki , kurcze nie wierze w to , wypieram to z głowy , myślę że piszecie tak z grzeczności i chęci pomocy.. kompleksy po odrzuceniu się zwiększyły.. nie wiem czy naprawdę psycholog nie będzie potrzebny.
Jak już zagadam i widzę że dziewczyna nie uciekła jak mnie zobaczyła to ja jak ryba w wodzie , super facet , uwodziciel i bajerant![]()
![]()
ale żeby zrobić pierwszy krok ? Odezwać uśmiechnąc ? Napewno jej się nie spodobam to jedyna myśla jaka zawsze miałęm i mam w głowie. BYła żona to się o to nie martwiłem , inne kobiety dla mnie nie istniały .. ale teraz jak o tym pomyśle to ..
Szczerze jak na spiwiedzi spoko , mnie w podstawowce tak zalatwili jak sie przenioslam , wszystkie szczuple wymalowane a ja gruba beka bo inaczej zona.ojca gotowala i przytylam . Nikt nie chcial ze mna gadac bo raz ze nowa a dwa ze gruba . I rak fwa lata musialam wytrzymac a jak w.domu.cos mowilama to zawsze bylo zebym sie.nie martwila bo jestem ladna i z zazdrosci tak mowia . W szkole sredniej.okazalo sie ze w.klasie jest 37 dziewczyn i tylko 3 grube w tym ja . Totalna zalamka tak sie odchudzalam , ze dzis przez glupote prawdopodobnie nie bede miec dzieci ale wiesz czego sie nauczylam , ze to nie oni okreslali moja ateakcyjnosc ale ja sama . Wazylam 65 kg i miala wieksze branie niz niejedna szczupla.bo.zawsze usmiechnieta , bo zartowalam , bo sie nieobrazalam . A odkad schudlam i dolaczylam do paczki szczuplych , bylam jak one . Wiecznie glodne i niezadowolone , czy ktos mnie pokochal tak mnostwo ich bylo bo dobrze sie prezentowalam ale jak przytylam 2 kg juz byl dramat . Ja tak 5 lat sie odchudzalam nawet jak meza poznalam , zeby niedaj boze mnie nie zostawil jak przytyje . Oczywiscie sie wszystko wydalo , wywalil mi wszystkie tabletki i do dnia dzisiejszego mnie sprawdza bo czasem jeszcze mi odbija jak przytyje . Ale Danek ty jestes przytojny ale tez prawda jest ze znajdzie sie przystojniejszy i co z tego skoro ty bedziesz znal swoja wartosc .
Ja wiem Tygrysku , uśmiechnięty itp .. i takie jestem. Ja wiem jak było w szkole średniej i teraz pewnie tez , większość "pojedynków" wygrywałem z przystojniakami rozmową . Ze mna dziewczyny lubią rozmawiac , strasznie , w pracy sa 2 zmiany i babaka 40 letni i 19nnastka mówią że lubią ze mną pogadać
Na takim gruncie jestem wartościowy i to wiem , jestem wartościowy też jako partner , tego też jestem świadomy tylko ubzdurało się w głowie na ten wygląd ...
znajdzie się jeden przystojnieszy , drugi , piąty dziesiąty i za chwile myślę że wszyscy w klubię sa przystojniesi , lepiej ubrani , fajniej się usmiechaja , są wyżsi , szczuplejsi , jaśniejsi , ciemniejsi itp itd
A u mnie wartości wewnętrzne muszą iść w parze z wyglądem.
Tygrysku tabletki ? Przyjedz do mnie a Ci pokaże coś lepszego i zdrowszego na odchudzanie. 3 sesje dziennie po godzinie trzeba uprawiać ze mną ![]()
Ja mialam dokladnie to samo , i tak samo reagowalam jak w poblizu byla ladniejsza , ale koedys moj kolega powiedzial mi , ze jak gadaja z chlopakami to mam 10 na 10 bo bije odemnie niewymuszona seksownosc i nie musze sie starac , zeby byc seksowna i wcale nie patrza faceci na wyglad . Wiec ja sie tego trzymam . ![]()
No i fajnie
Ktoś Ci tak powiedział , ja to potwierdzam , wyrwałaś przystojniaka i jest dobrze. A ja ? Sam , porzucony przez żonę , oprócz jednej "koleżanki" z pracy - zero zainteresownia u kobiet. Kolega ze mnie fajny..
No i fajnie
Ktoś Ci tak powiedział , ja to potwierdzam , wyrwałaś przystojniaka i jest dobrze. A ja ? Sam , porzucony przez żonę , oprócz jednej "koleżanki" z pracy - zero zainteresownia u kobiet. Kolega ze mnie fajny..
Moj maz wygladal jak wiesniak jak go poznalam , wyobraz sobie ja zywe 65kg mala toczaca sie kulka a on chudziutki jak patyczek wiesz jak to smiesznie wygladalo . Kolega po latach szkoly mi to powiedzial , a ty skoro juz raz wyrwales taka laske to jaki problem w nastepnej ????
witam wszystkich !!!
niewiem od czego mam zaczac
-mam duzy problem z facetem !!! jest uzalezniony od grania gry oraz lubi sobie wypic!
niewiem co mam juz robic sama dlatego znalazlam ten forum moze tu mi cis doradzi co mam z tym fatem zrobic
on nie daje sobie wytumaczyc ,a mam 3 letniego synka ktory zacznie rozumiec co on robi
ja juz sobie z nim rady nie daje !:(:( brak mi juz sily
((
niewiem co mam robic !????..
pozdrawiam goraco
Witam Wszystkich!
No widzę, że znów Wielka Emigracja...
A ja tymczasem - dostałem dwie piątki (egzamin, referat) i plusika za aktywność. Z dziewczynami coś nie idzie ostatnio, bo nie ma nawet z którą.
A - no i babcia przystopowała
Daniel - jeżeli to jest to co myślę... To nawet tak nie myśl.
Pozdrawiam,
Kerty
Cześć co się dzieje ? Czemu jesteście tutaj ? Nie nadrobiłam jeszcze zaległości.
No to zapisanych "ulubionych" stron będę miała od jasnego groma
Tylko żeby mi się tematy nie poplątały... ![]()
16 2012-10-30 21:30:59 Ostatnio edytowany przez Poprostu Daniel (2012-10-30 21:32:48)
Jak można na męża wieśniak powiedzieć
:D:D Uwiódł Cię swojskim klimatem ?
Żartuje
Ja nie mam problemu z ubiorem czy modą szeroko pojęta , raczej na plus. Nikt do mnie wieśniak nie powie. jak myślę rozsądnie to wiem że okropny nie jestem. Ale gdzieś tam się odzywa głos że "nie podobasz się , nie masz szans"
Żonę wyrwałem , już opisywałem, jak napiłem się wódki. Kompleksy zniknęly a odwaga +50 i nieśmiertelność .
Tygrysek pomóż justynie ,masz poniekąd z grami doczynienia.
Edit
Witamy Żabko.
Tu taka kawiarenka na Nasze pierdoły. Tamten temat też aktualny na merytoryczne kwestie jak ktoś chce choć można tez tu.
Po prostu ostatnio naprawdę pleciemy co Nam slina na język przyniesie i nie można rozmywać poważnych tematów bo jak ktoś szuka konkretnych informacji to ciężko jak spamujemy 10 stron dziennie ![]()
Jak można na męża wieśniak powiedzieć
:D:D Uwiódł Cię swojskim klimatem ?
Żartuje
Ja nie mam problemu z ubiorem czy modą szeroko pojęta , raczej na plus. Nikt do mnie wieśniak nie powie. jak myślę rozsądnie to wiem że okropny nie jestem. Ale gdzieś tam się odzywa głos że "nie podobasz się , nie masz szans"
Żonę wyrwałem , już opisywałem, jak napiłem się wódki. Kompleksy zniknęly a odwaga +50 i nieśmiertelność .
Tygrysek pomóż justynie ,masz poniekąd z grami doczynienia.
Edit
Witamy Żabko.
Tu taka kawiarenka na Nasze pierdoły. Tamten temat też aktualny na merytoryczne kwestie jak ktoś chce choć można tez tu.
Po prostu ostatnio naprawdę pleciemy co Nam slina na język przyniesie i nie można rozmywać poważnych tematów bo jak ktoś szuka konkretnych informacji to ciężko jak spamujemy 10 stron dziennie
Och mozna tak na.meza powiedziec a zakochalam sie w oczach i gadtce bo mial taki sam bajer jak ty ![]()
witam wszystkich !!!
niewiem od czego mam zaczac
-mam duzy problem z facetem !!! jest uzalezniony od grania gry oraz lubi sobie wypic!
niewiem co mam juz robic sama dlatego znalazlam ten forum moze tu mi cis doradzi co mam z tym fatem zrobic
on nie daje sobie wytumaczyc ,a mam 3 letniego synka ktory zacznie rozumiec co on robi
ja juz sobie z nim rady nie daje !:(:( brak mi juz sily((
niewiem co mam robic !????..pozdrawiam goraco
34 kroki Bagsa jak jutro tu wkleje , mnie narazie tylko to ratuje ale musisz byc konsekwentna , wyrzucanie gier , grozenie , priszenie nie.pomaga
No to zapisanych "ulubionych" stron będę miała od jasnego groma
Tylko żeby mi się tematy nie poplątały...
Zabko juz tu zostanmy zebysmy sie nie mieszali raz tu raz tam
A skąd wiesz jaki mam bajer ?
To już dziewczyny ocenią jak wrócą z Krakowa .. całe i zdrowe ![]()
Sam , porzucony przez żonę , oprócz jednej "koleżanki" z pracy - zero zainteresownia u kobiet. Kolega ze mnie fajny..
Danek, bo najpierw musisz się otworzyć na inne..Ja póki co też nie zauważam innych, no może poza jednym z pracy, który męczy mnie niemiłosiernie, no chyba w końcu dla spokoju wybiorę się na tą kawę z nim....
Ja w szkole tez czulam się nieatrakcyjna, bo nie dość, że zawsze byłam bardzo chuda, to jeszcze wysoka...dopiero jak nabrałam kobiecych kształtów i zaczęłam pracować, ubierać się tak jak chcę, zaczęli mnie zuważać faceci,i to oni mi pomogli zrozumieć, że długie nogi mogą też sie podobać....i do dziś mam tak,że ze stresu chudnę, choć właściwie chciałabym przytyć, nie noszę bardzo wysokich butów, choć za szpilkami zawsze wodzę wzrokiem itp...
Idz kochana na ta kawe niech cie troche porozpieszczaja i ty sie nie stresuj bo zaraz jak wieszak bedziesz wygladac ![]()
34 kroki Bagsa jak jutro tu wkleje ,
Mam pod reka, wiec wkleje...
Metoda 34 kroków, zwana też zmianą o 180 stopni
1. Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2. Nie dzwoń często.
3. Nie podkreślaj pozytywnych elementów małżeństwa.
4. Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5. Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6. Nie proś o pomoc członków rodziny.
7. Nie proś o wsparcie duchowe.
8. Nie kupuj prezentów.
9. Nie planuj wspólnych spotkań.
10. Nie szpieguj żony. To cię zniszczy. Jeżeli chcesz to zrobić dla spokoju umysłu, wynajmij profesjonalistę.
11. Nie mów ?Kocham Cię?.
12. Zachowuj się tak, jakby w twoim życiu wszystko było w porządku.
13. Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14. Nie siedź i nie czekaj na żonę ? bądź aktywny, rób coś, idź do kościoła, wyjdź z przyjaciółmi, itp.
15. Będąc w domu z żoną (jeżeli to ty zazwyczaj rozpoczynasz rozmowę) postaraj się mówić jak najmniej.
16. Jeżeli zawsze pytasz, co robiła w ciągu dnia twoja żona, PRZESTAŃ PYTAĆ.
17. Musisz sprawić, że twój partner zauważy w tobie zmianę i zda sobie sprawę, że jesteś gotowa żyć dalej, z nim lub bez niego.
18. Nie bądź opryskliwy czy oziębły ? po prostu zachowuj dystans i obserwuj, czy twój partner zauważy i, co ważniejsze, zda sobie sprawę, co traci.
19. Bez względu na to jak się DZIŚ czujesz, pokazuj żonie jedynie zadowolenie i szczęście. Niech widzi osobę, z którą chciałby być.
20. Unikaj wszelkich pytań dotyczących małżeństwa do chwili, gdy żona zechce o tym rozmawiać (co może potrwać jakiś czas).
21. Nigdy nie trać kontroli nad sobą.
22. Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23. Nie rozmawiaj o uczuciach (to tylko wzmacnia te uczucia).
24. Bądź cierpliwy.
25. Słuchaj tego, co naprawdę mówi do ciebie żona.
26. Naucz się wycofać w chwili, kiedy chcesz zacząć mówić.
27. Dbaj o siebie (ćwicz, śpij, śmiej się i skoncentruj się na pozostałych elementach swojego życia).
28. Bądź silny i pewny siebie; naucz się mówić cicho i spokojnie.
29. Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić to twoje wszystkie KONSEKWENTNE działania będą mówiły więcej, niż jakiekolwiek słowa.
30. Nie pokazuj rozpaczy i zagubienia nawet w sytuacji, gdy cierpisz najbardziej i jesteś zagubiony.
31. Rozmawiając z żoną, nie koncentruj się na sobie.
32. Nie wierz w nic, co słyszysz i w mniej niż 50% tego, co widzisz. żona będzie wszystko negowała, ponieważ jest zraniona i przestraszona.
33. Nie poddawaj się bez względu na to, jak jest ciężko i jak źle się czujesz.
34. Nie schodź z raz obranej drogi.
witam wszystkich !!!
niewiem od czego mam zaczac
-mam duzy problem z facetem !!! jest uzalezniony od grania gry oraz lubi sobie wypic!
niewiem co mam juz robic sama dlatego znalazlam ten forum moze tu mi cis doradzi co mam z tym fatem zrobic
on nie daje sobie wytumaczyc ,a mam 3 letniego synka ktory zacznie rozumiec co on robi
ja juz sobie z nim rady nie daje !:(:( brak mi juz sily((
niewiem co mam robic !????..pozdrawiam goraco
Witaj Justynko,opisz woj problem tutaj, ok: http://www.netkobiety.pl/p1250006.html#p1250006.
Na pewno tam uzyskasz pomoc.
justyna12 napisał/a:witam wszystkich !!!
niewiem od czego mam zaczac
-mam duzy problem z facetem !!! jest uzalezniony od grania gry oraz lubi sobie wypic!
niewiem co mam juz robic sama dlatego znalazlam ten forum moze tu mi cis doradzi co mam z tym fatem zrobic
on nie daje sobie wytumaczyc ,a mam 3 letniego synka ktory zacznie rozumiec co on robi
ja juz sobie z nim rady nie daje !:(:( brak mi juz sily((
niewiem co mam robic !????..pozdrawiam goraco
Witaj Justynko,opisz woj problem tutaj, ok: http://www.netkobiety.pl/p1250006.html#p1250006.
Na pewno tam uzyskasz pomoc.
A my oczywiscie dajesz do zrozumienia nie pomozemy !
26 2012-10-30 21:56:38 Ostatnio edytowany przez MsC (2012-10-30 21:57:44)
Idz kochana na ta kawe niech cie troche porozpieszczaja i ty sie nie stresuj bo zaraz jak wieszak bedziesz wygladac
On oficjalnie ma dziewczynę, a ślini sie na mój widok, a ja do takich bajerantów jestem uprzedzona...tylko koleżeńska kawa wchodzi w grę....w sumie mam niezły ubaw z niego....
Daniel - a dlaczego miałyby dziewczyny nie wrócić? ![]()
Daniel - a dlaczego miałyby dziewczyny nie wrócić?
Nigdzie nie napisałem że miałyby nie wrócić
Ocenią Kerty Nasz bajer po prostu jak wrócą
MsC od koleżeńskiej kawki się zaczyna , później koleżeński spacer i koleżeński drink wieczorem
Ma dziewczynę ogląda się za Tobą ? Poteflon , uważaj !
Dla mnie nie ma kochani problemu czy są dwa czy sześć wątków, mnie chodzi już w tej chwili o ludzi, których znam i z którymi się dobrze czuję. Bo nie warto tak "kończyć", ale warto na wszystko znaleźc właściwe miejsce. Racja Daniel - szukającemu może być trudno, a to wynika z tego, że się dobrze poczuliśmy w swoim gronie. Mnie nie razi kompletnie nic, ani jeden, ani dwa wątki, ja mam inny problem
Mam nadzieję, że to się nie skończy, zanim się nie zaczęło.....
Kompleksy kazdy miewa - tylko zawsze warto zweryfikować, skąd się to poczucie niskiej wartości wzięło w danym momencie. Wiesz Daniel, jaki jest najlepszy sposób na podryw? Myślę, że wiesz, tylko nie sądziłeś, że to może być to. Po prostu powiedz "cześć" i się uśmiechnij szczerze.
Ja też miewam okresowe i stałe kompleksy. I co z tego? Jak nad wszystkim - i nad tym trzeba pracować, nie pierwszyzna chyba nam? Nad większymi problemami pracujemy, nad tym też damy radę ![]()
Dla mnie nie ma kochani problemu czy są dwa czy sześć wątków, mnie chodzi już w tej chwili o ludzi, których znam i z którymi się dobrze czuję. Bo nie warto tak "kończyć", ale warto na wszystko znaleźc właściwe miejsce. Racja Daniel - szukającemu może być trudno, a to wynika z tego, że się dobrze poczuliśmy w swoim gronie. Mnie nie razi kompletnie nic, ani jeden, ani dwa wątki, ja mam inny problem
Mam nadzieję, że to się nie skończy, zanim się nie zaczęło.....
Kompleksy kazdy miewa - tylko zawsze warto zweryfikować, skąd się to poczucie niskiej wartości wzięło w danym momencie. Wiesz Daniel, jaki jest najlepszy sposób na podryw? Myślę, że wiesz, tylko nie sądziłeś, że to może być to. Po prostu powiedz "cześć" i się uśmiechnij szczerze.
Ja też miewam okresowe i stałe kompleksy. I co z tego? Jak nad wszystkim - i nad tym trzeba pracować, nie pierwszyzna chyba nam? Nad większymi problemami pracujemy, nad tym też damy radę
Żabko , przeczytałem pierwsze wersy i mówię sobie : "wytłuszcze je i powiem że się zgadzam , zajebista babka z tej Żabki i tak mądrze pisze."
O to mi chodziło o ludzi , o to żebyśmy dalej razem trwali , coś się zawiązało w ten czy inny sposób ale jak coś się dzieje w domu pracy czy na ulicy to wiadomo że ktos w tej sieci czeka i pomoże.
Później przeczytałem kolejne wersy , następne akapity i tym sposobem muszę wytłuścić cały post
Damy radę ! z kompleksami popracuje , wiemy czemu kiedyś znikneły a teraz wróciły. Kobiety trzeba i tyle. Trzeba się sprawdzić jako mężczyzna i usłyszeć szept w uchu ![]()
I kochani trzymajmy się dalej razem , nie patrzmy na wątki , bądzmy dla siebie i ze sobą. Znajdziemy swoje miejsce i wszystko się unormuje. NIe ważne gdzie ważne żeśmy razem ![]()
Peace
![]()
HEj kochani nadrobiłam i już wiem o co poszło. W tym co teraz niedawno tam napisali ciutkę racji jest ale jak mówią każdemu według potrzeb. Ja pewnie będę zaglądać i tu i tu.
Witam
dzis sloneczko za oknem , zapowiada sie piekny dzien. Hallowen ![]()
Dzień doberek!
Rozumiem Daniel, że w takim razie bez przeszkód możemy wyjść dziś na miasto - nikt nie ucieknie
?
Kawa czy herbata? Szpilki czy zbroja? ![]()
Dzień doberek!
Rozumiem Daniel, że w takim razie bez przeszkód możemy wyjść dziś na miasto - nikt nie ucieknie
?
Kawa czy herbata? Szpilki czy zbroja?
Hehe
lubie Twoje poczucie humoru
Tak dzis moge bez przeszkod chodzic i zagadywac
i nie musze sie przebierac na hallowen ![]()
Zdecydowanie herbata i szpilki ![]()
zabka-k napisał/a:Dzień doberek!
Rozumiem Daniel, że w takim razie bez przeszkód możemy wyjść dziś na miasto - nikt nie ucieknie
?
Kawa czy herbata? Szpilki czy zbroja?
Hehe
lubie Twoje poczucie humoru
![]()
Tak dzis moge bez przeszkod chodzic i zagadywaci nie musze sie przebierac na hallowen
Zdecydowanie herbata i szpilki
No żesz kurczę.... Kawa!!!! A to drugie źle zaproponowałam, bo szpilek nosić nie mogę a w zbroi było by mi niewygodnie, nawet w mniejszym zakresie (kiedyś kobietom zakładano pasy cnoty - ten sam materiał, ale chroniło, to co podobno dla facetów najwartościowsze
).
Daniel, czy mi się przewidziało, czy coś mi miałeś przesłać, hę?????? Że ja mam sklerozę, to naturalne, ale skąd Twoje roztargnienie, to ja nie wieeeeem.... ![]()
Tygrysku szczerze jak na spowiedzi ? To ja jestem nie do uratowania... od zawsze uważałem się za gorszego od innych , póxniej żona mnie wyciągneła , na początku nie wierzyłem "że taka dupa" chce ze mną być , myslałem że jaja sobie robi..
Teraz jak piszecie że przystojny że taki że owaki , kurcze nie wierze w to , wypieram to z głowy , myślę że piszecie tak z grzeczności i chęci pomocy.. kompleksy po odrzuceniu się zwiększyły.. nie wiem czy naprawdę psycholog nie będzie potrzebny.
Jak już zagadam i widzę że dziewczyna nie uciekła jak mnie zobaczyła to ja jak ryba w wodzie , super facet , uwodziciel i bajerant![]()
![]()
ale żeby zrobić pierwszy krok ? Odezwać uśmiechnąc ? Napewno jej się nie spodobam to jedyna myśla jaka zawsze miałęm i mam w głowie. BYła żona to się o to nie martwiłem , inne kobiety dla mnie nie istniały .. ale teraz jak o tym pomyśle to ..
No to jestem i ja. Cześć wszystkim.
Daniel Twoje poczucie atrakcyjności nie może być uzależnione od nikogo. Jeśli jest to nie jest dobrze.
Można oczywiście pójść po poradę do psychologa.
Ja Ci powiem co psycholog Ci zalećić może. Otóż powie żebyś codziennie rano stawał przed lustrem i mówił sobie
-jestem fajnym facetem
-jestem mądry
-potrafię świetnie zrobić to i to
-jestem uczciwy
-jestem...
I to powtarzać dzień w dzień. Albo napisać na kartce sobie zalety. Ale nie takie oderwane od kontekstu nie poparte argumentami jak na przykład jestem wspaniały. Wiesz o co chodzi.
I powiem jeszcze jedno. Że czasem w naszym życiu wydarzy się coś po czym spojrzymy na siebie inaczej. Nie wiem czy dzieje się tak u wszystkich z takimi problemami, ale znam takie osoby.
A ja cieszę się, że poznałam tyle fajnych, wartosciowych ludzi, szkoda tylko że w takich okolicznościach....
Znaczy w jakich?
Juz zabko siadam do kompa i wysylam , przesle Ci calego maila od nich ![]()
Hm to nie ide do psychologa bo gapilbym sie w lustro i milczal ![]()
Poprostu Daniel napisał/a:Tygrysku szczerze jak na spowiedzi ? To ja jestem nie do uratowania... od zawsze uważałem się za gorszego od innych , póxniej żona mnie wyciągneła , na początku nie wierzyłem "że taka dupa" chce ze mną być , myslałem że jaja sobie robi..
Teraz jak piszecie że przystojny że taki że owaki , kurcze nie wierze w to , wypieram to z głowy , myślę że piszecie tak z grzeczności i chęci pomocy.. kompleksy po odrzuceniu się zwiększyły.. nie wiem czy naprawdę psycholog nie będzie potrzebny.
Jak już zagadam i widzę że dziewczyna nie uciekła jak mnie zobaczyła to ja jak ryba w wodzie , super facet , uwodziciel i bajerant![]()
![]()
ale żeby zrobić pierwszy krok ? Odezwać uśmiechnąc ? Napewno jej się nie spodobam to jedyna myśla jaka zawsze miałęm i mam w głowie. BYła żona to się o to nie martwiłem , inne kobiety dla mnie nie istniały .. ale teraz jak o tym pomyśle to ..
Szczerze jak na spiwiedzi spoko , mnie w podstawowce tak zalatwili jak sie przenioslam , wszystkie szczuple wymalowane a ja gruba beka bo inaczej zona.ojca gotowala i przytylam . Nikt nie chcial ze mna gadac bo raz ze nowa a dwa ze gruba . I rak fwa lata musialam wytrzymac a jak w.domu.cos mowilama to zawsze bylo zebym sie.nie martwila bo jestem ladna i z zazdrosci tak mowia . W szkole sredniej.okazalo sie ze w.klasie jest 37 dziewczyn i tylko 3 grube w tym ja . Totalna zalamka tak sie odchudzalam , ze dzis przez glupote prawdopodobnie nie bede miec dzieci ale wiesz czego sie nauczylam , ze to nie oni okreslali moja ateakcyjnosc ale ja sama . Wazylam 65 kg i miala wieksze branie niz niejedna szczupla.bo.zawsze usmiechnieta , bo zartowalam , bo sie nieobrazalam . A odkad schudlam i dolaczylam do paczki szczuplych , bylam jak one . Wiecznie glodne i niezadowolone , czy ktos mnie pokochal tak mnostwo ich bylo bo dobrze sie prezentowalam ale jak przytylam 2 kg juz byl dramat . Ja tak 5 lat sie odchudzalam nawet jak meza poznalam , zeby niedaj boze mnie nie zostawil jak przytyje . Oczywiscie sie wszystko wydalo , wywalil mi wszystkie tabletki i do dnia dzisiejszego mnie sprawdza bo czasem jeszcze mi odbija jak przytyje . Ale Danek ty jestes przytojny ale tez prawda jest ze znajdzie sie przystojniejszy i co z tego skoro ty bedziesz znal swoja wartosc .
BO to jest w głowie.
Nieraz szykanują ludzi, że są grubsi, brzydsi czy jacyś. JAk to dzieci. Sama to przezyłam. I mnie wydawało się, że jestem gruba jak Tobie Tygrysku, a d womu mówili, jesteś taka w sam raz, a ja nie czułam się z tym dobrze, nie pasowało mi to. A jako dziecko wcale nie byłam gruba a dzieci i tak mi dokuczały, a to dlatego, że miałam śmieszne ubrania, a potem to zaczeam stresy zajadać i ciągle mi się wydawało, że jestem głodna. W końcu przestałam o tym mysleć. Przestałam. I zaczeło się samo naturalnie zmieniać. Było fajnie. A po urodzeniu dziecka to masakra. Ciało nie te. Dużo by pisać.
A jakby się tak zastanowić jak coś nam się stanie. Połamiemy kończyny w wypadku, alebo będą musieli nam coś amputować. Wtedy będziemy zdepresjonowani bo niekompletni? Wszystko jest w głowie.
Juz zabko siadam do kompa i wysylam , przesle Ci calego maila od nich
Hm to nie ide do psychologa bo gapilbym sie w lustro i milczal
Zamiast cześć na dzień dobry, po prostu kijem przywalę!
Wiesz Hm, on chce, żebyśmy my to mu mówiły na okrągło
Jakie to łase....
Daniel - kto kogo w domu głaszcze? Ty kotkę, czy kotka Ciebie? ![]()
Ja mialam dokladnie to samo , i tak samo reagowalam jak w poblizu byla ladniejsza , ale koedys moj kolega powiedzial mi , ze jak gadaja z chlopakami to mam 10 na 10 bo bije odemnie niewymuszona seksownosc i nie musze sie starac , zeby byc seksowna i wcale nie patrza faceci na wyglad . Wiec ja sie tego trzymam .
Chciałabym w to wierzyć, że3 faceci nie patrzą na wygląd.
Ooooo! Hm! Ty też zajadasz problemy?
![]()
To ja już coraz bardziej wiem, dlaczego nie jedziemy np. do Pipidówki Dolnej ![]()
Witam Wszystkich bardzo ciepło ![]()
Jak miło Was słyszeć.
Życzę pięknego ciepłego dnia ![]()
Dzien dobry wszystkim
Danielu Widziałem Twoją fotę i gdybym był dziewczyną to na bank bym był Tobą zainteresowany
.
Jesteś młodym, wysportowanym mężczyzną, więc nie wiem w czym masz kłopot. Trzeba tylko wierzyć w siebie.
No to zapisanych "ulubionych" stron będę miała od jasnego groma
Tylko żeby mi się tematy nie poplątały...
Cały mail napakowany subskrypcjami ![]()
mark21 napisał/a:justyna12 napisał/a:witam wszystkich !!!
niewiem od czego mam zaczac
-mam duzy problem z facetem !!! jest uzalezniony od grania gry oraz lubi sobie wypic!
niewiem co mam juz robic sama dlatego znalazlam ten forum moze tu mi cis doradzi co mam z tym fatem zrobic
on nie daje sobie wytumaczyc ,a mam 3 letniego synka ktory zacznie rozumiec co on robi
ja juz sobie z nim rady nie daje !:(:( brak mi juz sily((
niewiem co mam robic !????..pozdrawiam goraco
Witaj Justynko,opisz woj problem tutaj, ok: http://www.netkobiety.pl/p1250006.html#p1250006.
Na pewno tam uzyskasz pomoc.A my oczywiscie dajesz do zrozumienia nie pomozemy !
Też to tak odebrałam.
49 2012-10-31 11:08:28 Ostatnio edytowany przez Lexpar (2012-10-31 11:09:25)
tygrysek27 napisał/a:Ja mialam dokladnie to samo , i tak samo reagowalam jak w poblizu byla ladniejsza , ale koedys moj kolega powiedzial mi , ze jak gadaja z chlopakami to mam 10 na 10 bo bije odemnie niewymuszona seksownosc i nie musze sie starac , zeby byc seksowna i wcale nie patrza faceci na wyglad . Wiec ja sie tego trzymam .
Chciałabym w to wierzyć, że3 faceci nie patrzą na wygląd.
Hm..... zarówno faceci patrzą na kobiety jak i kobiety patrzą na facetów. Ale co z tego. Czasem nie jest ważny wygląd, a ważny jest uśmiech, śmiech , figura, sposób rozmowy itd. Na pewno gdzieś w szeregu wymienionych wcześniej elementów jest i wygląd, ale nie musi być i często nie jest na pierwszym miejscu. ![]()
Bo taj to zostalo przedstawione i to jeszcze przez Marka ktory sam z nami.zartuje . Chyba trace serce do tego ![]()
Juz zabko siadam do kompa i wysylam , przesle Ci calego maila od nich
Hm to nie ide do psychologa bo gapilbym sie w lustro i milczal
Mina psycholgoa któremu mówisz - Panir to nie działa, bezcenna ![]()
Żabko Ty kijem , Tygrysek pasem
będę cały poobijany
Kotka kładzie się mi na "klacie" i mruczy a ja głaszcze , a później cholerstwo spać nie dje albo o 6 rano kładzie się obok i smyra wąsami
Już nie marudzę , nie chcę żebyście mi coś mówiły ![]()
Poprostu Daniel napisał/a:Juz zabko siadam do kompa i wysylam , przesle Ci calego maila od nich
Hm to nie ide do psychologa bo gapilbym sie w lustro i milczal
Zamiast cześć na dzień dobry, po prostu kijem przywalę!
Wiesz Hm, on chce, żebyśmy my to mu mówiły na okrągło
Jakie to łase....
Daniel - kto kogo w domu głaszcze? Ty kotkę, czy kotka Ciebie?
Hahahaha właśnie.
Ooooo! Hm! Ty też zajadasz problemy?
![]()
![]()
To ja już coraz bardziej wiem, dlaczego nie jedziemy np. do Pipidówki Dolnej
Tak, ja zawsze bardziej ta jedząca byłam niż odwrotnie.
Hej Tygrysku
Lexpar hej, żebym nie wiem jak blisko monitora ucho przystawiła to nic nie słyszę.
Danielu Widziałem Twoją fotę i gdybym był dziewczyną to na bank bym był Tobą zainteresowany
.
Jesteś młodym, wysportowanym mężczyzną, więc nie wiem w czym masz kłopot. Trzeba tylko wierzyć w siebie.
Zaczynam się Ciebie bać Lexpar
![]()
hm... napisał/a:tygrysek27 napisał/a:Ja mialam dokladnie to samo , i tak samo reagowalam jak w poblizu byla ladniejsza , ale koedys moj kolega powiedzial mi , ze jak gadaja z chlopakami to mam 10 na 10 bo bije odemnie niewymuszona seksownosc i nie musze sie starac , zeby byc seksowna i wcale nie patrza faceci na wyglad . Wiec ja sie tego trzymam .
Chciałabym w to wierzyć, że3 faceci nie patrzą na wygląd.
Hm..... zarówno faceci patrzą na kobiety jak i kobiety patrzą na facetów. Ale co z tego. Czasem nie jest ważny wygląd, a ważny jest uśmiech, śmiech , figura, sposób rozmowy itd. Na pewno gdzieś w szeregu wymienionych wcześniej elementów jest i wygląd, ale nie musi być i często nie jest na pierwszym miejscu.
No nie.. Wygląd nie a figura. A figura to co jak nie wygląd?
Lexpar napisał/a:Danielu Widziałem Twoją fotę i gdybym był dziewczyną to na bank bym był Tobą zainteresowany
.
Jesteś młodym, wysportowanym mężczyzną, więc nie wiem w czym masz kłopot. Trzeba tylko wierzyć w siebie.Zaczynam się Ciebie bać Lexpar
![]()
![]()
No, no jak Cię Szamanka weźmie w obroty Danielu...
:D
witam jestem martyna ja mam podobne problemy z chlopakiem i przezywam trudny okres nie dawno stracilam matke i zostalam sama mam male dzieko ktore sama wychowuje moj drugi chlopak daniel jest strasznie dziwny jestesmy 5 miesiecy razem a jest coraz gorzej nas zwiazek nie opiera sie na czulosci i tym wszystkim nie przytulamy sie nie calujemy bo on mowi ze nie lubi..Za kazdym razem jak do niego pojade jest gorzej teraz ostanio bylam u niego to zostawil mnie sama w domu i poszedl z kolegami i kolezankami pic w samochodzie a jak zrobilam awanture bo byl zly na mnie a na dodatek dowiedzialam sie ze z jakas gowniara pisze siedzialam caly wieczor sama a jak wrocil to sie do mnie ie odzywal. i teraz jest tak samo jestem u siebie w domu nie odzywa sie wogole nie pisze do mnie a ja potrzebuje teraz wsparcia a on mnie jeszcze dobija mysle ze on niechce ze mna byc ale jak pisze i pytam co z nami to nie odp..
witam jestem martyna ja mam podobne problemy z chlopakiem i przezywam trudny okres nie dawno stracilam matke i zostalam sama mam male dzieko ktore sama wychowuje moj drugi chlopak daniel jest strasznie dziwny jestesmy 5 miesiecy razem a jest coraz gorzej nas zwiazek nie opiera sie na czulosci i tym wszystkim nie przytulamy sie nie calujemy bo on mowi ze nie lubi..Za kazdym razem jak do niego pojade jest gorzej teraz ostanio bylam u niego to zostawil mnie sama w domu i poszedl z kolegami i kolezankami pic w samochodzie a jak zrobilam awanture bo byl zly na mnie a na dodatek dowiedzialam sie ze z jakas gowniara pisze siedzialam caly wieczor sama a jak wrocil to sie do mnie ie odzywal. i teraz jest tak samo jestem u siebie w domu nie odzywa sie wogole nie pisze do mnie a ja potrzebuje teraz wsparcia a on mnie jeszcze dobija mysle ze on niechce ze mna byc ale jak pisze i pytam co z nami to nie odp..
Ile macie lat?
witam jestem martyna ja mam podobne problemy z chlopakiem i przezywam trudny okres nie dawno stracilam matke i zostalam sama mam male dzieko ktore sama wychowuje moj drugi chlopak daniel jest strasznie dziwny jestesmy 5 miesiecy razem a jest coraz gorzej nas zwiazek nie opiera sie na czulosci i tym wszystkim nie przytulamy sie nie calujemy bo on mowi ze nie lubi..Za kazdym razem jak do niego pojade jest gorzej teraz ostanio bylam u niego to zostawil mnie sama w domu i poszedl z kolegami i kolezankami pic w samochodzie a jak zrobilam awanture bo byl zly na mnie a na dodatek dowiedzialam sie ze z jakas gowniara pisze siedzialam caly wieczor sama a jak wrocil to sie do mnie ie odzywal. i teraz jest tak samo jestem u siebie w domu nie odzywa sie wogole nie pisze do mnie a ja potrzebuje teraz wsparcia a on mnie jeszcze dobija mysle ze on niechce ze mna byc ale jak pisze i pytam co z nami to nie odp..
Lexpar napisał/a:Danielu Widziałem Twoją fotę i gdybym był dziewczyną to na bank bym był Tobą zainteresowany
.
Jesteś młodym, wysportowanym mężczyzną, więc nie wiem w czym masz kłopot. Trzeba tylko wierzyć w siebie.Zaczynam się Ciebie bać Lexpar
![]()
![]()
Danielu bój się i to bardzo
. Ja mam bliżej do Ciebie niż Tygrysek, więc wezmę kija i po 1h i 15 minutach jestem u Ciebie i robię małe trzepanko skóry, co by rozum szybciej wnikał w Twoje ciało
:lol::lol:
Hm - a Ty jak masz problem i go odsuwasz od siebie, czy jak już jest tragedia? Bo ja to pierwsze
Po sławetnej decyzji M. przez dwa tygodnie miałam taką kluchę w gardle, że tylko kawa mi wchodziła
I poprzednim sławetnym razem takoż samo się działo
Teraz już ok, nie muszę niczego zajadać, wszystko wiem, choć nie wszystko rozumiem ![]()
Daniel, bo Ty to chyba lubisz odrobinę zdecydowania ;-)
No dobra, dobra, nie zaczynam. Wszyscy tu razem albo w większości coś tam mamy do siebie. Myślę, że nie ma ludzi idealnych i nawet mi się to podoba, bo to nudne by było.
Hm - a Ty jak masz problem i go odsuwasz od siebie, czy jak już jest tragedia? Bo ja to pierwsze
Po sławetnej decyzji M. przez dwa tygodnie miałam taką kluchę w gardle, że tylko kawa mi wchodziła
I poprzednim sławetnym razem takoż samo się działo
Teraz już ok, nie muszę niczego zajadać, wszystko wiem, choć nie wszystko rozumiem
Daniel, bo Ty to chyba lubisz odrobinę zdecydowania ;-)
No dobra, dobra, nie zaczynam. Wszyscy tu razem albo w większości coś tam mamy do siebie. Myślę, że nie ma ludzi idealnych i nawet mi się to podoba, bo to nudne by było.
Jak się żona wyprowadziła to tydzień nic nie jadłem , no może 3 czy 4 dnia zjadłem jakas kanapke z serkiem. teraz już ok.
Lubię trochę zdecydowania , i lubię dominować - to zależy ![]()
Wybaczcie ale ja chyba znikne na jakis czas
nie wiem moze jeszcze wroce na forum
Wybaczcie ale ja chyba znikne na jakis czas
nie wiem moze jeszcze wroce na forum
Tygrysku nie fochaj mi się tutaj. Zostawisz Nas ?