Byłam w związku 9miesięcy wiem że to nie długo ale on byl dla mnie calym światem tylko byl jeden problem nie potrafil przestać pisać ze swoją bylą dziewczyną, co mnie strasznie denerwowalo więc dałam mu do wyboru albo ja albo ona oczywiście wybrał mnie ale po tygodniu zaczął z nia znowu pisać. W końcu nie wytrzymałam zerwałam z nim. Nie jesteśmy ze sobą od 2miesięcy jest z tamtą dziewczyną ale mówi mi ze mnie kocha chce z nim być bo zrozu,miałam że nie umiem żyć bez niego.
POMOCY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Podobne tematy
słuchaj wiem dokładnie co czujesz ja mam podobny problem tylko ze ja ze swoją dziewczyną byłem 7 lat i tez wybrała pisanie sms z kims innym niz byc ze mną opisałem swoją historie paulina pewnie tak masz na imie powiem co tak skoro wybrał tamtą dziewczynę to zapomnij boli srasznie to tak jak mnie boli ale nawet jesli wróci do ciebie to i tak by pisał sms, niesety ak o działa swiat jest piękny tylko ludzie są źli jak juz przezyłas 2 miesiące bez niego to ja tobie zazdroszczę bo ja mam dzis pierwszy dzien............
dawałam jakos radę ale teraz to już jest masakra. Powiedział mi że jest z nią dlatego bo ja go nie chcialam i chce o mnie zapomnieć. Teraz aktualnie się rozstali tylko nie wiem z jakiego powodu...
jeśli się rozstali to może z tego samego powodu dla którego ty z nim się rozstałaś nie mógł przestać myśleć o tobie, a skoro chce o tobie zapomnieć to dlatego wrócił do tamtej dziewczyny nie jest tego wart naprawdę
kurcze ale ja nie potrafie przestać o nim myśleć..:( wiem ze zrobiłby dla mnie wszystko wczoraj sie z nim spotkałam to mialam takie wrażenie jakby to nie byl ten chłopak ...:(
6 2012-10-29 17:36:54 Ostatnio edytowany przez mateusz90 (2012-10-29 17:38:15)
faktycznie niezbyt ciekawa sytuacja.. ale kolega ma racje, skoro wybrał pisanie smsów z tamta dziewczyna i jak mówisz znowu do niej wróćił, to nie ma sensu chyba zebys sie tym tak dołowała, wiem ze łatwo sie pisze, ale wez tez pod uwage ze skoro raz Cie zostawił, to moze to zrobic kolejny raz.. 9 iesiecy to wcale nie jest mało... wez go na szczera rozmowe, moze to Ci cos wyjasni i podejmiesz jakas decyzje. Tak Ci szczerze zazdroszcze, ze chociaz z nim rozmawialas, dziewzczyna z któa sie rozstałem wczoraj nie chce pewnie nawet na mnie patrzec, a co tu dopiero rozmawiac.
Rozmowa i czas jest lekarstwem na wszytsko aczkolwiek, nie zawsze to lekarstwo jest dobre.
a dlaczego miałaś takie wrażenie ??
Mateusz ale to ja z nim zerwalam nie on:( on chcial wrócić robił wszystko a ja głupia nie bo pisze z tamta a teraz tego żałuje i chce zrobić wszystko żeby ze mną był... Właśnie też mu się dziwie że chcę ze mną rozmawiać. A może Twoja byla potrzebuje czasu...?
nie wiem już nie patrzyl na mnie tak jak kiedyś nawet nie potrafił mnie pocalować nie wiem czemu..:( Może teraz on chce zebym sie starala jak wtedy go olałam..:(
powiem tak współczuje tobie chciałbym tobie jakoś pomóc ale nie wiem jak skoro sam sobie nie mogę poradzić i jestem w depresji....
no to ja jestem w odwrotnej sytuacji, bo to ja zawiodłem i jestem tego swiadom, czy potrzebuje czasu, nie wiem mozliwe, wczorajsza rozmowa była w nerwach i amoku padło pewnie kilka niepotrzebnych słów, dlatego chce na spokojnie...
dowiedz sie czy na pewno mu zalezy tylko na Tobie, jezeli tak to powiedz, ze jezeli zobaczysz, ze dalej z nia pisze to bedzie definitywny koniec i dostosuj sie do tego, chocby niewiaodmo jak Cie to bolało, a chcac nie chcac bedzie bolec... ale z czasem przejdzie, moze to jeszzcze nie ten na którego czekasz? Mówie, rozmowa, rozmowa, rozmowa to zawsze wszystko wyjasnia, niekoniecznie tak jak my tego chcemy, ale bedziesz miała jasna sytuacje i wiedziałą na czym 'stoisz'
paulinko ile masz lat?mam wrazenie że jesteś jeszcze bardzo młoda:) myślę ze dokonałaś jedynego słusznego wyboru zrywając z tym chłopakiem. w pisaniu sms nie ma nic złego(pewnie rozstali się w zgodzie)jeśli Tobie to nie przeszkadza...jeśli jest inaczej(tak jak w Twoim przypadku)to powinien uszanować Twoje zdanie i przestać pisać....przecież ten czas który poświecał na pisanie sms powinien poświęcić swojej obecnej dziewczynie czyli Tobie....sądzę ze byłaś tylko odskocznią po zerwaniu z tamtą:(jesli tak szybko po waszym zerwaniu wrócił do poprzedniej dziewczyny to wg mnie świadczy to o tym ,że albo ona mu wybaczyła powód ich zerwania(może o tym tak duzo smsowali?)i chciał do niej wrócić albo związując się z Tobą chciał jej zrobić na złość(bo Tobie przecież też powiedział ze spotyka się z nią żeby o tobie zapomnieć-być może było i tak że związał się z Tobą żeby o niej zapomnieć...) tak czy siak oszukał cię...myślę że wcale nie zapomniał o poprzedniej lasce- Ty mu w tym nie pomogłaś jak widać jeśli do niej wrócił... wiem że to trudno radzić bo serce nie słucha rad ale daj sobie spokój...niech nie bedzie już całym twoim światem bo sam go podeptał..nie dawaj 2 szansy...bo później jeśli znowu cię oszuka bedzie bardziej i dłużej bolało
jak zaczął ze mną chodzić to nie był z nią już dłuższy czas więc raczej nie wydaje mi się że chcial po prostu o niej zaopomnieć będąc ze mna jak z nim zerwałam przyjeżdżał do mnie płakal mi i prosił na kolanach żebym wrócila ale ja musialam wszystko przemyśleć. Po naszym zerwaniu czekał miesiąc i zaczął z nią być..:( wydaje mi się że czuję do mnie bardzo dużo bo inaczej nawet nie chcialby na mnie patrzeć po tym jak sie zachowalam w obec niego a on przyjeżdża i prosi żebym poczekala bo chcę to sobie poukladać ...
tak wiem Mateusz staram sie rozmawiać ale tak jak napislaam wyżej "potrzebuje czasu" twierdzi że boi się że znowu go zranie.. ok dam mu ten czas ale pytanie jak dlugo. Mam nadzieję że wrócimy do siebie i odpuści sobie tamtą .....
mówie Ci zbierz sie na szczerą rozmowe, szczera do bólu zadawaj pytania prosto z mostu i powiedz ze oczekujesz prawdziwej i kompletnej odpowiedzi
Dobra tak zrobie tylko jeszcze nie wiem kiedy bo blisko to my do siebie nie mamy:( ale pojade do niego w week albo w tygodniu jakoś;) Dziękuję
ale czym Ty go zraniłaś????tym że zerwałaś mając dość tego że jest trzecia osoba w waszym zwiazku??/
chociaz prawde powiedziawszy to on powinienen sie pofatygowac do Ciebie na taka rozmowe...
był wczoraj ale nic nie wywnioskowaliśmy...
bo on twierdzi że nic złego nie zrobił pisząc z nią wiec... sama już nie wiem kurcze
...
jeśli odpowiada Ci ktoś trzeci w związku zrób wszystko aby do niego wrócić.
jeśli potrafisz mu zaufać ..jak wyżej
22 2012-10-30 16:42:54 Ostatnio edytowany przez sam22 (2012-10-30 16:48:52)
Dawno, dawno temu znałem dziewczynę, znaliśmy się od dzieciństwa. Moja obecna żona postawiła ultimatum -- albo ja albo ona, choć nawet ze sobą nie chodziliśmy. Byłem zakochany w żonie, więc brutalnie zerwałem znajomość z tamtą. Nigdy o niej nie zapomniałem. Gdybym wrócił się w czasie, to powiedziałbym mojej żonie, że nie ma prawa tego ode mnie wymagać. Pewnie wyszłoby na jaw, jaka ona jest zaborcza. No cóż... w młodości robi się błędy.
Co mogę zaproponować paulince? Że chyba źle zrobiłaś próbując ograniczać jego wolność. Teraz Ty cierpisz, być może on cierpi, a mogliście być razem. Czy myślisz, że oni by ze sobą SMS-owali całe życie? Albo za twoimi plecami seks uprawiali? Czasem ludzie mimo, że się kochają, to bardzo się krzywdzą. Kobiety ograniczają wolność, aby chronić przed zdradą, a tym samym pogarszają jakość związku.
Powiedz sama, czy lepiej mieć ptaszka w złotej klatce i pilnować, aby nie uciekł, czy lepiej mieć ptaszka, który jest wolny, fruwa nad drzewami, ale wraca do Ciebie każdego wieczoru, sam, z własnej woli, nieprzymuszony? Czy po wielu latach dalej będziesz pewna, że on kocha tę klatkę? Czy nie lepiej po wielu latach mieć codzienie radość, że jest z Tobą z powodu miłości a nie krat? Czy jeśli pewnego dnia będzie musiał opuścić klatkę, to będziesz w stresie, że nie wróci?
Wiem, wiem -- podacie mnóstwo przykładów, gdzie kobieta nie postawiła jasnych granic i mąż zdradził/chłopak odszedł. Trzeba znaleźć złoty środek. To trudne.
bo on twierdzi że nic złego nie zrobił pisząc z nią wiec... sama już nie wiem kurcze
...
Jeśli go kochasz to daj mu wolność. Jeśli on kocha Ciebie to będziecie razem. Być może nie przestanie z nią SMS-wać i ten związek umrze śmiercią naturalną, a wraz z nim miłość, która nie będzie Cię palić tak jak teraz.
był wczoraj ale nic nie wywnioskowaliśmy...
A nie lepiej iść na ciastko, do kina, do teatru, nad rzekę, do parku, na seks, do znajomych, niż zastanawiać się nad sensem bycia razem?
Sam dales mi dużo dobrych rad za co dziękuję wiem że ograniczanie niczego nie załatwi ale tak masz racje moja zazdrość jest silniejsza i to pewnie nia zepsułam wszystko co było między mną a nim..:/ Nie wiem czy uda sie to naprawić ale wiem że jest mi bez niego cięzko i dłużej tak już nie umiem... Jak udowodnić że mi zależy i nie zostawie go z byle powodu po raz drugi?
wiem że ograniczanie niczego nie załatwi ale tak masz racje moja zazdrość jest silniejsza i to pewnie nia zepsułam wszystko co było między mną a nim..:/ Nie wiem czy uda sie to naprawić ale wiem że jest mi bez niego cięzko i dłużej tak już nie umiem... Jak udowodnić że mi zależy i nie zostawie go z byle powodu po raz drugi?
Napisz mu list miłosny. Napisz to co zacytowałem. Powiedz, że go kochasz, że go pragniesz, że się pomyliłaś, bo jesteś młoda i niedoświadczona, że nie chcesz krzywdzić zazdrością, że będzie przy Tobie wolny, a Ty przy nim wolna, że bedziecie iść przez życie razem a nie jedno na plecach drugiego. Napisz co czujesz i się nie przejmuj co on pomyśli.
Jeśli jesteś wygadana to możesz mu powiedzieć.
Wydaje mi się, że moja żona też najpierw chciała abyśmy byli razem, a jak byliśmy razem to chciała więcej i więcej i więcej. Jak żona rybaka w złotej rybce. Można tak coś zepsuć.
napisze list tak chyba będzie lepiej bo jestem zbyt nerwowa i jeszcze zaczne na niego krzyczeć i pogorsze cala sytuacje ..:/ chociaż nie wiem czy może być gorzej... Wiem kobiety czasem są zbyt zaborcze:(