netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Czy istnieje jakś siła, która nam pomaga. Daje znaki.

8 odpowiedzi3 685 wyświetleńzałożony przez stomak, 26.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy istnieje jakś siła, która nam pomaga. Daje znaki.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Czy istnieje jakś siła, która nam pomaga. Daje znaki.

Witam,
Od razu zaznaczę, że po raz pierwszy w życiu piszę na forum. Po krótce napiszę swoją. Otóż kilka miesięcy temu rozstałam się z mężem. On odszedł. Mamy 2 dzieci. Z dnia na dzień coraz lepiej się odnajduję w sytuacji. Aczkolwiek wciąż o nim myślę i łudzę się nadziejami, że jednak wrócimy do siebie.

Moje pytanie może wydać się głupie i infantylne. Zaznaczę, że jestem dość dojrzałą wiekowo kobietą i jestem ateistką. Czy można wierzyć w znaki, w jakąś siłę nadprzyrodzoną, która pomaga nam w życiu, bądź przeszkadza?

Pytanie wynika z tego:, np.:  kilka razy kiedy sobie pomyślałam, że jak dzisiaj zadzwoni, to będziemy jeszcze razem (zawsze dzwonił) ? a robi to bardzo sporadycznie, telefony były w głupich sprawach, jakiś błahostkach. Jak ostatnio wsiadłam do samochodu, stwierdziłam, że od dzisiaj o nim nie myślę, zajmuję się tylko swoim i dzieci życiem ? na drugim skrzyżowaniu stanął przede mną samochód z rejestracją W7 + ksywka mego męża:) Jak od wielu lat nie słyszałam ?naszej?  piosenki, to od czasu rozstania ok 3. Jak zabrał dzieci do siebie (nie mieszkamy już razem), to nawet umówiłam się z kolegą, nawet jakbym chciała coś z nim zrobić, to rozpoczęła się mi dolegliwość comiesięczna, to samo było, jak wyjechałam z dzieciakami do samotnego kolegi nad morze. Wczoraj jak potwierdzałam w pracy przez telefon ? pomyślałam sobie, że jeżeli zapyta się o coś jeszcze to będziemy razem, w tym momencie stwierdziłam, że to głupie, bo kolejne pytanie jest schematyczne i wiecie co się stało, nie padło to pytanie w ogóle. Nawet na końcu rozmowy zapytałam się rozmówczyni,  o czymś nie zapomniała, a ona na to, że to ją tez zdziwiło, ale tym razem tego nie ma. Itp.
Mąż z dnia na dzień jest coraz milszy dla mnie, nawet potrafi mnie przeprosić. Jednak wiem, że spotyka się z kimś.

Proszę się nie śmiać. Pytam poważnie. Czekam na odpowiedzi. Pozdrawiam.

2

Odp: Czy istnieje jakś siła, która nam pomaga. Daje znaki.

Jesteś do mnie niestety podobna. Neurotycznie. To co robisz jest neurotyczne. Zabiera Ci czas i energię. Wiem, bo sama też tak miewam od wielu lat (łapię się na tych myślach i próbuję je wyeliminować).

Moim zdaniem problem z nami (i osobami nam podobnymi) polega na tym, że choć nasza wiara jest ograniczona (choć ja akurat jestem wierząca, ale bez konkretnej religii) to potrzebujemy jakichś znaków na niebie, czegoś stałego, jakichś wskazówek, żeby poukładać nasz świat (bo w gruncie rzeczy czujemy się zagubione).

To co robisz przypomina wróżenie z fusów, stawianie tarota i chodzenie do wróżki. Masz potrzeby emocjonalne, które realizujesz w opisany przez siebie sposób (dobrze, że przynajmniej bezpłatnie i od nikogo się nie uzależniłaś).

Kwestie przypadłości kobiecych, o których piszesz są uzależnione od głębokich pokładów Twojej psychiki. To, że dopatrujesz się znaków, a one się pojawiają świadczy tylko o tym, że kiedy czegoś bardzo szukasz i koncentrujesz się na tym to w naszym złożonym świecie to się zdarza (w taki lub inny sposób).

Moim zdaniem jesteś po prostu neurotyczna i zagubiona (też tak mam) i bardzo chciałabyś znowu być z Mężem. Takim myśleniem moim zdaniem robisz sobie pewnego rodzaju krzywdę, bo energię którą powinnaś poświęcać na życie poświęcasz na szukanie znaków. Znaki (czegoś) zawsze znajdziesz, ale życia Ci to nie ułatwi.

3

Odp: Czy istnieje jakś siła, która nam pomaga. Daje znaki.

Tak istnieje taka siła. To co się dzieje za kulisami świata fizycznego jest niesamowicie ciekawe i na tej planecie wciąż niezbadane.

Grawitacja działa na każdego bez względu czy on w tę grawitację wierzy czy nie, czy ją ignoruje, albo nawet zwalcza. Są też prawa moralne, które realizują życie człowieka -- za posiane dobro otrzymujemy szczęście, za złe uczynki otrzymujemy nieszczęścia. Zazwyczaj w ciągu paru lat "rozliczane są rachunki". No i te siły być może tak ustawiają świat fizyczny, że otrzymujesz te znaki. Ale najfajniejszy trik jest taki, że te znaki pozostawiają wolną wolę -- możesz w to wierzyć lub nie wierzyć. Nie jesteś w stanie udowodnić, że to są znaki faktycznie przeznaczone dla Ciebie, albo znaki zupełnie przypadkowe.

Nie będę tutaj na forum "truł andronów", więc jak chcesz to pisz na maila.

4

Odp: Czy istnieje jakś siła, która nam pomaga. Daje znaki.

Moim zdaniem,jak napisała trudnodarmo-jakieś znaki zawsze znajdziesz.Lepiej byłoby dla Ciebie żebyś o tym za dużo nie myślała

5

Odp: Czy istnieje jakś siła, która nam pomaga. Daje znaki.

Mam podobne sytuacje tylko nie odnoszą się do byłego partnera.
Kobieca ntuicja,pomyślę o czymś i to się sprawdza.Staram się myśleć pozytywnie,czasem sa to błache sprawy np gdy ktoś dzwoni do drzwi otwieram z myślą-to pewnie listonosz-i tak właśnie jest.

Ostatnio zaczełam to doskonalić,ćwiczyć.Nie jestem wierząca,myślę,ze to zwykły zbieg okoliczności lub pole magnetyczne człowieka tak odbiera,skoro ma 1,5 metra długości to pewnie odbije się o jakieś fale i wraca.Mam też słaby jeden z zmysłów dlatego ten mam tak wyostrzony-coś za coś jak mówi natura.
Postaraj się pokierowac myśli na coś innego,a przekonasz się czy ta siła istnieje.

Pozdrawiam.

6

Odp: Czy istnieje jakś siła, która nam pomaga. Daje znaki.

witam,

k.iness bardzo dobry pomysł, aby przenieść mysli na cos innego i sprawdzić

Po Waszych wpisach i poczytaniu sobie informacji na temat "sił poza ziemskich" dochodzę do wniosku, że to jest poprostu intuicja kobieca. Na szczęście ona zadko się myli:)

Trudnodarmo w jakimś sensie masz rację, że jest to jak wróżenie z fusów. Ale jednak w zyciu w coś trzeba wierzyć. To, że spostrzegam jakieś znaki, nie oznacza wcale, że tracę energię na bzdury. To ułatwia mi zycie. W moim przypadku to nie jest tak, że ja doszukuję się znaków, niektóre same się pojawiają, a czasem poprostu się bawię, zobaczę co będzie dalej - to akurat traktuję z przymróżeniem oka.

7

Odp: Czy istnieje jakś siła, która nam pomaga. Daje znaki.

moim zdaniem istnieje...
I wiem Stomak o czym mówisz.

8

Odp: Czy istnieje jakś siła, która nam pomaga. Daje znaki.

Powiem tak - jak najbardziej. nawet nie wiem na ile to "siła", a na ile przepływ energii za pomocą myśli. Świat przecież zbudowany jest z energii,więc jeżeli coś myślimy (i nie ważne, czy w negatywnym czy poztywnym znaczeniu np. Nie myśl o rózowym słoniu - i tak o nim pomyslisz) to się zmatrializuje. Nasze myśli się zmaterializują. Jestem jak najbardziej za tym, że te moce istnieją.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy istnieje jakś siła, która nam pomaga. Daje znaki.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026