Witajcie. Jestem tu nowa już nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić i oto znalazłam was.
Mój problem to oczywiście facet. Mam 23 lata facet mój 25. wszystko jest okey a chyba jednak nie bardzo:/ poznałam go 6 miesięcy temu na portalu internetowym. Chłopak nie ukrywał swoich problemów. Miał problemy z prawem(narkotyki) swoje wysiedział. Ma super rodzinę a to co się stało było przez kobietę. Chłopak jest pełen miłości ale ma jeszcze pozostałości z tego co przeżył. Nie mam do niego zaufania gdyż nie raz go straciłam. Sprawdzam go, nie jest to jednak chorobliwie ale jest z braku zaufania. mieszkamy osobno choć bardzo bym chciała być już z nim na stałe. Staram się być wyrozumiała i jakoś go zrozumieć. Tylko jak, jak momentami czuje się jak zupełnie nie potrzebny ktoś:( dziewczyny może parę słów od was na ten temat? Dziękuję pozdrawiam:)
Podobne tematy
"Miał problemy z prawem(narkotyki) swoje wysiedział. Ma super rodzinę a to co się stało było przez kobietę. Chłopak jest pełen miłości ale ma jeszcze pozostałości z tego co przeżył" --a skąd to wiesz? Z opowiadań, czy z doświadczenia?
mynia3112 "mieszkamy osobno choć bardzo bym chciała być już z nim na stałe." -- dlaczego chcesz mieszkać z kimś, komu nie ufasz? Ja uważam, że nie tyle chcesz z nim mieszkać, co ....umieć mu ufać.
młoda dziewczyna mając do wybory wielu normalnych fajnych facetów wybiera narkomana recydywistę
powodzenia
Miał problemy z prawem(narkotyki) swoje wysiedział. Ma super rodzinę a to co się stało było przez kobietę.
Buhahaha. Biedny misio. Bądź pewna, że jak znowu zacznie ćpać/handlować/w inny sposób łamać prawo, to tym razem będzie "przez Ciebie". Boże, dziewczyno, gdzie Ty masz oczy?
-- dlaczego chcesz mieszkać z kimś, komu nie ufasz? Ja uważam, że nie tyle chcesz z nim mieszkać, co ....umieć mu ufać.
Tak to chyba prawda:( tyle że ja naprawde Kocham:( Może to głupie może naiwne ale na to nic poradzić nie potrafie:(
A co Cię powstrzymuje przed tym, by przestać go kochać? Bo mam wrażenie, że rękami i nogami bronisz się przed powiedzeniem sobie prawdy.
Nie potrafię tak koniec i już;( wiem że nie jest ideałem ale dlaczego komuś takiemu nie dać szansy?
od 2 dni nie pisze nie dzwonie staram sie to jakoś posklejać w głowie ale nie potrafie. wpadam w coraz większą depresję.
Czuje że mi go brakuje:(
Dać szansę? możesz,jeśli chcesz.Ale po co od razu z nim mieszkać,wiązać się?zwłaszcza że jak sama piszesz nie masz zaufania?daj sobie czas
A dlaczego mu nie ufasz, chodzi o jego wcześniejsze przygody z narkotykami, czy o coś jeszcze?
Znacie się dopiero 6 miesięcy, to nie jest dlugo. Najpierw dobrze go poznaj, a później się angażuj.
tak chodzi o to co było... boje sie ze nagle go strace ze bedzie to silniejsze;( sobie dać czas? Ja wiem że go potrzebuje:( ale dlaczego czasem mam wrażenie że ja mu potrzebna nie jestem;(
A dlaczego mu nie ufasz, chodzi o jego wcześniejsze przygody z narkotykami, czy o coś jeszcze?
Znacie się dopiero 6 miesięcy, to nie jest dlugo. Najpierw dobrze go poznaj, a później się angażuj.
Daję LAJKA tej odpowiedzi. Plus dodaję od siebie:
Droga Autorko, Twoim problemem jaki widzę, nie jest to, że chłopakowi nie ufasz, ale to, że boisz się istnieć bez niego.
Nie twierdzę, że on jest i musi być zły- absolutnie nie! Jednak zanim cokolwiek z nim zrobisz- dowiedz się kim jesteś. Sama dla siebie.
tak racje. dziękuję bardzo. tylko czas pokaże co dalej... Kocham wiem na pewno, ale wszystko ma swój kres... jak będziemy wspólnie chcieli to będzie dobrze jak nie to czas leczy rany... pozdrawiam
dlaczego czasem mam wrażenie że ja mu potrzebna nie jestem;(
Bo nie jesteś. Ignorujemy to, co CZUJEMY, a potem gorzko płaczemy.
Tak tylko czasem trzeba walczyć bo sama tez mam minusy i jeżeli żądasz od kogoś czegoś to od siebie też powinieneś... Przynajmniej tak mi się wydaje. Jest to trudne ale bardzo prosto jest to wszystko zostawić ból w końcu minie i tyle. Trudniej jednak stawić czoła problemom i próbować. Wiadomo że pózniej trochę mocniej boli jak nie wyjdzie, ale po co z góry zakładać że będzie zle... Wszyscy w swoim życiu mieli jakieś problemy w coś się wplątali lub czegoś żałują i nie zmienimy tego. I może potrzeba czasu aby to się zmieniło. Wierzcie mi nie było łatwo żeby sobie to uświadomić... ale tak trzeba po prostu tak trzeba.
Patrzymy z boku i widzimy - będą kłopoty. Bo on jest oderwany od rzeczywistości. A Ty uparcie pakujesz się w bagno. Twoje życie, Twoja wola...