netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Kłamca

11 odpowiedzi2 683 wyświetleniazałożony przez core-2, 11.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Kłamca

Witam, mój mąż jest kłamcą, flirtuje na moich oczach, pisze esemesy, czuje się przez to zdradzona, oszukana i nie mogę sobie z tym poradzić; flirciki dotyczą jednej osoby i trwa to co najmniej rok o czym wiem, chociaż on zaprzecza, twierdzi, że nic go nie łączy z nią, ale w jej obecności zachowuje się tak, jakby na tym świecie byli tylko oni. Nie mogę już tego wytrzymać; twierdzi, że to mnie kocha a mi serce pęka. Może to ja zwariowałam, może mam omamy. Nie wiem, co mam o tym już myśleć i co z tym zrobić. Był moment, że jakby się do tego przyznał i że to już koniec, ale dalej robi to samo. Czy mam go zostawić, czy da się tak żyć, czy mam być ślepa; nie wiem, co mam robić. Pomóżcie!!!

2

Odp: Kłamca

Szkoda Twojego czasu.

3

Odp: Kłamca

Jesli kochalby nie zachowywal by sie jak kogut w towarzystwie innej kobiety .
Jak wyrzej napisane nie trac czasu bo tylko lzy i bol z tego zostana.

4 Ostatnio edytowany przez K.82 (2012-10-11 18:06:06)

Odp: Kłamca

Popracuj trochę nad błędami i interpunkcją. smile

5

Odp: Kłamca

Twój post mnie powalił. Może Twój partner uznał, że szuka czegoś innego, może nie spełniasz jego oczekiwań? Co oczywiście nie zmienia faktu, że jak flirtuje jest podły i już. Albo mecz sie z tym dalej, albo się z nim rozstań, to chyba logiczne. Musisz wiedzieć, czy dasz rade wybaczyc i zapomniec.

6

Odp: Kłamca

Powiedz mu jasno że nie będziesz tego dłużej tolerowała... Albo niech skończy te podchody i pójdzie do tej babki, albo da sobie z nią spokój i będzie z Tobą...

7

Odp: Kłamca

Prawdą jest co widzisz, co czujesz, nie to, co wmawia ci on. Nie daj z siebie zrobić wariatki. Kopnij go wreszcie w tyłek i odetchnij.

8

Odp: Kłamca

Prosisz o pomoc.  Otóż i ona. smile
Zastanów się, czemu decydujesz się być osobą zdalnie sterowaną?
Czemu nie decydujesz się zobaczyć rzeczywistości, a podjęłaś decyzję, by udawać ślepą?



Przeczytaj zdania z mej sygnatury.
Wielu osobom pomogły podjąć decyzję dotyczącą dalszego sposobu życia.

9

Odp: Kłamca

Wielokropek - Twoja sygnaturka nadawałby się jako odpowiedź do wielu tematów na tym forum. Ja jako mężatka mam trochę inne spojrzenie i wiem, że to nie łatwo tak kogoś kopnąć w tyłek. W końcu małżeństwo to małżeństwo i nie tylko dwoje ludzi wchodzi w grę, ale często także dzieci. A o nich nie zawsze wspominają osoby poszukujące pomocy na forum. Zostawić drugą osobę - to wydaje się proste. Ale zniszczyć rodzinę, to już inna bajka. Każde małżeństwo ma swoje wzloty i upadki, jesteśmy tylko ludźmi.

10

Odp: Kłamca

Jestem mężatką z niemal 30-letnim stażem. smile

I nic nie napisałam o kopniakach w jakąkolwiek część ciała męża autorki.
Napisałam post, korzystając z własnego doświadczenia. Zaproponowałam, by autorka stała się osobą samodzielną psychicznie. By zauważyła, że umie stać na własnych nogach, że nie musi opierać się na kimkolwiek. A taka zmiana w relacjach i sposobie widzenia swej osoby nie oznacza konieczności rozwodu i kopania kogokolwiek.

11

Odp: Kłamca

Tak właśnie mamy dwoje dzieci i onich myślę niemogę ich krzywdzić bo jest mi żle,niemogę ruwnież poradzić sobie z tą sytuacją,myślałam że moje małżeństwo jest udane ,mamy dzieci niejesteśmy biedakami wszystko jest ok.az tu nagle mojemu meżowi zachciało się amorów krzywdzi mnie tym niewidzi problemu co boli mnie jeszcze bardziej,niemogę z nim spać cały czas mam wrarzenie jest ktoś miedzy nami ,on niechce rozmawiać na ten temat denerwuje go jak otym mówie , a ja wiem jak znowu nadrzy się okazja to on i tak będzie robil to samo już mu niewierzę dostalam od was sporo dobrych rad za które jestem wdzięczna dało mi to do myślenia faktycznie jestem głupia że nato pozwalam ,pozwalam sobą manipulować w tak perfidny sposób jestem osobą uwarzaną za odwarzną i niedającą sobie w kaszę dmuchać a z własnym życiem sobie kąpletnie nieradze ,jertemsmy małżństwem 12 lat to dlugo i chyba niedociera to do mnie że mogło sie coś zepsuć raczej się rozwaliło .

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026