netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )

26 odpowiedzi6 141 wyświetleńzałożony przez chlopak.smutas, 05.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

1 Ostatnio edytowany przez vinnga (2012-10-06 07:41:42)

Temat: Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )

Witam. Ze swoją dziewczyną byłem 5 mies. no prawie. dzis by minelo 5 mies. ale wczoraj sie rozstalismy sad a ja nie moge sobie z tym w ogole poradzic sad bo gdybym juz jej nie kochal. albo chociaz ona mnie.... a my sie nadal kochamy. nadal chcemy byc razem, ale nie mozemy.

Sprawa wyglada tak, ze moja byla jest niepelnoletnia i na dodatek jest jedynaczka. co gorsza od zawsze miala zle stosunki z matka. jej matka jest jednym slowem wulgaryzm (co za chwile sami zobaczycie). no nie powiem dzialo sie miedy nami roznie. jak to w zwiazku bywaly klotnie. ale zawsze sie godzilismy. i choc moja byla miala zly kontakt ze sowja matka to ona mnie akceptowala, ba nawet lubila. az do wczoraj. pod nieoebsnosc mojej dziewczyny jej matka znalazla jej pamietnik. i wziela i wulgaryzm przeczytala! co za kobieta! no i na tej podstawie stwierdzila ze ja chce jej coreczke zbalamucic, co oczywiscie nie jest prawda. wyczytala tam o roznych naszych klotniach, intymnosciach, o tym jak sie poznalismy i wgl. nie to ze kazala corce zerwac ze mna jakikolwiek kontakt to jeszcze zapowiedziala ze bedzie pod stala kontrola. kazala jej skasowac fb fotke i inne konta gdzie moglibysmy gadac, kupila jej nowy nr telefonu i dodatkowo chce zalozyc aplikacje "gdzie jest moje dziecko" aby wiedziec gdzie przebywa. dodam ze nie mieszkamy w tej samej miejscowosci... jesli by sie na to nie zgodzila to o wszystkim matka miala opowiedziec ojcu, ktory mial sie ze mna "policzyc". dlatego moja dziewczyna na wszystko sie zgodzila. na dodatek to matka miala do mnie zadzwonic i obwiescic ze mam sie wiecej z jej corka nie kontaktowac! ledwie moja byla wyprosila zeby to ona mogla sie ze mna pozegnac...cala nasza ostatnia rozmowe przeplakalismy... zaproponowalem jej ze moze pojade i porozmawiam z matka ale powiedzilaa ze nic to nie da i bedzie tylko gorzej. obiecala niby ze za jakis czas jeszcze z nia sama pogada i poprosi o zmiane decyzji. ale sama w to nie wierzy, zeby moglo to cos zmienic. sami widzicie ze ta jej matka to nienormalny czlowiek z ktorym nie da sie dogadac... nie wiem co mi pozostalo... plakac nie mam juz sily. i brakuje mi racjonalnych pomyslow co moglybym w tej sytuacji zrobic i zmienic:( tak bardzo ja kocham... tak mi jej brakuje... a czekac az ona skonczy 18 lat to chyba bez sensu bo to jeszcze 22 mies sad( przepraszam za chaotyczny sposob pisania.. prosze o pomoc.

2

Odp: Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )

Mi też matka kazała zerwać z dziewczyną. Tak się złożyło, że ona sama to zrobiłą -- nie mam pewności, czy jej ktoś nie naciskał. Też miałem w domu pod tym kątem więzienie -- żadnych wyjść, po szkole do domu, o dziewczynach nie ma mowy.

Co Ci mogę doradzić? Siedzieć cicho, potajemnie kochajcie się. Ona musi grać tak jak rodzice tego oczekują. I naprawdę nic ponadto nie zrobicie.

Rozumiesz? Ona musi robić co jej rodzice każą! Ona tak musi... A Ty musisz to zaakceptować. Skoro ona ma 16 lat, to jesteście tacy młodzi, że nie ma powodów do obaw. 22 miesiące szybko miną. Nie takie tragedie ludzie przerabiają.

Co innego miłość, a co innego rodzina/pieniądze/rodzice/szkoła. Nie jesteście wolni. Ja też nie byłem. Musicie to przetrwać, normalnie przetrwać i będzie dobrze. Trzeba zejść do "podziemia" jak za okupacji.

3

Odp: Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )

Ciężka sprawa... Ona ma 16 lat i nie może się postawić rodzicom choćby nie wiadomo jak bardzo chciała.
Sama nigdy nie byłam w podobnej sytuacji ale koleżanka była. I jej sposób na to była taki że znaleźli przyjaciółkę która ich kryła - przekazywała im listy między sobą, pozwalała spotykać się u siebie, spotykali się w sklepie, bibliotece, pod szkołą itd. Tak ich związek przetrwał rok, aż ona skończyła 18 lat i powiedziała, że będzie się spotykała z tym chłopakiem, albo w tej chwili się pakuje i wyprowadza do niego bo jest pełnoletnia. Matka odpuściła.

Ja osobiście nie uważam tego sposobu  za dobry czy doskonały, bo sama staram się zawsze rozwiązywać problemy rozmową czy to z rodzicami czy z partnerem smile

Ale życzę Wam wytrwałości, cierpliwości i szczęścia smile

4

Odp: Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )

Smutas piszesz ze ja kochasz,ze ci jej brakuje. Zawsze znajdzie sie sposob zeby sie zobaczyc,wlasnie w sklepie,szkole itp. Jesli matka "wie lepiej" jak ma zyc jej corka,chce za nia decydowac z kim ma sie spotykac i kogo kochac,to czy naprawde zalezy jej na dobru corki?nie wydaje mi sie. Jesli naprawde ja kochasz i ona kocha ciebie to dacie rade. Trzymam kciuki.

5

Odp: Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )

to nie jest takie proste sad nie mieszkamy w tej samej miejscowosc sad ona mieszka w X ja w Y a do szkoly chodzi do Z. takze od razu z Z musi wracac do X. nie moze dajmy na to pojsc gdzies do sklepu i spedzic tam bog wie ile czasu bo jej bus ucieknie, nie wroci na czas, i w domu beda wiedzieli ze sie ze mna spotkala sad a co najlepsze jej ojciec jezdzi busami miedzy tymi miejscowosciami wiec kazdy moj przyjazd chociazby do szkoly bedzie wiazal sie z duzym ryzykiem ze on mnie zobaczy. nie mam pojecia co mam zrobic sad to dopiero 3 dzien a ja juz jestem wykonczony psychicznie...

6

Odp: Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )

Wierze,ale mysle ze dacie rade. Uwierz zawsze jest jakies wyjscie jezeli sie kochacie. Kiedys mialam podobnie,mialam 15 lat i fantastycznego chlopaka. Tyle ze on byl z biednej rodziny wiec dla moich rodzicow gorszy. Mialam areszt domowy,same zakazy a komorki nie mialam,wtedy to byla rzadkosc. I zrobilam blad. Odpuscilam. Napisalam do niego list ze oddaje mu wolnosc,ja wtedy 15latka potrafilam zdobyc sie na taki gest. On blagal ale nie popuscilam. Zaluje tego do dzisiaj,moze dalibysmy rade i w koncu by ssie ulozylo. Wiesz,ktos mi powiedzial ze czasem kochac to takze umiec nie byc ze soba. Wiem ze to bardzo trudne i boli jak diabli,czasem nawet sie mysli ze tesknota zabije. Sprobuj zajac sie czyms,moze sport,nie wiem ale nie zamykaj sie w swoim swiecie i nie mysl bez przerwy. To nic nie da a i nic madrego nie wymyslisz umartwiajac sie i zadreczajac

7

Odp: Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )

mowisz ze zawsze jest jakies wyjscie. no ale jakie niby? sad wlasnie mysle nad tym wyjsciem przez calutki czas i nie znajduje zadnego sensownego pomyslu sad

8

Odp: Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )

Wlasnie moze za duzo o tym myslisz? Sprobuj sie jakos oderwac,zrobic cos innego. Moze wtedy jak odswiezysz umysl cos wpadnie ci do glowy. Zadreczasz sie i w kolko myslisz o tym wszystkim,ja mowie " zawiesic sie na czyms". To nigdy nie jest dobre.

9

Odp: Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )

nie potrafie o tym nie myslec sad nigdy w zyciu sie tak zle nie czulem sad bo nigdy na nikim mi tak nie zalezalo sad nie umiem sobie z tym poradzic sad

10 Ostatnio edytowany przez Artemida (2012-10-06 12:50:44)

Odp: Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )

Jasne, że nie powinna czytać. Ale...

Co wyczytała w pamiętniku?

Jeśli nie chciałeś dziewczyny zbałamucić, jeśli byłeś dla niej cudowny, kochający i oddany, to fakt, co za matka popaprana.

Ale jeśli Twoja dziewczyna z Twojego powodu cierpiała, to matka, jak to matka - chciałaby ją przed Tobą uchronić. Tak trudno to zrozumieć? Poczytaj posty różnej maści cwaniaczków. Matka się boi że przelecisz córkę i pójdziesz w siną dal albo będziesz obijał i dręczył.

Wykorzystaj czas, którego masz nadmiar, do pracy nad sobą. Zostań wspaniałym facetem. Takim, jakiego pragnie Kobieta. Takim kandydatem na zięcia, żeby im oko zbielało. Byś mógł, gdy dziewczyna będzie miała 18 lat, pójść do jej rodziców i powiedzieć: jestem.... mam.... i chcę być z waszą córką. Będzie ze mną szczęśliwa, bo ją kocham, ona kocha mnie i zapewnię jej życie na lepszym poziomie niż miała z wami.

Ach, mówisz że 22 miesiące do jej pełnoletności to za dużo... Cóż, jak się nauczycie cierpliwości, tylko się Wam przyda. A jeśli ona nie jest DLA CIEBIE tyle warta, żeby tak długo na nią czekać, to matka ma rację. Chcesz jej DLA SIEBIE, wykorzystasz a jak się znudzi, kopniesz w tyłek.

Nie będzie spotkań? To nie będzie macanek. Ale gg i skype i @ tez jej zablokują? Do koleżanek żadnych nie puszczą? W szkole w bibliotece nie ma internetu? Do kawiarenki też bez szans? Rozmawiać można. I stań się mężczyzną, jeśli chcesz być ze swoją Kobietą.

11

Odp: Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )

Pytasz sie jakie wyjscie?
Sa telefony,dzwoncie do siebie,piszcie smsy.
Jest internet piszcie e-maile,rozmawiajcie przez skype.
Musicie przez pewien czas to wszystko przeczekac.Teraz ja rodzice kontroluja ale jesli zobacza ze nic sie nie dzieje to z czasem zacznal mniej jej pilnowac.I wtedy bedziecie mogli sie spotkac.Uratuje was cierpliwosc i madre posuniecia.

12

Odp: Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )

gdybym mial z nia jakokilwiek kontakt to by bylo latwiej. ale ja nie mam jak sie z nia skontakotwac!! nie ma gg skype maila! wszystko pokasowala! w czasie ostatniej rozmowy mi powiedziala ze matka jej kaze wszystko usunac i zmienic nr! nie mam zadnego z nia kotaktu! nie mam przez co sie z nia porozumiec.... taa jakbym mogl pisac dzwonic na skypie gadac to bym moze wytrzymal 2 lata. ale bez ZADNEGO kontaktu to sie nie da...

13

Odp: Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )

hej . ja czytam to co piszesz . to ci wsolczuje ..sama tez nie mam letko .. majac 18 lat .tez matka przeczytala moj pamietnik . w domu afera .. tez jestem jedynaczka ..teraz mam 33 lata . tez sie wtraca . zaden jej sie nie podobal moj chlopak .mysle ze przeczekaj ten okres a potem samo sie ulozy .. bo z zaborcza matka jest ciezko . u mie sie akurat nie ulozylo z innych powodow ..a charakteru rodzicow nie zmieni . ja sie nie podaje robie swoje i gdyby cos zawsze moge sie wyprowadzic ..pozdrawiam

14

Odp: Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )

Witaj szanowny kolego takiej związkowej niedoli...

Domyślam się, że jesteś/masz naście lat albo i jesteś po "hucznej" 18-ce smile
Pozwolisz, że "waląc prosto z mostu" do Ciebie, przejdę do konkretów.
Doświadczyłeś dobitnie na własnej skórze czegoś, co się fachowo nazywa w małżeństwach toksycznym trójkątem (Ty, żona i teściowa).
Choć ja jestem ofiarą takiego "układu" w formalnym związku małżeńskim, to przyznam się szczerze, że z taką wersją inwigilacji matki na Jej własnym dziecku, to odkąd żyję na tym świecie się nie spotkałem - nawet po własnej teściowej.
I opierając się w tym przypadku na Twojej "teściowej", powiem tylko tyle, że jest to osoba zdolna do potwornej manipulacji i szantażu emocjonalnego, której ofiarą jest Jej córka i poniekąd Ty... jest Ona również zdolną postawić wszystko na jedną kartę, by dopiąć swego.
Chcesz poznać głębiej to zagadnienie i jego szczegóły, to zapraszam Cię baaardzo serdecznie do dwóch wątków na tym forum:
1. "Toksyczny trójkąt z teściową" - mojego autorstwa
2. "Teściowie... nieodcięta pępowina..."

W razie czego służę pomocą i poradą na privie smile

15

Odp: Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )

Na początku związku miałem to samo tylko, ze nie z matka a z jej ojcem. Spotykaliśmy się po tajemnie 10-20 min i po spotkaniu. Później sprawa ucichła. Bez interesownie zacząłem pomagać jej rodzicom i jakoś przypodobalem się jej rodzicom. Na początku bylo zle a później traktowali mnie jak syna. Tylko, ze z ojcem dogadać się szło. A jak u ciebie z matka? Najlepiej poczekaj aż sprawa ucichnie. Kombinuj chłopie jak spotkać ukochana tak by chociaż na chwile ja przytulic. Wysyłajcie sobie listy przez koleżankę w szkole. Jak to będzie. Życzę ci powodzenia stary, bo miłość jest piękna i musicie to wytrwać. Jeżeli kochacie się to wygracie z tym.

16

Odp: Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )

odezwala sie do mnie. napisala komenatrz na moim blogu. najgorsze jest to ze ona sie poddala. nie wierzy ze jeszcze nam sie uda. mowi ze to koniec. a to przeciez jedynie ona moglaby jakos wplynac na matke! ale ona nie bedzie juz nawet probowac sad nie wiem co mam robic? nie chce odpuszczac bo wiem ze kiedys bede tego bardzo zalowal...

17

Odp: Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )

Ona jest zagubiona,rozdarta między miłością do ciebie a posłuszeństwem wobec matki. Daj wam czas. Wiem że boli ale ona jest bardzo młoda,nie potrafi pewnie poradzić sobie z emocjami i boi się.

Trzymam za was kciuki.

18

Odp: Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )

to co mam teraz zrobic? ile dac jej tego czasu? i co przez ten czas robic? czekac z zalozonymi rekami? sad nie wiem a moze pojechac tam i blagac matke na kolanach o wybaczenie? sad

19 Ostatnio edytowany przez Żałosny19 (2012-10-07 22:14:34)

Odp: Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )

Wybij to sobie z głowy. Nie ponizaj się, bo zaszkodzisz sobie i jej. Chłopie opanuj emocje. Hm poradzilbym tobie coś ale jak widzisz też mam problemy ze swoja była..  Zrobisz jak uważasz. Ale myślę, ze musisz dać jej czas na zastanowienie się a jednocześnie nie daj o sobie zapomnieć. Co jakiś czas napisz, skomentuj jej zdjęcia no hm przypomnij się jakoś. A jej matce jak masz możliwość to pokaz, ze nie jesteś taki jakim cię maluje..



To co teraz czujesz to jest desperacja. A to jest najgorszy wróg was dwuch. Uspokuj się. Usiądź pomysł. Jak możesz wpłynąć na ta sytuacje ale tak, żeby twoja ukochana była zadowolona a jednocześnie jej matka. Nie pomogę Ci bo sam nie mam pomysłów. Tylko powtarzam ostatni raz. Nie pajacuj i nie ponizaj się !

20

Odp: Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )

skontaktowalem sie z jej najlepsza kolezanka. poprosilem aby mi jakos pomogla. poszla do niej i gadala nawet z jej matka. probowala ja przekonac. ale nie da rady. jest nieugieta. moja byla przez to wszystko stracila nadzieje chce sie poddac. pogodzila sie chyba z tym ze nie przekona juz matki. dlatego nie widze innego wyjscia. do glowy przychodzi mi tylko poniazanie sie i blaganie. bo w innym wypadku to juz bedzie prawdziwy koniec. nie wiem co moglbym jeszcze innego zrobic. nie mam jak inaczej matce pokazac ze mi na niej zalezy. mieszkamy od siebie ok 40 km. co ja moge tu zrobic zeby ona o tym sie dowiedziala i pomyslala no no jaki on jest dobry... nic nie moge innego zrobic. tylko pojechac tam i prosic o litosc. nic innego mi nie przychodzi do glowy sad

21

Odp: Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )

Myśl pozytywnie. I szukaj sposobu na podtrzymanie kontaktu.

22

Odp: Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )

a co mida pozytywne myslenie? sad musze jakosdzialac sad ale jak? sad

23

Odp: Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )

dzisiaj pisalem z nia chwile na moim blogu komentarze. to nasza jedyna szansa na jakikolwiek kontakt. powiedziala zebym moze lepiej poszukal sobie kogos innego i zapomnial o niej. ze to mi pomoze.. dodala tez ze mnie kocha ale woli tego nie mowic glosno zeby nie utrudniac... ona chce utrzymywac jakis kontakt ale jednoczesnie nie chce utrudniac sytuacji... wie ze to juz chyba koniec miedzy nami i proboje sie jakos z tym pogodzic sad nie wiem co mam teraz zrobic? jedynie co mi chodzi po glowie to ta wizyta u jej matki..

24

Odp: Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )
chlopak.smutas napisał/a:

dzisiaj pisalem z nia chwile na moim blogu komentarze. to nasza jedyna szansa na jakikolwiek kontakt. powiedziala zebym moze lepiej poszukal sobie kogos innego i zapomnial o niej. ze to mi pomoze.. dodala tez ze mnie kocha ale woli tego nie mowic glosno zeby nie utrudniac... ona chce utrzymywac jakis kontakt ale jednoczesnie nie chce utrudniac sytuacji... wie ze to juz chyba koniec miedzy nami i proboje sie jakos z tym pogodzic sad nie wiem co mam teraz zrobic? jedynie co mi chodzi po glowie to ta wizyta u jej matki..

Jeśli ja kochasz, a ona kocha Ciebie, to po co w ogóle rozważasz rozstanie? Masie sposób porozumiewania się więc nie jest źle. Ja pisałam do exa listy, które szły kilka dni, on za każdy list musiał robić pompki (wojsko) i daliśmy radę 2 lata. Więc nie histeryzuj. Mówiłam co masz zrobić. Stań się wspaniałym facetem. Masz za dużo czasu po szkole? Idź do pracy. Naucz się prowadzić dom. Naucz się dodatkowo trzech języków obcych. Naucz się... Nie wiem co lubisz, jakie masz talenty, ale jakieś masz. Nie łaź na piwo z kolesiami, tylko pracuj nad sobą. Dla NIEJ. I pisz o tym na blogu. Może przyjdzie czas, gdy będzie mogla wydrukować co napisałeś i dać rodzicom. Np. w swoje 18. urodziny (a może już na 17?). Przeczytają na pewno.

Wyobrażam sobie, że uznałam chłopaka mojej córki za osobę nieodpowiednią dla niej a potem, po 22 miesiącach (albo po 10) dowiaduję się, że chłopak wziął się w garść. Jest naprawdę wartościowy - dobrze się uczy, pracuje, nie pije, nie pali, jest odpowiedzialny, obowiązkowy i poważnie myśli o mojej córce, choć się nie spotykali wciąż chce z nią być, wciąż kocha. Jest osobą, której mogę powierzyć mój największy skarb. Zgodziłabym się na normalne relacje, spotkania. Córka nie musiałaby uciekać z domu.

Nie jestem jej matką, nie wiem co na pewno zadziała. Ale uważam, że jest szansa.

25

Odp: Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )

ale ja jestem odpowiedzialny, powaznie o niej mysle, pracuje i studiuje. i matka o tym wiedziala i jej to imponowalo. tylko wszystko sie zmienilo gdy preczytala, nazwijmy to po imieniu, o macankach... uwaza ze chodzilo mi tylko o jedno, ze chcialem zbalamucic ich coreczke... tylko ze nie chcialem! nie uprawialismy seksu, razem postanowilismy poczekac z tym az ona bedzie na to gotowa, nawet jesliby bylo trzeba to do slubu! bo tak planowalismy nawet slub... wiem ze to glupie po 5 mies bycia razem. ale juz we dwoje miedzy soba ustalilismy gdzie to bedzie jak bedziemy wygladac czym jechac gdzie zdjecia beda i kiedy to bedzie (jak zda mature). mi na niej naprawde zalezalo. choc byla miedzy nami spora roznica wieku (4 lata) to ani mi ani jej ani jej rodzicom to nie przeszkadzalo... boze a czy to ze 20 letni chlopak czasem zlapie swoja dziewczyne za to czy za tamto i czasem zobaczy ja bez stanika to taki wielki grzech? jej matka wziela slub z jej ojcem jak miala 18 lat jak miala 19 to urodzila im sie moja dziewczyna. Nie wiem.... przeciez nie zrobilem jej nic zlego, nie zgwalcilem, nie uprawialem nawet seksu, nie namawialem, nie zmuszalem. inna sprawa ze po co o takich rzeczach ona pisala w pamietniku? sad w dodatku przeciez ona nie ma 12 lat a 16! sama moze za siebie decydowac, moze nawet uprawiac seks w tym wieku wiec nie wiem dlaczego taka wielka awantura o glupie macanie.... tym bardziej ze nie bylismy razem 2 tyg i od razu tylko po kilku mies znajomosci... naprawde nie chcialem i nie zbalamucilem jej.... chcialbym sprobowac spotykac sie potajemnie pisac z nia chociazby na tym blogu czy przez ta kolezanke... ale ona tego nie chce. chociaz mnie kocha to twierdzi ze to nie ma sensu ze i tak tego nie wytrwamy wiec po co utrudniac sobie zycie... kazala mi poznac kogos innego i o niej zapomniec sad ze z kims innym bedzie mi lepiej i latwiej sad probowalem ja podniesc na duchu pisalem ze wierze ze bedziemy jeszcze razem, ze napewno cos jeszcze wymyslimy, zeby sie nie poddawala. nie wazne ze sam w to nie do konca wierze. ale chcialem w niej zakrzewic jakis promyk nadziei.. a ona: podziwiam twoj optymizm, ja juz w nic nie wierze, po co sie oszukiwac.... jestem juz zalmany... proboje staram sie walczyc nawet chcialem ja rozmieszyc mowiac ze zagralem w lotka i moze jak wygram to przekupie jej matke. i ze wtedy bedziemy razem. ze sa jakies szanse zawsze. ze nie ma co sie poddawac. ale ona sie juz poddala. pogodzila z tym ze nie bedziemy juz razem. chce utrzymywac ze mna kontakt ale tylko chyba przez bloga i tylko taki zeby wiedziec co u mnie, a nie zebyjakos przetrwac ten trudny czas.... ja juz zaczynam sie zalamywac widzac jej postawe. nie pisze jej tego ale sam juz stracilem nadzieje. przed nia gram ze wszystko bedzie jeszcze dobrze ale w srodku az mnie rozrywa bo wiem ze juz nie bedzie niczego sad

26

Odp: Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )

przez te kilka dni od mojego ostatniego posta wszystko sie przewrocilo sad moja byla zaczela mi gadac zebym szukal kogos nowego, potem ze mnie ciagle kocha ale nie chce utrudniac. potem gadalem z jej kolezanka. i dowiedzialem sie ze tak naprawde nic o "igraszkach" "macankach" itp nie pisala i to wcale nie byl powod przez ktory sie matka wcurwila... a powodem bylo to ze kiedys rozmawialismy na temat seksu i sie o to poklocilismy i ona ta klotnie tam zapisala... no tylko ze to bylo na samym poczatku zwiazku, trwalo jeden dzien, po tym sobie wszystko wyjasnilismy ustalilismy ze nie bedziemy do tego na razie dazyc i dopiero potem nastapily nasze najpiekniejsze momenty... i dlatego wlasnie sie rozstalismy! nie dlatego ze uprawialismy seks bo nie uprawialismy tylko ze kiedys o to sie poklocilismy, przez cos o czym kolejnego dnia nie pamietalismy, a po 2 dniach wyjechalismy razem na piekna wycieczke, ten dzien byl naszym najszczesliwszym... no ale ok staram sie matke zrozumiec... no ale probowalem namowic byla do spotkan, zeby chociaz po 15 min nawet 3 razy w tygdoniu. no ale nie! nie ma sensu! bo jak to powiedziala: nie poszlibysmy nawet do kina czy na kregle... w takiej sytuacji duzo wazniejsze wydaje mi sie zwykle pobycie ze soba przytulenie sie popatrzenie sobie w oczy... no nic. zrozumialem ze dalsza walka bylaby nie tylko walka z jej rodzicami na co bylem gotowy, ale walka z nia... tego juz nie chce... i nie widze juz innego wyjscia. poddalem sie... i jestem calkiem zalamany. gdzies tu na forum znalazlem takie zdanie ?Uczucia,tego prawdziwego ktore zdarza sie niestety tylko raz w zyciu w zaden sposob nie wykorzenisz ze swojej duszy,nastepne beda tylko namiastka wielkiej poprzedniej milosci ,akceptowalne ale nie pelne?... nie mam sily juz plakac nawet... poddalem sie sad

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy to już jest koniec nas? (jej matka zakonczyla nasz zwiazek )

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026