netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Gdzie tu leży prawda? Zazdrość? prioryety? Ignorancja...co jest?

8 odpowiedzi3 224 wyświetleniazałożony przez polandek, 02.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Gdzie tu leży prawda? Zazdrość? prioryety? Ignorancja...co jest?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Gdzie tu leży prawda? Zazdrość? prioryety? Ignorancja...co jest?

Moi drodzy.
Piszę to nie jako mięczak, twardziel, ciepła klucha czy ignorant...piszę to jako 27 latek który kocha ale kurcze gubi się pierwszy raz od dawna.
Nie chce wam opowiadać jak to się zaczęło jak to jest raz pięknie, a raz źle. Chciałem posłuchać głosu z zewnątrz. Nieważne kto z was ma  ma racje, chce wysłuchać chętnych którzy  obiektywnie wysłuchają mnie.

Rok temu po 7 latach relacji z dziewczyną rozstaliśmy się. Poznałem bowiem kogoś kto pomógł mi ostatecznie odciąć pępowinę tej 7 letniej relacji ze wzajemnością...Ona po 8 latach zakończyła relacje ze swoim partnerem. Też jej brakowało tego bodźca. Jesteśmy razem od niespełna półtora roku. Od miesiąca mieszkamy razem. Łatwo nie jest. Dotychczas z poprzednią partnerką nie brakowało mi niczego...a wręcz zalewany byłem miłością...i to było skutkiem końca tej relacji. Teraz? spotkam się z nią...indywidualistka, bardzo oszczędna w uczuciach co jest kwestią jej przeżyć (rodzice) na co biorę poprawkę, bardzo inteligentna i mądra dziewczyna. Dzielą nas 2 lata. Mieszkamy w Wawie. Zarabiamy dobrze. Może nie są to wygórowane po 10 tyś zł kwoty na  łebka, ale nie narzekamy. Widzicie...tak jak ja kiedyś dostawałem wszystko ( kwestia uczuć ) tak teraz procentowo ta skala wygląda jak 95%-5%. Ile daje z siebie? W życiu nie dawałem nikomu więcej. I to nie są moje słowa, ale ludzi z zewnątrz, znajomych...W czym więc mam problem? Otóż wiem ile jej daje, i wcale sobie nie wlewam. Ona się przyzwyczaiła do tego i ja to widzę... Dziś rano podczas pisania smsa padła mi komórka. Wziąłem jej tel, zawsze pytam i tym razem też zapytałem. Nie mam tendencji do sprawdzania jej smsów,etc  ale przyznam że kiedyś mi się to zdarzyło. Wiem że w jej pracy jest kolega który dzieli z nią jedno biuro. Wiem że piszą do siebie i traktują się służbowo i jako koledzy z pracy. Znam ta relację. Czy jednak na pewno? Dziś rano pisząc smsa, sprawdziłem wysłanych czy doszło, bo raportów nie ma. Poniżej sms ".................................... :***" którego ona wysłała do niego...kilkanaście kropek i buziak. Wysłany wczoraj w godzinach pracy do kolegi z biurka na przeciw...Wiem że to żenada pisać treśc smsa...ale niehc już tak będzie.Ostatnimi czasy ja nie dostaje w ogóle smsów od niej.On też do niej pisze etc. Widzicie to tylko przykład smsa. Oczywiście chodzi mi jego treść...ale również o to że ona nie widzi w tym nic złego...przesadzam więc? Moi drodzy to nie jest miłe...kiedy widzę ze ona tak pisze...że  zawraca się do niego "zdrobniale"...jeżdżą razem na eventy z pracy...ale o to akurat jestem jakoś dziwnie spokojny...Ja mam dystans... staram się być wyrozumiały, naprawdę ufam. Nie mam tajemnic, moja komórka również leży w pokoju i w każdej chwili ktoś może napisać.Może przeczytać też.  Rożnica jest taka że ja nie prowadzę takich rozmów nie wysyłam takich smsów. Jestem o to spokojny. Wiem że to nie byłoby fair. Chociaż kiedyś robiłem dokładnie tak jak ona...Ale miałem wtedy 18-20 lat. Słuchajcie ciężko mi jest z tego powodu że ona nie widzi w tym nic złego. Rzadko okazuje mi uczucia. Nie każe jej się wieszać mi na szyi, dawać dowodów miłości, nie!...ja rozumiem że Ona ma taką naturę, przyzwyczaiłem się. Chociaż brakuje mi tego czasem zwyczajnie jako facetowi. Jestem człowiekiem. Mowy o ślubie zaręczynach nie ma. Dzieci? Kiedyś może... .. . To kobieta sukcesu. Wiem co mogę od was usłyszeć...ze musimy się dogadać co do priorytetów, że są różnice miedzy nami...ale ja nie o to pytam. To mamy ustalone.Pasuje mi to. Ona mi w tych kwestiach pokazała całkiem inny świat...Czy jestem pod kapciem? Nie wydaje mi się...Ona wie ze ja jestem uparty i mam swoje zdanie...ale wracam do pytania o zazdrość...czy w takiej sytuacji jest ona nieuzasadniona? To nie pozwala mi normalnie egzystować...co z zaufaniem? Ona uważa że ja już jej nie ufam, że co raz więcej rzeczy mi w niej nie pasuje, i inne rzeczy...a ja? Nie powiedziałem jej nic poza tym że nie podoba mi się to że tak robi, mówi, pisze, ja staram się z nią rozmawiać na lajcie wyhcodzić gdzieś...ale ją takie rozmowy męczą i wg niej ja za bardzo "rozkminiam"...kurcze temat rzeka...czy rozumiecie o co mi chodzi?

2

Odp: Gdzie tu leży prawda? Zazdrość? prioryety? Ignorancja...co jest?

Naprawdę nikt nie ma zdania?

3

Odp: Gdzie tu leży prawda? Zazdrość? prioryety? Ignorancja...co jest?
polandek napisał/a:

Dziś rano pisząc smsa, sprawdziłem wysłanych czy doszło, bo raportów nie ma. Poniżej sms ".................................... :***" którego ona wysłała do niego...kilkanaście kropek i buziak. Wysłany wczoraj w godzinach pracy do kolegi z biurka na przeciw...

Wg mnie taki sms zapewne nic nie znaczy. Nie zastanowiło Cię po co miałaby wysyłać sms o treści " :**" do faceta który siedzi naprzeciwko niej w pracy? XD Gdyby miała romans to nigdy takiego smsa by nie wysłała (bo bałaby się że się dowiesz) tylko by do niego podeszła i pocałowała, albo umówiłaby się z nim gdzieś po pracy.
Pewnie to głupi żart .. albo nic nie znaczący gest. Nie znam jej jednak.

Szkoda, że sobie nie ufacie.

4

Odp: Gdzie tu leży prawda? Zazdrość? prioryety? Ignorancja...co jest?

Wiesz... chyba masz racje...ja wiem ze to wina tego że nie dostaje już tego czego kiedyś miałem w nadmiarze...jak małe dziecko któremu mam nie kupi zabawki.Dzięki Alfaalfa...pomagasz.

5

Odp: Gdzie tu leży prawda? Zazdrość? prioryety? Ignorancja...co jest?

Może ten sms znaczył tylko jakiś głupi, hermetyczny żart, który tylko oni i ludzie w ich pracy rozumieją. Np. dostali ochrzan od szefa i komuś coś się wymsnęło, a chcieli sprawdzić czy inni to zauważyli albo coś w tym stylu. Lampka ostrzegawcza Ci się włączyła i dobrze, ale moim zdaniem powinieneś nabrać dystansu do tego wszystkiego.

6

Odp: Gdzie tu leży prawda? Zazdrość? prioryety? Ignorancja...co jest?

Czytałem tę historie i nie miałem tak na prawdę zadania.
Chociaż najważniejsze jest to, że do innego życia jesteś przyzwyczajony. Do kobiety, która widzi w Tobie oparcie, gdzie czułeś się jak "głowa rodziny", gdzie wiedziałeś, że jesteś jej potrzebny. W tym związku jesteś tylko jednym z wielu elementów, na równi z pracą, pieniędzmi, przyjaciółmi i imprezami.
Właściwie to musisz się zastanowić czy takiego życia chcesz i myślę, że już tak na prawdę dochodzisz do wniosków.
Rok, dwa wielkiego biznesu i zaczyna być, aż nad to. W końcu po przepełnionym uczuciami związku też trzeba odreagować, z tym, że później zaczyna to męczyć.
Stąd bierze się zazdrość i brak zaufania. Może warto porozmawiać z partnerką o tym? Ale nie o smsie, tylko o okazywaniu uczuć, o tym, czy tak na prawdę coś do Ciebie czuje i jak wyobraża sobie dalsze życie i związek między Wami. Bo myślę, że w tym tkwi problem, a nie w jednym smsie.

7

Odp: Gdzie tu leży prawda? Zazdrość? prioryety? Ignorancja...co jest?

Ja myślę, że to Ci wcale nie pasuje, jej priorytety. Popadłeś z skrajności w skrajność. Ze związku, którym "rzygałeś tęczą" wpadłeś do zimnego, ograniczonego, wyrachowanego układu. To też nie miejsce dla Ciebie.
Skoro ona taka stanowcza i zorganizowana to po cóż jej był bodziec, żeby zakończyć 8 letni związek? Kobieta sukcesu, która nie umie uwolnić się SAMA ze związku, który jej nie pasuje? Jakieś to dziwne.

Tak jak napisał dziki_znajomy, zaczynasz wariować od braku uczuć, od tego, że dla niej to wszystko nic nie znaczy, że jesteś jednym z wielu elementów.

Na razie dałeś jej się przekonać co do jej priorytetów, ale prędzej czy później wrócisz do swoich i się miniecie, już się mijacie.

8

Odp: Gdzie tu leży prawda? Zazdrość? prioryety? Ignorancja...co jest?

a według mnie, jeśli rzeczywiście jest taką dojrzałą kobietą sukcesu itp., treść tego smsa była co najmniej dziwna.

PS: i według tego co piszesz jesteś pod kapciem tongue

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Gdzie tu leży prawda? Zazdrość? prioryety? Ignorancja...co jest?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026