Witam,
Zaczne od tego że spotykałem się z kobietą z pracy. Wszystko było w jak najlepszym porządku. Częste randki spotkania miłe spędzanie czasu. Doszło do zbliżenia pocałunki przytulania ... . Po pewnym czasie oznajmiła mi ze ma zamiar wyjechać na 5 tygodni do Niemiec, spytała się mnie czy to zakceptuję. Stwierdziłem jasno że tak że będę na nią czekał. Wszystko ok do dzisiaj wczoraj byliśmy na imprezie. Rano zaciekawiony zadzwoniłem do niej zapytać się czy wstała i jak się czuje, mieliśmy się spotkać ale oznajmiła że plany się zmieniły że musi jechać do domu że się nie spotkamy bo ma napięty grafik w weekend i w tygodniu. I że ma nadzieję że nie oczekuję od niej czegokolwiek i co śmieszne abym zajął się własnym życiem .... Jak mam to interpretować ? Mam zamiar do niej sie nie odzywać ani w pracy ani wogóle .... Zastanawiam się jak można komuś coś takiego z dnia na dzień powiedzieć ? Jeszcze 3 dni temu rozmawialiśmy przez telefon i powiedziała że jak wróci to będzie chciała abym jej poświęcił mój czas.