Witam, może tutaj ktoś powie mi coś mądrego. Moje przyjaciółki niestety nie mają pojęcia co mi doradzić.
Otóż ponad rok temu poznałam M, od razu się zaprzyjaźniliśmy. Ułatwił to fakt, że mieszkamy 5 minut od siebie i często wracamy razem z zajęć. Na początku nie czułam do niego nic. Oczywiście widziałam, ze jest atrakcyjny ale kiedy go poznałam miałam chłopaka i nie zwracałam większe uwagi na ego stosunek do mnie. Kiedy na początku marca rozstałam się z chłopakiem i zaczęłam więcej czasu spędzać z M, zauważyłam, że mój stosunek do niego uległ zmianie. Tak jak kiedyś nie mogłam sobie wyobrazić relacji inne niż przyjacielska czy fuck friends tak teraz czuję, że chciałabym mieć go na wyłączność. W większości momentów mam wrażenie, że z jego strony też coś się zmieniło. Czasami kiedy myśli, że nie patrzę czuję jego wzrok na sobie, jest zazdrosny kiedy spotykając się z nim piszę smsy z którymś z kolegów, jeszcze częściej mnie obejmuje. Przekomarza się też więcej niż wcześniej. Raz, kiedy nocował u mnie po imprezie w nocy spaliśmy przytuleni a on wodził ręką po mojej talii, szyi i policzku kiedy myślał, że śpię. W ciągu tamtego weekendu niejednokrotnie brakowało milimetrów do pocałunku ale potem nic takiego już się nie powtórzyło. Jest też w stosunku do mnie wyjątkowo troskliwy, zawsze mówi mi co myśli i zaznacza że wie, ze to co mówi brzmi wrednie ale chodzi mu o to żebym sobie nie narobiła problemu, kiedy raz powiedziałam mu, że boli mnie głowa 5 minut później leżałam na ego łóżku a on przykładał mi zimny kompres do czoła i śpiewał piosenkę. Nie raz słyszałam od niego komplementy w stylu "jesteś od niej ładniejsza", czy generalnie, że jestem ładna ale wiele razy mówił mi też, że powinnam zadbać o siebie i schudnąć trochę z ud. Zauważyłam też, że od jakiegoś czasu przestał mi mówić o dziewczynach co kiedyś było jednym z naszych częstszych tematów. Dodam jeszcze, że chłopak w zeszłym roku był niezłym babiarzem. Co prawda od kiedy bliżej się trzymamy nie miał ani jednej dziewczyny tylko kilka przygodnych ale w te chwili nawet nie ma przygodnych a tylko lubi sobie pogadać, poflirtować. Z drugiej strony zdarza mu się być oschłym albo niemiłym, tak ze prawie go nie poznaję. Jednego dnia kiedy dotarły do nas plotki o tym, że wszyscy myślą, że jesteśmy razem miałam wrażenie, ze unika kontaktu fizycznego ze mną. Kilka razy zdarzyło się mu ze mną nie pożegnać chociaż wiem, że mnie widział ale kiedy tylko mu to powiedziałam od razu się poprawił. Nie chcę ryzykować nasze relacji mówieniem mu o tym co czuję bo wiem, ze on nie angażuje się w związki. a przynajmniej dotychczas się w żaden nie zaangażował. Nie wiem co zrobić. Nie jestem pewna jego uczuć do mnie chociaż w tym punkcie akurat wszyscy mówią, że widać, ze coś jest na rzeczy ale ciągle nie wiem co powinnam z tym zrobić. Najgorszy jest fakt, że nie mogę przestać o nim myśleć i analizować ego zachowań. Kiedy siedzę obok niego i rozmawiamy przytulamy się mam ochotę tak po prostu go pocałować tak jakbym zrobiła to gdybyśmy byli ze sobą. Kiedy siedzimy w kinie w moej głowie ciągle słyszę "złap mnie za rękę, proszę złap mnie za rękę". Kiedy leżę obok niego na łóżku nie mogę przestać myśleć o innych rzeczach, które wolałabym z nim w tym łóżku robić. Od przyjaciółki wiem, ze jakiś czas temu poruszyła ten temat to powiedział jej, że bardzo mu się podobam ale nie chciałby mnie skrzywdzić. Kolejną sprawą jest to, że moi rodzice uwielbiają go i czują, że jestem z nim bezpieczna i z drugiej strony jego rodzice bardzo lubią mnie. Duża cześć znajomych myśli, że jesteśmy razem a kiedy mówię im, ze nie to mówią, że to tylko kwestia czasu.
Czy ktoś potrafi cokolwiek mi doradzić? Byłabym bardzo wdzięczna ponieważ spędza mi to sen z powiek.