netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Blokada w konataktach z mężczyznami

15 odpowiedzi5 522 wyświetleniazałożony przez littlereddress, 21.09.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Blokada w konataktach z mężczyznami

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Blokada w konataktach z mężczyznami

Nie potrafię nawiązać głębszych relacji z żadnym facetem. Mam kolegów z którymi się dobrze dogaduję, ale ciągle unikam sytuacji, gdzie mogłoby być coś więcej. Nie wiem co jest nie tak we mnie... Jak mam sobie pomóc?? sad

2

Odp: Blokada w konataktach z mężczyznami

A możesz sprecyzować swoje odczucia? Czemu unikasz takich sytuacji? Co wtedy czujesz?

3

Odp: Blokada w konataktach z mężczyznami

Po prostu się przełam. Wiem że łatwo mi się pisze, ale jak tego nie zrobisz, to będziesz dalej trwać w martwym punkcie.

4

Odp: Blokada w konataktach z mężczyznami

Czuję jakieś zażenowanie... Nie wiem sama skąd się to bierze. Nie chce już dłużej być sama, ale jednocześnie nie umiem tego przełamać. Moim przyjaciółkom przyszło to tak naturalnie a ja wciąż tkwię w jednym punkcie. Jest mi coraz gorzej bo robię się coraz starsza i wstydzę się tego, że nie mam w ogóle doświadczenia hmm

5

Odp: Blokada w konataktach z mężczyznami

Jakie wydarzenia z przeszłości mają na to wpływ? A może zwykła obawa przed ciążą?

6

Odp: Blokada w konataktach z mężczyznami

A mi się wydaję, że po prostu jeszcze nie przeszedł ten odpowiedni czas, chcesz być już z kimś i może podświadomie na siłę starasz się coś ugrać, a tak się nie da, gdy przyjdzie uczucie to samo pójdzie i nic Cię nie zablokuję, miałam podobnie, było kilku facetów a gdy miało dojść do poważniejszej relacji ja uciekałam, aż w końcu poznałam faceta przy którym nie czułam, że coś muszę, że się czegoś boje, po prostu chciałam i blokada sama puściła. Być może u Ciebie będzie tak samo.

7

Odp: Blokada w konataktach z mężczyznami

Nie mam żadnych przykrych wspomnień z przeszłości więc to odpada. Sama nie wiem, z jednej strony myślę, że kiedyś samo przyjdzie ale kilka lat temu myślałam tak samo. Boję się, że za kilka następnych lat nic się nie zmieni, a nie chciałabym być sama do końca życia i nie chodzi tu o staropanieństwo i tym podobne. Zazdroszczę wszystkim, którzy są w jakichś związkach i przykro mi jak przyjaciółki opowiadają o tym chłopaku czy o tamtym, a ja nigdy nie mam nic do powiedzenia.

8

Odp: Blokada w konataktach z mężczyznami

Zgadzam się  z babieniedogodzisz w zupełności, ale dziwią  mnie twoje, autorko tematu, powody dla których chcesz być w związku. Nic nie piszesz o chęci bliskości, poczuciu bezpieczeństwa, dzieleniu pasji itp, tylko o tym, że nie masz o czym opowiadać koleżankom... W mojej opinii nic samo nie przychodzi, może po prostu spędzaj więcej czasu że znajomymi, nawiązuj nowe znajomości, rozwijaj swoje pasje. Mam jeszcze pytanie, z jakiego powodu czujesz zażenowanie? Odpowiedź na to pytanie chyba będzie rozwiązaniem problemu.

9

Odp: Blokada w konataktach z mężczyznami

Ja nie mówiłam przecież bezpośrednio dlaczego chce być w związku. I to wszystko co napisała forumowiczka nade mną jest powodem do bycia w związku; chcę mieć kogoś na kim zawsze będę mogła polegać, do kogo będę mogła się przytulić, wypłakać i mieć świadomość, że On  mnie zrozumie, bo nie chodzi mi o przyjaźń; na dodatek damską. Tej mam w nadmiarze big_smile I tak się czuję gorsza, jak 'wybryk społeczny'. Chociaż sama wiem, że to jest złe myślenie i nie powinnam się tak czuć to jednak to samo przychodzi.... A jeśli chodzi o moje tzw. zażenowanie to sama nie wiem jak to wytłumaczyć. Po prostu jestem zawstydzona sama swoją osobą, czuję, że jestem jakaś gorsza, że on sobie pomyśli o mnie nie wiadomo co. Głównie chyba coś jest u mnie z tym poczuciem niższości, ale kompletnie nie wiem skąd się to wzięło. I nie mam powodów żeby czuć się gorsza sad

10

Odp: Blokada w konataktach z mężczyznami

Myślę, że nie mając doświadczenia z facetami po prostu się ich wstydzisz, że mogliby Cię oceniać, że źle wypadniesz etc...
A nie będziesz mieć doświadczenia nie próbując,a nie próbujesz bo się ...obawiasz -  taki trochę zamknięty krąg.

Po pierwsze, na co tu już zwróciły uwagę inne osoby, to po co chcesz być w związku.Nie presja powinna Cię motywowac tylko odpowiednia osoba !
To odpowiedni facet otworzy w Twobie pokłady kobiecości. Jak go znajdziesz i nie będziesz się skupiać tym "Co on teraz myśli o mnie.." to wszystko się ułoży.
A zacznij od tego by uświadomić sobie,że jesteś atrakcyjna i przestań chować się w kąt przy facetach albo być ich wieczną "kumpelą" !
I przestań się sama siebie wstydzić ! Kobiety są piękne ! Uważam,że o wiele piękniejsze niż faceci, mamy ładniejszą skórę, włosy, delikatniejsze rysy - poczuj to w sobie !
Jestem całkowcie normalna i uważam,że faceci są super, ale oni nie myslą tyle co my na temat drobiazgów! Niewielu przejmuje się "mięśniem piwnym" , albo tym że drapią nas zarostem - są sobą.
Ty też bądź sobą!

11

Odp: Blokada w konataktach z mężczyznami

littlereddress nie zapytałam wcześniej. Znasz jakiegoś mężczyznę, z którym chciałabyś być?

12

Odp: Blokada w konataktach z mężczyznami

Nie mam....  Ja sobie tego nawet nie potrafie wyobrazić jak to jest z kimś być...

13

Odp: Blokada w konataktach z mężczyznami

Ja tam kobietą nie jestem i raczej nie odgadnę, jakie masz odczucia.


Ja tylko chciałbym zwrócić uwagę na jedną rzecz....


Nie traktuj związku jako coś nie wiadomo innego od relacji koleżeńskiej.

Bo jak dla mnie to ty za dużo ideologii dorabiasz do tego, jak ma wyglądać związek.

Że on musi mieć to i to, że muszę poczuć "to coś" od pierwszego wejrzenia (bardziej mi chodzi o zauroczenie) i takie tam.
Prawda jest taka, że takie coś prawie w ogóle się nie zdarza.
I nie oczekuj od Bozi, że ci się akurat trafi.

Po prostu poznawaj coraz to nowych facetów, umawiaj się z nimi i nie ograniczaj się tylko do jakieś grupy kolegów.

14 Ostatnio edytowany przez SzaraMyszka20 (2012-10-04 12:52:54)

Odp: Blokada w konataktach z mężczyznami
Trancer napisał/a:

Ja tam kobietą nie jestem i raczej nie odgadnę, jakie masz odczucia.


Ja tylko chciałbym zwrócić uwagę na jedną rzecz....


Nie traktuj związku jako coś nie wiadomo innego od relacji koleżeńskiej.

Bo jak dla mnie to ty za dużo ideologii dorabiasz do tego, jak ma wyglądać związek.

Że on musi mieć to i to, że muszę poczuć "to coś" od pierwszego wejrzenia (bardziej mi chodzi o zauroczenie) i takie tam.
Prawda jest taka, że takie coś prawie w ogóle się nie zdarza.
I nie oczekuj od Bozi, że ci się akurat trafi.

Po prostu poznawaj coraz to nowych facetów, umawiaj się z nimi i nie ograniczaj się tylko do jakieś grupy kolegów.

Nie rozumiem...? Związek to NIE koleżeństwo, prawdziwy związek to przyjaźń z dodatkami, partnerstwo, kompromisy.

Ja tam zawsze muszę to coś poczuć, aby wejść w jakąś bliższą relację z facetem. Z tym, że nie należę do szybkich dziewczyn i najpierw muszę poznać faceta dość dobrze aby w ogóle myśleć o  związku. Jak spotkasz faceta dla którego szybciej zabije Ci serducho, sama zachcesz zmienić charakter znajomości;) Uszka do góry.
ps. Zauroczenie o Zdarzyło mi się już dwa razy że patrząc na nowopoznanego faceta, po prostu chciałam go poznać, bo miał w sobie "coś". Jeden był typem faceta misia, w jakich nigdy nie gustuje. Po prostu patrzyliśmy na siebie i uśmiechalismy się jak wariaci. Drugi raz facet akurat w moim typie i sytuacja podobna, miejsce poznania też. Z tym, że ten nie ma na palcu obrączki i zobaczymy co się będzie działo dalej;p

15

Odp: Blokada w konataktach z mężczyznami

Wiem o co Ci chodzi. .. I mogę Ci przysiąc, że nie oczekuję żadnej wielkiej miłości ani nawet zauroczenia po jakimkolwiek kontakcie z facetem. Może z moich postów wywnioskowałeś inaczej( być może za dużo napisałam o tym, że chciałabym w końcu mieć faceta i takie tam....)  Chodzi mi o to, że  często nawet przy kolegach czy w ogóle innych, nawet obcych mężczyznach czuję się nieswojo, czuję się zażenowana, jakby gorsza, myślę o swojej nieudolności itd. Nie wiem skąd się to u mnie bierze, bo tak na prawdę nie czuję się jakimś najgorszym stworzeniem na świecie. Po prostu mam tak z mężczyznami. Z koleżankami i innymi kobietami jakoś nawiązuję normalne znajmości i nawet nie naleze do tych nieśmiałych. W takiej sytuacji nie ma mowy nawet o jakichkolwiek związkach. Nawet o tym nie myślę. Najpierw chciałabym zniszczyć tą swoją 'blokadę' właśnie.

Trancer napisał/a:

Ja tam kobietą nie jestem i raczej nie odgadnę, jakie masz odczucia.


Ja tylko chciałbym zwrócić uwagę na jedną rzecz....


Nie traktuj związku jako coś nie wiadomo innego od relacji koleżeńskiej.

Bo jak dla mnie to ty za dużo ideologii dorabiasz do tego, jak ma wyglądać związek.

Że on musi mieć to i to, że muszę poczuć "to coś" od pierwszego wejrzenia (bardziej mi chodzi o zauroczenie) i takie tam.
Prawda jest taka, że takie coś prawie w ogóle się nie zdarza.
I nie oczekuj od Bozi, że ci się akurat trafi.

Po prostu poznawaj coraz to nowych facetów, umawiaj się z nimi i nie ograniczaj się tylko do jakieś grupy kolegów.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Blokada w konataktach z mężczyznami

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026