Zabił się po nie chciałam z nim dłużej być - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Zabił się po nie chciałam z nim dłużej być

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22 ]

Temat: Zabił się po nie chciałam z nim dłużej być

Ojciec mojego rocznego syna pobił mnie któryś już raz z kolei, więc chciałam odejść od niego, powiedziałam że to koniec i że ma się wyprowadzić. Płakał przepraszał na kolanach, ale naprawdę zawsze tak było, że przepraszał a potem znowu uderzył, wiec postanowiłam ze się z nim nie pogodzę, przyszedł do mnie przepraszał znowu powiedziałam żeby dał mi spokój, ze dziecko możne widywać kiedy chce, mówił ze się powiesi, mówiłam mu żeby nie robił głupot jak kocha syna. wydzwaniał do mnie żebym mu wybaczyła itd, w końcu wyłączyłam telefon, gdy rano włączyłam telefon zadzwoniła do mnie jego matka że się powiesił. nie wiem jak mam teraz żyć jest mi ciężko mam wyrzuty sumienia że się z nim nie pogodziłam, ale z drugiej strony dalej byłoby to samo, ciągle awantury. nie wiem co robić, nie mam siły żyć sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zabił się po nie chciałam z nim dłużej być

nie umiem się pozbierać, cały czas plącze, nie daje już rady, poradźcie proszę co mam robić sad jak dalej żyć z czymś takim ? mam tyle myśli w głowie ze chyba zwariuje

3

Odp: Zabił się po nie chciałam z nim dłużej być

Po pierwsze, to  nie Twoja wina, że ojciec Twego dziecka popełnił samobójstwo.
Po drugie, to  nie Twoja wina, że ojciec Twego dziecka popełnił samobójstwo.
Po trzecie, to  nie Twoja wina, że ojciec Twego dziecka popełnił samobójstwo.
Po ....., to  nie Twoja wina, że ojciec Twego dziecka popełnił samobójstwo.

Ojciec Twego dziecka był osobą stosującą przemoc. Był osobą, która takie swe zachowania powtarzała mimo przeprosin, mimo obietnic zmiany zachowania. Był osobą, która nie dotrzymywała słowa. Jedynym słusznym krokiem jest zakończenie związku z taką osobą. To zrobiłaś. Zrobiłaś to dla swojego, i swego dziecka, dobra.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

4

Odp: Zabił się po nie chciałam z nim dłużej być

Ten człowiek był chory psychicznie. Miał tendencje do agresji, jak i również do autoagresji. Nikt normalny nie zabija się tylko z powodu rozpadu związku. Gdyby nie powiesił się dlatego, że go zostawiłaś, to by się powiesił z innego powodu, prędzej czy później. Nie obwiniaj się, bo nie zrobiłaś nic złego, wręcz przeciwnie, uratowałaś dwa ludzkie życia: Twoje i syna. A wierz mi, nie ma nic gorszego, niż zniszczenie dziecku psychiki przemocą i awanturami.

5 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-09-07 18:54:24)

Odp: Zabił się po nie chciałam z nim dłużej być

Olu, pod żadnym pozorem nie możesz się winić o to co ojciec Twojego dziecka zrobił.
Zrobił tak, bo widocznie był osobą chorą. Miał poważne problemy ze sobą, swoimi emocjami, i całą resztą, a co najgorsze nic z tym nie robił tylko wciąż Cię krzywdził. On mógł to zrobić w każdej chwili...skoro nie był w stanie się opanować. To tylko nieszczęśliwy przypadek, że stało się to teraz, a nie za rok czy dwa, lub wcześniej...
Ty tutaj nie jesteś niczemu winna. Nic nie mogłaś poradzić. Co więcej, nie mogłaś pozwolić na dalsze bicie i rujnowanie własnego życia i życia Twojego dziecka, a nawet ryzykować utrata własnego życia, gdyby jego następnym razem "za bardzo poniosło". B byłaś odpowiedzialną osoba, która myślała nie tylko o sobie, ale i o dobru waszego wspólnego dziecka.
Zrobiłaś to co było jedynym rozsądnym wyjściem...

"Mądrego widać, głupiego słychać."

6

Odp: Zabił się po nie chciałam z nim dłużej być

Bardzo przykre jest to, ze się obwiniasz za to!! przecież Ty nic złego nie zrobiłaś, to nie Twoja wina!! pomogłaś sobie i swojemu dziecku!!! rozstanie było bardzo rozsądnym postąpieniem z Twojej strony.. kto wie jak byłoby dalej.. cierpiałabyś Ty i psychicznie i fizycznie..!! dlatego nie obwiniaj się za to co się stało, chociaż pewno łatwe to nie jest.. a

14.11.2010-moje małe szczęście!
8.01.2014, 8.12.2014 Everything that kills me makes me feel alive.[*] [*]

7

Odp: Zabił się po nie chciałam z nim dłużej być

Dziękuje, znajomi tez mi to tak tłumaczyli, ale ja nie umiem sobie dać z tym rady. Co powiem dziecku kiedy zacznie się pytać o tatę ? Co mam powiedzieć? Ze się powiesił bo mama nie chciała z nim być? W ogóle to nie wiem czy on mi nie chciał zrobić na złość tym ze się powiesił, bo 5 lat temu moja siostra popełniła samobójstwo i wiedział jak cierpiałam. nie wiem czy zrobił to tez pod tym kątem.
Koleżanki mi mówią ze jestem młoda, że poznam kogoś itd, ale kto chciałby ze mną być? Jak ktoś wiedziałby co się u mnie dzieje to uciekłby gdzie pieprz rośnie. Zostałam sama z dzieckiem bez perspektyw na życie, nie wiem jak się pozbierać, jeszcze Ci sąsiedzi i ludzie na ulicy którzy się gapią na mnie sad Nie wytrzymuje. On mi się śnił, ze rozmawiamy przez telefon i mówił do mnie : ile mam jeszcze na Ciebie czekać?
sad

8

Odp: Zabił się po nie chciałam z nim dłużej być

Co powiesz dziecku?
Że jego tata nie żyje. Jeśli będzie dopytywał, to powiesz, że odebrał sobie życie. Że nie znasz powodów tego kroku.

Kto będzie chciał z Tobą być?
A to, że ojciec Twego dziecka popełnił samobójstwo jest jakimś Twym grzechem? Ujmuje Ci czegoś? Na pewno?

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

9 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2012-09-07 19:11:42)

Odp: Zabił się po nie chciałam z nim dłużej być
olka9999 napisał/a:

Dziękuje, znajomi tez mi to tak tłumaczyli, ale ja nie umiem sobie dać z tym rady. Co powiem dziecku kiedy zacznie się pytać o tatę ? Co mam powiedzieć? Ze się powiesił bo mama nie chciała z nim być? W ogóle to nie wiem czy on mi nie chciał zrobić na złość tym ze się powiesił, bo 5 lat temu moja siostra popełniła samobójstwo i wiedział jak cierpiałam. nie wiem czy zrobił to tez pod tym kątem.
Koleżanki mi mówią ze jestem młoda, że poznam kogoś itd, ale kto chciałby ze mną być? Jak ktoś wiedziałby co się u mnie dzieje to uciekłby gdzie pieprz rośnie. Zostałam sama z dzieckiem bez perspektyw na życie, nie wiem jak się pozbierać, jeszcze Ci sąsiedzi i ludzie na ulicy którzy się gapią na mnie sad Nie wytrzymuje. On mi się śnił, ze rozmawiamy przez telefon i mówił do mnie : ile mam jeszcze na Ciebie czekać?
sad

Dziecku powiesz prawdę...że tato był chory, że nie radził sobie z samym sobą, i że nikt nie mógł mu w tym pomóc... ponieważ sam tego nie chciał. Bił Cię, a Ty bałaś się o swoje i jego życie (dziecka), bo nie wiadomo co by było za miesiąc, rok...
Koleżanki mają rację...jesteś młoda, a to że przytrafiło ci się takie nieszczęście, że trafiłaś na agresywnego faceta, który Cię poniżał, bił i chciał Tobie zmarnować życie, to nie Twoja wina. Na świecie na szczęście jest mnóstwo normalnych i szanujących kobiety mężczyzn. Gdy na takiego trafisz, to sama się przekonasz, że nie dość że będzie chciał z Tobą być, to jeszcze nie będzie miało dla niego znaczenie, to co było kiedyś... Sąsiadami i ludźmi się nie przejmuj...niedługo znajda sobie "nową sensacje" ... tak zawsze było jest i będzie...
Jak najwięcej spędzaj czasu ze znajomymi, nie siedź sama i nie rozmyślaj. Domyślam się że nie jest łatwo... to traumatyczne przeżycie... jednak otrząśniesz się... Musisz kochana... pamiętaj że masz dziecko i jemu jesteś potrzebna... żywa i zdrowa...
Musiałaś tak postąpić, ratowałaś swoje i dziecka życie...

Myślę, że pójście do psychologa pomogło by Tobie. Może skontaktuj się z fundacja dla bitych kobiet, tam na pewno podali by Tobie kontakt do odpowiedniej osoby. Możliwe, że sama sobie poradzisz z tym wszystkim, ale uważam, że tak byłoby lepiej dla Ciebie, bo szybsza pomoc złagodzi Twoje obecne cierpienie... a może i pomogą w innych sprawach...

"Mądrego widać, głupiego słychać."

10

Odp: Zabił się po nie chciałam z nim dłużej być

nie wiem już sama, w sumie nawet nie mam ochoty kogoś poznawać czy cokolwiek.  Mam momenty że żałuje że się z nim nie pogodziłam, mógł żyć dalej może poszedłby na jakieś leczenie... nie wiem ! nic nie wiem. Czasu się nie cofnie... niestety. Nie wiem czy moja psychika to wytrzyma. całe moje życie obróciło się o 180stopni, od października miałam być na 3 roku studiów, nie skończę gdyż nie mam z kim zostawić dziecka. Musze znalesc prace, żłobek, nie wiem jak to wszystko ogarnąć.

11

Odp: Zabił się po nie chciałam z nim dłużej być

Mógł żyć... mógł pójść... a równie dobrze następnym razem mógł Cię zabić... bo akurat miałby w ręku coś twardego i uderzyłby nie tam gdzie trzeba...
Nie zadręczaj się...
Zrobiłaś dobrze, a że tak się stało to już nie Twoja wina...

(przeczytaj mój poprzedni post, zedytowałam go)

"Mądrego widać, głupiego słychać."

12

Odp: Zabił się po nie chciałam z nim dłużej być

Dzwoniłam do psychologa kazali mi zadzwonić w listopadzie żeby umówić się na termin bo teraz zapisów nie ma bo za dużo ludzi! masakra jakaś

13

Odp: Zabił się po nie chciałam z nim dłużej być

Olka, ojciec twojego syna był wolnym człowiekiem i dokonał wyboru takiego, jakiego dokonał. Nic nie mogłaś w tej sprawie zrobić. Nie rób sobie wyrzutów, bo to NIE TWOJA WINA!!!!
Jesteś odpowiedzialna za swoje maleńkie dziecko i zrobiłaś dla syna to, co powinnaś zrobić. Zapewniłaś mu spokój. Jesteś dobrą matką. Jego ojciec był dorosłym człowiekiem, sam zdecydował o sobie. Nie ponosimy odpowiedzialności za wybory innych ludzi. Miał różne opcje do wyboru, wybrał śmierć.
Nie przejmuj się ludźmi. Mądrzy Cię rozumieją, a głupimi nie ma co się zajmować.
Synowi powiesz o ojcu wtedy, gdy przyjdzie czas.

14

Odp: Zabił się po nie chciałam z nim dłużej być

chyba zgodzę se z moim przedmówcami , skoro był idiota i nie doceniał tego co miał czyli ciebie i dziecko to chyba nic go nie usprawiedliwia a ty się nie przejmuj bo nie masz czym wiadomo na pewno jest ci teraz ciężko i pewnie długo będziesz się obwiniać ale z czasem si przejdzie i życzę ci żebyś ułożyła sobie życie z jakimś innym facetem który będzie kochał i ciebie i dziecko:) życzę powodzenia

15 Ostatnio edytowany przez cisza to ja (2012-09-08 11:01:42)

Odp: Zabił się po nie chciałam z nim dłużej być

Ja także przyłączę się do przedmówców.
TO  NIE JEST  TWOJA  WINA!
Synek teraz jest mały, więc nie martw się na zapas. Przyjdzie pora, to serce Ci podpowie, co masz powiedzieć.
Nigdy już nie dowiesz się, co tak naprawdę popchnęło Twojego partnera do takiego czynu, więc nie snuj sobie projekcji, co byłoby gdyby......
Być może uratowałaś dwa życia.
Daj sobie czas na ochłonięcie.
Może napiszesz do nieżyjącego list. Taki prawdziwy, w którym zawrzesz swoje przeżycia, cierpienia i to jakie zgotował Tobie życie. Nie pisz w formie wymówki, ale rozmowy i wyłącznie o swoich uczuciach.
Zakończ list, że Jemu wybaczasz, pożegnaj i niech spoczywa w pokoju.
Idź do niego przeczytaj list przy grobie i tam go spal.
To naprawdę przynosi ulgę.
Pozdrawiam.

16

Odp: Zabił się po nie chciałam z nim dłużej być

Olka, pozwól, że i ja dołożę swój komentarz. Moja przyjaciółka - ma dziś 42 lata - 3 lata temu rozwiodła się z mężem, z którym byli razem pół życia. Pił i bił ją, nie od święta, taki był stan na co dzień. Przez jakieś 20 lat. Bił również ich obie córki, które dziś są już dorosłe. Bicie w jego wydaniu to nie było szturchanie, on katował swoją żonę, nie raz wylądowała w szpitalu ze złamaniami, czasem wielokrotnymi, w wielu miejscach na ciele, zęby wypluwała do wanny. A ich młodsza córka, wtedy kilkuletnia, po tym jak tatuś złamał jej palec bo zbyt wolno się ubierała, mówiła, mamusiu nie bądź zła na tatusia, to moja wina. Dlaczego nie odeszła wcześniej od męża? Nie wiem, ja tego do końca nie rozumiem. Ale jak czytam Ciebie dzisiaj, to myślę, że może bała się o niego, że coś sobie zrobi? Takie chore uzależnienie. Tylko powiedz mi teraz, czy na pewno wolałabyś cofnąć czas? Jemu wróciłabyś życie, ale na jakie życie zgodziłabyś się dla siebie i syna? Dbaj teraz o dzieciątko i o siebie, synek potrzebuje Cię silnej i dobrej, spokojnej, czułej. Skup się na sobie i na nim, tamtemu draniowi życia nie wrócisz. Nie rozpamiętuj, ale ratuj Was. I koniecznie znajdź psychologa, to co przeszłaś wymaga pomocy specjalisty, może możesz poszukać jeszcze gdzie indziej? Jestem z Tobą i życzę Ci jak najlepiej. Dużo siły, Dziewczyno.

Trochę się boję... ale chcę spróbować.

17

Odp: Zabił się po nie chciałam z nim dłużej być

Zabił się bo nie miał już kogo bić. To jego wybór nie twój , każdy samobójca odpowiada sam za siebie. Popatrz na to w ten sposób że znów chciał się znęcać nad tobą i uczynić ciebie odpowiedzialną za jego nieszczęście/ śmierć. Nie zadręczaj się, żyj bo taki był twój wybór. Nie pozwól żeby jego wybór zniszczył wolność którą wybrałaś.

18

Odp: Zabił się po nie chciałam z nim dłużej być
grazia22 napisał/a:

Zabił się bo nie miał już kogo bić. To jego wybór nie twój , każdy samobójca odpowiada sam za siebie. Popatrz na to w ten sposób że znów chciał się znęcać nad tobą i uczynić ciebie odpowiedzialną za jego nieszczęście/ śmierć. Nie zadręczaj się, żyj bo taki był twój wybór. Nie pozwól żeby jego wybór zniszczył wolność którą wybrałaś.

Chcialam cos dodac ale Grazia napisala juz wszystko na ten temat.

Bad things are always going to happen in life. People will hurt you. But you can?t use that as an excuse to fail or to hurt someone back. You?ll only hurt yourself.

19

Odp: Zabił się po nie chciałam z nim dłużej być
olka9999 napisał/a:

nie wiem już sama, w sumie nawet nie mam ochoty kogoś poznawać czy cokolwiek.  Mam momenty że żałuje że się z nim nie pogodziłam, mógł żyć dalej może poszedłby na jakieś leczenie... nie wiem ! nic nie wiem. Czasu się nie cofnie... niestety. Nie wiem czy moja psychika to wytrzyma. całe moje życie obróciło się o 180stopni, od października miałam być na 3 roku studiów, nie skończę gdyż nie mam z kim zostawić dziecka. Musze znalesc prace, żłobek, nie wiem jak to wszystko ogarnąć.

Działasz w tej chwili pod wpływem emocji i poczucia winy...TO NIE TWOJA WINA!!!!! Widocznie on nie dorósł do odpowiedzialności i bycia facetem w 1000 procentowym tego słowa znaczeniu...mógł ciebie nie kochać, ale dziecko obarczyć czymś takim?... Uderzył cię' więc niech nie zajmuje twoich myśli a tym bardziej niech to wydarzenie nie wbija cię w poczucie winy a tym samym w fotel. ŻYJ!!! Dla dziecka!!! Kończ studia, a małym niech w tym czasie zajmą się dziadkowie, przyjaciele - to pozwoli ci stanąć na nogi - wiem pomyślisz, że łatwo się doradza, ale czas robi swoje...poprostu wpływa kojąco, ja sama wiem to z własnego doświadczenia, że nie słuchałam rad a tkwiłam w czymś toksycznym i dziś żałuję, że 3 lata wyjęte na marne

Ważne jest, aby poz­wo­lić pew­nym rzeczom odejść. Uwol­nić się od nich. Od­ciąć. Zam­knąć cykl.Nie po­wodu du­my, słabości czy pychy, ale po pros­tu dla­tego, że na coś już nie ma miej­sca w Twoim życiu.Zam­knij drzwi, zmień płytę, pos­przątaj dom, strzep­nij kurz...

20

Odp: Zabił się po nie chciałam z nim dłużej być

Olu bardzo Ci współczuję, wyobrażam sobie jaki ból teraz czujesz.. Ale tak jak mówią poprzedniczki, to nie była Twoja wina!! Bił Ciebie zapewne pod wpływem chwilowego przypływu emocji i tak samo było z powieszeniem- nie pomyślał o konsekwencjach, po prostu chwila moment i bach! Ona mnie nie chce, to się wieszam! On nie był zdrowy, chorował i to od dawna, pomyśl jak wyglądałoby Wasze dalsze życie? Bicie coraz mocniej? Szantaż emocjonalny? Któregoś dnia mógłby tak przyłożyć że zabiłby ciebie albo dziecko..
Ja wiem, że to nie tłumaczy jego śmierci, nic tego nie tłumaczy i ból, który odczuwasz jest normalną reakcją.. Ale naprawde nie możesz się obwiniać.. Ty chciałaś ratować swoje dziecko jak każda kochająca matka! Jeśli nie teraz to innym razem on by to zrobiłby uwierz mi..

21

Odp: Zabił się po nie chciałam z nim dłużej być

Kochana, nie obwiniaj się! Mój Mąż też się powiesił. Jestem sama z dwójką dzieci. Mój Mąż pił, brał psychotropy. Chodził do psychologa, psychiatry.leczył depresję, ale nie przyjmował do wiadomości,że ma problem z alkoholem.Wielokrotnie obrażał mnie, ponizał,ranił słowami, nieraz uderzył. W tym dniu,kiedy się zabił pokłóciliśmy się,ale to nie była jakaś wielka kłótnia.Nie wiem,czemu to zrobił, ostatnio układało nam się nad wyraz dobrze. Jak nigdy!
Piszę to,żeby uświadomić Ci,że jeśli ktoś ma taki zamysł, to zrobi to tak czy siak. Mój Mąż dzień wcześniej pisał mi "KOCHAM CIĘ MIŚKU", tego dnia planowaliśmy wspólny wieczór..I nagle..Znowu się opił i...
TO NIE TWOJA WINA! On myślał wtedy tylko o sobie, nie o Was,nie o swojej rodzinie. To straszna śmierć, strasznie egoistyczna! Jesteś młoda, masz cudownego synka, masz po co żyć, a czy spotkasz kogoś-to jeszcze nie czas o tym myśleć. Na pewno kiedyś pojawi się ktoś na horyzoncie, będziesz ostrożniejsza i rozpoznasz, czy warto...Ale to nie ten czas nie teraz. Pamiętaj, TY ŻYJESZ! I zrób wszystko,żeby Twoje życie i Twojego synka było udane. Dasz radę Kochana, ściskam Cię mocno i przesyłam dużo ciepła!

Posty [ 22 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » Zabił się po nie chciałam z nim dłużej być

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018