Drogie forumowiczki bardzo bym chciała mieć dziecko od dłuższego czasu staramy się o to z partnerem ale nic.Dużo słyszałam o chorobie odzwierzęcej która powoduje u kobiet problemy z zajściem w ciążę.Od dziecinnych lat mam w domu psy.Nawet gdy byłam dzieckiem dowiedziałam się że dziewczynki nie powinny się tak bawić z psami. Co o tym sądzicie?Coraz bardziej myślę że być może to jest powodem.
Podobne tematy
Czy ktoś pomoże?
Aby sprawdzic czy mozesz być chora-wystarczy isc np. do ginekologa i wziasc skierowanie na badanie aby to sprawdaić. koszt badan ok 60zł. Te zarazki sa wyleczalne antybiotykami, a maja duze znaczenie np. sa przyczyna poronień lub uszkodzeń płodu.
A czy jest duża możliwość że jestem chora?U wielu kobiet się to zdarza?
oj cieżko powiedzieć. Ale z tego co czytałam i wiem - tu głównie chodzi o kontakt z kotami a nie z psami-a przedewszystkim kontakt z kocimmi odchodami-np. jak kot jest w domu-lub piaskownica, ziemia itp..do póki nie zrobisz wyników to się nie dowiesz. A co do ciąży, to może się nie wstrzelacie, lub jest jakas inna przyczyna. Jak już wspominałam to jest uleczalne. Nawet jak kobieta zajdzie w ciąże to się to leczy-mniej ale zawsze. Głowa do góry.
6 2012-09-05 12:40:01 Ostatnio edytowany przez Marzena1 (2012-09-05 12:42:17)
Ja od urodzenia miałam pieski w domu,
zaczeło się od jednego, później moja suczka sie "oszczeniła" i szkoda było oddać czy zabić(!) pieska, takiego małego i bezbronnego,
kupiliśmy następnego psa, tym razem na dwór, aczkolwiek jak szczeniak odmroził sobie łapki szkoda mi się zrobiło i wziełam go do domu na zime, zima mineła i trzy psy w domu
bo przecież szkoda bylo wyrzucić na dwór ![]()
później starałam się o dziecko, nie wychodzilo przez prawie rok, a przypomnialo mi się co zawsze dziadek mi mówił jak już bylam nastolatką "nie baw się z psami bo bedziesz bezpłodna".
Ale zbagatelizowałam to, spytałam jednak moją ginekoloszkę a ona powiedziała że to jest 1 przypadek na 100 tak jak świnka u mężczyzn, że coś tam nieuleczone może doprowadzić do niepłodności...
No i jak całkowicie odpusciłam i nie myślałam i nie czytałam na necie różnych bzdur, zaszłam w ciąże, jestem w prawie 7 tc... ![]()
Wiec jak pisze Madzia, możesz zrobić dla pewności badania:)
P.S zapraszamy do kafejki dla staraczek
nadzieja na dziecko-dla wszystkich starających się o dziecko" ![]()
Link netkafejki
http://www.netkobiety.pl/t6596.html
7 2012-09-05 16:56:10 Ostatnio edytowany przez Fascynacja (2012-09-05 16:57:02)
Moja dalsza znajoma miała w domu dużo psów nie wiem czy koty też ale przebywała z nimi dużo czasu później miała właśnie takie problemy że musiała się leczyć aby móc zajść w ciąże i nastąpiło to ale po długim leczeniu i staraniu się.
Marzena1 bardzo dziękuję za zaproszenie na pewno wpadnę.