netkobietyWszystkie działy
Samotność

Samotna 23-latka...

17 odpowiedzi4 955 wyświetleńzałożony przez tulipanek89, 27.08.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotna 23-latka...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1 Ostatnio edytowany przez tulipanek89 (2012-08-27 16:49:41)

Temat: Samotna 23-latka...

Swoją historię opisywałam w innym temacie ale nie chcę tutaj mówić o niej... Pokrótce wygląda to wszystko tak iż 4 miesiące temu bez podania konkretnego powodu po prawie roku związku zostawił mnie chłopak. Zamilkł... Kochał bardzo, zapewniał o tym codziennie ale czy tak było??? Minęła rozpacz, chęć zrobienia wszystkiego, żeby tylko znów być razem.... Zrozumiałam, że nic dla niego tak naprawdę nie znaczyłam.

Od kilku dni czuję się okropnie nie mam na nic ochoty, nic mnie nie cieszy... czuję się po prostu samotna wśród tłumu... Są znajomi, są imprezy, są chętnie bliżej mnie poznać ale ja nie potrafię się zaangażować... robię jakąś tam nadzieje i zwyczajnie przestaje się odzywać. Nie wiem dlaczego tak jest... jakaś blokada czy co?? Nie potrafię sobie poradzić teraz sama ze sobą. Ciągle mam w głowie myśl iż nigdy nie spotkam tej swojej drugiej połowy, że jestem już za stara na miłość... Wszyscy wokół kogoś mają tylko ja wolny strzelec... czy coś ze mną nie tak??

Jak sobie poradzić z tą samotnością,  brakiem bliskiej osoby,  brakiem poczucia, że ktoś mnie kocha bez względu na wszystko?

2

Odp: Samotna 23-latka...

Wiesz.. Na samym początku nie dasz rady na siłę kogoś szukać.. Potrzebujesz czasu.
Wszystko przyjdzie z czasem.
Powtarzam to każdej net kobietce, że wreszcie macie czas zająć się sobą !! zadbajcie o zdrową dietę, idźcie do spa i do masażysty smile
Niech wreszcie wasze ciało i dusza będą rozpieszczane !! Myślicie, że przy mężczyźnie na to wszystko sobie pozwolicie ?? Nie, bo będziecie chciały być z nimi ! Korzystajcie z życia smile pocieszcie się zakupami wink Nowe zimowe kolekcje wchodzą do sklepów big_smile

3

Odp: Samotna 23-latka...

NA początku , choć to może trudne uświadom sobie że są ludzie na tym świecie którzy z powodu miłości cierpią jeszcze bardziej niż ty teraz. I że to nie koniec świata tongue...

A teraz nie masz się już czym martwić, ja też to przechodziłem i ciężko jest od razu stanąć na nogi, tak się po prostu nie da. 23 lata i za stara na miłość ? ja ci mogę powiedzieć że nie znasz dnia ani godziny kiedy kogoś poznasz. Najważniejsze to sobie uświadomić , że w sumie nic się nie stało smile wiem że to głupie ale tak jest.

4

Odp: Samotna 23-latka...

jedna miłość się skończyła wiec pora zrobić miejsce kolejnej może tej właściwej?

5

Odp: Samotna 23-latka...

Zdaję sobie świetnie sprawę z tego, że ludzie cierpią jeszcze bardziej bo czytam tu różnie historie i właśnie to pomogło mi uświadomić sobie, że to co ja przeżyłam to jeszcze nic wielkiego. Miałam złamane serce... ale już się ze wszystkim pogodziłam. Nie mogę powiedzieć, że zapomniałam bo bym skłamała ale wiem, że ten związek miał mnie czegoś nauczyć i nauczył.

Zgodzę się z Tobą, że nie znam dnia ani godziny jak spotkam kogoś kto jakoś roztopi moje zlodowaciałe sreducho. Ale mam takie dni, że wątpię we wszystko a co najgorsze w siebie i swoje możliwości. Wątpię w to, że mogę kogoś na dłużej zainteresować...

Ehhh życie

6

Odp: Samotna 23-latka...
tulipanek89 napisał/a:

Zdaję sobie świetnie sprawę z tego, że ludzie cierpią jeszcze bardziej bo czytam tu różnie historie i właśnie to pomogło mi uświadomić sobie, że to co ja przeżyłam to jeszcze nic wielkiego. Miałam złamane serce... ale już się ze wszystkim pogodziłam. Nie mogę powiedzieć, że zapomniałam bo bym skłamała ale wiem, że ten związek miał mnie czegoś nauczyć i nauczył.

Zgodzę się z Tobą, że nie znam dnia ani godziny jak spotkam kogoś kto jakoś roztopi moje zlodowaciałe sreducho. Ale mam takie dni, że wątpię we wszystko a co najgorsze w siebie i swoje możliwości. Wątpię w to, że mogę kogoś na dłużej zainteresować...

Ehhh życie

Będę cię musiał zmartwić że raczej do końca się tych wątpliwości nie wyzbędziesz do tond aż ktoś się nie pojawi. Ja byłem z kobietą w sumie 6 lat, sam jestem od roku już i dalej we mnie żyje przekonanie że nie będzie ciekawie z miłością kolejną w moim życiu. Boje się że nie będę mógł kogoś pokochać tak ja byłej ... ale nie mówię też że na 100% nikogo nie pokocham.

A wiesz co najbardziej mi się podoba w takim oczekiwaniu ? To że kobieta która ( jeśli mam nadzieje się zjawi ) rozkocha mnie w sobie a ja ją w swojej osobie będzie wspanialsza od byłej smile

7

Odp: Samotna 23-latka...
zmeczony25latek napisał/a:

A wiesz co najbardziej mi się podoba w takim oczekiwaniu ? To że kobieta która ( jeśli mam nadzieje się zjawi ) rozkocha mnie w sobie a ja ją w swojej osobie będzie wspanialsza od byłej smile

Oj te słowa są pięknie ujęte smile Bardzo mi się spodobały smile
Warto kochani mieć pozytywistyczne nastawienie do życia smile nie wiadomo co nam przyniesie dzień jutro smile

8

Odp: Samotna 23-latka...

6 lat mówisz... kurcze nigdy tego nie zrozumiem jak można kogoś zostawić po tylu latach... zapewne wspólnych planach i tylu wspólnych chwilach szczęścia i smutku. Nie wiem może sobie tego nie wyobrażam bo nigdy nikogo nie zostawiłam, nie porzuciłam... po prostu potrafię komuś wytłumaczyć,że nic z tego nie będzie zanim się ta druga osoba zaangażuje. Nie wiążę się z nikim póki nie jestem pewna,że jestem w stanie dać drugiej osobie to czego ona ode mnie oczekuje.
Może ja mam jakieś staroświeckie podejście do miłości, seksu i związków ale nie bawi mnie skakanie z kwiatka na kwiatek i zabawianie się z każdym nowo poznanym facetem.

Chciałabym mieć jednego kochającego. I miałam... dałam z siebie wszystko co najlepsze. Ale teraz wiem,że starałam się za bardzo... Gdzieś kiedyś przeczytałam, że największy błąd jaki kobieta popełnia w związku to właśnie staranie się za dwoje.


Mam podobnie jak Ty zmeczony , że przyszły będzie lepszy i wspanialszy od byłego. I dam mu wszystko bo na 100% będzie na to zasługiwał:P
Kurcze widzę, że powolutku odzyskuje nadzieję.... choć to iskierka ale jest:D

9

Odp: Samotna 23-latka...

A no można bez większych skrupułów smile Trudno życie ...

Nie łam się bo tak naprawdę nic się nie stało smile dotrze to do ciebie za jakiś czas. Pozytywne myślenie, cieszenie się życiem to podstawa. Za pewien czas tak rozpromieniejesz, że ukochany sam do ciebie nawet z za oceanu przybędzie wink

10

Odp: Samotna 23-latka...

tulipanek89 - potrzebujesz trochę czasu. To smutne i przykre co przeżywasz. Tym bardziej żal mi Ciebie, bo po Twoich wypowiedziach widać, że jesteś bardzo wrażliwą osobą. Ale pomyśl o tym w ten sposób, że nie Ty jedna zostalaś porzucona. Każdemu z nas się to zdarzało.

11 Ostatnio edytowany przez różowa_pantera (2012-08-28 10:23:41)

Odp: Samotna 23-latka...

I tak przynajmniej miałaś kogoś bliskiego, kogos z kim łaczyła cię więź. Znajome które miały facetów szybko znajduja sobie kolejnych, tylko ja ciągle sama:(

12

Odp: Samotna 23-latka...

Hej tulipanek! Nie martw się, jesteś bardzo młodziutka. W innych wątkach zobaczysz, że ludzie rozwodzą się, a nawet zaczynają nowe życie około 40-tki, zresztą w małżeńśtwach w tym wieku wszystko zaczyna się sypać. Gdybyś została ze swoim chłopakiem, który Cię nie kochał bardzo, nie szanowaliście się, to wtedy za 15 lat mogłabyś mieć tragedię.

Możesz się martwić, to że pierwszą ciążę zaliczysz w późnym wieku, mówią, że optimum to około 24 roku życia. Ale to chyba zależy od organizmu kobiety.

Co zaś do znalezienia miłości -- może się to zdarzyć w różnym wieku, nie spiesz się. Musisz znaleźć też swoje szczęście poza chlopakami, bo inaczej twój świat ciągle się będzie walił. Musisz mieć własne życie, iść własną drogą. Znajdź chłopaka, który też idzie własną drogą. Potem spróbujecie iść razem. Jak się nie uda to się rozejdziecie, a twoje życie, twoja droga, twoje szczęście będzie trwać nadal.

Odrzucasz teraz chłopaków? Dlaczego? To bez sensu... zakochuj się, spotykajcie się, idź na randkę, na seks. Zobaczysz jak Wam będzie. Jak będzie źle, to się rozejdziecie. Postaw tak sprawę od początku -- "Adasiu! Chcę się z Tobą spotykać, ale nie chcę się zbytnio angażować. Pochodzimy ze sobą parę miesięcy, a potem zobaczymy jak nam będzie, ale nic sobie Adasiu nie obiecuj, bo ja już zostałam kiedyś skrzywdzona przez chłopaka, więc ty teraz musisz uznać moje zasady, moje szczęście. Jeśli mnie kochasz, to uszanujesz i oboje będziemy szczęśliwi.".

13

Odp: Samotna 23-latka...

Nic na siłe nie rób:) daj sobie czas, jesteś bardzo młoda jeszcze

14 Ostatnio edytowany przez tulipanek89 (2012-08-28 13:27:04)

Odp: Samotna 23-latka...

Dziękuje wam wszystkim za słowa otuchy... właśnie tego potrzebowałam.
Mam swoje życie, mam jeszcze rok studiów i znajomych na których mogę liczyć w każdej sytuacji choć większość ma już swoje połówki i coraz mniej czasu dla mnie ale taka jest już kolej rzeczy. Staram się wypełniać sobie jakoś czas, uprawiam sport - rowerek.

Tylko właśnie straciłam przez ten związek wiarę w siebie samą, Zaraz po rozstaniu będą na fali spotykałam się z jakimiś chłopakami ale jedno spotkanie i ja już odpuszczałam bo kochałam byłego. Teraz się uwolniłam z tego chorego uczucia... Ale widzę, że nadal nie potrafię się otworzyć przed nikim nowym tak do końca. Tak jak piszecie musi chyba upłynąć więcej czasu, żebym na nowo pokochała samą siebie i uświadomiła sobie,że on nie był wart mojej miłości, że to nie on mi jest pisany... skoro tak mnie oszukał i potraktował.

Kręci się teraz koło mnie pewien chłopak, fakt nieco młodszy ma 19 lat... zaprosiłam go na wesele, chętnie się zgodził. Zobaczymy... może dzięki niemu uda mi się nabrać wiary w siebie. Może to właśnie on ma mi uświadomić, że jestem warta kogoś kto pokocha mnie taką jaka jestem.

Miłego popołudnia

15

Odp: Samotna 23-latka...

Zabiłaś mnie tym tekstem o byciu za starą.... big_smile

Słyszałam, że konkubiny cesarza Chin rekrutowano w wieku 13-15 lat, a jak miały 25 lat wyrzucano je z pałacu bo było za stare. Ale wiesz od średniowiecza to już trochę minęło, teraz żyjemy jakoś tak o połowę dłużej. big_smile

16

Odp: Samotna 23-latka...

Bardzo dobrze cię rozumiem <tulipanek89>.

17

Odp: Samotna 23-latka...

Wiem,że 23 lata to nie koniec świata ale jak patrzę na ta wszystkie zakochane 20 latki to mam wrażenie, że ze mną jest chyba coś nie tak. Ciągle tylko słyszę, że ktoś z kimś jest 5 czy 6 lat... dlaczego ja nie spotkałam jeszcze nikogo kto by chciał dzielić ze mną życie??
Czy ja mam na twarzy wypisane, że zostawił i oszukiwał mnie jeden głupek... sad

Wiem, że ludzie mają gorzej. Związki się rozpadają nawet wtedy gdy są już dzieci... dlaczego życie nie jest łatwiejsze?? Dlaczego nie każdy jest jednakowo szczęśliwy??

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotna 23-latka...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026