netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

prosze o rady..pomoc ...zakochana mezatka...zakochan od ponad roku

5 odpowiedzi4 266 wyświetleńzałożony przez mojsekret, 26.08.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » prosze o rady..pomoc ...zakochana mezatka...zakochan od ponad roku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: prosze o rady..pomoc ...zakochana mezatka...zakochan od ponad roku

to juz nie zauroczenie to walka z samym sobą
ja w takiej euforii jestem juz ponad rok,zakochana czasami szczesliwa,dlaczego czasami...??bo czasami tez mecza mnie wyrzuty sumienia
mam 42 lata tez 20 lat po slubie dwoch wspanailych synow...(moglam bym pisac jak bylo mi zle dlugo ale po co na cos sie godzilam z wyboru)=
tylko maz nie ten,tzn nie kocham go od lat,moze nawet nigdy nie kochalam ...nigdy tez nie czulam tego co czuje dzis,,,stan w ktorym rozumiem co to jest milosc i jak duzo mozna zrobic dla drugiej osoby..
wiem ze to jest odwzajemnione bo nie raz mialam tego dowody....nie raz,spedzilam juz z moja miloscia duzo chwil i tych zwyczajnych z problemami i tych sielankowych
wiem ze jest moja miloscia zyciowa..na dobre i na złe

ale...
co ja mam powiedziec dzieciom??/ze matka sie zakochala? ze matka tez jest kobieta  a nie tylko matka?
nie zrozumieja mnie tylko potepia...
maz byl dla mnie zawsze tyranem..upokazal mnie i zle traktowal,bylam i jestem wyrobnikiem domowym ,nie mam wsparcia z jego strony....
nie wiem co robic....czy poswiecic sie dla dzieci z czystej logiki czy tez przezyc zycie zgodnie ze soba..w milosci w szczesciu....ale egoistycznie
wystapilam o rozwod,maz twierdzi ze mnie kocha i chc walczyc o rodzine,nie przyszedl na pierwsza sprawe ....nie chce juz meza,nie chce juz takiego zycia skoro dotknelam lepszego....
ale na dzieciach zalezy mi bardzo,boje sie slow krytyki z ich ust....

prosze o rady..byc moze wspomoga moje myslenia...wiem ze rozne sa doswiadczenia...

2

Odp: prosze o rady..pomoc ...zakochana mezatka...zakochan od ponad roku

Nie wiesz, jak zareaguja dzieci. One duzo widza, na ogol duzo wiecej, niz myslimy. Skoro po latach tyranii mezowskiej masz sznanse na zdrowy zwiazek, moze warto sprobowac? A z drugiej strony, co jak maz sie obudzi i zrozumie, ze jestes miloscia jego zycia? Moim zdaniem masz wspaniala okazje przywrocic normalnosc w swoim zyciu: albo zdrowy nowy zwiazek, albo uleczony stary. Wszystko zalezy od ciebie. A dzieci?... Sa juz dorosle, zaraz odejda z domu, a ty zostaniesz...

3 Ostatnio edytowany przez Cherry_Berry (2012-08-27 00:25:10)

Odp: prosze o rady..pomoc ...zakochana mezatka...zakochan od ponad roku

Dzieci jak rozumiem są już prawie dorosłe, więc chyba zaznały już uczucia do osoby płci odmiennej i wiedzą co to takiego. Myślę, że powinnaś z nimi porozmawiać o tej sytuacji, wyjaśnić dlaczego chcesz rozwodu i zapytać co one o tym sądzą, bez udziału męża, żeby nie wywierał presji i mogły zdobyć się na szczerość. Tylko bez kłamstw, powiedz, że kochasz innego, że nie jesteś szczęśliwa w małżeństwie, ale bez zbytniego zagłębiania się w szczegóły kiełkującego związku z nowym mężczyzną. Rozmowa jest zawsze dobrym pomysłem. Warto zapewnić, że kochasz dzieci niezależnie od wszystkiego i że to nie ich wina i że zawsze będą mogły na ciebie liczyć. Przecież nie masz chyba zamiaru zrywać z nimi kontaktu?  no i gdzie zamieszkają po rozwodzie, bo to też ważne. Faktem jest, że prędzej czy później dzieci zaczną studiować albo założą własne rodziny i zostaniesz sama z mężem. Czy jesteś na to gotowa?
Pytasz co zrobić, ale składając pozew o rozwód chyba już podjęłaś decyzję.

Dodam, że moi rodzice się rozwiedli, już dawno, w każdym razie dziękuję Bogu, że tak się stało, bo mój ojciec to emocjonalny terrorysta. A bez niego znacznie mi lepiej smile

4

Odp: prosze o rady..pomoc ...zakochana mezatka...zakochan od ponad roku

Witaj mojsekret.

Może parę pytań dla jasności sprawy:
- w jakim wieku są Twoje dzieci?
- jakiego stanu jest Twoja miłość (kawaler, rozwiedziony, czy żonaty)?
- czy ten mężczyzna ma dzieci?

O rozwód już wystąpiłaś, ale czy rodzina (dzieci) o tym nie wiedzą? Przecież jest już po pierwszej sprawie.
Trochę, że tak powiem zaczęłaś od zadka. Najpierw wniosłaś o rozwód, a dopiero teraz martwisz się o reakcję dzieci.
Czemu wcześniej z nimi nie  porozmawiałaś - teraz, to już się dokonało...i jest po "ptokach".

Pozdrawiam.

5

Odp: prosze o rady..pomoc ...zakochana mezatka...zakochan od ponad roku

Dobrze zrobiłaś. Jeśli mąż nie widział, że Ci z nim źle, to dupek bosy i jego mi nie żal. A synowie... Cóż, odejdą wkrótce i lepiej żeby zobaczyli jaki jest koniec chamskiego traktowania Kobiety.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » prosze o rady..pomoc ...zakochana mezatka...zakochan od ponad roku

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026