netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Ojciec powiedział, że sobie nie dam rady na studiach

9 odpowiedzi3 893 wyświetleniazałożony przez maryna240, 25.08.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Ojciec powiedział, że sobie nie dam rady na studiach

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: Ojciec powiedział, że sobie nie dam rady na studiach

Cześć. Zacznę od początku...wczoraj rodzice poprosili mnie, bym przywiozła ich z imprezy (ok 15 km).  Ojciec powiedział mi, że będzie dzwonił o około 22 -23. Jest godzina 23:30 telefon dzwoni. Nie mogłam odebrać jakaś "niedozwolona operacja" i nie miałam nic na koncie, siostra też . Więc po nich nie pojechałam. Wrócili w nocy, nie wchodzili głównym wejściem, bo klucz był w wewnątrz. Odczuwałam wyrzuty sumienia, myślałam, że może żle robię, zle zrobiłam. Rano zaczęłą się jazda... Piłam herbatę a ojciec wparował do pokoju i sie mnie pytał dlaczego nie odebrałam jego "5 telefonów". Niby co miałam mu powiedzieć, że "operacja niedozwolona"? Uznałam, że to bez sensu, a on ciągnął dalej, że jeżeli mam coś na swoje usprawiedliwienie to bardzo dobrze dla mnie, jeżeli nie to bardzo zle dla mnie. Przyszła matka i zaczęła się na mnie drzeć, że obie z siostrą jesteśmy podłe, że jesteśmy "mongołami". Spytała się mnie czemu nie odebrałam telefonów, to jej powiedziałam że operacja niedozwolona, to ona do mnie żebym sobie mózg zoperowała. Dorzucę jeszcze, że mam bardzo zły kontakt z ojcem. Stanął w kuchni i zaczął drzeć na mnie japę ( a ma recital i to spory) że gdy on był młody i mieszkał ze starymi to ojciec go wk... a "matka mniej" i że się wyprowadził, postawił dom na środku pola i ma spokój. Oznajmił również, że ja moge zrobić to samo, że nie musimy się razem męczyć i denerwować, że mogę spakować walizki i zrobić wypad. Oczywiście mu jest to obojętne, czy tu mieszkam czy nie. On uważa, że jestem w jego domu i na jego warunkach. Matka go poparła, wiele razy mi mówiła " masz 20 lat, idz sobie do pracy i wyp....na stancje . Ojciec z dumą powiedział, że mu to lotto i ze on sobie poradzi a ja?! Dodał również , że " masz 20 lat w tym roku idziesz na studia i sobie nie dasz rady" I to boli najbardziej, że sobie nie dam rady. Może i wyrastam na 100% zakompleksionego nieudacznika pod garnuszkiem rodziców... Na studia idę na germanistykę (dziennie) na politechnikę koszalińską (ktoś chodził?) dlatego, że z niemieckiego miałam 6 i bardzo lubię ten język, a nie z braku laku jak większość chodzi dla papierka albo dlatego,ze nie muszą samodzielnie się utrzymywać. Mojej siostrze ojciec też powiedział, że sobie nie poradzi na studiach, a sam jest po zawodówce, a zachowuje się jakby miał doktorat i czarodziejską kulę w której widzi przyszłość. Pytanie do Was netkobietki i faceci, w jaki sposób wyprowadzaliście się na "swoje", podczas studiów, czy po? Co było dla was najtrudniejsze i czy rzeczywiście lepiej jest mieszkać na swoim ale i samodzielnie sie utrzymywać, i do jakiego wieku mieszkanie z rodzicami to nieudacznictwo? Pytam, bo momentami już nie wytrzymuję w domu, moja matka jest wredna jak 150, ojciec się drze ..ciągłe wyzwiska i kłótnie, bywają momenty w których jest spokojnie jak ojciec jest za granicą, ale np atmosfera w domu podczas świat jest nie do zniesienie, mama mówi , że to stypa...

2

Odp: Ojciec powiedział, że sobie nie dam rady na studiach
James napisał/a:

np atmosfera w domu podczas świat jest nie do zniesienie, mama mówi , że to stypa...

a czyja to wina że takie święta?chyba nie dzieci (czyli was)
wydaje mi sie że ojciec gada ci że sobie nie dasz rady,bo sam skończył tylko zawodówkę i to go chyba boli
najlepiej byłoby iść i do pracy i wynająć coś, ale jak planujesz studia dzienne to raczej nie pogodzisz  ze sobą pracy i nauki

3

Odp: Ojciec powiedział, że sobie nie dam rady na studiach

sorki w ramce miało być maryna240 napisała:)

4

Odp: Ojciec powiedział, że sobie nie dam rady na studiach

Też miałem w domu różne sytuację. Skończyły się jak poszedłem na studia smile.
A słowami ojca się nie przejmuj. Bo niby mając 6 na koniec roku jak mogłabyś sobie nie poradzić? Zamiast się przejmować, udowodnij mu, że nie ma racji smile.

5 Ostatnio edytowany przez nika29 (2012-08-25 21:07:04)

Odp: Ojciec powiedział, że sobie nie dam rady na studiach

nerwy to zły doradca...
rodzice też potrafią zrobić krzywdę swoim słowem...
studia jak studia, liczy się poziom człowieka, bo magister tez może być głąbem...
ojciec nie ma prawa mówić, że masz zrobić wypad z domu, bo ma obowiązek utrzymywać cię do końca edukacji
poza tym co mam mówić, chamstwo i tyle
sama go wielokrotnie doświadczyłam, wiesz mój stary nawet mnie xxxxem w buzię uderzył i mówił takie rzeczy, że facetów nie znosiłam długo, długo, że na jeden krzyk reagowałam taką paniką że rzucałam po kuchni jabłkami, pomidorami, naczyniami, przerazili się i nie krzyczą, teraz widzę że żałują ale dopiero wtedy gdy starość pochyliła ich czoła, dodała pokory im, a mnie mądrości, gdy widzą troskę o nich to żałują złych słów, a uwierz mi że słyszałam dużo gorsze niż ty, pamiętałam nawet ślady po pasie i kablu, ja się nie skarżę, takie wtedy w komunie było wychowanie, matka twierdzi że za dużo nerwów, że za dużo obowiązków, że nie dawała rady, przynajmniej żałowała, ojciec nie mówił, ale widziałam jego spojrzenie. cóż...
kiedyś będzie żałował słów. dorosłych kobiet się nie wyzywa. zamiast reagować krzykiem było zademonstrowac komórkę, pokazać ze czekalas do 23 powiedziec ze sie martwisz. ja bym ewentualnie czekala na ich powrót żeby nie było awantury. i żeby na drugi raz doładowali ci konto przed wyjściem, bo może być tak że sytuacja się powtórzy.
ostatnio mnie 30latkę uciszali, bo były wiadomości, zapytałam całkiem szczerze: czy 30 procent twojego zycia(mam 2 rodzenstwa) jest duzo mniej ważne niz jakis pajac w telewizji?
uslyszalam, ze jest wazniejszy.
ja wroce do tych słow. i ich nei zapomne. to smutne tylko, ze ty o kogos sie martwisz i widzisz, ze BOG Telewizor jest wazniejszy.

6

Odp: Ojciec powiedział, że sobie nie dam rady na studiach

Mnie tez matka przepowiedziala ze zostane stara panna big_smile
Juz 3 lata po slubie jestem big_smile
Przejmowac sie nie przejelam bo czemu mialy by na mnie robic wrazenie klatwy zakompleksionej malej osobki?

7

Odp: Ojciec powiedział, że sobie nie dam rady na studiach

Maryna, najlepsze co możesz zrobić to powiedzieć sobie "ja wam pokażę". W myślach, bo po co prowokować kolejną awanturę? Da się, wszystko się da, jeśli tylko ma się odpowiednio dużo zawziętości.

Mi rodzice mówili, że się nie dostanę na studia (wagary to był mój ulubiony przedmiot w liceum). "Ja wam pokażę" i jakoś na wszystkie 3 uczelnie gdzie złożyłam papiery mnie przyjęli. Więc zaczęło się, że jestem egoistka, bo ich nie stać na moje utrzymanie, bo mam młodsze rodzeństwo i takie blabla. "Ja wam pokażę" i pojechałam szukać pracy. No i przez pierwszy rok kursowałam między uczelnią (studia dzienne), McDonald's (popołudniowe zmiany do 24:00) i akademikiem. Czasem nie wiedziałam jak się nazywam ze zmęczenia ale od rodziców nie wzięłam nawet złotówki. Z czasem jest łatwiej, bo człowiek dostrzega inne możliwości. Więc już na drugim roku pracowałam w weekendy jako hostessa a w tygodniu tylko studia. Możliwości jest dużo, a Ty na germanistyce będziesz mogła zarabiać też znajomością języka. Najważniejsze to nie poddawać się bez walki. Bo wcale nie taki diabeł straszny. Tylko nie możesz wierzyć w to, że jesteś nieudacznikiem. Nieudacznikiem będziesz wtedy, kiedy w słowa swoich rodziców uwierzysz.

8

Odp: Ojciec powiedział, że sobie nie dam rady na studiach

Witam wszystkich. Mam wrażenie jakbym cofnęłam się o10 lat jak czytałam tą historię. Pisałaś że idziesz na dzienne studia to Ci będzie ciężko pogodzić jakąkolwiek pracę ze studiami, a szkoda bo radziłabym Ci wyprowadzić się od toksycznych rodziców, ja tego nie zrobiłam nie wiem teraz dlaczego i męczyłam się przeważnie z moją mamą przez najfajniejsze lata mojego życia. Też słyszałam nieraz różnego rodzaju obelgi w stylu ty k...wo, paniusiu zaj.... nie wiem skąd jej się to brało. Dodam że jestem jedynaczką a ci są podobno rozpieszczani. Nie miałam nigdy z jej strony poczucia bezpieczeństwa. hipochondryczką jest straszną, zawsze stosowała wobec mnie szantaż emocjonalny, że jest chora a ja tego nie rozumiem, nie można było spokojnie porozmawiać bo zaraz jak coś nie po nosku to darcie, wyciąganie rąk do bicia. Nie wiem może nie powinnam tak pisać bo to moja mama, ale jakby nią nie była to bym nie chciała jej w ogóle znać, taki ma wredny charakter. Teraz już nie mieszkam z rodzicami, jestem mężatką i nadal nie potrafię się z nią dogadać bo są wieczne krzyki robi ze mnie głupią 31 letnią dziewczynkę która nie potrafi sama o sobie decydować nie nawidzę tego... Przepraszam ze piszę w tej chwili o swoich problemach ale jest mi lżej no to wracając do ciebie to zrób wszystko żeby rodzicom udowodnić że dasz radę na studiach i nie jesteś od nich zależna. Bo takie relacje wyniszczają, może jakbym się za studenckich czasów odcięła nie traktowała by mnie tak.

9

Odp: Ojciec powiedział, że sobie nie dam rady na studiach

nie wiem dlaczego rodzice tak się zachowują, a potem żądają pomocy na starość?

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Ojciec powiedział, że sobie nie dam rady na studiach

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026