Zauważyłem pewną ciekawą rzecz. Kiedy mijam kobietę przechodzącą w towarzystwie mężczyzny koło mnie i zdarzy mi się, że się jej przyjrzę, bardzo często kobieta natychmiast chwyta dłoń partnera, obejmuje go, uśmiecha się do niego przymilnie lub wręcz rzuca mu się na szyję, czy też całuje (albo wariant pakietowy ? wszystko, co wymieniłem, po kolei).
Czy to po to, by od razu pękło mi serce i bym załamał się pod ciężarem porażki poniesionej jeszcze przed pojęciem ataku? ![]()
Rozmawiałem na ten temat ze znajomymi, wielu również to zauważyło. Uprzedzając ewentualne domysły - nie mam zwyczaju nachalnie się gapić i nie o takie sytuacje mi chodzi.
Najbardziej oczywistą interpretację takiego gestu pewnie każdy zna.
Ale może Netkobiety mają na ten temat coś ciekawego do powiedzenia?
Pozdrawiam serdecznie ![]()