netkobietyWszystkie działy
Psychologia

specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

62 odpowiedzi13 184 wyświetleniazałożony przez Wojciech Imielski, 24.08.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 63 ]

1

Temat: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

Zauważyłem pewną ciekawą rzecz. Kiedy mijam kobietę przechodzącą w towarzystwie mężczyzny koło mnie i zdarzy mi się, że się jej przyjrzę, bardzo często kobieta natychmiast chwyta dłoń partnera, obejmuje go, uśmiecha się do niego przymilnie lub wręcz rzuca mu się na szyję, czy też całuje (albo wariant pakietowy ? wszystko, co wymieniłem, po kolei).

Czy to po to, by od razu pękło mi serce i bym załamał się pod ciężarem porażki poniesionej jeszcze przed pojęciem ataku? smile

Rozmawiałem na ten temat ze znajomymi, wielu również to zauważyło. Uprzedzając ewentualne domysły - nie mam zwyczaju nachalnie się gapić i nie o takie sytuacje mi chodzi.

Najbardziej oczywistą interpretację takiego gestu pewnie każdy zna.

Ale może Netkobiety mają na ten temat coś ciekawego do powiedzenia?

Pozdrawiam serdecznie smile

2

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

To jest reakcja obronna. Ja tak mam. Boję się przed krzywdą jaką ktoś obcy może mi wyrządzić. Taki odruch bezwarunkowy. Wiesz, że gdy obok Ciebie jest ktoś blisko to nic Ci nie grozi. smile Takie jest moje zdanie:)

3

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

A może to po prostu sygnał: jestem zajęta i żeby mnie zdobyć musisz sie trochę postarać ??? smile

4

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

Albo "jestem zajęta i nawet nie próbuj" smile

5

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

No właśnie.

A jednak, proszę powiedzieć, czy może być tak - "jestem zajęta, musisz się bardziej postarać"? yikes

Jeśli tak, dobrze wiedzieć, gdyby mi kiedyś kobieta się na szyję znienacka rzucała...

Przewrotne te baby, zawsze wiedziałem...

smile:):)

6

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

Ja napiszę może coś oczywistego, czego nie trzeba pisać.

Przedstawiona sytuacja kojarzy mi się z następującym scenariuszem.

Kobieta idzie u boku swojego mężczyzny, nagle zauważa spojrzenie, zainteresowanie ze storny innego faceta mijającego ich na ulicy. Prawdopodobnie podoba jej się to, że zyskała  zainteresowanie nieznajomego, sprawiło jej to przyjemność, a zarazem poczuła, że ta "radość" jest niestosowna  bo przecież jest zajęta i nie powinna aż tak reagować na zainteresowanie innych, zatem aby zderukować napięcie,  zaznacza swoję "przynależność" do swojego partnera poprzez czułe i nieco teatralne gesty względem niego. To sygnał dla nieznajomego, że jest zajęta i on nie ma u niej szans, jak również wzmacnia tym gestem swoją lojalność wobec partnera pomimo pokus z zewnątrz.

"Najbardziej oczywistą interpretację takiego gestu pewnie każdy zna."
Czy to jest ta najbardziej oczywista interpretacja?

7

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

Ja Wam opowiem podobną sytuację, różni się drobnym szczegółem, mianowicie kiedy mój facet wyłapie takie spojrzenie skierowane na mnie to on reaguje i natychmiast chwyta mnie za rękę, obejmuje, całuje (pakietowo się nie zdażyło wink ). Kiedyś zapytałam go wprost: "co ty Seba? zaznaczasz swój teren?" big_smile odpowiedział : "a niech mi zazdrości że to ja ciebie mam". A ja mam uciechę, że ktoś raczył zwrócić na mnie uwagę big_smile

8

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie
enya napisał/a:

"Najbardziej oczywistą interpretację takiego gestu pewnie każdy zna."
Czy to jest ta najbardziej oczywista interpretacja?

Hmmm, w zasadzie tak, bo ja (i nie tylko ja) to tak odbieram, ale bardzo dziękuję za wypowiedź.

9

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie
enya napisał/a:

Ja napiszę może coś oczywistego, czego nie trzeba pisać.

Przedstawiona sytuacja kojarzy mi się z następującym scenariuszem.

Kobieta idzie u boku swojego mężczyzny, nagle zauważa spojrzenie, zainteresowanie ze storny innego faceta mijającego ich na ulicy. Prawdopodobnie podoba jej się to, że zyskała  zainteresowanie nieznajomego, sprawiło jej to przyjemność, a zarazem poczuła, że ta "radość" jest niestosowna  bo przecież jest zajęta i nie powinna aż tak reagować na zainteresowanie innych, zatem aby zderukować napięcie,  zaznacza swoję "przynależność" do swojego partnera poprzez czułe i nieco teatralne gesty względem niego. To sygnał dla nieznajomego, że jest zajęta i on nie ma u niej szans, jak również wzmacnia tym gestem swoją lojalność wobec partnera pomimo pokus z zewnątrz.

"Najbardziej oczywistą interpretację takiego gestu pewnie każdy zna."
Czy to jest ta najbardziej oczywista interpretacja?

Tez mi sie tak wydaje.

10

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

dokladnie zgadzam sie z  emy     ale kazdej kobiecie sie to podoba

11 Ostatnio edytowany przez ObecnaOrchidea (2012-08-24 20:51:56)

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

Ja się tam zawsze rozglądam dookoła, a kiedy mijam z chłopakiem mężczyznę, bądź mężczyzn, których On chyba może uznać za zagrożenie (ale tylko wg siebie, dla mnie nikt nie ma przy nim szans), wtedy sam przytula mnie mocno i całuje, albo złapie za tyłek tak żeby widzieli, żeby pokazać im że jestem jego i powiem szerze że zawsze śmieję się z tego, ale bardzo mi się to podoba wink

12

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

zgadzam się z enya ale nie zawsze i nie w każdym przypadku musi tak być, życie nie kręci się tylko wokół Twoich spojrzeń Wojciechu ;-p

13 Ostatnio edytowany przez Kobra99 (2012-08-24 22:11:41)

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

A mi opisana sytuacja wydaje się komiczna smile. Idę z facetem, ktoś inny zwróci na mnie uwagę, a ja zaczynam momentalnie odstawiać cyrki smile. Nie mam widocznie takiej wyobraźni, żeby wymyślać sobie jakieś scenariusze, dlaczego ktoś się na mnie spojrzał i co z tym natychmiast powinnam zrobić. Zazwyczaj, kiedy mam taka sytuacje, ze ktoś dłużej mi się przygląda, to pytam faceta, czy się nie pobrudziłam wink

14

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

W stałym związku nie jestem ale jeśli idę ulicą z facetem z którym aktualnie się spotykam ( bo nie mogę takich mężczyzn nazywać "partnerami" czy "towarzyszami życia") i widzę spojrzenie i uśmiech innych mężczyzn to odwzajemniam się tym samym smile Nie uważam aby zwykły uśmiech czy spojrzenie było przesadnym kuszeniem lub powodem do zazdrości. Nigdy do głowy nie przyszłoby mi aby chwytać chłopaka z którym jestem , za rękę lub całować - po pierwsze nie lubię okazywać czułości publicznie, po drugie...w jakim celu? Lubię ludzi - uśmiecham się do nich, jak widzę przystojnego mężczyznę to spoglądam - nie będę udawać, że jestem niewidoma.

15

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

Pani Gosiu, jest Pani super smile

16

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie
agnieta1987 napisał/a:

dokladnie zgadzam sie z  emy     ale kazdej kobiecie sie to podoba

Nie każdej.

17

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

Dziękuję bardzo i serdecznie się do Pana uśmiecham smile

Wojciech Imielski napisał/a:

Pani Gosiu, jest Pani super smile

18

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

To ja jakaś dziwna jestem. Kiedy wyczuwam zainteresowanie innego faceta to od swojego się odsuwam smile

19

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie
vinnga napisał/a:

To ja jakaś dziwna jestem. Kiedy wyczuwam zainteresowanie innego faceta to od swojego się odsuwam smile

Ja jeszcze gorzej big_smile

20

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

Ogólnie temat dziwny, gdyż ja osobiście nie zauważyłam aby kobiety się tak zachowywały... (rzucały się na szyje, jakoś nagle szczególnie okazywały czułości).  Ale ja nie jestem facetem robiącym tego typu obserwacje, i co najwyżej mogę się wypowiedzieć, jak to wygląda z mojej strony jako kobiety przechadzającej się ze swoim mężczyzną i napotykającą na spojrzenie innego.

W takiej sytuacji zazwyczaj myśłę sobie, że fajnie się podobać. Fajnie być atrakcyjną. Może czasem zastanawia mnie dlaczego koleś widząc, że jestem zajęta mimo to jawnie okazuje zainteresowanie. Jednak z tego powodu nie rzucam się na swojego faceta w namiętnych uściskach. Po prostu idę... Uśmiecham się do siebie...

Wcześniej przedstawiłam jedynie interpretację sytuacji, gdzie takie wytłumaczenie zdaje się być najbardziej oczywiste.

Szukając innych wyjasniej, myślę, że kobieta może się tak zachowywać bo np. ma bardzo zazdrosnego faceta, którego chce uspokoić, upewnić go, że nie ma powodów do zdenerwowania bo dla niej liczy się tylko on.

21

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

W ogóle kobiety często myślą że jak mężczyzna patrzy na nie (zerknie przechodząc) i uśmiechnie się, to zaraz podrywa. Sama kiedyś tak miałam, ale ja przykładowo idąc lubię uśmiechać się do ludzi, ogólnie idę uśmiechnięta jeżeli akurat nie mam cięższego dnia. A teraz idąc ulicą i widząc jak mężczyzna patrzy w moją stronę, jedyne co myślę to "o facet patrzy" i idę dalej bo tak prawdę mówiąc dziennie będziemy napotykać dziesiątki takich uśmiechów moje drogie Net-kobietki i nie starczyłoby nam siły na rzucanie się na szyję swojego mężczyzny przy każdym z nich wink

22

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie
enya napisał/a:

Ogólnie temat dziwny, gdyż ja osobiście nie zauważyłam aby kobiety się tak zachowywały...

No wie Pani co...? Każdy temat jest dobry, jeśli inspiruje smile


vinnga napisał/a:

To ja jakaś dziwna jestem. Kiedy wyczuwam zainteresowanie innego faceta to od swojego się odsuwam smile

A to ciekawe, mogłaby Pani rozwinąć...

23

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

Zgadzam się z tym co napisała Enya.

Gdy jakiś mężczyzna się mi przypatruje to owszem jest to mile, ale z drugiej strony chce pokazać że moj partner jest dla mnie najważniejszy. I może nie to że od razu się rzucam mu na szyje, ale mocniej łapię za rękę czy coś w tym stylu.

24

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie
Wojciech Imielski napisał/a:
vinnga napisał/a:

To ja jakaś dziwna jestem. Kiedy wyczuwam zainteresowanie innego faceta to od swojego się odsuwam smile

A to ciekawe, mogłaby Pani rozwinąć...

Hmmm, sama musiałam się nad tym głębiej zastanowić smile I wymyśliłam, że kiedy wyczuwam zainteresowanie innego mężczyzny (akurat będąc w obecności mojego osobistego) to jakoś podświadomie czuję, że jest to nie na miejscu. A ponieważ takie zainteresowanie zazwyczaj mi się podoba i często w jakiś sposób podejmuję grę zaczepną to głupio w tym samym czasie kurczowo ściskać własnego faceta smile

A BabaOsiadła napisała, że ona jeszcze bardziej... Babo, co Ty robisz?

25

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

Ja NIENAWIDZĘ, jak ktoś się na mnie gapi, więc reaguję jak napakowany dresiarz i syczę coś w stylu: "A w mordę chcesz?", a idący ze mną mąż płonie ze wstydu.

26

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie
BabaOsiadła napisał/a:

Ja NIENAWIDZĘ, jak ktoś się na mnie gapi, więc reaguję jak napakowany dresiarz i syczę coś w stylu: "A w mordę chcesz?", a idący ze mną mąż płonie ze wstydu.

Hahaha, w najśmielszych wyobrażeniach nie spodziewałam się, że jest możliwa taka reakcja smile

27

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

Mam nadzieję, że to żart smile Nie ma nic gorszego niż taka agresja bo to trzeba hmmm...leczyć. Reakcja nieadekwatna do sytuacji - ale tak jak napisałam; liczę BaboOsiadła, że to był żart.

BabaOsiadła napisał/a:

Ja NIENAWIDZĘ, jak ktoś się na mnie gapi, więc reaguję jak napakowany dresiarz i syczę coś w stylu: "A w mordę chcesz?", a idący ze mną mąż płonie ze wstydu.

28

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

Bardzo lubię kiedy mężczyźni spoglądają na mnie ponieważ to znaczy, że nadal jestem atrakcyjna.
Nigdy by mi nie przyszło do głowy by rzucać się na swojego męża w momencie kiedy inny facet na mnie patrzy... Tosz to szok!!! smile

29 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2012-08-26 00:05:10)

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

Nie rozumiem czegoś takiego jak "odruch obronny".
nie rozumiem także zachowania kobiet jakie opisałeś.
Jeśli ktoś się do mnie uśmiecha,uśmiecham się także.
Dla mnie jest to czyste przesłanie że się komuś podobam, jestem atrakcyjna.
Nie ma w tym nic złego.

Nie wyobrażam sobie odwrotnej sytuacji jaka opisałeś...idziesz ze swoją dziewczyną, uśmiecham się do Ciebie,spoglądam, a Ty się wieszasz na jej ramieniu,hyc ja na rączki,1000 buziaków i przyspieszasz kroku...toż to śmieszne...

BabaOsiadła napisał/a:

Ja NIENAWIDZĘ, jak ktoś się na mnie gapi, więc reaguję jak napakowany dresiarz i syczę coś w stylu: "A w mordę chcesz?", a idący ze mną mąż płonie ze wstydu.

Więc nie wychodz z domu. Albo nalep sobie na czole tabliczke "ZAKAZ SPOGLĄDANIA.".

30

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

Wydaje mi się, że to taka reakcja obronna człowieka. Ale w zasadzie, ja chyba tak nie mam. To nic dziwnego takie spoglądanie.

31

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

Nie jestem facetem ale nigdy czegoś takiego nie widziałam i sama też tak nie mam:).
Jaka to może być reakcja obronna,na litość boską? Przecież to TYLKO spojrzenie- nie atak.A patrzeć facet może nie tylko bo mu się kobieta podoba ale na przykład bo:

rozmazała się i wygląda przekomicznie

nie zauważyła,że piersi( lub pierś) wyskoczyły zza dekoltu:)

ma wyjątkowo przezroczyste ubranie:)

coś w jej fizjonomii jest przyciągającego uwagę - niekoniecznie pięknego

Z drugiej strony kobiety,które piszą,że tak mają i że to obrona to jak się bronią gdy samotnie idą ulicą i spojrzy na nie obcy mężczyzna? Pokazują obrączkę czy pierścionek zaręczynowy? A może machają aktem ślubu?
Spojrzenie nie oznacza,że facet chce od razu uderzyć w konkury i takie rzucanie się na szyję partnerowi wygląda przekomicznie. A jeszcze komiczniej z punktu widzenia patrzącego mężczyzny na pewno:)Bo on dokładnie wie dlaczego popatrzył- może z któregoś z czterech wymienionych powodów:)

32

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

Dla mnie normalną reakcją na czyjeś spojrzenie czy uśmiech jest odwzajemnienie tego samego.
Jakoś nie bardzo kumam, dlaczego kobiety miałyby w takiej sytuacji odstawiać jakieś cyrki.
Opisana sytuacja może chyba tylko dotyczyć tych pań, które nie mogą sobie poradzić z "nieczystymi" spojrzeniami innych mężczyzn, skoro należą do innego. Albo tych, które mają jakieś durne wyobrażenia, że takie przelotne spojrzenie może coś głębszego znaczyć.

A przecież to tylko spojrzenie, jakaś interakcja. Ja tam lubię, jak ludzie się patrzą czy uśmiechają. Wolę takich niż tych, którzy gapią się pod swoje nogi i walą do przodu zachowując się, jakby nikogo w koło nie było.

33

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie
Wojciech Imielski napisał/a:

Ale może Netkobiety mają na ten temat coś ciekawego do powiedzenia?

A mam smile Ja zawsze jestem zadowolona, że ktoś na mnie zerknął, przeważnie odwzajemniam to szczerym uśmiechem, nie widzę powodu, aby kurczowo dopadać towarzysza mojej podróży. Przecież to takie przyjemne gdy ktoś czasem się uśmiechnie smile

34

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie
gosia_91 napisał/a:

Mam nadzieję, że to żart smile Nie ma nic gorszego niż taka agresja bo to trzeba hmmm...leczyć. Reakcja nieadekwatna do sytuacji - ale tak jak napisałam; liczę BaboOsiadła, że to był żart.

BabaOsiadła napisał/a:

Ja NIENAWIDZĘ, jak ktoś się na mnie gapi, więc reaguję jak napakowany dresiarz i syczę coś w stylu: "A w mordę chcesz?", a idący ze mną mąż płonie ze wstydu.

Eeee tam od razu tak dosadnie...
Baba Osiadła nie jest agresywna. Ona po prostu asertywnie reaguje na glupie spojrzenia  big_smile  Niech facet wie ze porywa sie na Mt Everest a nie na Sniezke

35

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

Zastanawiam się czasem, czy nadejdzie kiedyś taki moment, że asertywność przestanie się ludziom kojarzyć z agresją, z którą nie ma nic wspólnego.
Jeśli "A w mordę chcesz?" jest asertywne, to ja natychmiast oddam dyplom...

smile

36

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie
Wojciech Imielski napisał/a:

Zastanawiam się czasem, czy nadejdzie kiedyś taki moment, że asertywność przestanie się ludziom kojarzyć z agresją, z którą nie ma nic wspólnego.
Jeśli "A w mordę chcesz?" jest asertywne, to ja natychmiast oddam dyplom...

smile

Ano zdarza sie smile
Wiele osob ma dyplomy ktorych miec nie powinni big_smile

37

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

Co się zdarza ano?

38

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie
enya napisał/a:

Ja napiszę może coś oczywistego, czego nie trzeba pisać.

Przedstawiona sytuacja kojarzy mi się z następującym scenariuszem.

Kobieta idzie u boku swojego mężczyzny, nagle zauważa spojrzenie, zainteresowanie ze storny innego faceta mijającego ich na ulicy. Prawdopodobnie podoba jej się to, że zyskała  zainteresowanie nieznajomego, sprawiło jej to przyjemność, a zarazem poczuła, że ta "radość" jest niestosowna  bo przecież jest zajęta i nie powinna aż tak reagować na zainteresowanie innych, zatem aby zderukować napięcie,  zaznacza swoję "przynależność" do swojego partnera poprzez czułe i nieco teatralne gesty względem niego. To sygnał dla nieznajomego, że jest zajęta i on nie ma u niej szans, jak również wzmacnia tym gestem swoją lojalność wobec partnera pomimo pokus z zewnątrz.

"Najbardziej oczywistą interpretację takiego gestu pewnie każdy zna."
Czy to jest ta najbardziej oczywista interpretacja?

mi się wydaje, że o to tu chodzi ja się zawszę cieszę jak jakiś obcy facet się za mną na ulicy ogląda, w końcu jestem kobietą lubię być w centrum uwagi mężczyzn. Mam wtedy poczucie własnej atrakcyjności. Z racji tego, że jestem mężatką i nie wypada mi się tak cieszyć, bo mam męża pod bokiem, może też to widzi, robię ten sam gest.Łapię go za rękę, żeby czuł, że jest dla mnie najważniejszy, a facetowi, kory na mnie spojrzał daje do zrozumienia" to jest mój mężczyzna", Ale w duszy cieczy mnie to, że się podobam innym mężczyznom, może to próżne....

39

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie
jutrzenka31 napisał/a:

Z racji tego, że jestem mężatką i nie wypada mi się tak cieszyć, bo mam męża pod bokiem,

Tego to ja nie kumam. Mężatce nie wypada się cieszyć, że się komuś podoba oprócz męża? A dlaczegóż ?

Osobiście nigdy nie zauważyłam takiej reakcji kobiet. Jeżeli tak jest, to jestem tym zdziwiona.

Jeżeli zauważam męskie spojrzenie to w żaden sposób nie reaguję, bez względu na to czy jest ze mną mój mąż czy nie.
Z reguły jest to dla mnie miłe i tyle (chyba, że spojrzenie jest "obleśne", wtedy nie jest mi miło, ale nadal nie reaguję).

Jeżeli w takiej sytuacji jest ze mną mój mąż i zauważy czyjeś zainteresowane spojrzenie to zawsze wtedy powie do mnie coś miłego związanego z moim wyglądem.

40 Ostatnio edytowany przez jutrzenka31 (2012-09-01 08:54:20)

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

chodziło mi tu o mojego męża nie jest chorobliwie zazdrosny, ale jakby zauważył, że się uśmiecham, mógłby pomyśleć, że facet mi się podoba i z nim flirtuje. Tu już działa moja wyobraźnia.;P. Przez te sekundy w których ktoś nas mija nic takiego nie miałoby miejsca, ale by mogło mieć. Nie chodzi o bycie mężatką czy nie mężatką tylko bycie w związku. Z drugiej strony masz rację jak mąż zauważy takie zainteresowanie innych facetów moją osobą to jest dla mnie na plus, bo wie że jego kobieta podoba się też innym czyli niezła z niej babka.

41

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie
Wojciech Imielski napisał/a:

Co się zdarza ano?

. Nikt tu nie wątpi jeżeli chodzi oTwoje kwalifikacje zawodowe. Czy ktoś ma wątpliwości?

42

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie
Wojciech Imielski napisał/a:

Zastanawiam się czasem, czy nadejdzie kiedyś taki moment, że asertywność przestanie się ludziom kojarzyć z agresją, z którą nie ma nic wspólnego.
Jeśli "A w mordę chcesz?" jest asertywne, to ja natychmiast oddam dyplom...

smile

A po co?
Przecież tak wygodniej. Całkiem jak z tym odwiecznym pytaniem :"dlaczego ON się nie zmieni?" (a po chorobę ma się zmieniać, jak mu tak wygodnie!)
Toż ładniej brzmi: "jestem asertywna" niż "jestem chamska". I nie do BabyOsiadłej piję - do  codziennie obserwowanego (nawet na placu zabaw dla dzieci!) zjawiska.
Odpowiedź brzmi: jeśli nadejdzie taki moment, to nieprędko...

43 Ostatnio edytowany przez jutrzenka31 (2012-09-01 11:32:18)

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

Ja z kolei nie lubię takich reakcji ludzi, co się gapisz, w mordę chcesz" to takie prostackie i niekulturalne. Co mam iść i  broń Boże nie spojrzeć na nikogo, żeby nie narazić się. Skąd w ludziach tyle nienawiści, cóż takiego strasznego jest w tym, że ktoś na nas spojrzał i się uśmiechnął. Takie chamskie zachowanie nie ma nic wspólnego z asertywnością tak mi się przynajmniej wydaje.

44

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

Uważam, że jeśli ktoś na nas zerknie i wyśle nam uśmiech to powinniśmy się czuć miło. Oczywiście dopóki ten wzrok i uśmiech to nic nachalnego smile

45

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

No dobrze, spieszę uspokoić osoby zatroskane o moje zdrowie psychiczne big_smile Nie reaguję tak, jak opisałam, na miłe spojrzenia i spontaniczne uśmiechy. Natomiast reaguję tak na obleśne gapienie się na mój biust, na obelżywe oblizywanie ust podczas omiatania mej sylwetki wzrokiem, na gwizdy i tym podobne prostackie zachowania. Ja sobie po prostu tego nie życzę, a wszystko zależy od tego, JAK ten tytułowy mężczyzna na nas spogląda. Wiem, jaka jestem i naprawdę nie muszę się dowartościowywać za pomocą cudzego wzroku, nie lubię być również traktowana jak bydło na targu, oceniane i komentowane. I, doprawdy, nie pojmuję podejścia "lubię być kobietą/jestem prawdziwą kobietą i chcę się podobać"...

46

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

Ja pojmuję, ale intryguje mnie niezmiernie Pani pseudonim. Skąd on się wziął? smile

47

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

Z bycia karierowiczką i podróżniczką, która spotkała idealnego mężczyznę, porzuciła dla niego wiele rzeczy i czerpie obecnie przyjemność z bycia w jednym miejscu, podtykania ukochanemu przysmaków i wychowywaniu dziecka smile

48

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie
Wojciech Imielski napisał/a:

Zauważyłem pewną ciekawą rzecz. Kiedy mijam kobietę przechodzącą w towarzystwie mężczyzny koło mnie i zdarzy mi się, że się jej przyjrzę, bardzo często kobieta natychmiast chwyta dłoń partnera, obejmuje go, uśmiecha się do niego przymilnie lub wręcz rzuca mu się na szyję, czy też całuje (albo wariant pakietowy ? wszystko, co wymieniłem, po kolei).

Facetem nie jestem i badań spojrzeniami nad ludzkością nie prowadzę ;-), ale opisaną reakcję widziałam kilka razy w odpowiedzi na damskie spojrzenia rzucane w kierunku partnera.

Zgadzam się za to w zupełności z tym co napisała gosia_91

gosia_91 napisał/a:

... i widzę spojrzenie i uśmiech innych mężczyzn to odwzajemniam się tym samym  Nie uważam aby zwykły uśmiech czy spojrzenie było przesadnym kuszeniem lub powodem do zazdrości. Nigdy do głowy nie przyszłoby mi aby chwytać chłopaka z którym jestem , za rękę lub całować ... Lubię ludzi - uśmiecham się do nich, jak widzę przystojnego mężczyznę to spoglądam - nie będę udawać, że jestem niewidoma.

49

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie
BabaOsiadła napisał/a:

Z bycia karierowiczką i podróżniczką, która spotkała idealnego mężczyznę, porzuciła dla niego wiele rzeczy i czerpie obecnie przyjemność z bycia w jednym miejscu, podtykania ukochanemu przysmaków i wychowywaniu dziecka smile

Rety, proszę powiedzieć, jak długo trwa już ta niespotykana idylla? Czy dłużej, niż pół roku??? :0

50

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie
Wojciech Imielski napisał/a:

Rety, proszę powiedzieć, jak długo trwa już ta niespotykana idylla? Czy dłużej, niż pół roku??? :0

Robi Pan off-topic, Panie Wojtku smile

51

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

Fakt, przepraszam bardzo, ale tak mnie zafrapowało, że aż mnie poniosło...

52

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie
Wojciech Imielski napisał/a:

Zauważyłem pewną ciekawą rzecz. Kiedy mijam kobietę przechodzącą w towarzystwie mężczyzny koło mnie i zdarzy mi się, że się jej przyjrzę, bardzo często kobieta natychmiast chwyta dłoń partnera, obejmuje go, uśmiecha się do niego przymilnie lub wręcz rzuca mu się na szyję, czy też całuje (albo wariant pakietowy ? wszystko, co wymieniłem, po kolei).

Moim skromnym zdaniem to może wynikać z rodzaju takiego spojrzenia oraz osoby która patrzy. Chodzi mi o to, że mężczyźni, zwłaszcza atrakcyjni, potrafią wzrokiem "rozebrać" kobietę. Ona pod takim spojrzeniem traci grunt pod stopami i aż musi się podeprzeć o coś aby nie upaść... a że ramię partnera jest akurat obok to tylko przypadek, że właśnie jego łapie za rękę.. smile

A serio : wiele kobiet tkwi w toksycznych związkach. Wg mnie kobiety wolą w ten sposób uniknąć kłótni i wymówek po powrocie do domu.

53

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie
Wojciech Imielski napisał/a:
BabaOsiadła napisał/a:

Z bycia karierowiczką i podróżniczką, która spotkała idealnego mężczyznę, porzuciła dla niego wiele rzeczy i czerpie obecnie przyjemność z bycia w jednym miejscu, podtykania ukochanemu przysmaków i wychowywaniu dziecka smile

Rety, proszę powiedzieć, jak długo trwa już ta niespotykana idylla? Czy dłużej, niż pół roku??? :0

Tak, o wiele dłużej, panie Wojciechu smile

54

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

No dziękuję bardzo smile

To może teraz z drugiej strony.

Miałem na studiach kolegę - Janusza (kolegów miałem więcej! ale akurat o tym jednym chcę napisać). Ojciec Janusza był Azerem i temu faktowi Janusz zawdzięczał dość niezwykły typ urody. Poza tym, że wyglądał oryginalnie (smagła cera, ciemne oczy, włosy tak czarne, że aż granatowe itd.) był zwyczajnie przystojny - szczupły, wysoki i zawsze bardzo zadbany. Nadążał za wszelkimi trendami, interesował się wieloma sprawami, był inteligentny, obyty, towarzyski i wygadany. Słowem - marzenie niejednej dziewczyny, choć wiadomo, że to zawsze rzecz gustu.

Kiedy, bywało, szedłem z nim przez Kraków, skręcałem się czasem ze śmiechu (i trochę z zazdrości...) widząc, jak na Niego patrzą przechodzące dziewczyny. Niejedna, idąc z facetem za rękę, patrzyła na mojego Kolegę z jakąś taką psią pokorą (to taka mina, jaką, jak pamiętam, przybierała suka moich rodziców, cocker spaniel, kiedy ktoś na nią wrzeszczał. Coś pomiędzy smutkiem, pomieszaniem, zawstydzeniem i wyrzutem jednocześnie). Co zabawne, Janusz, zajęty zwykle jakimś wywodem lub opowieścią, zupełnie na to nie reagował (wydaje mi się, że nawet tego nie zauważał, ale może się mylę).

Pozdrawiam serdecznie, Januszu, jeśli to przeczytasz smile Mam nadzieję, że cieszysz się dziś równie dużym powodzeniem, i to w każdej dziedzinie życia smile

55

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie
Wojciech Imielski napisał/a:

Kiedy, bywało, szedłem z nim przez Kraków, skręcałem się czasem ze śmiechu (i trochę z zazdrości...) widząc, jak na Niego patrzą przechodzące dziewczyny. Niejedna, idąc z facetem za rękę, patrzyła na mojego Kolegę z jakąś taką psią pokorą

Ło matko! To chyba jakieś niedowartościowane.
Ja się zawsze obejrzę za przystojnym facetem (podobnie jak za ładną dziewczyną), nawet jak jestem z mężem (czasem razem komplementujemy między sobą czyjś wygląd), ale psie spojrzenie?

56

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

No widzi Pani. A gdyby moja kobieta oglądała się za facetami, to bym jej chętnie głowę przekręcił na stałe, tak, żeby już nie musiała się oglądać smile A niektórym to nie przeszkadza.

Ależ różnorodność - i dobrze, tak ma właśnie być, moim zdaniem.

57

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie
Wojciech Imielski napisał/a:

No widzi Pani. A gdyby moja kobieta oglądała się za facetami, to bym jej chętnie głowę przekręcił na stałe, tak, żeby już nie musiała się oglądać smile A niektórym to nie przeszkadza.

Ależ różnorodność - i dobrze, tak ma właśnie być, moim zdaniem.

Można też wydłubać jej oczy - taka rada na przyszłość ...

58

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie
sierpniowa napisał/a:
Wojciech Imielski napisał/a:

No widzi Pani. A gdyby moja kobieta oglądała się za facetami, to bym jej chętnie głowę przekręcił na stałe, tak, żeby już nie musiała się oglądać smile A niektórym to nie przeszkadza.

Ależ różnorodność - i dobrze, tak ma właśnie być, moim zdaniem.

Można też wydłubać jej oczy - taka rada na przyszłość ...

A nie łatwiej zamknąć ją w domu i dać bana na wyjścia?

Zdrowy człowiek, bez względu na płeć, jak widzi kogoś/coś interesującego (ciekawego, niezwykłego, ładnego) to się patrzy. Ja nie rozumiem, co w tym złego/dziwnego?

59

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie
dorota.f napisał/a:
sierpniowa napisał/a:
Wojciech Imielski napisał/a:

No widzi Pani. A gdyby moja kobieta oglądała się za facetami, to bym jej chętnie głowę przekręcił na stałe, tak, żeby już nie musiała się oglądać smile A niektórym to nie przeszkadza.

Ależ różnorodność - i dobrze, tak ma właśnie być, moim zdaniem.

Można też wydłubać jej oczy - taka rada na przyszłość ...

A nie łatwiej zamknąć ją w domu i dać bana na wyjścia?

Zdrowy człowiek, bez względu na płeć, jak widzi kogoś/coś interesującego (ciekawego, niezwykłego, ładnego) to się patrzy. Ja nie rozumiem, co w tym złego/dziwnego?

Obawiam się, że trzeba mieć dość niskią samoocenę i czuć się w związku bardzo niepewnie żeby przejmować się przelotnymi spojrzeniami, którymi nasz partner/partnerka raczy ludzi mijanych na ulicy.

60

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

Takie "psie spojrzenie" jakoś nie kojarzy mi się z reakcją na kogoś atrakcyjnego? Może kolega wzbudzał zachwyt i jednocześnie zmieszanie u kobiet z  powodu swojej egzotyczności, która sama w sobie była intrygujaca i zdumiewająca, co wcale nie musi oznaczać atrakcyjna.

Czyli mógł być dla nich  zbyt "inny" do całkowitej akceptacji, jednak przyciągający uwagę, ekscytujący, może nawet "piękny",  swoją odmiennością jednak wzbudzający zdziwienie i niechęć aż do lekkiej zadumy, z nutą tęsknoty za czymś pełnym pasji i fascynacji.

61

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

Ale się niektórzy wczuwają jak piszą o tej sytuacji, może one patrzyły takim psim wzrokiem, bo żal im było że takie piękności chodzą po świecie a one już zajęte, to taka frustracja, jest w zasięgu ręki a nie można mieć. smile

62

Odp: specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie
jutrzenka31 napisał/a:

Ale się niektórzy wczuwają jak piszą o tej sytuacji, może one patrzyły takim psim wzrokiem, bo żal im było że takie piękności chodzą po świecie a one już zajęte, to taka frustracja, jest w zasięgu ręki a nie można mieć. smile

To chyba najtrafniejsze wytłumaczenie tej sytuacji choć to "psie spojrzenie"to chyba lekka przesada. Też miałem kilka razy okazje obserwować reakcje młodych dziewczyn za widok przestojnych facetów  wink
Wracając do poprzedniej sprawy z okazywaniem "uczuć" swojemu partnerowi kiedy widzi się na sobie spojrzenie obcego faceta to nie zauważyłem tego chyba nigdy. Za to nie raz widziałem kiedy kobieta zauważyła spojrzenie innej kobiety na swoim facecie wink
Wtedy często jest chwytanie za rękę czy buziak czyli pokazanie- on jest mój ... wink

Posty [ 63 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » specyficzna kobieca reakcja na spojrzenie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026